Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Interwencje, akcje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia











Aktualności 2013








31.12.2020
Życzenia Noworoczne
Życzenia Noworoczne





24.12.2020
Boże Narodzenie
Boże Narodzenie





27.12.2020
Toni
Toni
Toni
TONI – siedmioletni rasowy i rodowodowy king charles spaniel przywieziony do naszej fundacji; jego los jest tragiczny tak jak straszne są losy wielu psów z hodowli i pseudohodowli, gdzie żądza zysku odbiera tym handlarzom żywym towarem wszystkie ludzie odruchy. Urodzony 2.01.2020 r. Sprzedany przez hodowcę (zajestrowanego w ZK) jako dwuletni pies do pseudohodowli na samca rozrodowego. Ostatni raz szczepiony jeszcze przez hodowcę. Babsko, które go kupiło przez wszystkie lata nie zaszczepiło psa ani razu; domniemywać także można, że przez 5 lat psa nie widział weterynarz. TONI (bo takie ma imię w rodowodzie) jest dziedzicznie obciążony dysplazją (- po dysplastycznych obojgu rodzicach. Całe swoje życie spędził w kenelu we własnych odchodach, śmieciach i moczu i zapładniał, zapładniał, bo handlara prowadzi „ „psi byznes”. Kiedy choroby spowodowały, że nie nadawał się już na rozpłodowca – handlara pozbyła się go „upłynniając pierwszej naiwnej” jaka się trafiła. Przywieziony, bo ktoś go chciał, ale po wizycie u weta i stwierdzeniu stanu psa – zwyczajnie wystraszył się. Szkoda, że oddając psa nas o tym nie poinformowano.
Pierwsza noc u nas była dla mnie koszmarem. Toni ciężko i chrapliwie oddychał z ciągle otwartym pyskiem, charczał przy tym i sprawiał wrażenie jakby brakowało mu powietrza. Temperatura 40.0; noc bezsenna. Żeby go nie stresować przewożeniem do kliniki - rano wezwaliśmy lekarza. Wet nie ukrywał swojego oburzenia stanem do jakiego został doprowadzony pies. Oto diagnoza:
1.cardiomiopatia rozstrzeniowa w stopni bardzo zaawansowanym
2.zapalenie dziąseł – część zębów do usunięcia
3.kamień nazębny
4.zapalenie cewki moczowej (obfity ropny wyciek) oraz dróg moczowych
5.dysplazja
6.grzybica i ew inne pasożyty w uszach
7.prawdopodobnie częściowa głuchota
8.wychudzenie w stopniu znacznym
9. Toni ma problemy z jedzeniem
Cardiomiopatia rozstrzeniowa jest chorobą nieuleczalną, można tylko przez podawanie leków poprawić komfort życia psa i ew. przedłużyć mu życie. Skuteczność terapii jest zależna od zaawansowania choroby w momencie jej rozpoznania. Im bardziej zaawansowana tym mniejsze szanse psa na przeżycie. U Toniego rozpoznanie nastąpiło dziś – tzn. bardzo późno!

STAN BARDZO CIĘŻKI – ROKOWANIA ZŁE !!
leczenie:
leki nasercowe
lek wspomagający wydzielanie moczu
antybiotyk
surowica wzmacniająca odporność
dieta lekkostrawna; karmienie co 2 godziny
niewielki ruch ( spacer) kilka razy dziennie

W najbliższym czasie musimy zrobić diagnostyczne badanie krwi
badanie krwi na T4
badanie moczu
badanie wymazu z ucha


Zaczęliśmy leczenie; Toni jest bezpieczny i jak zwykle zrobimy wszystko, aby mu pomóc – niestety –ta choroba zbiera śmiertelne żniwo. Jest ona m.in. skutkiem predyspozycji genetycznych, zaniedbań w wieku szczenięcym, nieodpowiednimi warunkom bytowania.
Malutki TONI to tragiczna ofiara pazerności ludzkiej, cynizmu, braku serca i zwyczajnej podłości. On miał przynosić kasę dopóki się da a potem, zdechnąć nie przysparzając kosztów „hodowczyni” . Ile ich jeszcze cierpi u tej handlary- nie wiadomo? To kolejny asumpt od walki z tym rakiem jaki toczy to środowisko – z peudohodowcami – nie ludźmi – tylko ludzkimi kanaliami ( na inne określenie nie zasługują).
Nam zawsze pozostaje modlitwa do najwyższego, aby pozwolił TONIEMU - psiej biedzie jeszcze trochę pożyć bez bólu, a w godzinę śmierci nie dał mu cierpieć !









25.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Malinki, Merci, Portosa, Heli, Domki, Lolka, Zuzi, Capri, Tajgi i Szamana - kliknij











13.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Morelki, Łezki, Kleksa, Lexi, Velveta-Bono, Didi - kliknij







29.11.2020
Wzruszająca wizyta
Wzruszająca wizyta
Mieliśmy milą i wzruszającą wizytę. Przyjechała wraz z Pusiem w odwiedzny do fundacji pani Anita, która osiem lat temu ( 18.06.2020 r.) adoptowała od nas mixa pudelka miniaturowego PUSIA. Piesek ma już 9 lat, czuje się świetnie. Ubrany był w kolorowy kubraczek i siedział w samochodzie w pięknym łóżeczku. Dla takich odwiedzin, takich chwil warto żyć, uwierzcie mi - WARTO!!



13.12.2020
Pożegnana
Pożegnanie Clifforda


grudzień 2013


CLIFFORD - POŻEGNANIE

28.11.2020 r. Ze smutkiem informujemy o odejściu ukochanego Clifforda. Po trzech wspaniałych latach spędzonych razem nasz dzielny Niufek odszedł do lepszego świata. Spędziliśmy razem mnóstwo pięknych chwil, odbyliśmy wiele długich spacerów i odległych podróży. Przez ten czas Clifford dostarczył nam bardzo dużo ciepła i radości. Jak się okazało, świetnie odnalazł się w miejskiej rzeczywistości, z radością i pewnością siebie zwiedzając spacerowe trasy. Błyskawicznie przystosował się też do domowych warunków, pomimo zaawansowanego wieku nie miał żadnych przyzwyczajeń, które by mu to utrudniały. Obdarzał sympatią i zaufaniem wszystkich poznanych przyjaciół - zarówno tych dwunożnych, jak i czworonożnych. Jego ogonek cieszył się do samego końca - nawet kiedy był już bardzo chory.
Pomimo trudnej przeszłości, Cliff spędził swoją emeryturę w kochającym domu, w którym staraliśmy się zapewnić mu wszystko czego potrzebował. Poznaliśmy Go jako starszego Pana, ale zawsze będziemy Go pamiętać jako radosnego, pełnego energii Misia, który z uśmiechem pokonywał wszelkie przeszkody. Dziękujemy Mu za te trzy wspaniałe lata, na zawsze pozostanie w Naszych sercach i wspomnieniach.

Rodzina Cliffa
Jolanta i Janusz M., Justyna i Tymoteusz R,






13.12.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
05.12.2020r:
Sąd Rejnowowy w Klelcach - odbyła się kolejna rozprawa dot. znęcania się nad zwierzętami w schronisku w Dyminach  - był słuchany świadek (pracownik PUK) oraz odtwarzane materaiały zdjęciowe.
Następny termin 24.01.14





Grudzień.2013
Akcje dla Emiraków
Akcje dla Emiraków




06.12.2020
Mikołajkowa impreza
Mikołajkowa impreza




1.12.2020
Kibic
Kibic został adoptowany
KIBINIO już w nowym domu. Święta spędzi ze swoją najprawdziwszą i kochającą pańcią.
Powodzenia i szczęśliwych długich lat życia, chłopaku-cudaku!!







30.11.2020
Misza
Misza został adoptowany
MISZA został adoptowany. Będzie mieszkał w domu (dom z ogrodem).
Wzięli go nasi Przyjaciele, którzy poprzednio mieli naszą bernardynkę Krzychę (umarła na raka wątroby).
Za towarzyszy będzie miał małego kundelka i 2 koty.
Miszulku - życzymy ci dobrej, bezpiecznej i spokojnej starości u kochających ludzi.



30.11.2020
Sonia
Sonia odeszła


W nocy z piątku na sobotę SONIA zasnęła na zawsze. Miała ok 14-15 lat; w naszym schronisku od 2007 r.
Śpij spokojnie staruszko!







25.11.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Dżekusia z Bytomia, Griszy i Sznureczka - kliknij







03.11.2020
Atos
Atos

30.10.2020
wizyta w lecznicy – 2 godz.
ostatnia kroplówka ( 7)
kontynuacja antybiotyku  przez 5 dni
dieta
leki wspomagające wątrobę
usg odwołane (z powodu złego stanu baszty)
kontrolne badanie krwi i moczu za 14 dni
Widoczna poprawa samopoczucia – Atos usiłował na „dzień dobry” odgryźć wetowi palce; jest bardziej ruchliwy, apetyt mu dopisuje
 
26.10.13
 
noc była fatalna. Atos bardzo niespokojny, wykonywał dziwne nieskoordynowane ruchy; widać bylo,że chwilami jest pozbawiony świadomosci swojego ciała i ruchu;
na wołanie czasem nie reagował, czasem reakcja następowała po dośc długim czasie;
ma problemy z utrzymaniem glowy i całego ciała w pionie,
nie panuje nad kończynami
na problemy z jedzeniem z powodu nieznacznej nieruchomości jednej strony  kufy
 
od rana w lecznicy na kroplówce.
zachowanie j.w
 
Wyniki badań wykazały:
w rozmazie nie ma babesia canis
niedobór czerwonych ciałek krwi
leukocytozę
w moczu krew, białko
liczne kryształy
poważna dysfunkcja wątroby
 
Na dziś nie ma jednoznacznej diagnozy.
Wg lekarza Atos doznał mikro udaru, ale to nie tłumaczy fatalnych wyników badań.
Dostaje leki
W poniedziałek kolejna kroplówka


Negocjacje z Najwyższym w sprawie psa ATOSA
Dobry i miłosierny Boże - Twój ruch na planszy życia jest zawsze ostateczny ale jesli uznałeś,że życie Atosa, psa który tyle złego doznał od ludzi - ma si ę zakonczyć, jeśli uważasz,że na nic nasze działania, na nic nasza walka o niego - to prosimy z całego serca - zabierz go i nie daj mu umierać w cierpieniu. Ty Boże wiesz, co to samotność w bólu i cierpienie , bo tobie zgotowali je ludzie. Więc przez litość nad tym bożym pyłkiem - naszym pięknym księciuniem Atoniem - chcesz go brać to bierz ,ale nie skazuj go w ostatnich godzinach na mękę i daj mu zasnać w spokoju, jeśli taka Twoja wola.A najlepiej daj sobie spokój i niech on jeszcze z nami pożyje. O jego zdrowie i szczęśliwe dalsze życie zatroszczymy się sami- emirowcy

24.10.13

ATOS w klinice - stan bardzo ciężki - nieprzytomny; leży pod kropłówką;
czekamy na wyniki badania krwi;
wiadomości z kliniki godz. 13.30.
Atos został zcewnikowany - mocz jasny - hipoteza babesjozy nie
potwierdza sie; teraz przerwa w kroplówce, pies bez kontaktu w dalszym
ciagu; czekamy na wyniki badania krwi; lekarz sugeruje niewydolnośc
krążeniowo-oddechową. Zrobiliśmy wszystko co w ludzkiej mocy dalej
ATOS musi sam zawalczyć o swoje życie - albo zwycieży w tej walce, albo
przegra. My jesteśmy bezradni!! Ok 18.00 mają być wyniki badania krwi.
Czekamy.



03.10.2020
Baszta
Baszta

NIE MAM SIŁY SKARŻYĆ SIĘ – BASZTA….
Jest przepiękna, mimo nieprawdopodobnej chudości, wyczuwalnych wszystkich
kosteczek na grzbiecie, żeber przebijających przez skórę pozbawioną tłuszczu i
mięśni, wyczuwalnego każdego kręgu kręgosłupa; sierść w dredach, a z oczu bije
potworny strach.
Spokojny sobotni ranek, czyli „dzień jak co dzień” nagle otrzymuję alarmujący
telefon od znajomej, że w opuszczonych ruinach hotelu, znaleziono psa. Z
chaotycznego opisu wynika, że pies jest młody, że owczarek i że jest bardzo, ale to
bardzo wychudzony, ma dreszcze, nie chce jeść i usiłuje uciec, ale nie ma siły wstać.
Dostałam zdjęcie i zamarłam…to tak jak nasz Gordonek, gdy w ostatniej chwili
uratowaliśmy mu życie ... i tylko to potworne przerażenie, ten strach w oszalałych
oczach....
Zaplanowana robota idzie w kąt – jadę tam !!!...
Stary, grożący zawaleniem barak w Otwocku, na kompletnym odludziu. W jednym
z pomieszczeń wciśnięty w najdalszy kącik siedzi drżąc na całym ciele, potwornie
wychudzony pies. Jej ślepia wyrażają straszliwy i paniczny lęk, boi się, drży
cała...Tak bardzo się boi… Chowa mordkę jakby chciała ukryć się przede mną, jakby
bała się uderzenia. Usiłuje podnieść się i uciekać ale nie ma siły – bezwładnie pada
na ziemie. Wg mojej oceny stan psa jest tragiczny
Myśl goni myśl - dlaczego ? Czym zawiniła ,że zostawiono ją tutaj na pewną
śmierć? Była przeszkodą w drodze na wakacje ? Co za potwór!
Kontakt z naszą fundacja i i decyzja natychmiastowa, mimo braku pieniędzy i miejsca
dostaję polecenie: ratuj ! I za wszelką cenę dowieź ją do weta a potem do nas.
Drżące z przerażenia wychudłe stworzenie bez trudu biorę na ręce ; wyczuwam
każdą kosteczkę i łzy rozpaczy i wściekłości same płyną mi po twarzy. Jakie bydlę to
zrobiło? Teraz szybko do lekarza, bo każda minuta może być ostatnią w jej życiu.
Sunia otrzymała pierwszą pomoc na miejscu w Otwocku. Lekarz usunął jej także jej
ponad 40 kleszczy… i z gorącą modlitwą w duszy ruszyłyśmy w drogę do Emira… Po
pomoc i nowe życie… Czy wygramy ? Rozpoczęliśmy walkę o nią, tak jak o każde z
poprzednich. Ona nie może umrzeć!!
Ona błagalnie patrzy na mnie, nie jęczy, nie skarży się na swój los..
A ja wciąż czuje te kosteczki, te lekkość śmiertelnie zagłodzonego zwierzęcia;
udręczone ciałko bezradnego psiego dzieciaczka…
Daliśmy jej imię BASZTA
Ma ok. roku; waży 18 kg, lecz nie wiem ile z tego to dredy… Kilogram ? W badaniu
krwi wyszła babeszjoza; jest podejrzenie zapalenia płuc, jest bardzo odwodniona
i potwornie zagłodzona. Jej króciutkie życie wisi na włosku , a my możemy zrobić
wszystko co w naszej mocy i.. czekać, czekać aż jej organizm zacznie reagować
na leki. Jej dni od jakiegoś czasu ( trzech miesięcy) to walka o przetrwanie… w
strachu i głodzie… na odludziu… Te ruiny to miało być miejsce jej agonii , o której
nie wiedziałby nikt. Ot, jeszcze jeden bezdomny pies skonał z głodu, bo dobry
katolik pozbył się go i zostawił na pewną śmierć. Gąbką ze starego materaca i trawą
usiłowała oszukać głód; strachu oszukać się nie dało...
Co byłoby gdyby ludzie z wielkim sercem nie zareagowali ? Panowie, którzy ją
odnaleźli robili co mogli, aby jej pomóc… Dziękujemy z całego serca za ich upór i
pomoc .
Prosimy najgoręcej , najpiękniej jak umiemy - pomóżcie nam przywrócić Baszcie
życie, które chciano jej odebrać wyrzucając na odludziu bez szansy na ratunek…. Magdalena Szmidt

13.10.2020
od rana w lecznicy;
 tem.40,0 C
waga 18 kg – zaniki wszystkich mieśni w stopniu  znacznym
babeszjoza
dziś wet. usunęła 29 wielkich kleszczy
zapalenie płuc
trudności z oddychaniem – oddech  szybki, płytki,charczacy
aby usunąć śluz jaki zalega w płucach  sukę trzeba przekładać z boku na bok i oklepywać kilka razy dziennie do czasu aż zacznie wstawać i poruszać się samodzielnie
zapalenie wątroby
przewlekłe zapalenie przewodu pokarmowego ( kał rzadki, śluzowaty cuchnący)
robaczyca
inwazja pcheł i wszołów ( preparaty zostaną zaaplikowane gdy stan suki się poprawi)
podano:
 kroplówka nawadniająca
odżywianie pozajelitowe
antybiotyk
lek p/gorączkowy i p/bólowy
leki osłonowe na wątrobę
lek moczopędny celem zwiększenia skuteczności płukania organizmu
zestaw witamin
steryd o krótkim działaniu
zalecenia:
wieczorem kolejna kroplówka nawadniająca
lek osłonowy na wątrobę
karmienie co 4 godz.-  papka ryżowa na rosole
usuwanie ew. kleszczy
jutro kolejna kroplówka



14.10.13
• po wieczornej kroplówce i oklepywaniu Baszta już nie charczy
• nie ma śluzu w płucach
• nerki pracują
• wieczorem wstała na chwilkę
• temp.39,5
• kroplówka o takim samym składzie jak wczorajsza
• została odpchlona
• nie ma potrzeby podawać jej dziś wieczorem kolejnej kroplówki
• jutro znów wizyta w lecznicy i kroplówka ( mam nadzieję, że ostatnia)
• Baszta zjada podawane jej posiłki, pije wodę; wczoraj wstała na chwilkę – i zaraz się
znów położyła;
• panicznie boi się widoku człowieka
wg weta rokowania są dobre chociaż powrót do normalnej wagi oraz zniwelowanie skutków
wyniszczenia organizmu ( kości, stawy) będzie trwało kilka miesięcy.


18.10.13
Baszta je i pije; mocz i kał prawidłowy; temp.39,2
od czasu do czasu na chwilkę wstaje w swoim posłanku ale nie chodzi po gabinecie
Widać ,że jest bardzo słaba..
Zero agresji, zero odruchów obronnych; w obecności człowieka jest bezwolna – poddaje się.
Stan psychiczny – zły – bez zmian


25.10
II dawka surowicy


26.10.10
temp.39,7
ataki kaszlu o słabszym natężeniu i z mniejszą częstotliwością
posiłki 4 x dziennie zjada chętnie
zaczyna wychodzić po za swoje posłanko
dziś warczeniem zareagowała na Grandę, która ( jej zdaniem) „niebezpiecznie” zbliżyła się
do miski
w dalszym ciągu utrzymuje się paniczny lek przed człowiekiem
bez agresji
wygląda na to, że bezpośrednie zagrożenie życia minęło (jeśli nie zdarzy się coś
nieprzewidzianego)



31.10.13
w nocy znaczne pogorszenie stanu zdrowia
wizyta w lecznicy- 4 godz.
temp.40,1
waga 21,5 kg
krwiomocz
kaszel
rtg:
płuca czyste
wydzielina w oskrzelach
kaszel „mokry”
usg:
ropomacicze wykluczone
badanie krwi:
nawrót babeszjozy
nużyca w stadium początkowym
leczenie:
kroplówka + leki
odżywianie pozajelitowe
kolejna wizyta 2.11.
Potrzebna modlitwa, aby organizm Baszty przetrzymał!!



2.11.13
wizyta w lecznicy
temp. 39,6
kroplówka + leki
odżywianie pozajelitowe
+ syrop wykrztuśny
kolejna kroplówka w poniedziałek


3.11.13
noc spokojna
temp 39,2
Baszta zaczyna interesować się otoczeniem; zwiedza pokój;
zero agresji i zerowe odruchy obronne
Fizia i Kibic usiłują "namówić" ją do wspólnej zabawy - na razie z kiepskim skutkiem.
Wg mnie nastąpiła neiznaczna poprawa w jej zachowaniu ( skutek leku uspokajającego, czy wzrost poczucia bezpieczeństwa?)








27.10.2020
Spotkania z dziećmi
Spotkanie z dziećmi w Szkole Podstawowej w Woli Krakowiańskiej
Dnia 9 października br. w Szkole Podstawowej w Woli Krakowiańskiej odbyło się spotkanie uczniów z naszą Grandą; dzieci wysłuchały pogadanki na temat praw zwierząt oraz obowiązków jakie ma opiekun wobec swojego zwierzęcia.

Granda zachowywała się bardzo elegancko i z godnością bardzo dobrze ułożonej damy poddawała się głaskaniom wielu dziecięcych rąk. A co najdziwniejsze nie okazywała ani lęku ani zniecierpliwienia – zatem spisała się na medal i nie przyniosła wstydu swoim braciom- emirakom.

Dzieci wykonały szereg prac na temat „Mój Przyjaciel”. Wyróżnienia i drobne upominki przyznaliśmy trzem pracom.

Szkoła przystąpiła do naszej corocznej akcji "Podaj łapę - zimowa pomoc psom emirowym" i dzieci rozpoczęły zbiórkę darów dla naszych psów.





Więcej zdjęć - kliknij



27.10.2020
Pożegnana
Pożegnanie Dunaja


październik 2013


DUNAJ - POŻEGNANIE

24.10.2020 r.Kolejna smutna wiadomość - nie żyje nasz ukochany lanseer DUNAJ wyadoptowany Z EMIRA w 2007 roku; mieszkał u cudownych ludzi w górach; został dziś uśpiony z powodu paraliżu. Państwo walczyli o niego miesiąc, ponieważ nie chodził wynosili go kilka razy dzienne; wczoraj lekarz stwierdził,że stan jest beznadziejny i pies cierpi.
DUNAJKU - BIEGAJ TERAZ BEZ BÓLU I CIESZ SIE TWOIMI UKOCHANYMI GÓRAMI WŚRÓD KTÓRYCH ŻYŁEŚ SZCZĘŚLIWY I KOCHANY OSTATNIE 6 LAT.
Musimy si ę z tym pogodzić,że nasze psy wyadoptowane przed laty dożywają swoich dni. Dobre jest to, że oddawaliśmy je w godne, dobre ręce. Mamy pewność, że odchodzą kochane przez ludzi, którzy zabrali je z naszej fundacji, dali im miłość, opiekę i bezpieczny dom. Za to wielki szacunek i niski pokłon. Wiem, że oni cierpią i płaczą, bo stracili przyjaciela i członka rodziny. Sercem i myślami jestem z Wami Drodzy Przyjaciele - ja też żegnam "nasze-emirowe skarby".








27.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Victora, Timura i Maszy - kliknij







25.10.2020
Snikers
Snikers - nowy podopieczny
SNIKERS – około półtoraroczny mix teriera; biegał przerażony po trasie katowickiej przy stacji Orlen. Prawdopodobnie zerwał się z łańcucha, ponieważ miał karabinek przy szyi.
Dobrzy, wrażliwi ludzie nie przejechali obojętnie. Dostał imię SNIKERS i jest już u nas.
Stan fizyczne dobry – pies nie jest zachudzony, nie ma też zranień. Po kastracji zostanie przedstawiony do adopcji. Sugerowany dom bez małych dzieci i bez psów-samców.





25.10.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
23.10.2020r:
22.10.13 odbyła się kolejna rozprawa przed Sądem w Grójcu. Słuchani byli kolejni świadkowie.
Oskarżona ma już teraz 3 obrońców: 2 z wyboru, 1 z urzędu.
Kolejny termin 29.11.13 Więcej info - kliknij



22.10.2020
Pomóż nam wygrać karmę
Pomóż nam wygrać karmę!









03.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Malinki, Morelki i Lexi, Keksa-Gonzo - kliknij



03.10.2020
Radlin
Stop okrucieństwu w schroniskach!!!
Schronisko w Radlinie koło Jarocina




Wątpliwa to satysfakcja napisać po latach : "a nie mówiłam". Gdy swego czasu podnosiłam sprawę tego co wyrabia się w schronisku w Radlinie - spadły na mnie gromy; złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa; prokuratura nie dopatrzyła się „znamion czynu zabronionego” i sprawę umorzyła. Szefowa miejscowego TOZ i schroniska uznała, że naruszyłam jej dobra osobiste, że to "z zemsty" ( niby za co? ). Teraz po kontroli NIK potwierdziły się wszystkie stawiane przeze mnie zarzuty i nie ja miałam wpływ na wynik kontroli NIK. Panie z TOZ-u nadal czują się bezkarne. Pan redaktor, który przed laty zrejterował teraz wraca do tematu. I dobrze. Niech wreszcie schronisko w Radlinie przestanie być prywatnym folwarkiem paru pań a stanie się schroniskiem dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia, gdzie ich dobro zwierząt jest najważniejsze. A może potrzebne jest kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa?

Tak się dziwnie zdarzyło, (trochę czasu temu) że po złożeniu przez EMIRA dokumentacji i kalkulacji kosztów dla schroniska w Radlinie- Urząd Miasta zwiększył dotację na schronisko o 100%. Ale jak te pieniądze są wykorzystywane? Ciężko wyczuć? Pewnie tak jak wynikało to ze składanych przed sądem - przez „obrońców” kierownictwa schroniska i „jedynej pani prezes” - zeznań: doktor dojeżdża 70 km w jedną stronę ( razem 140) na wezwanie do każdego psa ( oczywiście wzywany jest niezwłocznie, aby zwierzę nie cierpiało); zakupuje też ze swoich prywatnych środków szczepionki i leczy, operuje i szczepi również gratis- bo to taki "ludzki człowiek jest". Doskonale wyszkoleni pracownicy nieba przychylają schroniskowym biedom i zatroskani czuwają i pielęgnują i karmią aż miód spływa po boksach. Boksy lśnią czystością i są znakomicie wyposażone. Psom z dobrobytu we łbach się przewraca.

EMIR zaś uwziął się aby niepokalane osoby pomówić; zamieszkać w schronisku w Radlinie, bowiem z gruntu zły jest a emirowcy charaktery mają nikczemne.

Republika kolesiów - to mit; Handel - to fikcja;Schron - to Sheraton; Prezeska - anioł, Prokurator niezawisły,Temida ślepa,.

A PSY???!!! ONE NIGDY SIĘ NIE SKARŻĄ !!

Więcej informacji - kliknij



02.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
03.10.2020r:
2.10.2020 przed Sądem Rejonowym w Kielcach zeznawiali kolejni świadkowie, wyjaśneinia składała także oskarżona; zostały odtworzone nagrania z dnia 5.10.2020 r. zrobione w schronisku w Dyminach  podczas niezapowiedzianej wizyty organizacji prozwierzecych z udziałem posłow na sejm RP, PIW, WIW oraz policji.
Termin kolejnej rozprawy: 6.11.2020 godz.10.00

25.09.2020r:

Sprawa o znęcanie się nad psami w schronisku w Kielcach - Dyminach. Kolejny termin 2.10.13 w dalszym ciagu oskarżona odpowiadać bedzie na pytania Sądu. Na rozprawie w dniu 11.09 odmówiła odpowiadania na pytanie EMIRA - oskarżyciela posiłkowego.
Więcej info - kliknij



26.09.2020
Newsletter
Wrześniowe wieści z emirowa



















18.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Baji, Idy, Asi-Julki i Westy - kliknij



17.09.2020
Pożegnanie Pati
Pożegnanie Pati
wrzesień 2013


PATI - POŻEGNANIE

15 września nieoczekiwanie pożegnaliśmy nasz Promyczek Słońca - naszą kochaną Patinkę,
która codziennie uczyła nas radości i miłości.
Po tym jak zmarła, niebo zapłakało deszczem.
B?dziemy tęsknić i płakać za Tobą nasza kochana Kruszynko.
Osierociłaś nas.
Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci i sercach.
Miejsce aniołów jest w niebie, więc pewnie tam jesteś.

Viola





15.09.2020 przestało bić malutkie serce Gracji-Patrycji, którą w EMIRZE nazwaliśmy po prostu Pati.
A było to w roku 2006, gdy walczyliśmy z okrucieństwem wobec zwierząt w schronisku w Krzyczkach. Błagając o ratunek - brudne i chore malutkie psie nieszczęście patrzyło na nas przerażonymi oczyma zza kraty w tym przeklętym przez Boga i ludzi miejscu - mordowni w Krzyczkach. Zabraliśmy ja stamtąd. Pati przeszła 2 operację oczek; zwolna wracała do zdrowia i nabierała zaufania do ludzi. Nie była młodziutka- miała około 6 lat. Znalazła się cudowna osoba, która otworzyła swoje serce i przygarnęła naszą ślicznotkę. Przez 7 lat dała jej wszystko, co może dać człowiek: miłość, dom, bezpieczeństwo i opiekę. To bardzo dużo dla bezdomnego psa, któremu kiedyś odebrano godność, zdrowie i siły. Niestety okrutny czas zebrał żniwo. Serduszko Pati zmęczone życiem nie miało siły już bić. Odeszła w swoim domu, do ostatniej chwili otoczona miłością.
Smutna i zarazem piękna historia ludzkiej i psiej miłości i wierności.
Śpij spokojnie Patusiu - Maleńka Gwiazdeczko i tam zza Tęczowego Mostu czuwaj nad swoja Panią, która kochała ciebie nad życie.
17.09.2020
Głosowanie w KrakVecie
Głosowanie w KrakVecie






Głosowanie w Krakvecie, wrzesień 2013

Głosowanie zorganizowała nasza niestrudzona Ewa, która - nie będąc wolontariuszką Emira - po prostu nas kocha i poświęca każdą chwilę aby pomagać nam ratować psy.
Ewa jest jak króliczek z reklamy baterii Duracell - niestrudzona, zawsze gotowa do następnego kroku.
Tym razem również nie zawiodła - udział naszej Fundacji w głosowaniu Krakvetu to jej zasługa, jej pomysł. Zorganizowała wszystko - z wydarzeniem na FB włącznie.
Ewo - dziękujemy!!!!



Poniżej tekst wydarzenia oraz zaproszenie do głosowania na karmę dla naszej Fundacji.



SZANOWNI PAŃSTWO, WSPANIAŁE ZWIERZOLUBY, DRODZY PRZYJACIELE.
Fundacja Emir postanowiła zawalczyć we wrześniu o karmę, jaką można wygrać na forum Krakvetu. Pięknie prosimy wszystkich o głos na FUNDACJĘ EMIR. Wygranie tej karmy byłoby dla naszych psiaków – BEZCENNE....
Długo zastanawiałam się, co, napisać, jak dobrać słowa, aby Was przekonać, że oddany głos na Emira nie jest głosem straconym. Postanowiłam więc, że napiszę najprościej, ale tak jak ja to czuję - PROSTO Z SERCA
Emir to taki dom tylko psów więcej, śmiejemy się wszyscy, ale to prawda.
Emir to Caprii, która z postrzałem łapki w stanie agonalnym leżała na polach i czekała na śmierć, to Arbat chory, skołtuniony, wychudzony pies, to Zumba katowana przez pijaka, Tula błąkająca się po polach przepędzana widłami. Emir to Szansa, sunia z kupy gnoju wiernie czekająca tam gdzie ją wyrzucono. To Tessa znaleziona w rowie, w stanie ciężkim, łysa, z ranami na ciele. Emi odebrana od degenerata, który ją głodził, bił i gwałcił. To Martusia przywiązana do budy, wyjąca z bólu i głodu by ktoś ją zauważył. Emir to Gordonek – szkielecik psiego dziecka, znaleziony w śnieżnej zaspie. Emir to psiaki i te duże i te całkiem malutkie jak Potterek, którym pijak rzucał o ścianę i Muszka z wydłubanym oczkiem i obciętym uszkiem
EMIR TO PSY - PSY, KTÓRE WCZEŚNIEJ BITE, GŁODZONE, OKALECZANE, TOPIONE I WIESZANE ZNAJDUJĄ WŁAŚNIE TU NAMIASTKĘ PRAWDZIWEGO DOMU. KTÓRE ZAKOTWICZAJĄ SIĘ NA CHWILECZKĘ W DRODZE PO LEPSZE JUTRO. BO DLA NICH TA CAŁA ROBOTA. BY IM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ
Emir to też ludzie Pani Krystyna i Tomasz, którzy czuwają nad psami 24 godziny na dobę. Gagata, zastępcza mama karmiąca buteleczką, co trzy godziny w dzień i w nocy. Hania pomagająca mimo setek kilometrów nas dzielących, Madzia, gotowa do drogi o każdej porze w najdalszy zakątek Polski,
Emir to Iwona i jej cudowny sklepik, organizująca zbiórki i bazarki. Ta Agatka ogłoszeniowa Panienka – jej plakaty krążą po całym internecie. To Grzesio i Andrzej zawsze na posterunku. Emir to Piotrek, Ania, Jola, Dorota, i wiele wiele innych wolontariuszy o wielkim seduchu, których codziennie podziwiam za to, co robią. Fundacja Emir to również Ja i Wy LUDZIE O WIELKIM SERDUCHU.
Zawsze spieszymy psiakom na ratunek lecz bez Was nie damy rady!
Prosimy wiec pięknie, oddajcie głosy na Fundację EMIR!
Razem możemy skutecznie pomagac' !
A w podziękowaniu nasze psiaki pięknie pomerdają ogonkami!

Za każdy oddany na nas głos bardzo dziękujemy

Jak zagłosować.
  1. Żeby zagłosować trzeba się załogować lub zarejestrować na Forum Krakvetu - kliknij. (Osoby, które dopiero założyły konto powinny napisać jeden dowolny post)
  2. Następnie wchodzimy na stronę Pomoc schroniskom we wrześniu i oddajemy głos na Fundację Emir(w trakcie głosowania należy podać nr. telefonu komórkowego w systemie 9 cyfrowym)
  3. Po otrzymaniu kodu zwrotnego sms wpisujemy go w ramkę i zatwierdzamy oddany głos.










03.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Coci, Tary, Riki, Zuzi, Didi, Dżekusia, Taru i Urana - kliknij



29.08.2020
Granda
Sunia wyrwana z koszmarnych warunków
25.08.13
Otrzymaliśmy info: pod Lublinem od 4 lat w zamknięciu  w okropnych przebywa spanielka; rodzi 2 x do roku
 Pojechaliśmy na interwencję z policją; sunia zamknięta w byle jak skleconej klatce z wystającym starym żelastwem i drutami ( a nie boksie, nawet chodzić swobodnie w niej nie mogła;) + morze gówna od pradziejów niesprzątane w klatce i wszędzie dookoła oraz misterne stosy kału na budzie; w zasranej, brudnej misce trochę wody; odór moczu i kału wszechobecny; suka w dredach cuchnie okropnie; oczywiście nie szczepiona;facet -100% buraka pyskował jak cholera i nie zgadzał się na oddanie suki, ponieważ jak twierdził inne psy mają gorzej i żebym się biednymi dziećmi zajęła; objaśniłam mu w krótkich żołnierskich slowach jaki on jako opiekun psa ma obowiazki a jeśli ich nie wypełnia to czeka go odpowiedzialność karna i duże koszty! Nie sądzę,żeby cokolwiek do niego dotarło,ale na wszelki wypadek dałam mu ulotkę z wyszzcególnieniem obowiązków opiekuna wobec posiadanego psa; zagroził mi rownież,że zaraz jutro przyprowadzi na łańcuch nowego psa- t.u policja przytomnie oznajmiła,że to sprawdzą; ja zaś dodałam,że jeśli do tego szamba sprowadzi nowego psa to przyjedziemy po niego a on sam będzie miał sprawę karną jak w banku! Zanim sprawi sobie nowego psa musi wybudowac porządny kojec, wstawić przyzwoitą ocieplaną budę i dbać o psa! Sunia bardzo wypłoszona,bez cienia agresji;wygląda albo na szczenną, albo zarobaczoną, albo w końcu zapasioną z powodu braku ruchu; po za dredami ma jakieś zmiany na skórze; wizyta u weta i badanie diagnostyczne w nadchodzącym tygodniu. Została umieszczona w szpitaliku - niech odpoczywa. Ponieważ człowiek nie chcial podać jej imienia - nazwaliśmy ją GRANDA.

W takich warunkach przebywała Granda:



GRANDA  u nas - juz bezpieczna




29.08.2020
Granda
Sunia wyrwana z koszmarnych warunków

29.08. - Granda po wizycie w SPA - została ostrzyżona, wykąpana, obcięto jej przerośnięte pazury. Sunia z wielką cierpliwością znosiła wycinanie dredów nawet między paluszkami. Potem (z już czyściutką sunią) pojechaliśmy do lecznicy na badanie. Znów Granda była nadzwyczaj cierpliwa. Ustalenia: Grandzie obecnie nic nie dolega po za inwazją pcheł i uczuleniem na nie. Już została odpchlona. Jest zbyt gruba i musi zostać odchudzona przed sterylizacją; ma zaniki mięśni w tylnych łapach. W zwiazku z tym musi chodzić bez ograniczeń a najlepiej biegać. Po stanie sutków widać, że była bezlitośnie eksploatowana jako suka zarodowa - i ta wyciagnięta listwa mleczna już się nie cofnie - niestety.
Zaszczepiliśmy ją p/ko chorobom wirusowym i wściekliźnie; została także zachipowana (odrobaczona została zaraz po przyjeżdzie do nas, czyli w niedzielę).
Po powrocie od weterynarza wylądowała w moim łóżku i wydaje sie być zadowolona.
Pokojowa banda przyjęła ją bez emocji. (Zdjęcia postaram sie zrobić jutro). To tyle wieści " z ostatniej chwili" o pannie Grandzie.







28.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Odessy, Baji i Idy - kliknij







20.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Capri, Werwy, Tessy i Rumby - kliknij



16.08.2020
Capri
Capri
UWAGA UWAGA, OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ŻE NASZA KSIĘŻNICZKA, PIĘKNA BERNARDYNKA CAPRUNIA MA SWÓJ JEDYNY UKOCHANY PRZECUDOWNY DOMEK.
ZOSTAŁA ADOPTOWANA PRZEZ OSOBĘ SPRAWDZONĄ, KTÓRA WE WCZEŚNIEJSZYCH LATACH ZABRAŁA OD NAS TAJGĘ URATOWANĄ PZREZ NAS Z MORDOWNI W KRĄŻELU, ORAZ ADELKĘ, KTÓREJ PODSTĘPNY RAK NIEDAWNO ZABRAŁ ŻYCIE.







02.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Asi, Baji & Idy, Mikusia - kliknij



02.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
12.07.2020r:

10 i 12 lipca  przed Sądem rejonowym w Kielcach odbyły się 2 kolejne rozprawy; słuchani byli świadkowie.
Następny termin 14.08.13 godz. 9.00.Zeznania składać będzie oskarżona.



02.08.2020
Szansa

Szansa zasnęła na zawsze

26 lipca:
Dziś około południa Szansa straciła przytomność i dostała  paraliżu. Weterynarz, do którego natychmiast ją zawieźliśmy wykrył w obrębie pachwiny operowanej łapy 2 spore guzy o charakterze nowotworowym oraz stwierdził, że najprawdopodobniej nowotwór zaatakował mózg. W związku z tym, że rokowań na wyzdrowienie nie było, ze względów humanitarnych została uśpiona.
Los był dla ciebie okrutny.
Śpij  Szansuniu  snem, który uwalnia od cierpienia.



02.08.2020
Rysiek

Rysiek zasnął na zawsze

13 lipca:
Nasz najukochańszy RYSIEK zasnął na zawsze!
Nie mogłam pisać - zrozumcie proszę - śmierć każdego mojego psa tak wiele mnie kosztuje - a Rysiek czyli Ryho Cundelburry von Emir był szczególny. Przeżył kilka lat na łańcuchu w mordowni w Węgrowie . W 2006 r. udało się go zabrać do nas i ocalić razem z 70 innymi; wiele z nich znalazło domy; inne jeszcze u nas w schronisku ciągle czekają na swoją szansę; On nie doczekał. Jego stare, zmęczone serce poprostu przestalo bić. Zasnął spokojnie - nie było widać oznak cierpienia.
Nieprawdopodobny Ryho już niczego nie napisze, nie podzieli się z nami swoimi obserwacjami i przemyśleniami.
Żegnaj Ryśku- cudowny psie o zawsze roześmianych oczach.
Świat stał się uboższy o jedno psie serce!!



02.08.2020
Madi i Dunia zostały adoptowane

17 czerwca
DUNIA została adoptowana. Mieszka w Warszawie
16 czerwca
Madi została dziś adoptowana; spokojnie pojechała do nowego domu - słodko śpiąc w samochodzie.W nowym domu zrobiła obchód posesji ( 3000 m) i skontrolowała wszystkie pomieszczenia w domu.Następnei błyskawicznie pochłonęła powitalny poczęstunek , podawała łapy nowej pańci i łaskawie pozwala się głaskać i miziać nowemu pańciowi.
 
Szczęśliwego życia  MADI -  nasza piękna księżniczko!



3.07.2020
Podiękowanie dla Młodej Pary
Serdeczne podziękowanie dla Młodej Pary Państwa Magdaleny Tabiszewskiej z d. Koniecznej i Wojciecha Tabiszewskiego za darowiznę w postaci karmy dla psów bezdomnych z naszego schroniska, zebraną zamiast kwiatów na ślubie w dniu 8 czerwca 2013 r. w Poznaniu.

Młodej Parze życzymy radości, pogody ducha gdy nadejdą przeciwności, wielu szczęśliwych dni spędzonych we wzajemnym poszanowaniu i miłości


Magdalena Tabiszewska z d. Konieczna i Wojciech Tabiszewski. Magdalena Tabiszewska z d. Konieczna i Wojciech Tabiszewski.



27.10.2020
Spotkania z dziećmi
Spotkanie z dziećmi w Szkole Podstawowej w Woli Krakowiańskiej
Dnia 9 października br. w Szkole Podstawowej w Woli Krakowiańskiej odbyło się spotkanie uczniów z naszą Grandą; dzieci wysłuchały pogadanki na temat praw zwierząt oraz obowiązków jakie ma opiekun wobec swojego zwierzęcia.

Granda zachowywała się bardzo elegancko i z godnością bardzo dobrze ułożonej damy poddawała się głaskaniom wielu dziecięcych rąk. A co najdziwniejsze nie okazywała ani lęku ani zniecierpliwienia – zatem spisała się na medal i nie przyniosła wstydu swoim braciom- emirakom.

Dzieci wykonały szereg prac na temat „Mój Przyjaciel”. Wyróżnienia i drobne upominki przyznaliśmy trzem pracom.

Szkoła przystąpiła do naszej corocznej akcji "Podaj łapę - zimowa pomoc psom emirowym" i dzieci rozpoczęły zbiórkę darów dla naszych psów.





Więcej zdjęć - kliknij



27.10.2020
Pożegnana
Pożegnanie Dunaja


październik 2013


DUNAJ - POŻEGNANIE

24.10.2020 r.Kolejna smutna wiadomość - nie żyje nasz ukochany lanseer DUNAJ wyadoptowany Z EMIRA w 2007 roku; mieszkał u cudownych ludzi w górach; został dziś uśpiony z powodu paraliżu. Państwo walczyli o niego miesiąc, ponieważ nie chodził wynosili go kilka razy dzienne; wczoraj lekarz stwierdził,że stan jest beznadziejny i pies cierpi.
DUNAJKU - BIEGAJ TERAZ BEZ BÓLU I CIESZ SIE TWOIMI UKOCHANYMI GÓRAMI WŚRÓD KTÓRYCH ŻYŁEŚ SZCZĘŚLIWY I KOCHANY OSTATNIE 6 LAT.
Musimy si ę z tym pogodzić,że nasze psy wyadoptowane przed laty dożywają swoich dni. Dobre jest to, że oddawaliśmy je w godne, dobre ręce. Mamy pewność, że odchodzą kochane przez ludzi, którzy zabrali je z naszej fundacji, dali im miłość, opiekę i bezpieczny dom. Za to wielki szacunek i niski pokłon. Wiem, że oni cierpią i płaczą, bo stracili przyjaciela i członka rodziny. Sercem i myślami jestem z Wami Drodzy Przyjaciele - ja też żegnam "nasze-emirowe skarby".








27.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Victora, Timura i Maszy - kliknij







25.10.2020
Snikers
Snikers - nowy podopieczny
SNIKERS – około półtoraroczny mix teriera; biegał przerażony po trasie katowickiej przy stacji Orlen. Prawdopodobnie zerwał się z łańcucha, ponieważ miał karabinek przy szyi.
Dobrzy, wrażliwi ludzie nie przejechali obojętnie. Dostał imię SNIKERS i jest już u nas.
Stan fizyczne dobry – pies nie jest zachudzony, nie ma też zranień. Po kastracji zostanie przedstawiony do adopcji. Sugerowany dom bez małych dzieci i bez psów-samców.





25.10.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
23.10.2020r:
22.10.13 odbyła się kolejna rozprawa przed Sądem w Grójcu. Słuchani byli kolejni świadkowie.
Oskarżona ma już teraz 3 obrońców: 2 z wyboru, 1 z urzędu.
Kolejny termin 29.11.13 Więcej info - kliknij



22.10.2020
Pomóż nam wygrać karmę
Pomóż nam wygrać karmę!









03.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Malinki, Morelki i Lexi, Keksa-Gonzo - kliknij



03.10.2020
Radlin
Stop okrucieństwu w schroniskach!!!
Schronisko w Radlinie koło Jarocina




Wątpliwa to satysfakcja napisać po latach : "a nie mówiłam". Gdy swego czasu podnosiłam sprawę tego co wyrabia się w schronisku w Radlinie - spadły na mnie gromy; złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa; prokuratura nie dopatrzyła się „znamion czynu zabronionego” i sprawę umorzyła. Szefowa miejscowego TOZ i schroniska uznała, że naruszyłam jej dobra osobiste, że to "z zemsty" ( niby za co? ). Teraz po kontroli NIK potwierdziły się wszystkie stawiane przeze mnie zarzuty i nie ja miałam wpływ na wynik kontroli NIK. Panie z TOZ-u nadal czują się bezkarne. Pan redaktor, który przed laty zrejterował teraz wraca do tematu. I dobrze. Niech wreszcie schronisko w Radlinie przestanie być prywatnym folwarkiem paru pań a stanie się schroniskiem dla zwierząt z prawdziwego zdarzenia, gdzie ich dobro zwierząt jest najważniejsze. A może potrzebne jest kolejne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa?

Tak się dziwnie zdarzyło, (trochę czasu temu) że po złożeniu przez EMIRA dokumentacji i kalkulacji kosztów dla schroniska w Radlinie- Urząd Miasta zwiększył dotację na schronisko o 100%. Ale jak te pieniądze są wykorzystywane? Ciężko wyczuć? Pewnie tak jak wynikało to ze składanych przed sądem - przez „obrońców” kierownictwa schroniska i „jedynej pani prezes” - zeznań: doktor dojeżdża 70 km w jedną stronę ( razem 140) na wezwanie do każdego psa ( oczywiście wzywany jest niezwłocznie, aby zwierzę nie cierpiało); zakupuje też ze swoich prywatnych środków szczepionki i leczy, operuje i szczepi również gratis- bo to taki "ludzki człowiek jest". Doskonale wyszkoleni pracownicy nieba przychylają schroniskowym biedom i zatroskani czuwają i pielęgnują i karmią aż miód spływa po boksach. Boksy lśnią czystością i są znakomicie wyposażone. Psom z dobrobytu we łbach się przewraca.

EMIR zaś uwziął się aby niepokalane osoby pomówić; zamieszkać w schronisku w Radlinie, bowiem z gruntu zły jest a emirowcy charaktery mają nikczemne.

Republika kolesiów - to mit; Handel - to fikcja;Schron - to Sheraton; Prezeska - anioł, Prokurator niezawisły,Temida ślepa,.

A PSY???!!! ONE NIGDY SIĘ NIE SKARŻĄ !!

Więcej informacji - kliknij



02.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
03.10.2020r:
2.10.2020 przed Sądem Rejonowym w Kielcach zeznawiali kolejni świadkowie, wyjaśneinia składała także oskarżona; zostały odtworzone nagrania z dnia 5.10.2020 r. zrobione w schronisku w Dyminach  podczas niezapowiedzianej wizyty organizacji prozwierzecych z udziałem posłow na sejm RP, PIW, WIW oraz policji.
Termin kolejnej rozprawy: 6.11.2020 godz.10.00

25.09.2020r:

Sprawa o znęcanie się nad psami w schronisku w Kielcach - Dyminach. Kolejny termin 2.10.13 w dalszym ciagu oskarżona odpowiadać bedzie na pytania Sądu. Na rozprawie w dniu 11.09 odmówiła odpowiadania na pytanie EMIRA - oskarżyciela posiłkowego.
Więcej info - kliknij



26.09.2020
Newsletter
Wrześniowe wieści z emirowa



















18.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Baji, Idy, Asi-Julki i Westy - kliknij



17.09.2020
Pożegnanie Pati
Pożegnanie Pati
wrzesień 2013


PATI - POŻEGNANIE

15 września nieoczekiwanie pożegnaliśmy nasz Promyczek Słońca - naszą kochaną Patinkę,
która codziennie uczyła nas radości i miłości.
Po tym jak zmarła, niebo zapłakało deszczem.
B?dziemy tęsknić i płakać za Tobą nasza kochana Kruszynko.
Osierociłaś nas.
Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci i sercach.
Miejsce aniołów jest w niebie, więc pewnie tam jesteś.

Viola





15.09.2020 przestało bić malutkie serce Gracji-Patrycji, którą w EMIRZE nazwaliśmy po prostu Pati.
A było to w roku 2006, gdy walczyliśmy z okrucieństwem wobec zwierząt w schronisku w Krzyczkach. Błagając o ratunek - brudne i chore malutkie psie nieszczęście patrzyło na nas przerażonymi oczyma zza kraty w tym przeklętym przez Boga i ludzi miejscu - mordowni w Krzyczkach. Zabraliśmy ja stamtąd. Pati przeszła 2 operację oczek; zwolna wracała do zdrowia i nabierała zaufania do ludzi. Nie była młodziutka- miała około 6 lat. Znalazła się cudowna osoba, która otworzyła swoje serce i przygarnęła naszą ślicznotkę. Przez 7 lat dała jej wszystko, co może dać człowiek: miłość, dom, bezpieczeństwo i opiekę. To bardzo dużo dla bezdomnego psa, któremu kiedyś odebrano godność, zdrowie i siły. Niestety okrutny czas zebrał żniwo. Serduszko Pati zmęczone życiem nie miało siły już bić. Odeszła w swoim domu, do ostatniej chwili otoczona miłością.
Smutna i zarazem piękna historia ludzkiej i psiej miłości i wierności.
Śpij spokojnie Patusiu - Maleńka Gwiazdeczko i tam zza Tęczowego Mostu czuwaj nad swoja Panią, która kochała ciebie nad życie.
17.09.2020
Głosowanie w KrakVecie
Głosowanie w KrakVecie






Głosowanie w Krakvecie, wrzesień 2013

Głosowanie zorganizowała nasza niestrudzona Ewa, która - nie będąc wolontariuszką Emira - po prostu nas kocha i poświęca każdą chwilę aby pomagać nam ratować psy.
Ewa jest jak króliczek z reklamy baterii Duracell - niestrudzona, zawsze gotowa do następnego kroku.
Tym razem również nie zawiodła - udział naszej Fundacji w głosowaniu Krakvetu to jej zasługa, jej pomysł. Zorganizowała wszystko - z wydarzeniem na FB włącznie.
Ewo - dziękujemy!!!!



Poniżej tekst wydarzenia oraz zaproszenie do głosowania na karmę dla naszej Fundacji.



SZANOWNI PAŃSTWO, WSPANIAŁE ZWIERZOLUBY, DRODZY PRZYJACIELE.
Fundacja Emir postanowiła zawalczyć we wrześniu o karmę, jaką można wygrać na forum Krakvetu. Pięknie prosimy wszystkich o głos na FUNDACJĘ EMIR. Wygranie tej karmy byłoby dla naszych psiaków – BEZCENNE....
Długo zastanawiałam się, co, napisać, jak dobrać słowa, aby Was przekonać, że oddany głos na Emira nie jest głosem straconym. Postanowiłam więc, że napiszę najprościej, ale tak jak ja to czuję - PROSTO Z SERCA
Emir to taki dom tylko psów więcej, śmiejemy się wszyscy, ale to prawda.
Emir to Caprii, która z postrzałem łapki w stanie agonalnym leżała na polach i czekała na śmierć, to Arbat chory, skołtuniony, wychudzony pies, to Zumba katowana przez pijaka, Tula błąkająca się po polach przepędzana widłami. Emir to Szansa, sunia z kupy gnoju wiernie czekająca tam gdzie ją wyrzucono. To Tessa znaleziona w rowie, w stanie ciężkim, łysa, z ranami na ciele. Emi odebrana od degenerata, który ją głodził, bił i gwałcił. To Martusia przywiązana do budy, wyjąca z bólu i głodu by ktoś ją zauważył. Emir to Gordonek – szkielecik psiego dziecka, znaleziony w śnieżnej zaspie. Emir to psiaki i te duże i te całkiem malutkie jak Potterek, którym pijak rzucał o ścianę i Muszka z wydłubanym oczkiem i obciętym uszkiem
EMIR TO PSY - PSY, KTÓRE WCZEŚNIEJ BITE, GŁODZONE, OKALECZANE, TOPIONE I WIESZANE ZNAJDUJĄ WŁAŚNIE TU NAMIASTKĘ PRAWDZIWEGO DOMU. KTÓRE ZAKOTWICZAJĄ SIĘ NA CHWILECZKĘ W DRODZE PO LEPSZE JUTRO. BO DLA NICH TA CAŁA ROBOTA. BY IM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ
Emir to też ludzie Pani Krystyna i Tomasz, którzy czuwają nad psami 24 godziny na dobę. Gagata, zastępcza mama karmiąca buteleczką, co trzy godziny w dzień i w nocy. Hania pomagająca mimo setek kilometrów nas dzielących, Madzia, gotowa do drogi o każdej porze w najdalszy zakątek Polski,
Emir to Iwona i jej cudowny sklepik, organizująca zbiórki i bazarki. Ta Agatka ogłoszeniowa Panienka – jej plakaty krążą po całym internecie. To Grzesio i Andrzej zawsze na posterunku. Emir to Piotrek, Ania, Jola, Dorota, i wiele wiele innych wolontariuszy o wielkim seduchu, których codziennie podziwiam za to, co robią. Fundacja Emir to również Ja i Wy LUDZIE O WIELKIM SERDUCHU.
Zawsze spieszymy psiakom na ratunek lecz bez Was nie damy rady!
Prosimy wiec pięknie, oddajcie głosy na Fundację EMIR!
Razem możemy skutecznie pomagac' !
A w podziękowaniu nasze psiaki pięknie pomerdają ogonkami!

Za każdy oddany na nas głos bardzo dziękujemy

Jak zagłosować.
  1. Żeby zagłosować trzeba się załogować lub zarejestrować na Forum Krakvetu - kliknij. (Osoby, które dopiero założyły konto powinny napisać jeden dowolny post)
  2. Następnie wchodzimy na stronę Pomoc schroniskom we wrześniu i oddajemy głos na Fundację Emir(w trakcie głosowania należy podać nr. telefonu komórkowego w systemie 9 cyfrowym)
  3. Po otrzymaniu kodu zwrotnego sms wpisujemy go w ramkę i zatwierdzamy oddany głos.










03.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Coci, Tary, Riki, Zuzi, Didi, Dżekusia, Taru i Urana - kliknij



29.08.2020
Granda
Sunia wyrwana z koszmarnych warunków
25.08.13
Otrzymaliśmy info: pod Lublinem od 4 lat w zamknięciu  w okropnych przebywa spanielka; rodzi 2 x do roku
 Pojechaliśmy na interwencję z policją; sunia zamknięta w byle jak skleconej klatce z wystającym starym żelastwem i drutami ( a nie boksie, nawet chodzić swobodnie w niej nie mogła;) + morze gówna od pradziejów niesprzątane w klatce i wszędzie dookoła oraz misterne stosy kału na budzie; w zasranej, brudnej misce trochę wody; odór moczu i kału wszechobecny; suka w dredach cuchnie okropnie; oczywiście nie szczepiona;facet -100% buraka pyskował jak cholera i nie zgadzał się na oddanie suki, ponieważ jak twierdził inne psy mają gorzej i żebym się biednymi dziećmi zajęła; objaśniłam mu w krótkich żołnierskich slowach jaki on jako opiekun psa ma obowiazki a jeśli ich nie wypełnia to czeka go odpowiedzialność karna i duże koszty! Nie sądzę,żeby cokolwiek do niego dotarło,ale na wszelki wypadek dałam mu ulotkę z wyszzcególnieniem obowiązków opiekuna wobec posiadanego psa; zagroził mi rownież,że zaraz jutro przyprowadzi na łańcuch nowego psa- t.u policja przytomnie oznajmiła,że to sprawdzą; ja zaś dodałam,że jeśli do tego szamba sprowadzi nowego psa to przyjedziemy po niego a on sam będzie miał sprawę karną jak w banku! Zanim sprawi sobie nowego psa musi wybudowac porządny kojec, wstawić przyzwoitą ocieplaną budę i dbać o psa! Sunia bardzo wypłoszona,bez cienia agresji;wygląda albo na szczenną, albo zarobaczoną, albo w końcu zapasioną z powodu braku ruchu; po za dredami ma jakieś zmiany na skórze; wizyta u weta i badanie diagnostyczne w nadchodzącym tygodniu. Została umieszczona w szpitaliku - niech odpoczywa. Ponieważ człowiek nie chcial podać jej imienia - nazwaliśmy ją GRANDA.

W takich warunkach przebywała Granda:



GRANDA  u nas - juz bezpieczna




29.08.2020
Granda
Sunia wyrwana z koszmarnych warunków

29.08. - Granda po wizycie w SPA - została ostrzyżona, wykąpana, obcięto jej przerośnięte pazury. Sunia z wielką cierpliwością znosiła wycinanie dredów nawet między paluszkami. Potem (z już czyściutką sunią) pojechaliśmy do lecznicy na badanie. Znów Granda była nadzwyczaj cierpliwa. Ustalenia: Grandzie obecnie nic nie dolega po za inwazją pcheł i uczuleniem na nie. Już została odpchlona. Jest zbyt gruba i musi zostać odchudzona przed sterylizacją; ma zaniki mięśni w tylnych łapach. W zwiazku z tym musi chodzić bez ograniczeń a najlepiej biegać. Po stanie sutków widać, że była bezlitośnie eksploatowana jako suka zarodowa - i ta wyciagnięta listwa mleczna już się nie cofnie - niestety.
Zaszczepiliśmy ją p/ko chorobom wirusowym i wściekliźnie; została także zachipowana (odrobaczona została zaraz po przyjeżdzie do nas, czyli w niedzielę).
Po powrocie od weterynarza wylądowała w moim łóżku i wydaje sie być zadowolona.
Pokojowa banda przyjęła ją bez emocji. (Zdjęcia postaram sie zrobić jutro). To tyle wieści " z ostatniej chwili" o pannie Grandzie.







28.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Odessy, Baji i Idy - kliknij







20.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Capri, Werwy, Tessy i Rumby - kliknij



16.08.2020
Capri
Capri
UWAGA UWAGA, OGŁASZAM WSZEM I WOBEC ŻE NASZA KSIĘŻNICZKA, PIĘKNA BERNARDYNKA CAPRUNIA MA SWÓJ JEDYNY UKOCHANY PRZECUDOWNY DOMEK.
ZOSTAŁA ADOPTOWANA PRZEZ OSOBĘ SPRAWDZONĄ, KTÓRA WE WCZEŚNIEJSZYCH LATACH ZABRAŁA OD NAS TAJGĘ URATOWANĄ PZREZ NAS Z MORDOWNI W KRĄŻELU, ORAZ ADELKĘ, KTÓREJ PODSTĘPNY RAK NIEDAWNO ZABRAŁ ŻYCIE.







02.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Asi, Baji & Idy, Mikusia - kliknij



02.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
12.07.2020r:

10 i 12 lipca  przed Sądem rejonowym w Kielcach odbyły się 2 kolejne rozprawy; słuchani byli świadkowie.
Następny termin 14.08.13 godz. 9.00.Zeznania składać będzie oskarżona.



02.08.2020
Szansa

Szansa zasnęła na zawsze

26 lipca:
Dziś około południa Szansa straciła przytomność i dostała  paraliżu. Weterynarz, do którego natychmiast ją zawieźliśmy wykrył w obrębie pachwiny operowanej łapy 2 spore guzy o charakterze nowotworowym oraz stwierdził, że najprawdopodobniej nowotwór zaatakował mózg. W związku z tym, że rokowań na wyzdrowienie nie było, ze względów humanitarnych została uśpiona.
Los był dla ciebie okrutny.
Śpij  Szansuniu  snem, który uwalnia od cierpienia.







02.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Asi, Baji & Idy, Mikusia - kliknij



02.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
12.07.2020r:

10 i 12 lipca  przed Sądem rejonowym w Kielcach odbyły się 2 kolejne rozprawy; słuchani byli świadkowie.
Następny termin 14.08.13 godz. 9.00.Zeznania składać będzie oskarżona.



02.08.2020
Rysiek

Rysiek zasnął na zawsze

13 lipca:
Nasz najukochańszy RYSIEK zasnął na zawsze!
Nie mogłam pisać - zrozumcie proszę - śmierć każdego mojego psa tak wiele mnie kosztuje - a Rysiek czyli Ryho Cundelburry von Emir był szczególny. Przeżył kilka lat na łańcuchu w mordowni w Węgrowie . W 2006 r. udało się go zabrać do nas i ocalić razem z 70 innymi; wiele z nich znalazło domy; inne jeszcze u nas w schronisku ciągle czekają na swoją szansę; On nie doczekał. Jego stare, zmęczone serce poprostu przestalo bić. Zasnął spokojnie - nie było widać oznak cierpienia.
Nieprawdopodobny Ryho już niczego nie napisze, nie podzieli się z nami swoimi obserwacjami i przemyśleniami.
Żegnaj Ryśku- cudowny psie o zawsze roześmianych oczach.
Świat stał się uboższy o jedno psie serce!!



02.08.2020
Madi i Dunia zostały adoptowane

17 czerwca
DUNIA została adoptowana. Mieszka w Warszawie
16 czerwca
Madi została dziś adoptowana; spokojnie pojechała do nowego domu - słodko śpiąc w samochodzie.W nowym domu zrobiła obchód posesji ( 3000 m) i skontrolowała wszystkie pomieszczenia w domu.Następnei błyskawicznie pochłonęła powitalny poczęstunek , podawała łapy nowej pańci i łaskawie pozwala się głaskać i miziać nowemu pańciowi.
 
Szczęśliwego życia  MADI -  nasza piękna księżniczko!



3.07.2020
Podiękowanie dla Młodej Pary
Serdeczne podziękowanie dla Młodej Pary Państwa Magdaleny Tabiszewskiej z d. Koniecznej i Wojciecha Tabiszewskiego za darowiznę w postaci karmy dla psów bezdomnych z naszego schroniska, zebraną zamiast kwiatów na ślubie w dniu 8 czerwca 2013 r. w Poznaniu.

Młodej Parze życzymy radości, pogody ducha gdy nadejdą przeciwności, wielu szczęśliwych dni spędzonych we wzajemnym poszanowaniu i miłości


Magdalena Tabiszewska z d. Konieczna i Wojciech Tabiszewski. Magdalena Tabiszewska z d. Konieczna i Wojciech Tabiszewski.



3.07.2020
"Zegar z Miałkułką"
Książeczka dla dzieci wydana przez naszą Przyjaciółkę, artystkę panią Agnieszkę Kazałę.
"U mojej babci był stary zegar z kukułką. Po każdych trzydziestu minutach maleńka kukułka wyglądała z okienka i wołała: ku-ku, ku-ku. A co by było gdyby zamiast kukułki w zegarze mieszkał kot?"

Tego dowiecie się z książki Agnieszki Kazały „Zegar z Miaukułką”
Dodać nalećy, że książkę tę można czytać, bo ma dużo mądrego tekstu; oglądać, bo ma śliczne nastrojowe obrazki malowane oczywiście przez Agę; a także kolorową, bo ma do tego specjalnie zaplanowane kolorowankowe strony! Zapraszamy do zabawy!

Część zysku z książeczki, zakupionej przez poniższy link, jest przeznaczona dla naszych psiaków w ramach Programu Partnerskiego z Wydawnictwem Złote Myśli
Książkę można zamawiać na:

http://zegar-z-miaukulka.zlotemysli.pl/psianadziejaemir,1/









02.07.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Hany, Gajdy, Victora i Tessy - kliknij



02.06.2020
Gapcia
Gapcia
Niedziela, czwarta rano - trasą toruńską biega kompletnie zagubiony mały stworek; w przerażeniu kieruje się wprost pod koła naszego samochodu. Tomasz za kierownicą ma 2 wyjścia :pojechać dalej "nie zauważajac psiny"; desperacko stanąć na trasie i złapać to maleństwo. Wybrał to drugie - trudniejsze. Zatrzymał samochód na światłach awaryjnych i dalej łapać. Niestety wystraszony psiak ucieka raz tu raz tam,a jadące samochody trąbią jak durne, co jeszcze bardziej potęguje przerażenie malucha. Wreszcie udało się i mały szczeniaczek ląduje w tomaszowych objęciach - już bezpieczny. Krótkie oględziny - pies nie ma żadnych widocznych urazów.
Jadą do fundacji.
Nie mamy miejsc, nie mamy funduszy - więc pytam dlaczego własnie nam pod koła musi włazić każda bieda?
Maluch - to suczka - 200% kundel polski;ok 8-10 tygodni, waży ze 2,5 kilograma razem z tysiącem pchel i pewno taką samą ilością robali ; brzuszek wzdęty jak balonik. Bardzo wychudzona i odwodniona.
Nie mamy wolnego miejksca więc z konieczności umieśliśmy ja w szpitaliku razem z Teri.
Została odpchlona i odrobaczona. Zapobiegawczo podaliśmy surowicę i będzie ją dostawć jeszcze 3 razy. Z wielkim apetytem zjadła makaron z kurczakim i przytuliła się do pluszowego misia. Dostała imię: GAPCIA
To tyle szczęścia na pierwszą czerwcową niedzielę.




30.05.2020
Teri - kalekie psie dziecko
Teri - kalekie psie dziecko
https://www.facebook.com/events/196799490444201

Teri miała swój domek, lecz po 3 miesiącach wróciła z adopcji. Pani, u której była stwierdziła że nie da rady opiekować się psiakiem. Teri była zamykana w małym i ciemnym pomieszczeniu izolowana od wszystkich. Pojechaliśmy po nią do Tarnowa, nie potrafiła chodzić na smyczy, okropnie bała się człowieka. Obecnie przebywa w hoteliku w Dąbrówce k/ Radomia.
Tereska to psie dziecko bezdomnej suczki. Uratowana z bezdomności. Tereska jest wyjątkowa - ma krótszą łapkę. Po pierwszej podstawowej diagnostyce po tym jak spadła ze schodów okazało się że nie ma kości promieniowej. Łapa nie tylko jest krótsza, ale sprawia ból malutkiej.
NAD TERESKĄ wisi widmo - AMPUTACJI!
Tonący brzytwy się chwyta - potrzebna jest Teresce konsultacja u specjalisty chirurga w Warszawie (dr Bissenik).
PROSIMY Pomóżcie TERI w tej misji. My jako młoda organizacja pomagamy tym w potrzebie. Działamy w wolontariacie, edukujemy - nie jesteśmy przygotowani finansowo na takie złożone przypadki.
Chcemy uratować Teri łapkę jeśli to możliwe, chcemy skonsultować ją u specjalisty polecanego w takich przypadkach.
Po pierwszej konsultacji u Dr Małkowskiego okazało się że jest szansa uratowania łapki. Niestety jest możliwa operacja dwu-etapowa koszt całkowity to ok. 4000 zł. Niestety nie posiadamy takich funduszy.


Teri już jest w naszej fundacji.



30.05.2020
Trzej muszkieterowie - czyli King, Kibic i Keks
Trzej muszkieterowie - czyli King, Kibic i Keks




Popegerowska wieś; patologiczna rodzina upośledzona umysłowo: smród, brud i alkohol. Tam na łańcuchach przekraczających wagę ich ciała, uwiązane psy. Bez dachu na głową, osłony od zimna czy opadów; w niewyobrażalnym brudzie . I co raz to nowe, podczas gdy poprzednie znikały tajemniczo. Mimo, że pękamy w szwach a kasa fundacji pusta – nie mogliśmy pozostać głusi na wołanie o ratunek dla tych nieszczęśników .Musieliśmy się śpieszyć, aby ocalić ich życie przed losem strasznym, o którym nawet mówić ciężko. Znów łańcuch dobrych serc i akcja błyskawiczna. i 3 z nich są już u nas. Jednego przyjęła Fundacja TRIP; jedna suczka została pod opieką miejscowych wolontariuszek TOZ Kętrzyn. Te „nasze” przyjechały wczoraj wieczorem w ulewnym deszczu. Zalęknione i niepewne co je czeka. Umieściliśmy je w boksach szpitalnych Dostały jedzenie i zostały odrobaczone.
Dziś już po pierwszej wizycie i badaniu wstępnym:

KING - mix sznaucera średniego; wiek ok. 2 lata; stan odżywienia średni – niewielka niedowaga; inwazja pcheł - Frontline oraz pobranie krwi profil poszerzony; czekamy na wyniki

KEKS – mix biszkoptowy; wiek:3 lata; stan odżywienia średni- niedowaga; inwazja pcheł - Frontline oraz pobranie krwi profil poszerzony; czekamy na wyniki


KIBIC – mix bialo-rudy długowłosy; wiek 5 lat; stan odżywienia niedostateczny: wyraźnie widoczne żebra , kręgosłup oraz kości biodrowe;stan zapalny dziąseł; inwazja pcheł - Frontline oraz pobranie krwi profil poszerzony; czekamy na wyniki. W najbliższym czasie Kibic zostanie ostrzyżony i wykąpany ze względów higienicznych

Nie ma zagrożenia życia żadnego z psów. W najgorszym stanie zarówno fizycznym, jak i psychicznym jest Kibic;
Wszystkie będą przez najbliższy miesiąc żywione 2 x dziennie + preparaty wspomagające odporność i odbudowę masy mięśniowej.
Po otrzymaniu wyników zostanie wdrożone ew. leczenie jeśli zajdzie potrzeba









19.05.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Sary, Tomisia, Keksa i Sambora - kliknij



07.05.2020
Baca

Baca zasnął na zawsze
Wczoraj wczesnym popołudniem Baca zasnął na zawsze. Rano biegał normalnie, posiłek także zjadł; kiedy popołudniu poszłam dać mu lekarstwo znalazłam go w budzie. Myślałam, że śpi - niestety nie żył. Był z nami od 2009 r.

Żegnaj Baco i pilnuj teraz łąk i hal w psim raju!



04.05.2020
Belisa

Belisa zasnęła na zawsze
Jeszcze w niedziele biegała po wybiegu, ganiała się z Zenitem, przybiegła do mnie po głaski...Wesoła,zdrowa, szczęśliwa...Myslałam o jej nowych fotach, ogłoszeniach, domku dla niej...
W czwartek rano juz osowiała, bez apetytu... Pojechalismy z nia na cito do lekarza,który zarzadził badania krwi na babeszję i wdrozył stosowne leczenie. Dziś rano miała być kolejna kroplówka ,kontynuacja leczenia - nie doczekała...
Nie ma juz Belissy...Nie ma.



28.04.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
23.04.2020r:

Złożyliśmy zawiadomienie przeciwko W.Gotliboowi i E.Stachowicz - Zarządowi Fundacji SFORA o podejrzeniu popełnienia przestępstw: łamaniu ustawy o ochronie zwierząt, znęcania się na zwierzętami, doprowadzenia do śmierci psów, brak nadzoru, poświadczania nieprawdy, wyłudzania darowizn. sprzeniewierzania środków przakazywanych na rzecz zwierząt bezdomnych.
Dochodzenie prowadzi Komenda Powiatowa Policji; Zespół do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie.
Trwają przesłuchania świadków.
 
Fundacja złożyła jednocześnie wniosek o nadanie statusu oskarżyciela posiłkowego w przedmiotowej sprawie.




28.04.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Wolta, Arbata, Tomisia, Baji, Idy, Tessy, Lolka i Okruszka - kliknij



28.04.2020
Nowe zdjęcia ze schroniska
Nowe zdjęcia - życie w schronisku


Więcej zdjęć - kliknij




20.04.2020
Pożegnanie Zumby
Pożegnanie Zumby

20.04.2020 godz. 15.49

jest zwyczajnie, wiosennie
ciepło,
trochę mży,
gdy niosę swoją bezsilność,
utraconą nadzieję
i twoje martwe ciało,
bo ciebie już nie ma.
20.04.13 emir






17.04.2020
Zumba - walczy o życie
Zumba - walczy o życie
15.04.2020 godz. 15.49
Zumba na stole operacyjnym- ropomacicze!!
Zumbę przywieźliśmy do fundacji; jest wybudzona, stan zadowalający. W trakcie operacji stwierdzono liczne cysty na obu jajnikach, macica chorobowo zmieniona.
Teraz przez 3 dni osłona antybiotykowa.  

wg niezależnych opinii 2 lekarzy - ten nowotwór ZAWSZE daje przerzuty; to tylko kwestia czasu. Zatem podjęliśmy decyzję, nie możemy narażać Zumby na kolejną zmianę miejsca i stres, oraz na to, że ew. w momencie gdy będzie potrzebna natychmiastowa pomoc ona może tej pomocy nie dostać. Z drugiej strony nie mamy prawa narażać kogokolwiek na to aby biorąc ją miał świadomośc, że bierze psa z odroczonym wyrokiem śmierci. W naszej fundacji Zumba ma wszystko, co można dać psu: miłość, profesjonalną opiekę, pomoc medyczną w każdej chwili i bez względu na koszty; bezpieczeństwo, swobodę poruszania się, kontakt z ludźmi i innymi psami. Pragniemy dla Zumby życia bez cierpienia na ile się tylko da i łagodnego zaśnięcia na naszych rękach gdy nadzieja umrze! 13.04.2020
Przez ostatnie kilka dni przeżyliśmy wiele strachu o życie Zumby. W ub. poniedziałek Zumba nagle zwiotczała i straciła przytomność. Natychmiast zawieźliśmy ją do kliniki. Miała wyskoką gorączkę i krwawo-ropny wyciek z pochwy. Została podłączona do kroplówki, dostała leki - odzyskała przytomność. Pobrano krew - wyniki nie są złe; po za nieweieką leukocytozą pozostałe parametry w normie. Kolejne dni to podawanie leków i kroplówek.
Stan Zumby ustabilizował się, gorączka spadła. Teraz dostaje tylko antybiotyk w tabl.
Przyczyna tego co się zdarzyło - nie ustalona. Wizyta kontrolna w poniedziałek.







12.04.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Figi-Diany, Morelki, Idy i Baji, Timura oraz Wolta - kliknij



12.04.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej

KIELCE _ DYMINY – Sąd Rejonowy w Kielcach
 
8.02.13
 zeznawali kolejni świadkowie. Mimo zgłoszonych kilku oskarżycieli posiłkowych; na obecnej rozprawie tak jak i na poprzednich byliśmy tylko my. Oskarżonej nie było - repreezentowała ją prawniczka.
Z zeznań dowiedzieliśmy się, że praktyką w schronie kieleckim było usypianie psów po 14 dniach i pobieranie od gmin dodatkowej opłaty za eutanazję pod eufemistycznym opisem :"usługa weterynaryjna"
 
13.02 .13
zeznania kolejnych świadków;
następna rozprawa 13.03 godz. 10.00

Po za EMIREM innych oskarżycieli posiłkowych nie bylo.
 
13.03.2020
słuchani byłi świadkowie - pracownicy schroniska.
Oskarżona (jak zwykle) nie stawiła się na wezwanie sądu.
Kolejna rozprawa 15.03.13 godz.10.00
 
15.03.13
zeznawali kolejni świadkowie - pracownicy schroniska. Oskarżona tym razem była obecna.
Ze składanych zeznań  dowiedzieliśmy sie, że pracownicy byli szkoleni przez kierowniczkę; że podstawą żywienia w schronisku były kości i odpady ze sklepów; ani jeden ze śiadków nie potrafił określić ile musi zjeść pies, aby nie doszło do zagłodzenia; jak należy postępować w przypadku wzajemnej agresji u psów; zaś w osłupienie wprawiła nas ich wiedza, że ciąża u suki trwa 3 miesiące.
Kolejny termin rozprawy 24.04.13 godz. 9.00
Więcej info - kliknij
7.04.2020
Didi
Didi - suka z trasy

Mam wyłącznie dobre wiadomości
- temperatura w normie
- mocz oddaje
- wypróznienia bez zarzutu
- apetyt dopisuje
- Didi zaczyna przeprowadzać rekonesans w szpitaliku; na początek zajęła się rolką ligniny - b. skutecznie ja unicestwiła

JEST DOBRZE!
Wszystkim Dobrym Duchom dziękuje za troskę i dobre myśli dla Didi.
26.03.2020
Podziękowania
Podziękowanie
Z całego serca dziękujemy firmie ZooArt za wsparcie naszych psiaków 13,5 kg karmy.

Serdecznie dziękujemy Straży dla Zwierząt w Polsce za przekazanie naszym psom 550 kg karmy



26.03.2020
Didi
Didi - suka z trasy

24.03.13.
Niedziela - mróz ok - 15 wczesny świt- trasa Pruszków-Warszawa; po obu stronach pasów ruchu ekrany dźiękochłonne; na wąskiej przestrzeni między pasami leży nieruchomo spory pies. Samochody pędzą - nikt nie zwalnia - nikt się nie zatrzymuje z wyjatekim Tomasza; włącza światła awaryjne, staje samochodem, który ustawia tak, aby osłonić leżącego psa przed nadjeżdżajacymi kolejnymi autami. Pies żyje, ale nie reaguje na widok człowieka; leży nieruchomo. Tomasz podnosi go i wkłada do samochodu - zero reakcji, zero agresji. Po przywiezieniu umieszczamy go/ją w szpitaliku. Zwierzę jest wyziębione i przestraszone, dygocze. Podanego jedzenia nie rusza i leży w miejscu gdzie został położony. Czy ma jakieś uszkodzenia? Potrącony przez samochód? Odpowiedź na te pytania będziemy znali w poniedziałek, po wizycie u weterynarza.

25.03.- wizyta u lekarza
suka, wiek ok 2-3 lata, mix długowłosy, szaro-czarna; temp 40,2, ropny wyciek z pochwy; złamań nie stwierdzono.
Suka dostała kroplówke wzmacniajacą, antybiotyk, leki p/bólowe, preparaty witaminowe
został aodrobaczona, odpchlona
pobrano krew na profil diagnostyczny

zalecona obserwacja zachowań
jutro wizyta kontrolna;
suka jest izolowna w szpitaliku
Dostała imię DIDI



26.03.2020
Santa
Santa

22.03.13 dostajemy alarmujący telefon: w okolicy Jadowa jakiś gnój wyrzucił bernardyna z samochodu; pies leży bezpośrednio na poboczu i się nie rusza; przejeżdżające samochody bryzgają błotem na nieruchomo leżące ciało psa. Osoba zgłaszająca jest przerażona, płacze i prosi o litość i ratunek dla zwierzęcia.
Decyzja może być tylko jedna: wyjeżdżamy po niego natychmiast. Jadą 2 osoby, ponieważ nie wiadomo, jak zachowa się pies i czy nie trzeba go będzie nieść.
Prosimy tylko, aby osoba zgłaszająca pozostała przy psie do naszego przyjazdu.
Mamy psa w samochodzie - sam widok budzi litość: dredy na całej powierzchni, wszystko oblepione błotem i wielkie oczy przerażonego psa.
Nie mamy wolnego boksu szpitalnego, nie możemy psa zostawić w boksie zewnętrznym z powodu mrozów jakie panują. Uruchamiamy nasz awaryjny DT i tam wieziemy.
Pies okazuje sie suką w typie bernardyna. Jest stara ok 8 lat. Nie ma widocznych zranień, ani urazów. Podany pokarm pochłania błyskawicznie. Jest pełnna rezerwy, ale nie wykazuje agresji. Zostaje w Dt. Dobrej i spokojnej nocy sunieczko - już jesteś bezpieczna.
Wizyta u weterynarza planowana za kilka dni gdy zabierzemy ją do nas.
Zdjęcia wkrótce.







26.03.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Śmieszki, Idy i Baji - kliknij



18.03.2020
Gordon
Gordon został adoptowany
Zarząd Fundacji po przeanalizowani zgłoszeń i zapoznaniu się z protokołami wizyt przedadopcyjnych zatwierdził dom dla Gordona.
Gordon został adoptowany. Będzie mieszkał w domku z ogrodem pod Wrocławiem



15.03.2020
Podziękowania
Podziękowanie
Chcielibyśmy serdecznie podziękować Pani Doktor Dorocie Bogusz. Po raz kolejny udzieliła bezinteresownie pomocy potrzebującemu zwierzęciu. W godzinach wieczornych wracałam z pracy i trafiłam na potrąconego przez samochód kota. Kot bardzo krwawił i cierpiał. Najbliżej miałam do Pani Doktor i pozwoliłam sobie, bez uprzedzenia, pojechać do Jej domu. Pani Doktor zajęła się potrzebującym zwierzakiem natychmiast. Dziękujemy Pani Doktor za wielkie serce dla zwierząt - wolontariat Krosno Odrzańskie.



10.03.2020
Ida
Ida z mordowni w Węgrowie została adoptowana
Wyrwana z mordowni w Węgrowie,po długich sześciu latach oczekiwania w naszym schronisku Ida pojechała do swojego prawdziwego domu. Po śmierci Bary będzie towarzyszką Baji. To wspaniały dom , pełen mądrej milosci do zwierząt.
Panie Łukaszu ! Dziękujemy!
Idusiu- doświadczysz tylko szczęśliwych i bezpiecznych dni i wiele milości w nowym domu.

ps.Jadźka Adamczuk z przeklętego Węgrowa już 6 lat temu zamieszczała na forma informację o tym,ze EMIR zamordował wszystkie zabrane z Węgrowa psy. Zeznała to także w sądzie. Cóż są ludzie i kanalie - ona należy do tych ostatnich.Ale to nie ostatnie slowo EMIRA w sprawie o znieslawianie nas przez to wyzutą z sumienia j wrażliwoscie babsko. Czekamy na zakoczenie procesu w Sądzie w Węgrowie przeciwko niej o znęcanie sie nad psmai, o fałszowanie dokumentów, o ukrywanie dochodów i sprzeniewierzanie darowizn.,To dosć dużo zarzutów jak na "pelną cnót i poświęcenie dla zwierzat szefowąTOZ w Węgrowie. Mamy nadzieje,że mimo jej powiązań rodzinnych i towarzyskich w policji i organach ścigania- sąd będzie niezawisły i bezstronny.




10.03.2020
Shira
Shira została adoptowana
Shira właśnie wyruszyła w drogę do swojego domu.
Dom wspanialy - sprawdzony.Pani w 2007 r. adoptowała od nas sunię Łatkę; w ub poniedzałek niestety suka umarła  z powodu przerzutów nowotworu.
Shira będzie miła  kochający dom, łózko do swojej dyspozycji i pańcię, która ma wielkie serce i mnóstwo czasu dla suni.
Szczęśliwego życia maleńka!




09.03.2020
Podziękowania
Podziękowanie
Serdecznie dziękujemy dzieciom i opiekunom z Przedszkola Miejskiego Nr 3 w Działdowie oraz z Gimnazjalistom z Gródka za zorganizowanie dla naszych psiaków akcji "Pomagamy Braciom Mniejszym - psiakom z EMIRA".
Szczególne podziękowanie dla Pani Dyrektor Grażynie Ibusz za ogromne serce i wieloletnie zaangażowanie dla naszych podopiecznych.

Link do artykułu w gazetce Działdowo - - KLIKNIJ





09.03.2020
Gerda
Szczeniak odebrany nieodpowiedzialnym opiekunom
8-tygodniowa sunia, przypuszczalnie mix ON-ka.


Więcej zdjęć - kliknij
09.03.2020
Odessa
Odessa
Odessa wróciła do fundacji.

Postanowiłam zrekapitulować całą sytuację.

Odessę oddawaliśmy do adopcji wg obowiązujących w EMIRZE zasad:
po zdiagnozowaniu, wyleczeniu - zaszczepioną i zachipowana.
Była w pełni zresocjalizowana co oznacza, że w zwykłych, przewidywalnych warunkach suka będzie się zachowywała w sposób przewidywalny.
Nie przejawiała najmniejszej agresji zarówno w stosunku do znanych sobie ludzi, jak i obcych ( wolontariusz i ludzie odwiedzający fundację).
Znakomicie koegzystowała z wszystkimi psami dużymi ( kaukaz, owczarkopodobne) oraz zupełnie małymi.
Mieszkała w moim pokoju z możliwością wychodzenia kiedy miała na to ochotę.
Mało asertywna, spokojna i delikatna. Jest suką, której przeszłość była fatalna, ale te doznania nie spowodowały, że stała się agresywna. Kaganiec miała założony
pierwszy i jedyny raz, gdy po raz pierwszy była w lecznicy i zakładano jej wenflon oraz podłączano do kroplówki. Zakładanie kagańca w takiej sytuacja jest rutynowym działaniem mającym zabezpieczyć lekarza. Potem, przy kolejnych kroplówkach ani też przy jej strzyżeniu czy kąpieli kagańca nie zakładaliśmy, bo był niepotrzebny. Odessa była przy tych zabiegach bardzo spokojna.
Zaznaczam, że Odessa była cały czas pod opieką dyplomowanego behawiorysty, który jest w fundacji i na co dzień dokonuje obserwacji zachowań i pracuje z psami.
Sylwia M. zgłosiła się mailowo oferując chęć adopcji Odessy.
Z jej opowiadań wynikało, że ma wieloletnie doświadczenie z psami; ma psy i koty.
Suka miała zamieszkać w domu z ogrodem ; bytować w domu z
możliwością swobodnego wychodzenia do ogrodu.
W domu oprócz niej jest 1 dziecko w wieku szkolnym oraz matka.
Osobiście prowadziłam z Sylwią M. rozmowy skrupulatnie i dokładnie informując ją o zasadach postępowania z psem po nie do końca ustalonych, złych przejściach. Dodałam , że u nas nie ma kotów – zatem nie mogę się wypowiedzieć jak Odessa reaguje na koty, ale ostrzegałam, że w naturze psa leży gonienie kotów, kaczek, kur itp.
.Pani nie widziała w tym problemu, aby izolować koty przed kontaktami z Odessą przynajmniej w pierwszym okresie.
Ponieważ od lat mamy zasadę, aby weryfikować uzyskane informacje, ustaliliśmy, że dowieziemy sukę na miejsce i skontrolujemy warunki jej przyszłego bytowania
Oprócz umowy adopcyjnej i ulotek informacyjnych dot. praw zwierzątw Polce p.Sylwia dostała zalecenia na piśmie i zobowiązała się ich przestrzegać.
Dodatkowo uzmyslowiłam jej że każdy pies musi mieć czas na adaptację w nowym miejscu – także Odessa. Jest to okres ok. 2 tyg. ( czasem mniej, czasem więcej – kiedy reakcje psa będą swoiste i dopiero wtedy można mówić o adaptacji psaw nowych warunkach i oceniać jego zachowanie.
Tu wklejam tekst zaleceń:




ZALECENIA DLA ODESSY

1. Odessa u nas mieszkała w domu i miała możliwość wychodzenia do ogrodu
2. Nie nadaje się do budy
3. Nie może na stałe przebywać na powietrzu, gdyż jest ostrzyżona
4. Odessa była prawdopodobnie bita- jest jeszcze lękliwa zatem nie wolno:
· wykonywać gwałtownych ruchów
· krzyczeć
· głaskać ja „ z zaskoczenia”
· ciągnąć na siłę· karcić fizycznie
5. Nie umie chodzić na smyczy; należy stopniowo ja przyzwyczajać motywując
pozytywnie ( tzn. nagrody, a nie kary).
6. Ze względu na niedowagę jaka ma należy ją karmić 2 x dziennie ( u nas jadła
dobrą suchą karmę 1x i 1x gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką)
7. Należy podawać jej 1 x dziennie 2 tabl. preparatu witaminowego, który
dajemy
8. Jest to pies długowłosy zatem po odrośnięciu sierści należy ją wyczesywać,
aby nie dopuścić do powstania derdów
9.Raz do roku powinna być strzyżona i kąpana w profesjonalnym zakładzie
fryzjerskim dla psów.
10. Nie wolno jej kąpać wodą ze studni lub węża.
11. Oczekujemy informacji( na maila fundacji) i ew. zdjęć raz w miesiącu
12.W razie jakichkolwiek problemów, wątpliwości czy pytań prosimy dzwonić: tel . 785-099-099 begin_of_the_skype_highlighting 785-099-099 end_of_the_skype_highlighting
13. Jeśli z jakichś powodów życiowych nie będzie Pani mogła sprawować dłużej
opieki nad nią SUKA WRACA DO NASZEJ FUNDACJI!!
Odessa jest cudownym psem, który potrzebuje wiele miłości i bliskości człowieka.
Życzymy Pani wiele radości w obcowaniu z tą niezwykła psiną.


Na miejscu okazało się, że zastane warunki odpowiadają prawdzie.
Domownicy wydawali się sensowni i nie mający problemu z akceptacją suki.
Aliści -
zaraz po przybyciu suki zrobiono jej zdjęcia, które mnie osobiście poraziły:
ia, które mnie osobiście przeraziły :
Zatem już od pierwszej chwili pobytu Odessy wszystkie nasze zalecenia i ustalenia dot. postępowania z nią zostały kompletnie zignorowane; ( widząc te zdjęcia dałam wyraz swojego niepokoju w postach zamieszczonych na fb i na naszym forum;

Suki nie pozostawiono w spokoju, aby mogła poznać nowy przecież dla niej dom i ludzi. Od razu została narażona na intensywne i bardzo ekspansywne kontakty z nieznanymi ludźmi – kontakty, które budziły w niej strach! Od Sylwii dowiedziałam się , że wraz z matką usiłowała wygonić Odessę spod stołu, gdzie się schroniła; zrobiły to osaczajac ją z dwóch stron ( kolejny sters dla psa i poczucie zagrożenia.) Jakby tego było mało– usiłowano od razu ( po jaką cholerę nie wiem) zapinać jej smycz, co budziło u niej strach.
Po moich stanowczych protestach Sylwia zrezygnowała z tego, o czym nie omieszkała poinformować na bf.
Suka nie miała dla siebie spokojnego kąta, gdzie mogłaby się schronić przed tymi bardzo ekspansywnymi ludzkimi zachowaniami. Dodatkowo wnoszono ją na schody ( kolejny stres)
.Mimo, że na drogę suki nie karmiliśmy , aby nie miała sensacji w samochodzie – już na miejscu, po przyjeździe wsród tych wszystkich mało sensownych zachowań zapomniana suki napoić i nakarmić. Jeść dostała dopiero późnym wieczorem, gdy w kolejnej rozmowie telefonicznej o tym przypomniałam.
Dodatkowo już następnego dnia zafundowano jej elementy domorosłej tresury . Cały ten kilkudniowy rozgardiasz, dodatkowo zapewne glośne i emocjonalne zachowania, wydawanie poleceń wytworzyły u suki stan permanentnego zagrożenia,a co za tym idzie poczucie lęku.

Mimo opisanych wyżej nieodpowiedzialnych zachowań lidzi, Odessa ze stoickim spokojem znosiła tę nie komfortową dla niej sytuację.

Ochów i achów nad Odessą zamieszali kilka.
W kolejnych dniach ludzie nie zmienili swojego zachowania powodując tym samym,ze suka coraz bardziej traciła poczucie pewności i bezpieczeństwa; m.in. słabo jadła.
Być może ( nie byłam na miejscu zatem opieram się na uzyskanych informacjach) za którymś razem warknęła – sygnalizując – „{nie rób tak, nie zbliżaj się bardziej, bo się boję; nie chcę tego”) .
te najzwyczajniejsze sygnały ostrzegawcze zostały odebrane przez nich jako agresja!

Podsumowanie:
Gdyby Odessa była agresywna choć w niewielkim stopniu – to na takie nieodpowiedzialne zachowania zareagowałaby atakiem. Przy tych idiotycznych wieszaniach się twarzami na psie byłyby zapewne ugryzienia, a twarze i konczyny wymagałaby szycia i interwencji chirurga plastycznego. Swoja droga jak może rozumna matka dopuśćic dziecko do tak ekspansywnych kontaktów z nowym psem?
Ignorancja? Bezmyślność? Oceńcie proszę sami.
Nasza jużaczka okazała się inteligentniejsza od opiekunów.
Czując się zagrożona , nie zaatakowała, co świadczy wyłącznie o jej zrównoważeniu psychicznym i opanowaniu instynktu.

Mimo podanych ”łopatologicznie” informacji i zaleceń nie dano jej żadnej możliwości
zapoznania się z otoczeniem w rytmie dla niej swoistym. Było non stop atakowana wieloma
bodźcami , które budziły w niej lęk i w konsekwencji doprowadziły do utraty poczucia bezpieczeństwa niezbędnego do rozpoczęcia normalnej egzystencji.
Dobrze się stalo,że Odessa wróciła do nas, ponieważ w dłuższej perspektywie przy tak nieodpowiedzialnym zachowaniu ludzi mogłoby dojść do tragedii – żaden bowiem pies nie wytrzymałby na dłuższa metę takiego traktowania.
Dom nieodpowiedzialny, bez podstawowej wiedzy .

To tyle tytułem relacji przestrogi.

Odessa pierwszą noc spędziła śpiąc przy ścianie wciśnięta między kaloryfer a stół.
Wczorajszy dzień spędziła śpiąc zwinięta w kłębek w swoim fotelu; zeszła tylko na jedzenie i wypróżnienie; jak na razie nie opuszcza pokoju i nie przejawia takiej ochoty.
Widać wyraźnie regres psychiczny – jest niepewna .
Musi minąć czas jakiś, aby znów wróciła do równowagi psychicznej.
NIE PRZEJAWIA NAJMNIEJSZEJ AGRESJI ani w stosunku do nas ani do psów!



Poniżej - kilka zdjęć Odessy po powrocie do Fundacji. Dla porównania - niżej zdjęcia sprzed dwóch tygodni, w tych samych warunkach.
Więcej zdjęć - KLIKNIJ


Zdjęcia z początku lutego:




26.02.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Tessy, Victora, Tomisia i Baji - kliknij



26.02.2020
Odessa
Odessa
25.02.13 wieści z nowego domu:
Odessa szaleje w domu i na podwórzu;reaguje na komedy podstawowe; je na raty, ale je; pije śpi od pierwszej nocy w łózku, daje się wszędzie głaskać i całować, przytulac, obejmować; szczeka.
Smycz na razie odpuszczona.
Pozdrawiam ciepło.
26.02.2020
Pele
Ślepy staruszek niemal zamarznięty przy drodze
Pies został wczoraj odrobaczony, dzisiaj przebadany przez weta i odpchlony; dzięki chipowi zostal odnaleziony właściciel, który właśnie psa odebrał. Właściciel zostal pouczony o obowiązku opieki nad psem ( to już jest jego druga ucieczka)tak aby pies nie mógł w sposób niekontrolowany opuszczać posesji. Przy okazji dziękuję Straży dla Zwierzat Powiatu Grodziskiego za pomoc w powiadomieniu właściciela. Pozostaje mieć nadzieję,że Pele ( u właściciela Rudy) będzie odtąd bezpieczny.



25.02.2020
Pele
Ślepy staruszek niemal zamarznięty przy drodze

Wczoraj nasza wolontariuszka Basia jadąc do domu zobaczyła psa leżącego nieruchomo w kupie brudnego śniegu nieopodal stacji Shella w Grodzisku. Zgubił się? zabłąkał, czy został wyrzucony? Przechodziło tamtędy mnóstwo ludzi - nie zatrzymał się nikt!
Ale nie nasza Barbara, która ma serce większe niż jest sama. Zatrzymała samochód,, podeszła do psa przekonana,że to zwłoki. Był przymarzniety do tego śmierdzacego śniegu,ale usłyszał kroki i lekko uniósł główkę. Żyje! Basia nie zważając na nic ,ani na to,że jest brudny, ani,że ew. może zareagować agresja -wzięła go na ręce i zapakowała do samochodu. Pies nie okazywał najmniejszej agresji- bął czujny, unosił główkę i uważnie nadsłuchiwał nie reagując wrokiem na nic.
Psa zabraliśmy do nas. czy było inne wyjście? NIE!
Umieścilismy go w ciepłym szpitaliku, w osobnym boksie; dostał pić, jeść i został odrobaczony .Okazało się,że jest to b stary pies i jest kompletnie ślepy.
Dziś nakarmiony i bezpieczny odpoczywa; jutro czeka bo badanie , potem załatwimy konsultację u dr J. Garncarza. Może uda się przywrócić mu wzrok choć częściowo, aby dożywał swoich dni oglądając świat.
Więcej info w kolejnych dniach.
Daliśmy mu imię: PELE





21.02.2020
Odessa
Odessa
Odessa została adoptowana. Dziś zawieźliśmy ja do nowego domu.
21.02.2020
Baszkir
Baszkir - pożegnanie





W ciągu dwóch tygodni, gdy Baszkira przejęliśmy wykonana została kompleksowa diagnostyka w celu ustalenia faktycznego stanu psa i postawienia diagnozy:
badanie krwi diagnostyczne
badanie krwi na pozim hormonu tarczycy T4
badanie krwi na przeciwciała ( nużyca)
test stymulacji ACTH
2 badanie zeskrobin
badanie mykologiczne
badanie kału
usg jamy brzusznej
rtg klatki piersiowej
rtg kręgosłupa
Baszkir konsultowany był przez dermatologa, internistę, endokrynologa

Z powodu dolegliwości bólowych i stanu zapalnego dostawał antybiotyk i leki p/bólowe oraz preparat wspomagający odporność

dziś trzymaliśmy wyniki badania testu stymulacji ACTH
diagnoza: zespół Cushinga - prawdopodobnie przysadkowa postać choroby.
ponadto:
nużyca w stopniu zaawansowanym
niedoczynność tarczycy
niewydolność krążeniowa
częściowa ślepota
zwyrodnienie kręgosłupa

Rokowań na wyleczenie nie ma. Jego wiek ( 12-14 lat a nie 2,7 ) i wielość chorób i stopień ich zaawansowania skutkują tym, że rokowań na wyleczenie nie ma.
Po konsultacji lekarz podjął decyzje o eutanazji ze względów humanitarnych.

Do schroniska trafił bezdomny, ale zdrowy pies – po trzech latach pobytu odebraliśmy wrak zwierzęcia, dla którego już nie było ratunku.
Tragiczne jest że mimo wysiłku wielu wspaniałych ludzi pomoc dla Baszkira przyszła o kilka lat za późno.
Pozostaje zadać pytanie ile jeszcze cierpienia i niepotrzebnej śmierci zwierząt musi się zdarzyć ,aby ludzie odpowiedzialni za to co się dzieje w żyrardowskim schronisku, za warunki w jakich egzystują tam psy i koty zaczęli wypełniać obowiązki przewidziane w ustawie?! Aby zadziałali skutecznie ;zapewnili odpowiednią opiekę oraz leczenie i stworzyli miejsce bezpiecznego schronienia dla bezdomnych stworzeń ,a nie miejsce kaźni!! Aby winni obecnego stanu ponieśli odpowiedzialność!!?
PYTAM :ILE CZASU MUSI MINĄĆ ?!!



20.02.2020
Fundacja Oscar
Konkurs "Mój pupil"
Zaprzyjaźniona z nami Fundacja Oscar zorganizowała konkurs fotograficzny pt. "Mój pupil".
Do wygrania atrakcyjne nagrody!!!
Bardzo serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie.
Więcej informacji - kliknij



20.02.2020
Baszkir
Baszkir - uratowany w ostatniej chwili




W powtórnym badaniu wyszedł nużeniec; dodatkowo została zbadana krew na przeciwciała i wynik jest dodatni;
Baszkir ma niedoczynność tarczycy oraz problemy krążeniowe.
W przyszłym tygodniu mamy wizytę endokrynologa i badanie na Cushinga. Rokownaia są b. niepomyślne



19.02.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
20.02.2020r:
13.02.13 Sąd Rejonowy w Kielcach 
zeznania kolejnych świadków;
następna rozprawa 13.03 godz. 10.00

Po za EMIREM innych oskarżycieli posiłkowych nie było. Więcej info - kliknij




19.02.2020
Pożegnania




Pożegnania - Bara


Dzisiaj tak jak codzień razem z Bają wyszła ok godziny 22 na ostatni tego dnia spacerek po działce. Słychać było jak szczekały i kiedy przestały wyjrzałem przez okno w kuchni zobaczyłem jak idą w kierunku domu. Nagle Bara zaczęła nienaturalnie powłóczyć tylnimi nogami i przewróciła się. Wybiegłem do niej wniosłem ją do domu, ale niestety to był już koniec jej życia. Szybko żyła i szybko umarła. Zdrowy psiak biegł, przewrócił się i umarł.
U lekarza byliśmy po jakichś 5-10min. Zgon nastąpił w wyniku zatoru lub zawału.
-----------------------------------
Pozdrawiam
Łukasz




19.02.2020
Podziękowania
Podziękowania
Serdecznie dziękujemy dzieciom i opiekunom z Przedszkola Integracyjnego nr 209 "Zaczarowane Ziarenko" przy ul. Deotymy 52 w Warszawie za zaangażowanie się w naszą akcję "Paczka dla psiaczka". Szczególne podziękowanie dla odpowiedzialnej za zbiórkę Pani Wychowawczyni Marty Tumińskiej, która przywiozła dla naszych psiaków 30 kg karmy zebranej przez Dzieci.
Jeszcze raz dziękujemy.







13.02.2020
Baszkir
Baszkir - uratowany w ostatniej chwili
Pierwsze dni lutego 2013, apel na FB, Iwona Gadzicka napisała
Kochani sprawa jest pilna i poważna. Byłam dzisiaj w lecznicy(...). Pani doktor poprosiła mnie o pomoc w ratowaniu psa, który wegetuje w przyległym obok schronisku. Pies ma około 6 lat, nie jest agresywny, ale przy zabiegach lek wet potrafi warczeć. Gdybyście widzieli jego rany, które ja dzisiaj widziałam to rozumiem jego reakcję, pewnie go bolą i tak reaguje. Pies jest w schronisku od ponad roku i tam zachorował na nużycę. Lekarz opiekujacy się schroniskiem nie chce leczy...ć psa i grozi uśpieniem. Psem opiekuje się wolontariuszka, która finansuje jego leczenie. Ale warunki panujące w schroniskau nie sprzyjają leczeniu. Pies wyglada lepiej, ale ciagle bardzo źle. Oprócz skóry, ma niepokojąco duży brzuch. W tygodniu będzie miał robione USG. Wolontariuszka, która opiekuje sie psiakiem jest tak zdesperowana, że jeździ po okolicy, puka od domu do domu i prosi o kąt dla psa. Najgorsze jest to, że lekarz ze schroniska dał jej czas do końca lutego i jak pies pozostanie to będzie uspiony. Postawił diagnozę i koniec. Błagam pomóżcie, jego dni są policzone. Gdyby nie choroba to byłby pięknym psem. Pani, która opiekuje nię pieskiem, pokryje koszty leczenia i jedzenia, potrzebne jest miejsce, gdzie pies mógłby być bezstresowo leczony. PROSZĘ o pomoc!!!

SERCE NIE POZWOLIŁO PRZEJŚĆ OBOJĘTNIE, SZYBKA AKCJA RATUNKOWA I JUŻ PSIAK JEST W EMIRZE, I JUŻ PSIAK JEST BEZPIECZNY ? POTRZEBA MU LECZENIA, CIERPLIWOŚCI I DUŻO MIŁOŚCI ? POSTARAMY SIĘ MU TO ZAPEWNIĆ?

5.02.2020:
Baszkir już bezpieczny spi w naszym szpitaliku. Uratowała go determinacja i błyskawiczne działanie dwóćh wspaniałych kobiet Marioli Sz. I Iwony G.
reszta wiesci jutro.
Dobranoc Baszkirku - nareszcie spokojnej nocy


11.02.2020, informacje uzyskane z lecznicy:

rtg
płuca czyste bez płynu, bez zmian nowotowrowych
kręgosłup - zmiany zwyrodnieniowe adekwatne do wieku,
usg
powięksozne nadnercza
wątroba zmieniona
pozostałe narządy- zmiany adekwatne do wieku
krew
nieznaczna leukocytoza
parametry nieznacznie odbiegają od normy
obraz krwi wskazuje na spadek odporności
parazytologia
nie stwierdzono obecności nużeńca w żadnym stadium
innych pasożytów skóry równiez nie stwierdzono

działania:
jutro badanie krwi na T4
w zależności od jego wyniku
ew. badanie w kierunku wykluczenia zespołu Cushinga
zalecenia:
preparaty wzmacniające odporność
preparat wątrobowy
karmienie 3 x dz. (aby nie przeciążać żołądka)

Na tym etapie nie ma jednoznacznej diagnozy.
Czekamy na wyniki dalszych badań.

12.02.13
dziś została pobrana krew na T4 ( tarczyca)
oraz powtórnie zeskrobiny, aby ostatecznie potwierdzić,że nie ma pasożytów skóry.
Baszkir wykazuje tlkiwosc tylnych łap , które są opuchniete; wet zadecydowała o podaniu antybiotyku i leku p/zapalnego przez 7 dni







06.02.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Giny i Mimi - kliknij



5.02.2020
Konkurs na ulotkę
Konkurs na ulotkę EMIRa rozstrzygnięty

Zakończył się nasz konkurs na projekt plakatu wymyślony przez Naszych Przyjaciół Zwróciliśmy się do państwa aby odkryć nowe , z pewnością ciekawsze ujęcia znanego tematu Wszystkim uczestnikom dziękujemy za inwencję, poświęcony czas i trud włożony w opracowanie projektów.

Komisja postanowiła przyznać wszystkim autorom wybranych prac nagrody książkowe oraz dyplomy.
Poniżej wyróżnione prace. (ich kolejność jest przypadkowa).
Projekty wykorzystywać będziemy sukcesywnie do promowania akcji 1% dla Fundacji EMIR. Dla ułatwienia sobie rozróżniania prac nadaliśmy każdemu z projektów tytuł.
Autorów wybranych prac prosimy o podanie swoich danych oraz adresów do wysłania nagród.
Wszystkim uczestnikom dziękujemy i zapraszamy do aktywności w kolejnych emirowych akcjach i konkursach.



Dwa kundelki



R.W.




Obojętność



E.P.M.




Psinka



Aga




Ratunek



R.W.




Samotność



M.Ku.




Szczeniorek



Aga






05.02.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
03.02.2020r:
23.01.2020 przed Sądem Rejonowym w Grójcu odbyła się kolejna sprawa przeciwko Ewie Biedrzyckiej.
Do sprawy w charakterze oskarżyciela posiłkwego dołączyło Mondo Cane z Katarzyną Śliwa-Łobacz.
DZIWNE TO, PONIEWAŻ INTERWENCJA W KRĘŻELU I MACIEJOWICACH PRZEPROWADZONA PRZEZ EMIRA, ARKĘ I POGOTOWIE DLA ZWIEZRĄT ODBYŁA SIĘ W ROKU 2008 bez udziału Mondo Cane (które powstało w marcu 2012)! Ale cóż najłatwiej jest - samemu nie mając wiedzy ani doświadczenia ale za to hućpę i przemożną chęć błyszczenia - przypisywać sobie nieswoje zasługi. Bezprawnie korzystać z nieswoich zdjęć zamieszczając je bez podania właściciela i autora. Manipulować zamieszczanymi przez siebie tekstami, by u czytelnika stworzyć ważenie, że się jest sprawcą opisywanych działań. Można podawać fałszywe infromacje mające tylko jeden cel - zdyskredytować tego kto dzialał naprawdę.
Można - oczywiście tyle, że z przyzwoitością ma to niewiele wspólnego.

Fundacja EMIR przeprowadziła ineterwncję w Kreżelu i Maciejowicach, złożyła zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Ewę Biedrzycką i zgromadziła obszerny materiał dowodowy. Zabraliśmy stamtąd łącznie ponad 70 psów. Wyleczyliśmy je i oddaliśmy do nowych domów. Niektóre z nich są jeszcze w naszym schronisku. Los każdego zabranego przez nas psa jest znany, czego nie można powiedzieć o psach zabranych przez Pogotowie. Rozpłynęły się w kosmosie. A Pogotowie dotąd nie przekazało infromacji o losie każdego z nich, jak i nie rozliczyło się z zebranych na tę inetrwencję pieniędzy.
Sprawa toczyła się przed Sądem Rejonowym w Grójcu. Zapadł wyrok skazujący (wg nas odekawtny do przestępstwa). Od wyroku odwołała się skazanai Sąd Okręgowy w Radomiu przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Uznajemy, że na tym rola Fundacji EMIR się zakończyła. Zrobiliśmy co należało. Nie zamierzamy korzystać z przyznanymch nam praw oskarżyciela posiłkowego. Nie interesuje nas dalszy udział w tej sprawie.

Między oskarżoną a Katarzyną Śliwa-Łobacz istnieje od lat poważny konflikt o charakterze osobistym i majążtkowym. W tę sprawę osobistego odwetu zaangażowała Katarzyna Śliwa-Łobacz swoją organizację.
Więcej info - kliknij
03.02.2020
Newsletter
Newsletter: grudzień - styczeń

Drodzy Państwo! Nasi Przyjaciele!



W tym roku mottem każdego miesiąca będą polskie przysłowia dotyczące psów. Chcemy uzmysłowić nam wszystkim jak funkcjonuje w naszej zbiorowej świadomości pies


„Kto chce psa uderzyć, zawsze kij znajdzie”


Więcej - kliknij



3.02.2020
Madi
Madi już po sterylizacji




Madi już po sterylizacj, zabieg przebiegł bez zakłócen. Sunia czuje się dobrze. Po zdjęciu szwów może iść do adopcji.



28.01.2020
Piszą o nas
Na stronie portalu rodziców dzieci niepełnosprawnych ukazał się artykuł o naszej Fundacji




27.01.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Werwy, Tomisia i Sary - kliknij



24.01.2020
Gordon
Szczenię zamarzające w rowie
27.01.2020
Gordon zaczyna przejawiać coraz więcej normalnych szczeniakowych zachowań - ostatnio polubił podbieranie moich kapci, które ciągnie sobie do legowiska i traktuje jak poduszkę
Po raz pierwszy też zrobił kupę tam, gdzie powinien - na podkład.

Wieczorem mieliśmy gości. Był Piotr, który wypatrzył Gordona w zaspie, była Ewa, która zawalczyła o pomoc dla Gordona i Iwonka, która przyniosła nam mnóstwo puszek Animondy i innych łakoci. Było fajnie.
Mnie najbardziej ucieszyło to, że goście potwierdzili znaczącą różnicę w stanie psiaka, bo to oznacza, że Gordon, choć nadal słaby i przerażająco chudy , zwiększa swoje szanse i nie jest to wyłącznie moje "widzimisię".

Pragnę tez w tym miejscu jeszcze raz podziekować Dorocie K. "Korze" za jej natychmiastową "kurczakową" akcję. Bez niej, bez Piotra, Ewy i Iwony P, bez naszych Doktorów, pomoc dla Gordona nie byłaby tak efektywna. Gordon macha do Was ogonem.


26.01.2020
Noc minęła spokojnie. Jesteśmy już po kroplówce. Troche z apetytem nie bardzo ale Doktor mówi, że nie jest źle, że organizm po pierwszym, dramatycznym głodzie się nasycił i teraz przestawia się na normalny tryb. Wierzymy naszemu Doktorowi i od dziś przechodzimy na karmienie co cztery godziny.
Niestety w hurtowni nie ma enterogelanu, bo go już nie sprowadzają z Niemiec. Poprzestaniemy na bio-protect i siemieniu lnianym. Czekamy na Acanę.
Wszystko idzie ku lepszemu, odpukać...




27.01.2020
Odessa
Odessa
25.01.2020
już po ostatniej kroplówce- wenflon wyjęty
temp.39,0
[u]badanie kału[/u] na obecność pasożytów - wynik negatywny
[u]II badanie krwi[/u] - paramentry nieznacznie odbiegajace od normy
[u]usg[/u]
widoczny kikut macicy ( suka sterylizowana)
zapalenie pęcherza, które bedziemy nadal leczyć
Odessa zjada podane posiłki, oddaje mocz i wypróżnia się,nie ma trudności oddechowych co znacza,że zostało przywrócone prawidlowe funkcjonowanie organizmu.
Wychodzi na króciutkie spacery i jest zainteresowana otoczeniem.Pzrejawia reakcje lękowe przy niespodziewanym dotknieciu lub hałasie.
Można chyba powiedziec,że Odessa zrobiła ważny krok na drodze do wyzdrowienia.




25.01.2020
 
Wczoraj mieliśmy wizytę czarok i jej Mamy. Odessa dostała w prezencie ogromny kawał pięknej wolowinki. Troszke wczoraj zjadła ( oczywiście drobno pokrojonej) i wydawała się być zadowolona z prezentru.
Noc minęla spokojnie. Odessa zjadła śniadanko ( ryż z przewagą wołowinki i kurczaka), przeszła się po śniegu i teraz nawiązuje kontakty z "pokojowymi" rezydentami: Karmelkiem. Shirka, Muchą, iAtosem i Potterkiem. Jest zaciekawiona,ale nadal bardzo zestresowana. Nie przejawia agresji.



24.01.2020
Odessa zjadła 2 kolejne posilki i..wyszła na króciutki spacerek.
Jutro usg i kroplówka


24.01.2020
ODESSA ZACZĘŁA JEŚĆ!!!
Teraz pojechała na kolejną kroplówke; jutro kroplowka i badanie usg.
MIEJSMY NADZIEJĘ,ŻE KRYZYS MINĄŁ
_________________
24.01.13- pierwszy spacer Odessy




24.01.2020
Odessa
Odessa

20.01.13 - stan bez zmian; Odessa oddycha bez zakłóceń, ale nie je; wypiła trochę twarogu rozbełtango z cieplła wodą,zółtkiem i miodem ( do postaci płynnej) Jutro kolejna kroplówka i wizyta w klinice.


21.01.13 - Stan bez zmian;Odessa niczego nie zjadła; wody też nie pije. na 11.00 wieziemy7 ją do weta


23.01.13 - już po kolejnej kroplówce; jutro następna- stan Odesy zmienil się o tyle,że samodzielnie oddaje mocz; nie je; wyniki powtórnego badania krwi będą jutro.



24.01.2020
Arbat
Arbat

Arbat był dziś u dr Jacka Garncarza na pooperacyjnej wizycie kontrolnej. Oczki są zdrowe!
Leczenie Arbata zakończone.
Szukamy mu dobrego domu - ogródek byłby mile widziany. Kojec wykluczony. Ze względu na gabaryty dom raczej bez malutkich dzieci, oraz ptactwa. Ze względu na przebytą operację stawu biodrowego Arbat nie nadaje się do forsownych biegów ani wyczynowych sportów. Jeszcze powinien nieco przytyć.
Przed adopcją zostanie wykastrowany.
Arbat ma wszystkie cechy typowe dla rasy: spokojny, zrównoważony, mało szczekający; otwarty na kontakty z człowiekiem; w sytuacjach typowych - zachowanie przewidywalne; nie ma żadnych zahamowań psychicznych, ani lęków. 
Wszystkim, którzy pomagali ratować Arbata i wspierali nas w walce o jego życie - bardzo serdecznie dziekujemy.



24.01.2020
Gordon
Szczenię zamarzające w rowie
23.01.13
To zdarzyło sie wczoraj. Tylko ktoś wrażliwy, patrzący sercem mógł w kupie śniegu dostrzec umierające z mrozu szczenię. Piotr nie wahał się ani chwili i zabrał to maleństwo do domu. Trzęsące się "znalezisko" okazało się nawpół zamarznietym szczeniakiemw w typie On-ka. Wygłodzony, mokry został zabrany w ostatniej chwili. Kolejnej nocy z pewnością nie przeżyłby.
I dalej historia potoczyła się "jak zwykle". Apel Ewy o ratunek i..nasza emirowa decyzja - bierzemy!
Oczywiscie: nie mamy miejsca, oczywiście szanse na uratownie dość mizerne, ratowanie będzie kosztowne; trzeba bezpiecznego miejsca i osoby, która poza tym, że kocha, to WIE jak ratować. Finał - Gordonek, bo takie imię dostał - wylądował w mieszkaniu u Gagaty.
Przedtem jednak po raz pierwszy zobaczył go lekarza. Oto  opis:  

"znaleziony pies w wieku ok.3,5 miesiąca w skrajnym niedożywieniu. Temp.38,2. Odwodnienie znacznego stopnia, bardzo jasne śluzówki, osłuchowo świsty przy wydechu, wężły chłonne w normie. Nie ma wypływu z nosa i z oczu. Zewnetrznie wygląda na 8 tygodni. ale już wyżynają się kły stałe - doszło do zatrzymania wzrostu z niedożywienia."
-czyli obecny stan szczeniaka to nie tylko sprawa wyrzucenia biedaka na mróz, ale  permanentne niedożywienie, które doprowadziło do zmian w organiźmie, być może negatywnie skutkujących na jego całe życie. Niedorozwój, osłabiony układ kostny, anemia, spadek odporności etc.etc.
Jest żywiony pozajelitowo oraz karmiony co 3 godziny.
Dziś kolejna wizyta u weterynarza, diagostyka i leczenie.
Nie należy mieć złudzęź - ze względu na jego stan ogólny rokowania są poważne.







Przeklejone z FB:


przeklejone z FB:
Ewa Matyjasiak, Iwona Pęska i Magdalena Szmidt.

I Bóg wskazał nam drogę ? i poszliśmy tym śladem ? i znaleźliśmy szkielecik psiego dziecka leżące w śniegu ? – i SERCE NAM PĘKŁO – Gordon błagał o pomoc

22.01.2020 r. – dzień, który w moim sercu zostawił ślad na zawsze
Godzina 15 z minutami, Piotrek jak zawsze wraca z pracy. Jedzie obok lasu niedaleko Zalewu Zegrzyńskiego, jest ślisko, więc jedzie powoli, dookoła bajkowy, zimowy las.
Nagle na poboczu kątem oka zauważa małą czarna kuleczkę, która podnosi łepek. Jedzie dalej, ale coś każe mu zawrócić. Pierwsza myśl – jakieś dzikie zwierze, pewnie potrącone.
Cofa samochód, nie ma pobocza, więc staje i włącza światła awaryjne. Wychodzi z samochodu, brnie przez zaspę, i dociera do celu.
Szok, to słowo, którym można opisać to, co zobaczył, maleńkie psie dziecko leżące w zaspach śniegu. Maleństwo podnosi łepek. Nigdy nie zapomni tego spojrzenia, które przeszyło jego serce na wylot. Spojrzenie pełne bólu, strachu, cierpienia, głodu i błagania, błagania o odrobinę człowieczeństwa.
Biegnie do samochodu, wyjmuje z bagażnika koc naszych psiaków i wraca na miejsce. Bierze psie dziecko na ręce, i tu znowu szok. Psiaczek jest tak chudy, że ma się wrażenie, że zaraz kostki przebiją mu skórę. Zabiera do samochodu, psiaczek otulony kocykiem zasypia.
Dzwoni do mnie i mówi:" Ewa znalazłem psiaka, maleństwo, sama skóra i kostki, jadę z nim do domu, nie wiem czy przeżyje, wracaj szybko to pojedziemy z nim do weterynarza. Nie wygląda na to żeby był potrącony przez samochód, raczej ktoś go tu wyrzucił."
Pierwsza myśl. Mój Boże, co robić, mamy już dwa psy, mieszkamy w bloku, nie damy rady. Może zadzwonić po Straż dla Zwierząt, ale oni zabiorą go na Paluch, czy tam ma jakieś szanse?
Pisze do Fundacji Emir, ręce mi się trzęsą. Pamiętam, że niedawno wzięli pod opiekę Zumbę, że wzięli Miszkę, w nowy rok 6 psiaków z Inowrocławia, przyjęli Odsessę - jużaczkę, która walczy o życie. Mają 130 innych psiaków. Czy i tym razem pomogą? Krucho u nich z finansami.Czy zgodzą się pomóc?
Po paru minutach od Pani Krystyny dostaję odpowiedź, która dodaje skrzydeł:
" Ewa , a czy uważasz, że damy go na Paluch, Gordon jest już Emirowy.
Nie przywoź go do Żabiej Woli, zawieź do Iwonki, ona się nim zajmie, on potrzebuje opieki 24 godziny na dobe, nie czekaj ! Szybciutko, bo każda minuta się liczy!"
W ciągu pół godziny jestem w domu, Piotrek tez już dotarł, wchodzę do mieszkania i przeżywam szok...
Maleńki szkielecik psiego dziecka, śpi zawinięty w kocyk. Psiak jest cały w odchodach, smród niesamowity, aż odrzuca, Jest to na moje oka, szczeniak owczarka niemieckiego długowłosego. Wygląda na jakieś dwa miesiące, Biorę go na ręce, Podnosi łepek i otwiera oczy. to, co w nich widzę jest nie do opisania?
Szykujemy się do weterynarza, bo to teraz najważniejsze. Daje mu odrobinkę gotowanego kurczaka, psiak rzuca się na jedzenie, nie gryzie a połyka. Jest przeraźliwie głodny, ale z tym trzeba ostrożnie.
Jedziemy do lekarza.
Kolejny szok przeżywa nasza pani doktor. Opowiadamy jej jak maleństwo się u nas znalazło. Pierwsze badania, wiek, można ustalić tylko po zębach, ma już większość stałych, czyli tak ok. cztery miesiące. Skrajne niedożywienie spowodowało zahamowanie wzrostu. Organizm psa sam siebie zjada ;wygląda na 2 miesiące. Gdyby nie długa sierść pewnie wielu z nas nie mogłoby nawet patrzeć na niego nie płacząc. Temperatura w normie, kroplówki, ratujące mu życie od razu zostały podłączone. Nasza Pani Doktor uważa ze nie jest chory ani na parwo ani na nosówkę, ale te badania wykonamy jutro, gdy pojedzie, do Iwonki. W lecznicy siedzimy 3 godziny.
Po podaniu płynów Gordon trochę odżył, oczka nie są już takie zapadnięte, nosek zrobił się mokry, nawet zsiusiał się na kocyk. Po tej wizycie jedzie do wspaniałej osoby Iwonki Lewińskiej, która staje się jego druga psią mamą .
Co mam dalej napisać – rokowania ostrożne, ale zrobimy wszystko by go wyleczyć?.
Dziękować Fundacji Emir ? Nie wiem jak, bo słowa tej wdzięczności nie opiszą.
Chciałam was kochani błagać o pomoc – pomoc dla psiego szkielecika – Gordona, bo każda złotówka jest teraz na wagę złota.
Chciałam też podziękować mojej cudowniej Pani weterynarz, która za wizytę policzyła nam połowę kwoty.
Opiekę nad Gordonem przejęła Fundacja Emir




20.01.2020
Okruchy cierpienia
Przyjdzie taki czas


przyjdzie taki dzień, że wyzdrowiejesz
przyjdzie taki czas, że wypiękniejesz
ból minie,
smutne oczy zajaśnieją
cierpienie odpłynie
strach przepadnie,
sierść upiększy ciebie całą.
Tylko się teraz nie poddawaj !
Tylko nas nie zwiedź
– z naszych myśli bierz nadzieję
z naszych serc , do walki siłę
nie daj sercu zasnąć
ani oczom zgasnąć
przyjdzie taki dzień
i
radosna pobiegniesz po swoje szczęście.
po dom prawdziwy,
do człowieka godnego ciebie


Odesso walcz !


19.01.13 emir



20.01.2020
Odessa
19.01.13 wieczór - Odessa śpi spokojnie; nie ma zaburzeń oddychania
ODESSA
 
Pochylił się Anioł nad psią niedolą,
pocałował łapy ktore już nie bolą,
pogłaskał po głowie,
przytulił do siebie,
powiedział:
się nie martw, bo ja strzegę ciebie!
Otoczę cię troską, otoczę miłością
Ty podziel się ze mną swoją samotnoscią.
Ja ci znajdę serce, które cię pokocha
i nie będziesz więcej psinko sama szlochać!
Ja ci znajdę domek,
ja ci znajdę ludzi 
bo  pies w czułym sercu miłłość wielką wzbudzi.
Teraz zaśnij piesku i nie martw się więcej ,
ja ci ześlę domek no i czułe serce,
ktore cię otoczy troskiliwą opieką,
zetrze z pysia łezki, ktore bardzo pieką.
 
Nikola 8,6 lat





20.01.2020
Fazi
Fazi po operacji
Fazi już po kastracji; usunięto mu śrut z jąder; jądra chrobowo zmienione - zachodzi podejrzenie nowotworu. Operacja przebiegała bez zakłoceń, ale pies nie czuje się dobrze. Rokowania sa ostrożne. Wdrożono antybiotyk i lek p/bólowy. Kontrola w poniedziałek.
Poniżej na zdjęciu: śrut wyjęty z jąder Faziego.





19.01.2020
Odessa
Sunia na granicy zagłady biologicznej
Otrzymaliśmy kolejne wołanie o ratunek. Czy mogliśmy pozostać obojętni, oceńcie proszę sami.
Co działo się z nią wcześniej - nie wiadomo. Możemy tylko przypuszczać na podstawie jej stanu ogólnego wyniszczenia, jej sierści, pazurów, braku podszerstka i sposobie zachowania, że była głodzona, trzymana w jakimś ciemnym, wilgotnym i brudnym miejscu, bez kontaktu ze światem zewnętrznym.
W dniu 6.01.2020 przypadkiem znaleźli ją ludzie przywiązaną na bardzo krótkiej smyczy do siatki w jednym z rzadziej uczęszczanych miejsc w Białej Podlaskiej. Suka była mokra, przemarznięta, przerażona i bardzo się broniła. Uwolnili ją, dali jeść i czekali, co będzie dalej. Sądzili, że może sobie pójdzie, wróci do domu. Ale nie poszła. Wciśnięta w kąt ogrodzenia bała się ruszyć; sprawiała wrażenie, że chce”zniknąć” sprzed ludzkich oczu. Powiadomili więc kogo trzeba. Kopciuszkiem zajęli się miejscowi wolontariusze, dali chwilowe schronienie, odpchlili (a było z czego),odrobaczyli i zaczęli szukać dla niej ratunku.
I tak, dzięki łańcuszkowi ludzi dobrej woli i wielkich serc Kopciuszek - a teraz już Odessa - trafiła do nas.

Jest to suka w typie rasy owczarek południowo-rosyjski
wzorzec rasy:
Wysokość
min. 65 cm (pies), min. 62 cm (suki)
Masa
min. 40 kg
Odessa waży 19,8 kg w tym ok 0,5 kg dredów z błotem, kałem i innymi zabrudzeniami,
czyli jej waga jest na granicy zagłady biologicznej. Zaniki wszystkich mięśni. Ogólne wyniszczenie organizmu.
Jesteście w stanie sobie to uzmysłowić?! Co ten pies przeszedł za gehennę?




Badanie lekarsko-weterynaryjne

Lekarz stwierdził, że Odessa jest młodą suką - ma około 3 lat.
Stan ogólny zły :
- temp. 41 stopni,
- uogólniony stan zapalny,
- zapalenie uszu + grzybica (czyszczenie uszu)
- zapalenie spojówek (przemywanie oczu)
- waga 19,8 kg,
- zaniki mięśniowe w stopniu znacznym, ich odbudowa to minimum 1/2roku. O stanie okrywy włosowej nie wspomnę.
- pobrano krew na profil diagnostyczny,
- zaordynowano kroplówkę wzmacniającą z Dufalytem, antybiotykami, środkami przeciwbólowymi itp., obcięto pazury a raczej szpony.
I to tyle na dziś.
Reszta jutro, gdy będziemy znali wyniki.

II wizyta

-parametry krwi nieznacznie podwyższone, co potwierdza stan zapalny
- temp. 40,0
- podano kroplówkę (2) z antybiotykiem, lekami p/zapalnymi i p/bólowymi, witaminy, Duphalythe
- czyszczenie uszu
- przemywanie oczu

kolejna kroplówka dzisiaj.
Odessa ma apetyt - jest karmiona 3 x dz.
Bardzo spokojna chociaż wystraszona. W jej obecnym stanie ogólnym jest niewskazana kąpiel i strzyżenie - musimy poczekać.

19.01.13
Stan Odessy gwałtownie się pogorszył; wieziemy ją do kliniki..
Już wróciła - ma trudności krążeniowo-oddechowe z powodu złego stanu ogólnego; dostała leki nasercowe i kroplówkę wzmacniającą + antybiotyk i pozostałe leki. Praca serca ustabilizowała się. Kontrola w poniedziałek, a gdyby pokazały się objawy niepokojące - wieziemy ją do kliniki natychmiast.
Bądźcie z nią dobrymi myślami. Ona walczy o życie!








11.01.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Tessy i Homera - kliknij



06.01.2020
Nowe zdjęcia
Atos, Shira i Potter - nowe zdjęcia


Więcej zdjęć - kliknij



05.01.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej

  • 18.01.2020  o godz. 8.45 w Sądzie Okręgowym w Radomiu odbędzie się rozprawa apelacyjna w sprawie W.Biedrzyckiej Więcej info - kliknij

  • 18.01.2020 o godz.9.00 w Sądzie Rejonowym w Słupsku odbędzie się kolejna sprawa  o znęcanie się nad zwierzętami i miejscowym schronisku Więcej info - kliknij

  • 23.01.2020 o godz. 12.00 w Sądzie Rejonowym w Grójcu odbędzie się kolejna rozprawa p-ko W.Biedrzyckiej o znęcanie się nad zwierzętami Więcej info - kliknij

  • 8.02.2020 i 13.02.2020 o godz. 10.00  w Sądzie Rejonowym w Kielcach odbędą się kolejne rozprawy przeciwko Grażynie Khier o znęcanie się nad zwierzętami w schronisku miejskim w Dyminach. Więcej info - kliknij

  • 29.03.2020 o godz. 13.00 w Sądzie Okręgowym w Warszwie odbędzie  się słuchanie świadków na kolejnej rozprawie przeciwko Fundacji SFORA, o naruszenie dóbr osobistych Fundacji EMIR




05.01.2020
Zumba - udręczona sunia
Zumba - udręczona sunia
Zumba już po wyjęciu szwów; rana zagoiła się bez komplikacj;
Dostaliśmy telefoniczną informację z Laboklinu.
U Zumby stwierdzono, że wycięty guz należy do najbardziej złośliwych nowotworów i daje przerzuty.
Rokowanie jest złe. W styczniu Zumba będzie miala kontrolną wizytę i pobranie krwi.
Pozostaje nam dać jej wiele miłości i opieki na dni, które jej pozostały.
Zumba czuje się dobrze i zaczyna wtapiać się w stado; wchodzi też do domu.





05.01.2020
Pysia
Połamana sunia znaleziona przy drodze
Dostaliśmy następujący mail:
Witam serdecznie,
wczoraj(30.12.2020) byłam u Pana Kazimierza zobaczyć jak się czuje Pysia, z kolejną paczką karmy dla pieska i kotków, aby obficie weszły w nowy rok.
Pysia ma nogę w gipsie myśle, że otoczona miłością i troskliwością z dnia na dzień będzie czuła się znacznie lepiej.
Życzę samych dobrych dni i ludzi w Nowym Roku 2013.Pozdrawiam.