Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia



Wieści z nowych domów - 2006

Dobre wieści od naszych podopiecznych prosimy przesyłać na adres
adopcja@fundacja-emir.pl

Czibo


Droga Pani Krystyno,
 Przepraszamy z mamą za tak długie nie informowanie Pani o naszym piesku. Wszystko jest dobrze. Jest u nas bardzo szczęśliwy. Przesyłam Pani jego ostatnie zdjęcie. Więcej przyślę w najbliższym czasie.
Pozdrowienia,
Ewa I Piotr z Olsztyna.
Wyślij SMS Przekaż nam 1% DotPay PalPay SiePomaga Allegro





Nutka


Niecałe dwa lata temu "adoptowaliśmy" Nutkę. Nie wyobrażamy sobie życia bez tego stworzonka ;). Bardzo ją kochamy i od chwili kiedy ją mamy jest członkiem naszej rodziny... jak ją wzięłam wtedy w schronisku na ręce to bardzo się cieszę że już jej pani nie oddałam... :):) bo nie wyobrażam sobie bez niej jak by to było. Nutka jest zdrowa i staramy się aby miała jak najlepiej.... mamy nadzieję że jest szczęśliwa...
P.S. --> zdjęcia są z roku 2005 (kokardek nie nosi na codzień)   Pozdrawiamy... Ula z rodziną i Nutką :* 07.2006


Fiord


Szanowni Państwo
Przede wszystkim przepraszamy za tak długi czas bez odzewu i wieści o Fiordzie. Psiak zaraz po przywiezieniu do nowego domu był wystraszony, najmniejszy hałas powodował podkulenie ogona i strach. Na początku było bardzo ciężko, psiak był nieufny i strachliwy. Jednak cala rodzina otoczyła go wielka miłością i opieką. Cały czas dawaliśmy mu do zrozumienia ze nie zrobimy mu żadnej krzywdy, że to jest jego nowy dom gdzie będzie przez wszystkich kochany. Poprzedni właściciele chyba go bili ponieważ pies bał sił różnych przedmiotów które mogły służyć do tego celu (chętnie zrobilibyśmy z nimi to samo). Nawet spacer był dla niego czymś nowym, nowe otoczenie, nowe tropy i zapachy. Jednak Fiord bardzo szybko zaczął się do nas przyzwyczajać i rozumieć ze nie zrobimy mu najmniejszej krzywdy a wręcz odwrotnie. Nawet małe zniszczenia jakich dokonał przyprawiały nas o szeroki uśmiech na twarzy (np. zniszczone żaluzje na oknie kiedy to pies widząc nasz powrót do domu postanowił przywitać nas na parapecie z całą mordą przyklejona do szyby). Pies bardzo szybko przybrał na wadze, dostał pięknej sierści, jest podziwiany wśród właścicieli innych psiaków w całej Starej Miłosnej. Jest niesamowitym pieszczochem i strasznie uwielbia się bawić i ganiać. Ze względu na troskę nie puszczamy psa na spacerze ze smyczy, po prostu boimy się ze poczuje jakiś trop i ucieknie wiec pies swobodnie lata sobie po ogrodzie a na spacer wychodzi na smyczy. Ma zapędy myśliwskie, udowodnił to tropiąc wieczorem takie zwierzęta jak wiewiórka, jeż czy nawet sarna :) Staje wtedy bez ruchu strzyże uszami, a my, ludzie dopiero po wytężeniu wzroku dowiadujemy się co zaintrygowało psa. Oczywiście Fiord chce się z nimi zaprzyjaźniać tak jak ze wszystkimi psami w Starej Miłosnej (ma kilku kolegów i koleżanki do zabawy na spacerze). Jest strasznie przyjacielski w stosunku do dzieci które strasznie chcą go głaskać (chyba musiał mieć kontakt z dziećmi). Jest straszną gadułą o ile szczeka rzadko to często sobie powykuje i podśpiewuje :) W załączeniu przesyłam zdjęcia psa zaraz po przywiezieniu oraz kilka z domu, ogrodu i spacerów. Fiord zmienił cały dom :) Dziękujemy bardzo :)
Serdecznie Państwa pozdrawiamy
Maria i Krzysztof Bomersbach


Norek


Bardzo serdecznie dziękuję za kotka. Nazwałem go Norek i kiedy się na niego zdenerwuje mowie mu półżartem po nazwisku Norecki a on wie, o co chodzi. Dogadaliśmy się błyskawicznie. W mieszkaniu, w którym zawsze miałem różne zwierzęta, kot czuje się chyba wyśmienicie i znalazł sobie ulubione miejsce –balkon. Norek chętnie ze mną chodzi na spacery po okolicy a także zawsze mnie wita, kiedy wracam z pracy.
Norek dziękuje za dom
Ja dziękuję za kota


Alex


Informujemy, że Alex stał się pełnoprawnym domownikiem. Jest energiczny, radosny i ma znakomity apetyt. Jednocześnie chcemy wyrazić podziw i uznanie dla działalności Fundacji Emir. To co widzieliśmy u Państwa uświadomiłonam jak dużo można zrobić dla poprawy losu zwierząt.
Życzymy dalszych sukcesów.
Anna i Andrzej Płodowscy


Fizia


Życzenia wesołych świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusaprzesyła Pani Krystynie rodzina Walasów wraz z Fizią.
Piesek rośnie zdrowo,jest cudowny, kochany i szczęśliwy. Waży prawie 9 kg, ma śliczną, błyszczącą sierść i białe, zdrowe ząbki.

Fizia (prawie)nie psoci, jest bardzo towarzyska, ma wielu psich przyjaciół, z którymi mogłaby szaleć godzinami. Jej wartość bojowa równa jest 0 - niby trochę szczeka na obcych, ale jednak boi się ludzi (do obcych zbliża się na odległość nie mniejszą niż 1 metr). Strach wzbudza tylko w śwince morskiej o imieniu Wacek.

Fizia bardzo przypomina psy rasy wyżeł fryzyjski. Chyba o tym wie, bo jako pies PRAWIE rasowy sypia tylko w łóżkach, a wypoczywa tylko na kanapie/fotelu. Strasznie się rozbisurmaniła, gdyż wcale nie chce jeść gotowanego mięsadrobiowego...

Przesyłamy parę aktualnych zdjęć Fizi. Pozdrawiamy wszystkie pieski, szczególnie Zibiego, Świrka, Okruszka i Kimka - braci Fizi.

Serdeczne życzenia wesołych Świąt Bożego Narodzenia i wiele pomyślności w Nowym Roku przesyłają szczęśliwi właściciele Fizi (dawniej Łezki)!!!

Fizia jest kochanym pieskiem, cudownym psotnym szczeniaczkiem i bardzo ją wszyscy kochamy.

Pozdrawiamy,
rodzina W.


Gordon


Szanowna Pani,

Gordon czuje się dobrze, bardzo grzecznie jeździ samochodem, jest ufny i odważny. Ma z nami bardzo dobry kontakt i jest spragniony pieszczot. Z jego zachowania wnioskujemy, że mieszkał wcześniej w bloku, bo jest przyzwyczajony do windy i balkonu. Odbył pierwsze spacery po okolicy i mamy nadzieję, że już niedługo przyzwyczai się do nowego domu.
Serdecznie pozdrawiam,
Magdalena Tomaszewska


Natasza & Pirat


Droga Pani Krystyno

Chcielibyśmy raz jeszcze gorąco podziękować za cały wysiłek włożony w dotychczasową opiekę nad naszymi dwiema pociechami. Wprawdzie Natasza i Pirat znalazły u nas nowy dom ale bez Pani i Fundacji Emir nie byłoby to możliwe. Wzrusza nas przy tym serce które Pani wkłada w opiekę nad wszystkimi pieskami. Opiekęnie tylko lekarską ale także wychowawczą. Ta wielka i bezinteresowna miłość do zwierząt wyróżnia Panią wśród innych ludzi. Z wielką radością przyjęliśmy informację że wyżeł Alex także znalazł niedawno swój dom i tylko troszkę nam żal że już się z Alexem nie spotkamy.


serdecznie pozdrawiamy
Joanna W-P. oraz Ewelina P.


Tara


Zdjęcia Tary z Zakopanego
Katarzyna M.


Red


Witam piesek miewa się bardzo dobrze. Red już od dawna czuje się jak u siebie toleruje tylko domowników czyli mnie żonę i syna natomiast na wszystkich innych szczeka .Chodzi na długie spacery i myślę że mu się u nas podoba.
Pozdrawiam Krzysztof


Milka


Witamy!

Odzywamy się po ponad tygodniowej aklimatyzacji Milki w naszym domu. Milka-tak ją nazywamy chyba przyzwyczaiła się już do nas i swojego nowego domu. Po wizycie u fryzjera i weterynarz,okazało się że jest sznaucerem średnim.
Cieszymy się, że jest z nami.Bardzo kocha dzieci i czuje się u nas dobrze.
Pozdrawiamy,
Rodzina F.


Watra


Watra (owczarek podhalański) znalazła nowy dom w Sulejówku. Podróż zniosła znakomicie wzbudzając zaciekawienie pasażerów przejeżdżających aut.
W nowym domu obwąchała wszystkie kąty, drzewka i krzaczki i ostatecznie wybrała miejsce pod samochodem. Nikomu nie pozwoliła zbliżyć się i zakupy trzeba było zrobić pieszo.
Wieczorem wchłonęła ogromną porcję ryżu z kurczakiem i poszła spać. Sytuacja powtórzyła się następnego dnia, ale już następnej nocy Watra nabrała ochoty na zwiedzanie okolicy i zaprzyjaźnianie się z okolicznymi czworonogami. Ok. 2,00 w nocy wygryzła sztachetę w ogrodzeniu, przedostała się na drogę a następnie udała się na wielokilometrowy spacer po Sulejówku.
Nie udało się ustalić, czy odwiedziła także dworek Marszałka Piłsudskiego “Milusin”, bo nocne poszukiwania trwające do godziny 4,30 nie przyniosły rezultatu.
Pomyśleliśmy, że Watra wzorem filmowej Lessi postanowiła wrócić do Fundacji Emir. Ale następnego dnia ok. 15,00 Watra, spokojnie wróciła do swego legowiska i spała przez następne 24 godziny z krótką przerwą na obfity posiłek.
Po odbyciu nocnej eskapady nastąpiła też gwałtowna zmiana – Watra zaakceptowała domowników życzliwie machając ogonem, a nawet pozwoliła się drapać. Miejmy nadzieję, że już nie zmieni zdania – kolejny pościg na naszym czworonogiem może zakończyć się zawałem.
2020-06-14:
WATRA – owczarek podhalański – na dobre zadomowiła się w Sulejówku. Jest bardzo towarzyska (dla domowników) i uwielbia wielogodzinne szczotkowanie, podczas którego głęboko zasypia.
Po miesiącu intensywnego karmienia “przytyła” ok. 7 kg stając się prawdziwą matroną poruszającą się z wyraźnym dostojeństwem.
“Ustawiła” też okoliczne czworonogi prowadząc ożywioną wieczorną psią konwersację. Słowem – idylla.
J.M.M. R.