Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Interwencje, akcje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia







Aktualności 2012




21.12.2020
Bajeczka prawdziwa
Bajeczka "O cioci Dosi, co synka miała i psy kochała"
Bajeczka dość długa, ale ciekawa, a co ważne prawdziwa.

Zaczynam:
Była sobie raz kobieta ciocią Dosią zwana.- mieszkała w chałupinie ukrytej w lesie i pokrzywach ; z synkiem utracjuszem mieszkała i psy miała. Kochała szczególnie jednego Bastusiem go nazwała. Miała też przyjaciółeczkę taką "na śmierć i życie" - prawie jak rodzina - co sama zawsze mówiła. Spędzała z tą przyjaciółką czasu mało wiele i przemyśliwała jak psy świata uratować osobiście. Nie opodal w ogrodzie żył opuszczony i samotny jak palec, pies - suka Dogue de Bordeaux. Właściciel ( jak się potem okazało) gieroj okrutny po służbie na misji miał 3 dzieci i żonkę. Na psa czasu nie starczało. Tak więc psina sama siedziała i czekała, aż jej 2 x w tygodniu łaskawie żarcie dadzą, ew. wody naleją. O miłości i bliskości człowieka nawet marzyć nie mogła. Więc obie wymyśliły, że psa uratują.
Zima była okrutna i zapowiadano nocą mrozy do – 30. Pies taki w tym warunkach mógł nie przeżyć. Ciocia Dosia powiedziała mi o tym i w odpowiedzi usłyszała, że jeśli chce to niech ratuje ale EMIR w tym udziału brać nie będzie. Miejsca dla psa nie mamy., a pies krótkowłosy o tej porze roku powinien przebywać w pomieszczeniu o temp. powyżej zera. I wymyśliła – ponieważ zimno było strasznie – jej się z ciepłej chałupy wychodzić nie chciało więc wysłała synusia Misia. Synuś, jak synuś, pojechał ,wyrwał bramę, zabrał psa i zawiózł do zaprzyjaźnionego z ciocią Dosią hoteliku, gdzie ona już wcześniej miejsce dla suki osobiście załatwiła.
...

Ciąg dalszy bajeczki - kliknij



31.12.2020
Konkurs
Konkurs plastyczny na projekt ulotki 1% dla naszej fundacji
W związku ze zbliżającym się okresem rozliczeń podatkowych Organizacje Pożytku Publicznego starają się o względy podatników - wiele organizacji przeznacza na reklamę ogromne kwoty.
Nasza fundacja przeznacza WSZYSTKIE darowane pieniądze na RATOWANIE PSÓW. Nie mamy żadnego funduszu przeznaczonego na projekty graficzne czy reklamę.
Dlatego też postanowiliśmy w tym roku zdać się na Państwa - chcielibyśmy aby nasze ulotki reklamowe były zaprojektowane przez Was, którzy razem z nami ratujecie skrzywdzone zwierzęta.

Fundacja EMIR ogłasza konkurs na wykonanie projektu graficznego ulotki reklamującej naszą fundację. Ogłoszenie wyników konkursu odbędzie się na naszej stronie internetowej, wśród najlepszych prac rozlosujemy nagrody-niespodzianki.
Nagrodą glówną będzie objęcie rocznym honorowym patronatem wybranego przez zwycięzcę emirowego psa.
A najlepszą chyba nagrodą będzie obejrzenie swojej pracy w druku.
W konkursie moga brać udział zarowno firmy jak i osoby prywatne.
Serdecznie zapraszamy

Więcej informacji - KLIKNIJ







28.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Kacperka-Korka, Salsy, Iry, Merci, Portosa, Juhasa, Timura i Victora - kliknij







28.12.2020
Życzenia












24.12.2020
Życzenia








21.12.2020
Podziękowania
Podziękowania
Do naszej akcji ŚWIATECZNA PACZKA DLA PSIACZKA - KAZDY MOŻE ZOSTAĆ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM czynnie właczyły się dzieci z Przedszkola z Serduszkiem nr 157 znajdującego się w Warszawie przy ul. Bazyliańskiej 10.
Dzieciaczki zebrały dla naszych podopiecznych karmę oraz dary rzeczowe w postaci koców, zabawek itp. To piękny gest ze strony maluchów.
W dniu 17.12.2020 w przedszkolu odbyło sie spotkanie dzieci z przedstawicielami  naszej fundaciji. Każdy maluch dostał od nas symboliczny podarunek a my otrzymaliśmy od nich własnoręcznie wykonane  przepiękne rysunki piesków.
Pytaniom o emirowe pieski nie było końca...
Specjalne podziękowania należą się Pani Beacie Zielińskiej  i Pani Elżbiecie Cegielskiej - opiekunkom dzieci oraz Pani Dyrektor Ewie Maciejewskiej-Kamionek, które w tak piękny i efektywny sposó uczą dzeci wrażliwości.
Jeszcze raz dziękujemy.





Wielkim Przyjaciółkom: zwierząt,  pomysłodawczyniom i  realizatorkom naszej światecznej akcji "Paczka dla Psiaczka"

Ewie Matyjasiak
Iwonie Pęskiej
Magdzie Szmidt
i wszystkim, którzy za ich pośrednictwem wspomogli naszą fundację
pragniemy  serdecznie podziękować za ich  trud, dobre chęci i wielkie serca.

Dzięki Wam bedziemy mieli co jeść!
Psiaki Emiraki







20.12.2020
Pysia
Połamana sunia znaleziona przy drodze
"Dzień dobry. Pragnę poinformować że Pusia dziś rano miała zakładany gips na swoją chorą łapkę. Nie bardzo z tego się cieszy ponieważ ma utrudnione chdzenie. Pan weterynarz powiedział że gips będzie nosić około 3tyg. Jestesmy umówieni z weterynarzem zaraz po Nowym Roku na kontrolę. Przesyłam nowe zdięcia Pusi z gipsem na nodze. Z okazji zbliżających się świąt BOŻEGO NARODZENIA pragnę złożyć życzenia wolontariuszom fundacji Emir a w szczególności pani SROCZYŃSKIEJ; dużo zdrowia miłości i wytrwałości w tak szlachetnym przedsięwzięciu jak opieka nad tymi biednymi zwierzętami. Jeszcze raz chcę podziękować pani Sroczyńskiej za pomoc i wsparcie od tak szlachetnej osoby oby takich ludzi o takim SERCU było jak najwięcej. Szczęsliwego Nowego Roku składa Kaziu z rodziną."





20.12.2020
Arbat
Arbat
Arbat juz po operacji oczu. Wyraźnie poweselał - wygląda na to, że ból chorych oczu przestał mu dokuczać







18.12.2020
Nasze interwencje
Interwencja koło Inowrocławia
Gdzieś pod Inowrocławiem świat dechami zabity. Stary, człowiek i zwierzęta. Stado psów, które "same się rozmnożyły". Człowiek przestał nad tym panować. Zamorzone głodem konie i bydło.

I NIKT TEGO NIE WIDZIAŁ !!!

Na miejscu zostało kilkanaście psów, krowy, koń i byk.
Nie ma gdzie tych zwierząt zabrać i nie ma środków na ich ratowanie.
Prywatne osoby próbuja własnym sumptem ratować ile się da, ale ich możliwosci są ograniczone. Niewątpliwie pomocy potrzebuje także ten człowiek, ktory kompletnie nie radzi sobie z niczym. Władze miejscowe "nic nie widzą, nic nie słyszą, nic nie mówią". Inne organizacje znacznie bogatsze niż nasza fundacja i mające większe możliwości jakoś nie wykazują ani zainteresowania sprawą ani też empatii.

Więcej informacji i fotorelacja - kliknij



14.12.2020
Zumba - udręczona sunia
Zumba - udręczona sunia
Sunia przeżyła operację; guz był bardzo rozległy na zewnątrz i głeboko rozrośnięty do wewnątrz.
Materiał do badania został wysłany na badanie histopatologiczne.
Stan suki jest poważny i wg lekarza - rokowanie niepewne.
Dziś suka dostała kroplówkę.
Zumba dostaje antybiotyk oraz środki p/bólowe i leki wzmacniające;
Jutro kolejna kroplowka
Sunia czuje się nieźle



13.12.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
Sprawa schroniska w Kielcach-Dyminach - kliknij
12.12.12 w Sądzie Rejonowym w Kielcach byli przesłuchiwani kolejni świadkowie w sprawie przeciwko Grażynie Khier.
Następny termin:8.02.2020 r.



13.12.2020
Zumba - udręczona sunia
Zumba - udręczona sunia
Dziś po południu operacja Zumby. Niestety, brak jest gwarancji, ze nie ma już przerzutow.





12.12.2020
Zumba - udręczona sunia
Zumba - udręczona sunia
Około dziewięcioletnia suka mix długowlosy z Otwocka. Pęknięte i krwawiące guzy na listwie mlecznej, krótki sznurek i pan - oprawca. Ile lat trwała jej choroba, męka i cierpienie? Wiele!
Odebrana przez Straż Miejską dzieki determinacji Magdy - Dobrego Ducha suni. Od swojej wybawicielki dostała imię ZUMBA.
Sunia już bezpieczna w fundacji.
Zumbie zrobilismy dzis RTG klatki piersiowej, by stwierdzić, czy nie ma przerzutów i badania krwi - profil dianostyczny.
Pęknięty guz nowotworowy jest w stanie alarmującym. Jeśli wyniki badań i EKG pozwolą, już w czwartek Zumba zostanie poddana operacji - wycięcie listwy mlecznej ze zmianami nowotworowymi.
Lekarz stwierdził, że nie ma na co czekać.
Możemy tylko trzymać kciuki





Zdjęcia poniżej - Zumba u swojej wybawicielki, po wyciągnięciu z pijackiej meliny





W drodze do nowego życia









12.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Baji, Bary, Kamusi-Marusi - kliknij







09.12.2020
Wyślij e-kartkę




"Nic nie kosztuje a serce raduje" -
wyślij świąteczną kartkę do Przyjaciół










08.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Shili - kliknij







08.12.2020
Pożegnania




Pożegnania - Nela

Pani Krysiu,
Miałam nadzieję, że nigdy nie będę musiała tego pisać, niestety dziś po 8 najszczęśliwszych latach swojego życia odeszło moje Słońce. Rak nie oszczędza:(, zawsze zabiera tych szczęśliwych. Dziękuję Pani za Nelcię. Brak mi słów:(
Pozdrawiam,
Ola

Nelusiu-  malutka istotko tak bardzo wlaczyliśmy o twoję życie, gdy do nas przyjechałaś. Udało się zwycięzyć chorobę. A potem przyjęli ciebie do swoich serc i do domu Wspaniali Ludzie. Byłaś ich Księżniczką i Skarbem. Los dla ciebie był łaskaw - przeżyłaś osiem lat otoczona miłością. Kiedy odeszłaś, zostawiłaś smutek i rozpacz.
Śpij spokojnie Mały Srebrny Duszku!



Tak wyglądała Nela gdy do nas przyszła





07.12.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
21.12.2020  o godz. 9.45 sali  XII przed Sądem Okręgowym w Radomiu odbędzie sie rozprawa apelacyjna  w sprawie Wiesławy Ewy Biedrzyckiej oskarżonej o przestępstwo z art 35  ust.1 Ustawy z dnia 21.08.2020 r. o ochronie zwierząt. (vide wątek: Śmierć Wini)



05.12.2020
LICYTACJA
LICYTACJA - BOMBKI NA CHOINKĘ
Licytacja trwa do 8 grudnia (piątek), do godz 21.00.



Osoby nie posiadające konta na Facebook a zainteresowane licytowaniem bombki
proszone są o kontakt pod adresem info@fundacja-emir.pl


Więcej informacji - kliknij



03.12.2020
Newsletter
Listopad w Emirowie

Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!

„ Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies”
- Christopher Morley





Radości

W tym miesiącu otrzymaliśmy dobre wieści od: Victora, Sambora, Cymy, Dumki, Marusi-Kamusi, Gajdy, Hany, Tomisia, Sary i Nadziei



Więcej - kliknij







03.12.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Tofino i Werwy - kliknij



30.11.2020
Korabiewice c.d.
Korabiewice c.d.

28.11.12  otrzymałam kolejny prywatny akt oskarżenia Vivy o to "(...) że Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych EMIR pomówiła Fundację (...) Viva w ten sposób, że zamieściła zdjęcia wykonane na terenie schroniska dla zwierząt w Korabiewiach bez wiedzy i woli Fundacji (...) Viva i opatrzyła te zdjęcia nieprawdziwymi podpisami
(...)Twierdzenia te nie odpowiadają prawdzie i godzą w dobre imię oskarżyciela"
.
czytaj: zdjęcia zostały wyreżyserowane a podpisy i wypowiedzi Magdy to oczywiście konfabulacja, mistyfikacja, imaginacja,manipulacja, fata morgana etc.etc.etc.

Zdjęcia zrobione 4.10.12 odzwierciedlały stan faktyczny w Korabiewicach w dniu ich wykonania i żadne akty oskarzenia nie są w stanie temu zaprzeczyć.
Ponieważ Fundacja EMIR nie zamierza biernie przyglądać się poczynaniom Vivy, jej prezesa i Agaty Rybkowskiej spodziewamy się kolejnych aktów oskarżenia.
Jak ćwierkają wróble po opublikowaniu naszych zdjeć zaczęto myć pojemniki na wodę - chociaż tyle dobrego. Może jeszcze uda się zaktywizować "załogę Vivy" do solidnego posprzątania ?
cdn

Więcej info - kliknij



30.11.2020
Zagłosuj na nas
Obroża do wygrania - zagłosuj na nas




29.11.2020
Misza
Misza

Dziś kolejna wizyta u weterynarza i płukanie rany; Misza cały czas dostaje antybiotyk. Kolejna wizyta kontrolna w poniedziałek,.
Kupiłam Miszy czerwoną obrożę, aby te cholerne złe demony i złe wspomnienia nie miały do niego dostępu.
Mimo intensywnego karmienia jest potwornie chudziutki. Dostaje 3 x dz. jeść + HMB + glukozaminę + masło + jaja + twaróg + mieloną wolowinę - nie zjada wszystkiego.
Misza jest taki łaskawy i pokorny, wzrokiem błaga o opiekę i miłość. Nie ma w nim agresji. On urzeka pokorą i poddaniem się człowiekowi.
Potrzeba czasu na doprowadzenie jego organizmu do prawidłowego funkcjonowania. Chyba już poczuł, że nikt u nas nie zrobi mu krzywdy. Od kilu dni nie próbuje uciekać.
ps. przyszła karma dla Miszy od Ewy M. - dziękujemy. Misza także dziekuje - choć nie potrafi tego wyrazić słowami. On dziękuje całym swoim ciałem, całą duszą i sercem tak bardzo spragnionym miłości - Ewo!!!

"Bajka o Miszy"

Nikola Kolasińska lat 8,5


Był raz Misza piesek młody,
który chciał z owcami po halach swawolić;
przyszła starość - bóle głowy
i nasz Misza pilnował już tylko hal ale handlowych...
Wierny od lat stał na swym posterunku
choć nikt nie wiązał go tam na sznurku.
Raz przyszla Ewa
- gdy psa ujrzała
- nad jego losem zapłakała,
do Emirowa zadzwoniła
i zaraz pomoc się zjawiła;
w samochód Miszę zapakowali
i do fundacji pojechali.
Miszka się czuje tam znakomicie,
lecz to jest smutne pieskie życie.
Więc się odezwij dobry człowieku !
Adoptuj Miszkę pomimo wieku!

Nikolko w imieniu Miszki bardzo Ci dziękujemy!



29.11.2020
Arbat
Arbat
Na  wtorek zaplanowana jest operacja entropium obuocznego u Arbata. Operacja w Klinice Okulistycznej dr Jacka Garncarza. Doktor będzie operował osobiście.
Arbat ma już wykonane badania przedoperacyjne: badanie krwi i ekg.
Trzymajcie kciuki.







29.11.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Nadziei - kliknij



22.11.2020
Korabiewice c.d.
Korabiewice c.d.
Stan pobitej suni lepszy, ale w dalszym ciągu ma problemy z utrzymywaniem równowagi. Dostaje leki.

W schronisku objawił się nowy "zarzadzajacy" - jest nim p.Wyszyński - senior - czyli ojciec prezesa. Nie wiadomo jaki ma status (pracownik, czy dobry duch) ale wydaje polecenia pracownikom, zarządza i w sposób skandaliczny i obraźliwy odnosi się do Magdy Szwarc.
Pewno z ramienia prezesa-syna sprawuje kontrolę nad nieocenioną kierowniczką, która okazjonalnie tylko zaszczyca swoją osobą Korabiewice. Ciekawe, czy będzie też ponosił odpowiedzalnośc prawną za zdarzenia, które będa miały miejsce w Korabiewicach za jego "kadencji".

Ojciec - kierownik jest b. operatywny i rządzi się w Korabiewicach jak na swoim. W ostatnich dniach wynajął ciągnik, którym wywiózł z terenu barakowóz stanowiący prywatną własność Magdy Sz. Barakowóz ten został jej podarowany w r.1997 przez sponsorów z Milanówka. P. Wyszyński wywiózł go na posesję sąsiadujacą ze schroniskiem i polecił właścicielowi rozbiórkę tego barakowozu.
Wlaściciel, do ktorgo przetransportowano ów barakowóz został przez Magdę Szwarc poinformowany, że p.Wyszyński dokonał bezprawnego zaboru jej mienia ruchomego (to się poprostu nazywa kradzież) i że ona ostrzega przez rozbiórką jej własności.
Policja została o kradzieży zawiadomiona.
W Korabiewicach robi sie coraz bardziej rodzinnie:
ojciec prezesa, Rafał - konkubent kierowniczki (bezwzględny w traktowaniu zwierząt).
Pewnie objawią się jeszcze kolejni członkowie rodzin i towarzysze życia - WSZAK TO WSZYSTKO DLA DOBRA ZWIERZĄT!

Cdn


Więcej info - kliknij



21.11.2020
Podziękowania




20.11.2020
Konkursy
Konkurs Fundacji Oskar na rzecz naszych psiaków - zapraszamy do głosowania
"Podaj rękę łapie" - konkurs dla dzieci zorganizowany przez zaprzyjaźniona z nami fundację Oscar.

Serdecznie zapraszamy wszystkich do gosowania na prace dzieci



Więcej informacji na stronie Fundacji Oscar




20.11.2020
Misza
Misza
Miszka po wizycie kontrolnej - temperatura w normie; z rany ciągle sączy się krew z ropą i jakąś spienioną kalafiorowatą wydzieliną; antybiotyk przez 7 dni; potem wizyta kontrolna.
Misza jest karmiony 2 x dz.:
1. karma Trovet
2. gotowany kurczak z ryżem i warzywami
dostaje także preparaty z glukozaminą i odżywki - HMB.
Nie chce siedzieć w zamknięciu. Wywalił okno i wyskoczył na wybieg. Na noc jednak zamykamy go w ogrzewanym pomieszczeniu - z czego nie jest zadowolony. Misza dobrze współżyje z innymi psami i sukami. Jest zbyt spokojny - co świadczy o nienajlepszej jego kondycji fizycznej.



20.11.2020
Boluś
Boluś jest chory
Boluś zabrany przez nas w koszmarne mrozy z "cudownego miejsca w Radlinie" - gdzie trzęsie wszystkim "cudowna" Maria K. Otóż Boluś jest bardzo chory. Na dzisiejszej wizycie wet stwierdził dolegliwości związane ze stanem zapalnym stawów. BoluŚ jęczy i żałośnie skarży się gdy ma stawać na łapy. Wykonano prześwietlenie, które wykluczyło złamanie i inne urazy. Dostał antybiotyk i leki p/bólowe. Wizyta kontrolna we środę.



19.11.2020
Rozliczenia
Uaktualnione rozliczenia kosztów i darowizn na psy pod opieką naszej Fundacji





więcej - kliknij
Niedziela, 18.11.2020
Korabiewice c.d.
Psy w schronisku zagryzły 3 kozy

Psy zagryzły 3 kozy. Oczywiście fakt ten usiłowano ukryć i dlatego kierowniczka pojawiła się dziś wcześnie rano w schronisku. Zawiadomiony Bacutil, zwłoki kóz odebrał.
Historia owych  kóz jest tragiczna. Otóż przebywały one na posesji w Korabiewicach u Doroty O., która się nimi i kucami opiekowała. Kozy miały teren, swobodę i fachową opiekę. Ale  było to solą w oku A. Rybkowskiej. Gdy Agata Rybkowska rozpoczęła swoje rządy w Korabiewicach nie mogła tego tak zostawić; najechała kobietę i z miejscową policją odebrała jej zwierzęta. Już w sierpniu pod „opieką” Rybkowskiej padły 2 koziołki; teraz psy rozszarpały 3 kozy.
Potwierdzają się informację od Magdy, która alarmuje, że na co dzień zwierzęta są pozbawione opieki i jest zero reakcji w razie jakichś zdarzeń. Pracownicy głównie siedzą w baraku zupełnie nie interesując się tym co dzieje się na terenie schroniska. Zagryzienie kóz to skutek bezmyślności i braku odpowiedzialności i braku wiedzy, jak należy postępować w schronisku - w skupisku zwierząt. Jest to także dowód na brak organizacji i dyscypliny - ergo- brak odpowiedniego zarządzającego.
Agaty Rybkowskiej (jak zwykle) w schronisku nie było
 
 
cdn

Więcej info - kliknij



Sobota, 17.11.2020
Korabiewice c.d.
Wolontariusze uszkodzili 10-kilogramową sunię Magdy Szwarc, po czym próbowali się włamać do baraku, w którym mieszka Magda

 – do Korabiewic przyjeżdża grupa wolontariuszek; z baraku, gdzie mieszka Magda wybiega mała sunia (waga ok. 10 kg). Sukę tę widziałam kilkakrotnie  będąc w Korabiewicach.– nie wykazywała najmniejszej agresji, w ogóle żadnej reakcji na przychodzących do baraku. Jedna z idących osób (wiemy kto) prawdopodobnie bojąc się biegnącego psa uderzyła sukę ciężkim przedmiotem w głowę lub kręgosłup. Skutek: suka padła jak rażona gromem. Zaalarmowana przez pracownika Magda na wiadomość o tym zajściu wzięła ją na ręce i nieprzytomną zaniosła do swojego baraku, w którym się zamknęła. Wtedy przeżyła horror – otóż ta grupa z wściekłością usiłowała wyważyć drzwi, a gdy to się nie udawało usiłowali dostać się do wewnątrz przez okno. Wiedzieli co się stało i za wszelką cenę chcieli zabrać sukę, która była (jeszcze żywym) dowodem tego bestialstwa. Magda bezskutecznie wzywała pomocy i dzwoniła na policję. W końcu napastnicy odstąpili od ataków. Najszybciej jak to było możliwe pojechała z suką do kliniki. Suka ma przetrącony bark, jest prawdopodobieństwo uszkodzenia kręgosłupa i naruszenia narządów wewnętrznych. Suka nie jest w stanie utrzymać równowagi i ma problemy ze wzrokiem. Sygnalizuje silne dolegliwości bólowe. Dostała leki przeciwbólowe i antybiotyk. Stan jest poważny. Zwierzę może nie przeżyć.
Stosowne zawiadomienia o przestępstwie zostanie złożone zarówno o  próbie napaści na Magdę jak i o bandyckim ataku na bezbronną sukę.
Zdziwienie budzić musi także  też indolencja miejscowej policji. I tego także nie zamierzamy pozostawić.

Więcej info - kliknij



16.11.2020
Pysia
Połamana sunia znaleziona przy drodze
Pysia już po operacji. W jej trakcie okazało się, że mięsień czterogłowy prawego uda został rozszarpany przez odłamki kości. W trakcie operacji zespolono uszkodzone kości oraz osadzono odłamki we właściwych miejscach. Suka dostaje antybiotyk i silne leki p/bólowe. Zmiana opatrunku i kontrolna wizyta w poniedziałek. Opiekun został pouczony przez lekarza o zasadach prawidłowej opieki i postępowania z sunią.
cdn





16.11.2020
Nasze komentarze
Drwienie z ofiar Oświęcimia przez asystentkę posła PO Pawła Suskiego, prezesa fundacji Mondo Cane, Katarzynę Śliwa-Łobacz - cd. Tym razem bez komentarza.
Tym razem bez komentarza. Skan z postu na portalu dogomania. Nick "kahoona" jest używany przez prezesa fundacji Mondo Cane, asystenta posła Platformy Obywatelskiej, Pawła Suskiego, Katarzynę Śliwa-Łobacz. Odpowiedź asystentki na pytanie
"A jak się ma sprawa ze znaczeniem słowa Oświęcim?"
"To takie miasto w Małopolsce, średnio ładne, byłam ze dwa razy, więcej znajdziesz w necie."



Więcej - kliknij



15.11.2020
Korabiewice c.d.
Byliśmy, widzeliśmy

z ostatniej chwili:
Magda Szwarc wraz z ludźmi, ktorzy jej pomagali odmalowała i posprzątała "domek".



Od lata, gdy Rybkowska w sposób chamski i cyniczny zdemolowała i zniszczyła wszystko, co się tylko zniszczyć dalo a sprzęt wywiozła ( to się chyba nazywa kradzież i zniszczenie mienia) nie dzialo się nic. "Posprzątała" rzekomo, aby stworzyć Magdzie godziwe warunki zamieszkania w ramach slużebności VIVY- minęlo kilka miesięcy w których g..o zrobiono. Idzie zima, więc już wielki czas, aby Magda znów wprowadziła się pod dach. Ale... po malowaniu, ktore Magda wykonała własnym sumptem dowiedziała się własnie,że Agata Rybowska zameirza pruć ściany i prowadzić nową instalację elektryczną. Z tego postępowania można wysnuć 2 hipotezy:
1) albo Agata Rybkowska jest pozbawiona rozumu
2) albo działania jej to wyłącznie zła wola, cyniznm i burak nać będące ciagiem dalszym gnojenia Magdy Szwarc, aż do skutku. Dlaczego? nikt przy zdrowych zmysłach nie rozpoczyna remontu instalacji w tym okresie, chyba,że jest to dzialanie zaplanowane w złej wierze.
3.Nie wydaje sie być możliwe, aby taki pionek od czarnej roboty w Vivie jak Rybkowska działała bez zgody lub wręcz polecenia prezesa C. Wyszyńskiego.
Chyba już czas aby zlożyć zawiadomienie do prokuratury na tych "świętych i czystch w swoich intencjach",a mówiąc wprost" bezwzględnych łobuzów zmierzających "po trupach" do celu.

ps zgłasza się coraz więcej osób, które mają ciekawe informacje i dokumenty dot. ich kontaktów z Vivą

Więcej info - kliknij



15.11.2020
Pysia
Kolejna prośba o pomoc

Do Fundacji EMIR
 
Przed czterema dniami jadąc obwodnicą gnieźnieńską w rowie zauważyłem leżącego psa, zatrzymałem się i podszedłem zobaczyć co się stało. Żal było patrzeć na to zwierzę, strach i zarazem błagalne spojrzenie z tych dużych oczu wołały:  POMÓŻ MI.
Pies (jak się okazało suczka) była cała mokra, (w nocy padał deszcz) i trząsła się cała z zimna i chyba bólu. Widać było że suczka bardzo cierpi, byłem sam wiec psa zapakowałem do samochodu, kiedy podnosiłem ją z tego rowu kwiknęła z bólu a jej tylna łapa zwisała bezwładnie. Położyłem ją delikatnie w bagażniku i zawiozłem do domu. Nakryłem ją kocem, dostała letniej wody żeby się zagrzała i jeść. Po dwóch dniach pojechałem z nią do weterynarza ponieważ noga nadal zwisała jej bezwładni. Zostało zrobione prześwietlenie które wykazało złamanie kości udowej z przemieszczeniem i odprysk dwóch kości, które utkwiły w mięśniu. Diagnoza lekarska :operacyjne zespolenie i połączenie specjalnym drutem tychże kości aby nie uległy przesunięciu i prawidłowo się zrosły. W przeciwnym razie suka będzie kaleką. Będzie o trzech nogach i po pewnym okresie czasu ta zdrowa noga ulegnie zniszczeniu, ponieważ ciężar ciała będzie przesunięty na jedną stronę. Koszt  samej operacji i leczenia pooperacyjnego  będzie wynosił 700-800zł a ja jestem na rencie rolniczej i dochód mój wynosi 820zł to chociaż bym chciał, to nie mogę pokryć kosztów operacji z tej mojej renty którą otrzymuję Zwracałem się do wielu dużych i mniejszych organizacji w całej Polsce – nikt nie chciał mi pomóc w ratownaiu  suki, a niektórzy to mieli stale włączoną sekretarkę. Proszę więc bardzo Waszą fundacje POMÓŻCIE TEMU PSU nie bądźcie obojętni wobec cierpiącego stworzenia które bardzo cierpi i liczy na pomoc aby ulżyć mu w cierpieniu. Przecież po to są te organizacje aby pomagać  i ratować a nie żeby obojętnie się do tego cierpienia psa odnosić. Jeżeli uda się przeprowadzić operację i pies przeżyje, jestem gotów tego psa zatrzymać u siebie i opiekować się nim.
PATRZĄC NA NIEGO, AŻ SERCE SIĘ ŚCISKA WIDZĄC JAK CIERPI WIĘC WOŁAM POMÓŻCIE.!!!
RATUNKU DLA TEJ SUKI!!
Sam jestem inwalidą i  mam 12 śrub w kręgosłupie i wiem co to ból i potrafię zrozumieć  cierpiące zwierzę, cierpienie jest zawsze takie samo czy to człowiek, czy zwierzę. Dołączam fotografie tej cierpiącej suczki. Nazwałem ją PYSIA.
Jeszcze raz wołam w imieniu Pysi  - POMÓŻCIE!!!
 Z wyrazami szacunku  Kazimierz P.- Gniezno

 
Otrzymaliśmy maila o powyższej treści. Momo kłopotów finansowych jakie mamy nie mogliśmy tego człowieka proszącego o ratunek dla bezdomnego psa - pozostawić bez odpowiedzi i pomocy.
Nie mogliŚmy przejść objętnie nad krzywdą suki i pozbawić człowieka wiary w to, że nie jest sam. Wzruszenie nasze budzi także fakt, że czlowiek, ktory zaopiekowal się suką sam jest kaleką, ciężko chorym i poprostu biednym. Ale mimo tego nie zostawił zwierzęcia. Taka postaw budzi nasz najgłębszy szacunek.
Zarząd Fundacji podjął decyzję o sfinansowaniu zarówno opercji Pusi jak i potem jej sterylizacji. Będziemy także starali się pomóc p.Kazimierzowi w zakupie leków i karmy. Pysia mając już swój dom i swego opiekuna będzie "pod patronatem" EMIRA. Postaramy się też przygotować świąteczną paczkę dla pana Kazimierza.
ps z lekarzem prowadzącym Pusię, który takze będzie ją operował jesteśmy w kontakcie. Pysia będzie operowana dzisiaj.





15.11.2020
Misza
Misza
Misza po wizycie u weterynarza. Na lewym stawie łokciowym guz, który został "otwarty" przez weterynarza. Wyciek ropno-krwisty. Usunięto także treść o konsystencji i wyglądzie kalafiora. Misza dostaje w dalszym ciągu antybiotyk i metacam. Wizyta kolejna w piątek.
Misza nie chce siedzieć w budynku. W związku z tym cały dzień spędza z innymi psami na wybiegu a wieczorem zamykamy go w szpitaliku.



14.11.2020
Akcje
Paczka dla psiaczka - czyli każdy może zostać Świętym Mikołajem








Jest taki magiczny wieczór, na który czekamy cały rok. Wieczór pachnący choinką i pieczonym ciastem. Wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść, a serce wypełnia miłość.

WIECZÓR ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

Właśnie wtedy, gdy słońce zajdzie za horyzont, a księżyc rozświetli granat nieba, wszystkie EMIROWE psiaczki spotykają się na dużym wybiegu. Te które kiedyś były bite i głodzone, te wieszane i topione, i te trzymane na krótkich łańcuchach. Te wszystkie tak okrutnie skrzywdzone zwierzęta.
Wszystkie one zbierają się razem i podnosząc swoje pyszczki ku niebu wypatrują sań Świętego Mikołaja. Każdy z nich bowiem wierzy, że gdzieś tam daleko jest taki ktoś, kto znalazł w swoim sercu kawałek miejsca dla bezdomnego psiaka i w ten magiczny czas obdarzy go prezentem.

Czy chciałbyś spełnić ich marzenia? Chciałbyś obdarować Emirowego psiaka Świątecznym prezentem?

Jeśli tak przyłącz się do naszej akcji:


ŚWIĄTECZNA PACZKA DLA PSIACZKA - BO KAŻDY MOŻE ZOSTAĆ ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM



Jak to można zrobić :
  1. Możesz przynieść, lub przysłać kurierem Świąteczną Paczkę - dla Emirowego psiaka, do sklepu Zoologiczno-Wędkarskiego przy ul. Kondratowicza 27, 03-285 Warszawa

    Najbardziej potrzebne są:
    Karma sucha i w puszkach, makarony, ryż, zmywalne posłania, śr. medyczne (gazy, bandaże), wiadra, miski, zabawki, smycze, obroże, śr. czystości. Przysmaki.

    Każdy dar przysłany lub przyniesiony przez Państwa zostanie sfotografowany a specjalne podziękowania zostaną zamieszczone na wydarzeniu na Facebook.



  2. Możesz wysłać SMS o treści:
    ad paczka

    pod nr 79480
    (koszt 11,75 zł brutto)

    lub pod nr 92550 (koszt 30,75zł brutto)

    Otrzymasz link z możliwością ściągnięcia obrazka Świątecznej Paczki. Za każdego SMS-a serdecznie dziękujemy. http://fundacja-emir.pl (System CashBill)
    Więcej informacji - kliknij
    Za każdy przysłany sms wstawimy spacjalne podziękowania na wydarzeniu na Facebook.


  3. Możesz wpłacić na paczuszkę PayPalem:

    Świąteczna paczka dla psiaczka



Każdy z Państwa, kto wyśle sms pod nr 92550 lub 79480 - o treści ad paczka (koszt to 30,75zł lub 11,07zł) wyśle paczkę jednemu z naszych podopiecznych.



Więcej informacji - kliknij



14.11.2020
Nasze komentarze
Drwienie z ofiar Oświęcimia - komentarz
Skan z postu na portalu dogomania. Nick "kahoona" jest używany przez prezesa fundacji Mondo Cane, Katarzynę Ś-Ł. Tekst do którego odnosi się komentarz jest zaznaczony na czerwono. A najlepsze są te listy z Oświęcimia - upadłam.... Szkoda, że nie spod Grunwaldu.... łzy mi się polały.... ze śmiechu"




Przy zamieszczeniu tego ohydztwa była prośba, aby nie komentować, ale mój imperatyw moralny nie pozwala mi milczeć!
Nie mogłam zbyć obojętnością i zlekceważyć degrengolady moralnej autorki tego tekstu. Nikt przyzwoity nie powinien podać jej ręki ani wpuścić za próg swego domu.
Długo się zastanawiałam i szukałam w polszczyźnie dosadnego i dostatecznie obelżywego określenia na kogoś, kto miał czelność w sposób nikczemny, cyniczny i chamski napisać coś takiego... I nie znalazłam żadnego polskiego, no może rosyjskie” SWOŁOCZ”- ale i ono wydaje się zbyt delikatne.


Ojciec Magdy Szwarc – Ksawery Szwarc był wykładowca matematyki i fizyki na Uniewersytecie Warszawskim. W czasie okupacji zaangażowany w konspiracji w Warszawie ; członek Zarządu SN oddział warszawski, jeden z redaktorów pisma "Walka", który w stołowym pokoju pisał artykuł do ww. pisma. W dniu 18 maja do mieszkania konspiracyjnego przy Al. 3 Maja 14 wtargnęło Gestapo.
(...)Pierwszego do rewizji wzięto Ksawerego Szwarca. Miał ze sobą życiorys R. Dmowskiego w pięciu egzemplarzach. Gdy gestapowcy znaleźli owe życiorysy, pobili Szwarca bardzo ciężko(...)Gdy zgromadzeni w stołowym, w tym ciężko pobity K. Szwarc, któremu nie pozwolono podać nawet wody, siedzieli, a gestapowcy przeprowadzali rewizję, do mieszkania przybywały następne osoby, z których trzy wpadły w kocioł, a czwarta uciekła. (...)Rewizja trwała prawie do godziny 24. Następnie aresztowani zostali przewiezienido siedziby Gestapo na Szucha, potem na Pawiak., gdzie okrutne przesłuchania trwały dwa miesiące. Nikt nie zdradził.
23.07.2020 r. Ksawery Szwarc wraz z 350 innymi więźniami został wysłany transportem do Oświęcimia ( nr obozowe transportu 18335-18684 .Jeden z nich był numerem więźnia Ksawerego Szwarca.
Ksawery Szwarc został zamordowany w Oświęcimiu; daty jego śmierci nie znamy.

Z Oświęcimia napisał kilka listów do żony i maleńkiej córeczki. Listów, które śmieć ludziki ośmielił się splugawić i wyszydzić.

Te listy, kilka starych zdjęć i niewiele pamiątek z przeszłości to było wszystko, co Magda Szwarc miała. Skarb chroniła przez ponad siedemdziesiąt lat najpierw jej matka- dla córki żeby wiedziała i nie zapomniała kim był jej Ojciec - potem przez samą Magdę.
Dla innych śmieci – dla niej – skarb bezcenny!
Przez siedemdziesiąt lat ochroniła i pewnie zabrałaby te najdroższe pamiątki ze sobą do grobu, gdyby na drodze jej życia nie stanął pewnego dnia wandal i trogolodyta w jednym! Damski hunwejbin bez krzty jakichkolwiek uczuć i wrażliwości. Butna i pewna swojej przewagi nad starym, bezbronnym człowiekiem, „zrobiła porządki” wyrzucając wraz z całym dobytkiem i te pamiątki w błoto; razem z portretem Matki.
O co chodziło w tym akcie okrucieństw i cynizmu? O zemstę !, O to, by tak upokorzyć i zgnoić starego człowieka, aby przerażona zostawiła wszystko i wyniosła się ;aby nie przeszkadzała w szemranych interesach. Magda Szwarc nie założyła rodziny;40 lat tylko ze zwierzętami; dla nich poświęciła majątek i całe swoje życie.
Wraz z upływem lat i utratą sił popełniała błędy; za bardzo ufała ludziom, dawała się oszukiwać i zwyczajnie - zadanie, które od lat pełniła zaczęło ją przerastać. Potrzebowała prawdziwej pomocy, a nie bandyckiej nagonki, wzywania policji, wyrzucania w śmieci jej dobytku ,upokarzania, wyklinania i publicznego piętnowania. Robienia z niej niepoczytalnej wariatki i morderczyni. !
Ale Magda- stara, zaszczuta i wykańczana z premedytacją każdego dnia- kobieta, trwa na swojej Reducie Ordona, przy swoich zwierzętach i i zostanie z nimi aż do swojej śmierci.

Nie dorastacie jej nawet do pięt! Więc czapki z głów przed Nią i chamskie mordy na kłódkę !!



14.11.2020
Korabiewice c.d.
Byliśmy, widzeliśmy

Przed kilku dnia byłam w Korabiewicach, o czym wiecie i uslyszałam od Magdy taką relację:

Generalnie zwierzęta są głodzone, zbyt rzadko karmine i za mało dostają. Psy są głodzone - a jeśli już dostają to za małe porcje suchej karmy; i karmione i pojone są co kilka dni. Pojemniki na wodę śmierdzące i zarośnięte glonami - nigdy nie myte. W wieczór poprzedzający moją wizyte ok 22.00 Magda musiała interweniować, ponieważ usłyszała skowyt i ujadanie psów. Psy w boksie się zagryzały. Pobiegła więc do kanciapy, gdzie przy herbatce, papierosach (i nie tylko) siedzeli pracownicy. Powiedziała, że trzeba interweniować w boksie, i że psy są głodne i się gryzą; "od 17 godzin nie jadły, to jest niemożliwe okrucieństwo">. Na to nowoprzyjęty jakiś pracownik (imienia i nazwiska Magda nie zna) odpwiedział:
"nie żarły 17 godzin to nie będą żarły następne 17 godzin I CO?"
Magda mowi także,że zatrudniani ludzie nie mają wiedzy, ani przeszkolenia i są bezwzględni wobec zwierząt. Psy padają z głodu i zagryzają się wzajemnie. Oczywiście zwloki są błyskawicznie usuwane i wywożone poza teren schroniska. (Pdobno wyrzucane w pobliskich lasach aby zbyt dużo ich nie oddawać do utylizacji).
A co będzie zimą? - pyta zrozpaczona Magda Szwarc
Inna osoba poinformowała nas, że będąc przez 3 kolejne dni w Korabiewicach potwierdza, że przez te 3 dni zwierzęta nie były ani razu karmione ani pojone. Osoba ta jest gotowa złożyć zeznania przed sądem
Nie jest możliwe, aby Agata Rybkowska zatrudniona jako kierowniczka i biorąca za to pensje nie wiedziała o tych faktach, ba, żeby nie działo się to za jej przyzwoleniem.
Najlepiej jest w weekendy, kiedy przyjeżdżają wolontariuszę i opiekują się zwierzętami.W ciagu tygodnia jest tragicznie
cdn

Więcej info - kliknij







12.11.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Hany, Gajdy, Tomisia i Sary - kliknij



12.11.2020
Korabiewice c.d.
Byliśmy, widzeliśmy
(...) 9.11.2020 godz.13.30-15.00 byłam w Korabiewicach; przyjechałam, zobaczyłam i wiem. Zwierzętami opiekowała się Opatrznośc Boska. Kierowniczki - miłośniczki zwierząt i altruistki 3 w jednym - nie było (jak zwykle).
Będzie też o koniu, któremu kierowniczka - miłośniczka- altruistka - 3 w jednym "udzieliła pomocy"- koń tego nie przeżyl !!
O psach pod jej rządami kończących życie - czyżby popelniały samobojstwo? Czy może ginęły z głodu, lub zostały zagryzione przez głodnych współtowarzyszy? Pewno opieka boska nawaliła ?!
Zdjęcie, które zostanie tu wklejone to zdjecie miejsca (trudno nazwać to posłaniem) pod stołem, gdzie na betonie, w kontenerze, od miesięcy śpi Magda Szwarc. Konkretnie od czasu, gdy Agata Rybkowska wzięła się za "posprzątanie" domku Magdy Szwarc (dokumentacja zdjęciowa jest na tym wątku i każdy może zobaczyć i ocenić poziom empatii do czlowieka i troskliwości o mienie w wykonaniu "wielkiej estetki - sprzątajacej").
Zamieszczone zdjęcia zrobione wczoraj to dowód "szczególnej opieki" Fundacji Viva nad nią.
Powiem tak - zaiste trzeba być człowiekim wielkim duchem i bardzo o coś walczyć, aby tak jak Magda Szwarc narażać się na upokorzenia, na ubliżaniej jej godności jako człowieka, na poniewierkę i szykany - aby trwać przy SWOICH ZWIERZĘTACH.

ps. działania kierowniczki (3 w jednym) będącej tam na miejscu w Korabiewicach wyczerpują znamiona przestępstwa znęcania się nad czlowiekiem. W tym miejscu przypominam (póki co) o służebności jaka ciąży na Vivie wobec Magdy Szwarc. Należy się od Fundacji VIVA pomoc i opieka; jej realizację możecie zobaczyć na tym zdjęciu. Podłość małych ludzi !!
cdn.
ps mimo głosów ubliżajacych Fundacji EMIR nie zamierzamy zaniechać naszych działań i zostawić Magdy Szwarc i korabiewickich zwierząt. Będziemy na bieżąco śledzić poczynania Fundacji Viva i desygnowanych przez nią ludzi. O wszystkim zamieszczać będziemy informacje i dokumety na bieżąco.

Na zdjęciu - "łoże" Magdy Szwarc.



Więcej info - kliknij



10.11.2020
Misza
Misza
Nowe zdjęcia:








7.11.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Marusi-Kamusi, Dumki i Cymy - kliknij



7.11.2020
Misza
Misza
Po badaniu: wiek ok 10 +; stan zapalny dziąseł, stan zapalny stawów, zwyrodnienie kręgosłupa; uszy i gruczoły okodbytowe w porządku; wyników badania krwi nie ma ;
leczenie:
- Synulox
- Metacam
- Metronidazol
po uzyskaniu wyniku badania krwi zapadnie decyzja czy Misza będzie dostał Trocoxcil.
W dalszym ciagu bardzo, bardzo spokojny; je w miarę dobrze.




05.11.2020
Pożegnanie Bobisia

Dziś nad ranem Bobik zasnął na zawsze. Bobik chorował od dawna - starcze zwiotczenie krtani i mięsni przełyku zdiagnozowane już ponad rok temu. Wzmacnialiśmy go lekami,ale niestety słabł coraz bardziej. Ostatnie dni nie mogł jeść ( tzn brał kawałeczek do pyska i zaczynał się dusić) i byl słaby. wzięłam go więc do siebie do pokoju, aby inne psy mu nie przeszkadzały. Nie mógl utrzymać równowagi, prawie nie wstawał. On chyba wiedział,że umiera- ostatniej nocy poddawał swoją główkę głaskaniu moich rąk i tylko wzrokiem wodził za mną. Odszedł we śnie .
Bobik był psem najdłużej z żyjących przebywający w naszej fundacji. Od 2002 roku jakoś nikt się nim nie zainteresował aby dać mu dom. Tak więc schronisko to byl jego jedyny dom jaki znał , a my jego prawdziwi opiekunowie. Innych nie miał.
Pochowaliśmy go w ogrodzie pod czarną jodłą Zostanie z nami na zawsze.
Śpij spokojnie mój staruszku


Ojcze Nasz, który jesteś samą miłością;
dziś ku wieczorowi
do Twych świętych bram
zapukał nieśmiało
nasz najmniejszy brat.
Uchyl mu bram
i pozwól wejść;
niech już nie cierpi
z bólu i ran
za życia był samą radością,
oddaniem i miłością.
Daj mu miejsce u Twych  świętych nóg
kochającą ręką utul umęczone ciało,
niech w spokoju czeka
na swojego dobrego człowieka


Krystyna Sroczyńska - emir



03.11.2020
Korabiewice c.d.
Relacja Magdy Szwarc
(...)To co widać na tych zdjęciach zrobiła Agata Rybkowska z całym moim dobytkiem. Włamała się do domku, gdzie mieszkałam. Weszła przez okno potem wywaliła wszystkie drzwi i okna.
Kompletnie zdemolowała cały domek, tak abym tam nie mogła w ogóle mieszkać.
Nawet zdjęcie mojej matki wyrzuciła w błoto. Wszystko zostało zniszczone, porąbane i spalone a część rzeczy wywieziona nie wiem gdzie.
Byłam bezradna i przerażona jak można coś takiego komuś zrobić !
Zgłosiłam to na policję i trwa dochodzenie.

Nie wierzcie ludzie temu co oni opowiadają o Korabiewicach i o mnie - to są same kłamstwa.
Tak właśnie wygląda ta opieka VIvy nade mną jak na tych zdjęciach.
Będę tu pisać, bo chce, żeby ludzie poznali prawdę o Wyszyńskim, Rybkowskiej, Bielawskim i innych. Im nie chodzi o te zwierzęta! Niech nikt w to nie wierzy!




Więcej zdjęć - kliknij



3.11.2020
Misza
Misza
MISZA z Marywilskiej
Prośba o pomoc dla starego psa porzuconego przy Marywilskiej w Warszawie. Jakieś magazyny, czy stary plac budowy i on stary, samotny, spragniony ciepła i bliskości człowieka - bezdomny pies. Czy mogliśmy nie zareagować?
Znów łańcuch wrażliwych ludzi z Naszą Ewą na czele. Jak powiedziały, tak zrobiły. Dziś n o świcie pojechały aby go odnależć i zabrać. Pies zwany umownie Misiem juz dotarł do nas. Jest bardzo wystraszony i wychudzony; podobno ma kleszcze. Położyliśmy go w szpitaliku; został odrobaczony i dostał kurczaka gotowanego z ryżem - na razie nie je.Teraz potrzebny mu jest spokój; w poniedziałek jedziemy na badania do weterynarza.
Acha tego "Miśka" zmienialiśmy na MISZĘ - brzmi podobnie; wg mnie to mix sznaucera olbrzyma ew. mix (daleki) jużaka. Dostaliśmy także 150 zł (umieścimy w jego wątku rozliczeniowym).






3.11.2020
Madi
Madi
Aktualne zdjęcia Madi.Widać na nich jak zmiany chorobowe znacząco cofnęły się; skóra jest zdrowa i zarasta sierścią. W najbliższym czasie ustalimy termin sterylizacji Madi i będzie przedstawiona do adopcji. Kolejego psa udało się uratować.







3.11.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Sambora i Victora - kliknij



1.11.2020
Newsletter
Jesień w emirowie

Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!



wszystkie moje psy
w ogrodzie moim i waszym zapalam lampkę
 dopóki żyć będę,
WY będziecie w moim sercu i mojej pamięci”

dla Hani –
Krystyna Sroczyńska


i te,
które odeszły,
zgasły.
Widzę ostatnie spojrzenie mętniejących oczu,
czuję ostatnie takty słabnącego serca,
słyszę cichutkie westchnienie...
dorosły do śmierci

przy mnie gasła lampka ich życia-
wpisany w narodziny finał psiego losu,
dopalał się ogarek
- wiedziały
że jestem, że czuwam...
dorosły do śmierci

i te
żyjące
ratowane - wymodlone
wygłaskane - przytulane,
aby odpędzić zło całe
w psim ciele skrywane,
aby wymazać ból i razy,
pamięć udręki i twarz dręczyciela
żeby poczuły się kochane, potrzebne;
że każdy jest tym jedynym,
niepowtarzalnym bożym cudem na świecie
żeby umiały pokochać, wybaczyć
uwierzyć w dobroć człowieka...

już w różnych miejscach
już w innych domach
szczęśliwe, bezpieczne, zadbane
ale i tak na zawsze
moje – jedyne


Krystyna Sroczyńska - emir



Radości

Victor – nasz księciunio-wiercipięta; jeszcze nie dorósł, nie poznał świata. Nikt nie pochylił się nad cierpiącym szczeniakiem. Nie dano mu  szansy- skazano na śmierć. Wystarczyło sercem popatrzeć, podjąć ryzyko walki z chorobą i.. pokochać to małe nieszczęście z wykrzywionym pysiem. Przeszedł dwie  operacje, wydobrzał i nie przestał być przyjacielem całego świata. Zalazł dom i jest szczęśliwy. Czy można oczekiwać czegoś więcej?
Sambor – pies z dynamitem w każdej cząsteczce swego ciała; mimo złej przeszłości wolny od nienawiści do człowieka. Każdą cząstką swojego ciała okazuje wolność i radość istnienia. On żyje i jest samą radością życia. Znalazł dom najlepszy z możliwych. Czy można żądać od losu czegoś więcej?
Werwa - przepraszająca, że żyje;  Trzy lata czekała na swoje miejsce na Ziemi. Czy miała nadzieję? Nie wiemy – ale dom się znalazł. Werwa szczęśliwa w nowym domu od razu odnalazła swoje  miejsce ..na kanapie. Czyż można żądać od losu czegoś więcej?


Więcej - kliknij



28.10.2020
Cegiełki
Podarowane cegiełki
Pani Joanna Białek z Londynu przesłała naszym psiakom urodzinowy prezent, zebrany przez koleżanki i kolegów w pracy.
Dziękujemy i urodzinowo życzymy Pani tylko dobrych i radosnych dni.



28.10.2020
Adopcje
Dżok i Werwa zostały adoptowane
Werwa została adoptowana. Adopcja dzięki wysiłkom i pracy naszej wytrwałej Julii.
Dom sprawdzony i zaakceptowany.
Długo suniu czekałaś - ale już masz swój dom i miejsce w sercu Pańci, która pokochała ciebie.









23.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Tarota - kliknij



21.10.2020
Licytacja
Podkładki i kubeczki w Emirowe pieseczki - LICYTACJA
Podkładki i kubeczki w Emirowe pieseczki – wielką licytację uważam za otwartą


Fundacja Emir od ponad 30 lat ratuje skrzywdzone, katowane, głodzone zwierzęta. Przez ten czas naszą ostoję opuściło tysiące uratowanych i wyleczonych psów, które trafiły do wspaniałych, kochających domów. Nie byłoby to możliwe gdyby nie Wy – Ludzie o wielkim sercu, którzy każdego dnia wspierają nas i pomagają.

FIRMA J&PET; – Pani Patrycji Bobrowskiej postanowiła również dołożyć swoją cegiełkę i wspomóc naszą Fundację w walce o lepszy los skrzywdzonych zwierząt. Każdy z Państwa kto kupi piękne przedmioty w tej Firmie i poda hasło – FUNDACJA EMIR – przekaże za jej pośrednictwem przysłowiową złotówkę na nasze psiaki – TO PIĘKNA INICJATYWA ZA KTÓRĄ EMIROWE PSIAKI BARDZO DZIĘKUJĄ


Więcej - kliknij



18.10.2020
Konkurs dla dzieci
"Zrób pluszaka dla psiaka"
"Podaj rękę łapie" - konkurs dla dzieci zorganizowany przez zaprzyjaźniona z nami fundację Oscar.

Serdecznie zapraszamy dzieci i rodziców do wzięcia udziału w konkursie - maskotki zrobione przez dzieci będą sprzedane na aukcji, dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na psy w naszej fundacji.
Więcej informacji na stronie Fundacji Oscar








18.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Adeli i Tajgi - kliknij



18.10.2020
Otwarcie Kliniki
Laudacja dla Mateusza Jandy
W dniu 6.10.2020 w Warszawie odbyło się otwarcie Pogotowia I Lecznicy dla Zwierząt Straży dla Zwierząt w Polsce.
Zostaliśmy zaproszeni na tę uroczystość

Poniżej - laudacja wygłoszona przez Krystynę Sroczyńską, reprezentującą naszą Fundację:


„Człowiek jest tyle wart ile daje z siebie innym”

- to słowa nieżyjacego już Marka Kotańskiego- społecznika, człowieka o wielkiej charyzmie, który pozostawił po sobie wielkie dzieło. Dał ludziom uzależnionym nadzieję i wskazał drogę do pokonania słabości.
Jest mi ogromnie miło, że zostałam zaproszona na dzisiejszą uroczystość. Rozumiem, że spotkali się tu przyjaciele zwierząt i ludzie dobrze życzący temu przedsięwzięciu, dobrze życzący Straży dla Zwierząt i Mateuszowi Jandzie – założycielowi tej organizacji - jej honorowemu prezesowi.
Zapewne nie brakowało na drodze do celu przeszkód, mnożyły się problemy, ale koniec wieńczy dzieło. I dlatego tu jesteśmy.
Wydaje się na miejscu przytoczenie za Horacym „non omnis moriar” z jego słynnej ody „Exegi monumentum”.
My wszyscy jesteśmy „tylko na chwilkę’ na tej naszej Matce - Ziemi; na czas jaki jest nam dany - każdemu inny. I chodzi o to aby ten czas wykorzystać nie tylko dla siebie. Aby zostawić po sobie, trwały ślad - oczywiście na miarę swoich sił i możliwości. Dobry owoc swojej pracy - dla następców i kontynuatorów. Po poetach pozostają ich utwory, po budowniczych - budowle, po malarzach – ich dzieła. Po bohaterach pozostaje pamięć ich czynów; po zwykłych ludziach – to co zrobili dobrego dla innych. Ludzie bowiem dzielą się na tych co to wyłącznie wchłaniają, trawią i wydalają - nic po nich nie zostanie. I na ludzi idei, którzy na miarę swoich sił i możliwości dokładają kamyczek swego trudu do ludzkiego dzieła. Taki właśnie jest Mateusz Janda i ludzie, których zdołał wokół swojej idei zebrać i przekonać, że ma ona sens.
Cóż bowiem znaczy wysiłek jednego człowieka – niewiele, ale wspólnie można góry przenosić.
Dziś świętujemy sukces Straży dla Zwierząt i Mateusza Jandy, i triumf IDEI. Droga do sukcesu nie była ani krótka, ani łatwa, ani przyjemna. Zawsze bowiem znajdą się malkontenci lub jednostki destrukcyjne – to nasza cecha narodowa.
Jak trudno stawiać czoła nienawiści płynącej z ułomności ludzkiej natury. Jak łatwo nic nie robią samemu „dowalić” bliźniemu. Znacie to pewnie Państwo z autopsji. Jak trudno otrzepać się z błota, którym nas „życzliwy” bliźni obrzucają. Zawiść ? Poczucie własnej niemocy? Chyba to jest motor ich działań.
Jakiej trzeba siły charakteru i konsekwencji, jak mocno trzeba wierzyć w to co się robi, aby mimo wszystko – NIE PODDAĆ SIĘ!
Mateuszu – przyjmij moje gratulacje i realizuj kolejne idee dla poprawy losu zwierząt .
Każdy z nas przeminie, ale każdy zapewne chciały zostawić coś wartościowego po sobie, nie przepaść w niepamięci następców. Ten szpital, ta lecznica – dzieło stworzone przez Mateusza i łańcuch ludzi przez niego zainspirowanych – jest tym właśnie śladem, który Mateusz Janda pozostawi po sobie i nikt, nawet najbardziej zawistny tego nie jest w stanie mu odebrać.
Cieszmy się, że idea przybrała realne kształty;
- życzmy, aby zawsze było to miejsce gdzie naprawdę pomaga się zwierzętom,
- miejsce gdzie empatia i życzliwość ludzka skupiona jest na zwierzętach ponad wszelkie animozje.
Niech więc zabrzmi: radosne FINIS CORONAT OPUS!
Gratulacje raz jeszcze.









18.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Victora - kliknij



17.10.2020
Arbat
Arbat po 40 dniach w naszej fundacji - nowe zdjęcia




17.10.2020
Karmel
Nowy pensjonariusz - Karmel
Karmelek długo błąkał się po warszawskim Okęciu; wystraszony i nieufny codziennie narażony był na śmierć pod kołami samochdów. Jednak upór i konsekwencja osoby, która nie pozostała obojętna na jego los, sprawił, że udało się go odlowić. Karmelek jest już w naszej fundacji. Początkowo był bardzo nieufny, ale pozbawiony agresji. Wzięłm go do siebie do pokoju; szybko zorientował się do czego służy łóżko.
Karmelek ma chip paluchowy. Ustalamy właściciela i skontrolujemy, czy to jest w ogóle odpowiedni dom dla psa.



17.10.2020
Zenit
Nowy pensjonariusz - Zenit
ZENIT młody mix owczarkopodobny; czarny - podpalany bez ogona; biegał jak oszalały w okolicach budowanego w Radziejowicach wiaduktu. Bez problemu dał sie zabrać.Jest w niezłej kondycji, bez urazów. Bardzo łagodny i przyjacielski.Po zachowniu widać,że mieszkal w domu, a nie w budzie.
Czekamy może zgłosi się właściciel.
Po kastracji i szczepieniach zostanie zachipowany i przedstawiony do adopcji.



17.10.2020
Fazi
Nowy pensjonariusz - Fazi
Znalazła go w niedzielę nasza Basia - jadąc na zbiórkę karmy zobaczyła na poboczu drogi leżącego nieruchomo psa - nie mogła go minąć obojętnie.
Z niemałym trudem zaniosła do samochodu (pies był agresywny) z pyska ciekła mu krew; miał stare urazy na pysku i grzbiecie; na ciele mnóstwo kleszczy; próby postawienia go na łapy spełzały na niczym.
Po konsultacji ze mną, późnym wieczorem Basia pojechała z nim do kliniki czynnej w niedzielę. Zrobiono badanie krwi - babeszjoza na razie została wykluczona.
Pies ma potężną i głeboką ranę w pachwinie i druga mniejszą i płytszą; zaopatrzono rany i zeszyto. Pies jest najprawdopodobniej po wypadku, gdyż sygnalizuje dolegliwosci bólowe przy dotykaniu (brzuch i grzbiet).
Wczoraj wyjęto z niego ponad 40 kleszczy. Zawieźliśmy go do naszej lecznicy, gdzie oczyszczono rany z ropy, podano antybiotyk, lek p/bólowy i kroplówką nawadniająco-wzamcniajacą. Dostał także na wszelki wypadek imizol. Noc minęła spokojnie - oddał mocz. Dziś był na kolejnej kroplówce. Głownie leży i widać, że mimo leku p/bólowego cierpi.
Jutro kolejna kroplówka. Nie robiono rtg ani usg więc do końca nie wiadomo czy ma jakieś urazy wewnętrzne. Po zagojeniu ran - jeśli zajdzie potrzeba zrobimy rtg. Teraz potrzebuje spokoju i leczenia. Nazwaliśmy go FAZI.
ps czy nie przypomina Wam trochę naszego Wirka?







14.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Fiesty, Burbona, Baji & Bary - kliknij







08.10.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Chudzinki-Maksi, Fiesty, Morelki i Łezki - kliknij



08.10.2020
Tragedia w Korabiewicach
Tragedia starego człowieka i zwierząt
Prawda o Korabiewicach - ciąg dalszy:

30 listopada 2011 w audycji TVN "UWAGA" pojawił się reportaż
http://uwaga.tvn.pl/53825,news,,czy_zwierzetom_z_korabiewic_uda_sie_pomoc,reportaz.html

Wg rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Płocku materiał został zmontowany pod „z góry założną tezę":

Z prowadzącym nagranie Tomaszem Lipko uzgodniłam, że materiał do autoryzacji zostanie przekazany drogą mailową. W dniu 30 listopada 2011 roku, pomimo braku autoryzacji, moje wypowiedzi zostały wykorzystane w programie, co w oczywisty sposób naruszyło przepisy Prawa prasowego. Ponadto w wyemitowanym materiale pominięto wszystkie przedstawione przeze mnie merytoryczne informacje na temat działań podejmowanych przez Prokuraturę Rejonową w Żyrardowie, zarówno w ramach prowadzonego postępowania przygotowawczego, jak również o charakterze pozakarnym. Powyższe okoliczności czynią uprawnionym przypuszczenie, że materiał został zmontowany  pod „z góry założną tezę"

Więcej informacji - kliknij



07.10.2020
Umorzenie sprawy
Powieszona sunia - oprawca bezkarny!
07.10.2020r:
Postanowieniem z dnia 26.09.2020 Prokurator Prokuratury Rejonowej w Skierniewicach umorzył dochodzenie " w sprawie ujawnienia uśmierconego psa przez powieszenie w dniu 09.04.2020 w miejscowości Sierakowice Lewe przy rzece Łupia tj. o czyn z art 35 ust.1 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku, z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa na zasadzie art 322 par.1 kpk"
Prokuratura w Skierniewicach odnotowuje same takie "osiagnięcia" W 2009 roku także w Skierniewicach pies zamordowany ze szczególnym okrucieństwem i powieszony - nie mogli znaleźć sprawcy.
Jaki zatem idzie sygnał do bandytów i zwyrodnialców? Jesteście bezkarni !!



07.10.2020
Tragedia w Korabiewicach
Tragedia starego człowieka i zwierząt
Prawda o Korabiewicach - ciąg dalszy:
Pogotowie i Straż dla Zwierząt z Trzcianki w 2009 roku odebrało Magdzie Szwarc sukę i jej szczeniaki.
Wojt Gminy Puszcza Mariańska w dniu 8 września 2009 r. odmówił Pogotowiu i Straż dla Zwierząt prawa do odebrania suki.


Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia 7.12.2020 r.

działając na podstawie art 127 par 2 kpa (...) po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez Pogotwie i Straż dla Zwierząt od decyzji Wojta Gminy Puszcza Mariańska z dnia 8 września 2009 r. odmawiąjacej odbioru psa rasy rottweiler oraz 4 szczeniąt ze schronska dla bezdomnych zwierząt w Korabiewicach prowadzonego przez Magdę Szwarc
orzeka:
na podstawie atr 138 par 1 (....) utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję.
z uzasadnienia (...)
z powyższego wynika zatem, że w sprawie niniejszej brak było podstaw nie tylko do odebrania zwierząt w trybie natychmiastowym, przewidzianym przez art 7 ust 3 ustawy, ale nie zaistniały również przesłanki czasowego odebrania zwierząt w drodze decyzji, wydanej w trybie art 7 ust 1 ustawy,
a co za tym idzie Kolegium nie widzi możliwosci zmiany rozstrzygnięcia Wójta Gminy Puszcza Mariańska.
Jedynie na marginesie powyższych rozważań zauważyć należy, iż ustawa o ochronie zwierząt daje stosunkowo duże możliwości obrony zwierząt traktowanych w sposób niewłaściwy przez człowieka. Możliwości te jednak nie powinny byc nadużywane, mogłyby bowiem prowadzić do niekontrolowanego ingerowania w prawa właścicieli,
zdaniem Kolegium, nadużycie takie miało miejsce w niniejszej sprawie, w szczgólności do czterech szczeniąt odebranych matce, z tego względu, że akurat nie było jej w ich pobliżu w chwili interwencji w schronisku..(...)
decyzja niniejsza jest ostateczna w trybie instancyjnym (...)
Dodam tylko, że mimo tej decyzji, do dziś psy nie zostały Magdzie Szwarc zwrócone, przepadły bez wieści.
Aby być w zgodzie z tzw."prawdą historyczną" muszę napisać, że ukradzione szczenięta, były tak malutkie, że suka jeszcze je karmiła. Wykradała je, z budy osobiście Agata Rybkowska (ktora podówczas była ekspanywnie czynną działaczką Pogotowia i Straży dla Zwierząt z Trzcianki). Wykazała sie przy tym okrucieństwem i brakiem empatii - głucha była na wołania Magdy, że szczeniaki są jeszcze niesamodzielne i bez matki mogą nie przeżyć!
Pogotowie dla Zwierząt nie po raz pierwszy nie tylko łamie prawo, ale też prawomocne wyroki i postanowienia wymiaru sprawiedliwości ma w d... ! Organizacja ta nie stoi ponad polskim prawem i czas już skończyć z ich działalnością niewiele mającą wspólnego z dobrem zwierząt.
Cechuje ich wyjątkowa brutalność zarówno w stosunku do zwierząt, jak i do ludzi.
cdn Więcej informacji - kliknij



05.10.2020
Tragedia w Korabiewicach
Tragedia starego człowieka i zwierząt
4.10.2020 dziś święto zwierząt
zatem o godz.11.05 udałam sie do Korabiewic, aby uradować serce i nacieszyć wzrok luksusowymi warunkami bytowania zwierzat przebywajacych pod opieką VIVY.
Najpierw będzie relacja ikonograficzna a następnie zamieszczę informacje z pierwszej ręki i swoje własne spostrzeżenia.

Magda Szwarc otwiera brame schroniska i nas wpuszcza; (zdjęcia zrobione na wypadek, gdyby komuś strzeliło do łba stwierdzić,że zdjęcia które zostały zrobione w dniu dziesiejszym między godz.11.15- 13.00 nie są zrobione w Korabiewicach.
Na wejściu uderza wszechobecny brud i bałagan; sprawia to wrażenie wysypiska śmieci.
M.Sz twierdzi, że to co zastaliśmy to jest stan "po wielkim sprzataniu", ktore odbylo sie 3 dni temu z okazji przyjazdu ekipy telewizyjnej sprowadzonej przez prezesa Vivy.




a teraz przytocze to, co od Magdy Szwarc usłyszałam: (nie jest to cytat z jej wypowiedzi tylko relacja):

Magda Sz. jest zrozpaczona tym, że dbałość o zwierzęta pod rządami Vivy to fikcja. Chodzi tylko i wyłącznie o dorwanie się do gruntu.
Ona sama jest osaczona i zaszczuta.
Nie mieści się jej w głowie jak można było oskarżyć ją o znęcanie się nad zwierzętami, zadawanie im cierpienia, o mordowanie psów itd. Mówiła mi przez łzy , że nie ma odwagi iść do klatek niedźwiedzi  ponieważ nie jest w  stanie wytrzymać wzroku cierpiących i opuszczonych zwierząt. Nie może patrzeć na to jak są trzymane i jak udręczone. Trzęsącymi się rękami pokazuje dziesiątki zdjęć i niedźwiedzi, ich klatek oraz psów i kotów  z okresu kiedy ona  prowadziła schronisko. Zadaje sobie pytanie jak może drugi człowiek owładnięty chęcią zdobycia majątku jej życia w ten sposób potraktować osobę? Ją, która zdrowie, majątek rodzinny i to czego się dorobiła własną pracą i całe swoje życie  poświęciła ratowaniu zwierząt. Nie założyła rodziny, nie prowadziła nigdy domu. Wybrała życie dla zwierząt i od lat jest temu wierna. Nie oczekuje  pomocy dla siebie tylko prosi o to by nie pozwolić na doprowadzenie tych zwierząt, które jeszcze zostały do zagłady; aby nie pozwolić wywozić ich w nieznane - tak jak wywieziono już kilkadziesiąt psów, i koni. Prosi, aby  pisać i mówić  prawdę i pokazać prawdziwą  twarz prezesa  VIVY  i jego   pomocników. 
Magda Szwarc zapewnia, że  dopóki żyje nie odejdzie stamtąd – nie odejdzie tak długo  dopóki będzie tam choć jedno zwierzę.
Kilkakrotnie powtórzyła, że czuje się zagrożona i obawia się o swoje życie.
Więcej informacji - kliknij



30.09.2020
Newsletter
Wczesnojesienne wieści z emirowa

Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!

„Jeśli pies spojrzy na ciebie i nie chce podejść, powinieneś dokładnie przyjrzeć się swojemu sumieniu” - Woodrow Wilson


Radości

Jak kropla miodu na nasze serca spadły do nas w tym miesiącu piękne zdjęcia, pozdrowienia i wzruszające teksty o naszych byłych podopiecznych: Marusi - adoptowanej z naszego schroniska 4 lata temu, węgrowianek Elzy, Coci oraz Ludki z Brysiem, powodzianina Wirka, Szczerbatka i Otero, Brendy, Zuzi, Grażki, Wolta, maleńkiej, ślicznej Morelki, Tomisia, Sary, Dżekusia i Heli...

Więcej - kliknij



28.09.2020
Podziękowanie
Podziękowanie

Kiedy oglądam zdjęcia "naszych" psów nadsyłane przez ich Opiekunów, raduje się moje serce, a wzruszenie powoduje, że mam mokre oczy i kluchę w gardle.
Pamiętam bowiem w jakim stanie je zabieraliśmy do nas z najróżniejszych miejsc ich cierpienia.
Przerażone, wygłodzone, chore i przerażliwie samotne - teraz promienieją zdrowiem, spokojem i radością.
Są szczęśliwe dzięki wspaniałym ludziom, którzy dali im miejsce w swoich domach i pokochali je.
I wiecie co? Gdy oglądam te zdjęcia i czytam nadsyłane wiadomości to cała ludzka podłość, której doświadczam, wszystkie te zawiści przestają mieć jakiekolwiek znaczenia. Wtedy wiem, że moja praca ma sens i że jest to cel mojego życia.
Będę go realizowała póki starczy mi sił !
Dziękuje z całego serca Wszystkim, którzy mi w tym pomagają w jakikolwiek sposób.
Krystyna Sroczyńska



27.09.2020
Casus Korabiewice
Casus Korabiewice ciąg dalszy!

Otrzymałam zawiadomienie z sądu, że wpłynął prywatny akt oskarżenia Fundacji Viva przeciwko mnie o zniesławienie.
Podstawę do tego oskarżenia wg nich stanowią moje wpisy na naszym forum, na tym własnie korabiewickim wątku oraz "elektroniczny zapis wypowiedzi osoby używającej nicku "emir".
Wobec powyższego osoby mogące wnieść konkretne informacje i dokumenty na temat działalności VIVY nie tylko w Korabiewicach proszę o kontakt mailowy emir2@interia.pl oraz telefoniczny : 601 300 726








27.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Otero - kliknij



27.09.2020
Madi
Madi
Świerzbowiec pokonany - odstawiamy inwermektynę; antybiotyk utrzymujemy do końca tygodnia;
potem tylko leki wątrobowe i suplementy wspomagające odporność.
Zmiany chorobowe są suche, nie ma wypływu ropy, ani krwi; ogon także ok; wszytko powoli zarasta.
Madi ma apetyt i jest ogromnie asertywna(*). Widać ją i słychać, a biega jak czołg tylko jej uszy rozwiewają się w pędzie.

(*) Wyjaśnienie słowa asertywna – w tym przypadku: stanowcza, zdecydowana, pewna siebie

(...)„Z moich obserwacji (nie tylko Madi) taka postawa cechuje psy, które wróciły do zdrowia fizycznego, czują sie pewnie i bezpiecznie tam gdzie przebywają i demonstrują swoje "ego"; dla mnie zachowanie asertywne psa, którego braliśmy w fatalnym stanie - oznacza, że terapia przynosi efekty i pies wraca do zdrowia i się resocjalizuje;
w przeciwieństwie do psów wycofanych, rozbitych psychicznie, może chorych, niepewnych siebie i lękających się otoczenia; te nie mają poczucia bezpieczeństwa.
Oczywiście jak w każdym procesie powracania do normalnych zachowań zdarzają się "wpadki" ale ogólnie wg mnie asertywność u psa to objaw pozytywny."








24.09.2020
Galeria




Nowe zdjęcia ze schroniska Gacka, Pottera, Madi i Arbata - kliknij







24.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Ludki, Brysia, Brendy. Pożegnanie Misi - kliknij







18.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Marusi, Wirka i Elzy - kliknij



15.09.2020
Troll
Pożegnaliśmy Trolla

Dziś przed południem niespodziewanie Troll zasnął na zawsze. Kiedy wróciłam "od sprzątania" szpitalika zastałam go koło mojego biurka; sądziłam, że śpi - ale on spał już snem wiecznym.
Nie wiem co się stało - nie chorował, nie miał żadnych śladów krwi, ani też krwotoku; żadnych śladów ugryzienia. Leżał na boku, spokojny, tak jakby spał.
Razem z Wirkiem uratowaliśmy go z tej strasznej powodzi przed laty.
Wirek - szczęśliwy już w nowym domu, Troll - nie doczekał!
Śpij czarny aniele spokojnie!




12.09.2020
Capri
Stan po operacji
Capri wczoraj miała zdejmowane szwy zewnętrzne; rana pooperacyjna czysta, zagojona.
Ok 10-15.11 kontrolna wizyta i rtg - będziemy wtedy wiedzieli, czy kości się zrosły.
W dalszym ciągu bezwzględne ograniczenie ruchu.
Trzymajcie kciuki za powrót do zdrowia naszej Capri; psa wielkiego cierpienia i wielkiej naszej nadziei, że jeszcze będzie zdrowa i szczęśliwa we własnym kochającym domu.
Dom na Capri już czeka, śledzi wszystkie wydarzenia, które ją dotyczą i... tęskni!!




11.09.2020
Oświadczenie
Oświadczenie

W związku z pojawianiem się stronniczych i przekłamanych informacji dotyczących sprawy  psów z Milanówka - Fundacja EMIR informuje, że uniewinniajacymi wyrokami Sądu Rejonowego w Żyrardowie oraz Sądu Okręgowego w Płocku  z r. 2009 zarówno lekarz weterynarii jak i Fundacja EMIR zostali całkowicie oczyszczeni ze wszystkich postawionych im zarzutów.

Informujemy również, że rozpowszechnianie szkalujących dobre imię Fundacji EMIR informacji jest naruszeniem jej dóbr osobistych i złamaniem  art. 212 kk. Jest to świadome działanie na szkodę Fundacji i ratowanych przez nas psów.

Wszystkie wpisy osób rozpowszechniających, udostępniających lub komentujących w.w. wydarzenie będą przez nas skanowane i mogą być w przyszłości użyte jako dowód działania tych osób na szkodę Fundacji EMIR  oraz naruszenie jej dobrego imienia.
Nie pozwolimy nikomu i nigdy zniweczyć wielu lat naszej pracy dla dobra psów - bo tylko ich skuteczne ratowanie jest dla nas najważniejsze.



10.09.2020
Madi
Madi

Otrzymaliśmy z Niemiec wyniki badania krwi Madi na antyciała świerzbowca. Okazało się "to najgorsze"- Madi ma uogólnionego świerzbowca drążącego (uszy, pęciny, łapy), który to pasożyt "przechodzi" na ludzi i na zwierzęta. mamy więc tzw. meksyk. W schroniskach psy ze świerzbowcem usypia się od razu po stwierdzeniu jego obecności, czy choćby po podejrzeniu - testy rzadko są wykonywane)
Od jutra przystępujemy do leczenia inwermectyną.

Zastanawiam się jakie jeszcze choróbsko/pasożyta może mieć ta nieszczęsna suka. No jeszcze pozostały nam pasożyty wewnętrzne ( włosogłówka, tęgoryjec, lambria); żeby wykluczyć, czy raczej potwierdzić robimy badanie kału.
Swoją drogą tak zastanawiam się w jakich warunkach ta suka żyła? Opowieści właścicielki opowieściami, a fakty są bezlitosne.



8.09.2020
Madi
Madi

8.09.12.
  Wróciłam z Madi z lecznicy i po przyjeżdzie podałam jej jedzenie - MADI prawie wyrywała mi z ręki kolejne kęsy mielonej wołowiny! Nalożyłam  więc solidną miche gotowanego kurczaka z ryżem - POCHŁONĘŁA WSZYSTKO ! Mam nadzieję,że to początek jej powrotu do zdrowia
 
7.09.12
 
1)temp. 39,5
2) kolejna kroplówka - skład jak wczoraj bez Solvertylu ( podawany raz w tyg.
3) zalecona karma Trovet Omega Hydrolised Diet ( już zamówiliśmy)
4) zjadła 2 garście mielonej wołowiny sparzonej wrzatkiem i polanej kefirem
5) widać ożywienie w jej zachowaniu
6) kolejna kroplówka jutro
i czekamy na wyniki z Niemiec

6.09
1) Madi w dalszym ciągu odmawia jedzenia; uporczywie wylizuje sobie łapy
2) umówiona na cito wizyta u dr Marcińskiego, który w badaniu usg stwierdza minimalne odchylenia od normy w obrazie trzustki; pozostałe narządy wewnętrzne nie wykazują zmian chorobowych
3) po południu kolejna kroplówka: Madi dostaje we wlewie dożylnym antybiotyk- Synulox, Metronidazol, duphalythe, Solvertyl
4) konsultacja z dermatologiem, który sugeruje być może inwazję świerzbowca drążacegp
5) pobranie krwi na antyciała świerzbowca (krew została wysłana do laboratorium do Niemiec)
6) kolejna kroplówka jutro



8.09.2020
Arbat
Zagłodzony jużak

8.09.12.
 
Rano kroplówka; po przyjeździe - jedzonko; teraz śpi pod jaśminami
jutro o 10.00 kolejna kroplówka
 
7.09.12.
 
1) 2 kroplówki
2) temp.38,7
3) Arbat zjadł b. chętnie wszystkie porcje podawanego jedzenia (got. kurczak, wołowina surowa sparzona wrzątkiem, żółtko jaja, ryż, śmietana 30% lub kefir, glukoza, twaróg). Oczywiście nie podajemy mu wszystkiego jednorazowo - jest to rozłożone na kilka porcji w ciągu dnia.
W sobotę i niedzielę tylko po 1 kroplówce.
6.09.12.
 
1) kroplówki 9.00 i 17.00
2) temperatura 39,0
3) mamy już preparat HMB i dziś dostał pierwsze 4 tabletki
4) na dostawę specjalistycznej  karmy czekamy
Zakupiliśmy 1 op. preparatu HMB i 12,5 kg karmy - są one bardzo drogie,a zakupiona przez nas ilośc starczy na niedługo.
Zatem bardzo proszę pomóżcie nam ratować Arbata.
 
Bardzo przepraszam za lakoniczność opisów, ale jestem śmiertelnie zmęczona tymi trzema dniami spędzonymi na przemian z Arbatem i Madi w lecznicy i wszystkimi dodatkowymi pracami zawiazanymi z  opieką nad nimi. Pozostałych naszych psów też nie możemy zostawić zajmujac się tylko tymi "najcięższymi".
Jutro kolejne kroplówki.


5.09 wizyta w lecznicy
1) tem.41,2
2) waga 30,1 kg
3) odwodnienie
4) kacheksja
5) powiększone węzły chłonne podżuchwowe
6) zmiany w układzie kostnym sugerują stan po złamaniu miednicy
7) tkliwość w obrębie stawów biodrowych
8) zanik mięśni
9) zapalenie spojówek
10) pobrano krew na profil podstawowy;w badaniu krwi nie ma niepokojących zmian; niewielka leukocytoza
leczenie:
1) wlew dożylny: nawodnienie, catosal, cefalosporyna, metacam, duphaluthe
2) kroplówka dwukronie w ciagu dnia rano i popłudniu
3) preparat HMB dr Seidla ( wspomaganie odbudowy masy mieśniowej)
4) żywienie kilka razy dziennie w każdej ilości, ktorą pies zechce
5) karma Trovet Omega Hydrolised Diet ( zamówiona)

Arbat jest bardzo spokojny także w lecznicy i podczas badań; Apetyt ma umiarkowany.
Do budy nie wchodzi tylko ulokował się pod świerkiem; dużo śpi.
Jutro kolejne 2 kroplówki;
Wg lekarza prowadzącego "dojście "Arbata do wagi prawidłowej dla psa tej rasy - przy założeniu, że będzie przybierał 1 kg na tydzień - zajmie ok 6 miesięcy.



07.09.2020
Paragraf - sprawiedliwość
Sprawiedliwość po polsku
http://wyborcza.pl/1,75248,12424334,Nie_ma_kary_za_usypianie_zwierzat.html
Ten wyrok to kolejne curiosum naszego wymiaru sprawiedliwości.
Zlikwidujmy zatem schroniska i niech samorządy zainwestują w ruchome krematoria dla zwierząt (przykład mają zUkrainy). Obsługiwać je mogliby niektórzy weterynarze.!







7.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Wolta i Szczerbatka - kliknij



6.09.2020
Newsletter
Wieści z emirowa

Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!

„Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem” - E.Zola


Ledwie zdążyliśmy uraczyć się urodą lata, słońcem, bogactwem kwiatów i woni, dojrzewajacymi owocami a już pojawiły się astry – zapowiedź jesieni.
Dzieciaki pełne wakacyjnych wrażeń, szykują się do szkół. Dorosłych proza życia „wygania” do pracy. Mamy nadzieję, że minione wakacje dały Państwu odpoczynek i pozytywną energię na jesienne słoty i zimowe mrozy.
Nasze psy też korzystały z lata, ciepła, słońca i wszelkich „psi radości”

Więcej - kliknij



5.09.2020
Madi
Madi

5.09. wizyta kontrolna
 
Niestety musimy znów wrócić do kroplówek; dziś zawieźliśmy Madi na kolejną.
W dalszym ciągu są ogromne problemy z żywieniam - ona nie ma łaknienia; nie je  mięsa, ( mielona wołowina) kurczaka  ryżu ani makaronu na rosole, puszek, ani suchej karmy- wczoraj zjadła 2 kawalki szynki i wypiła kefir z żółtkiem; dosownie "wychodzę ze skóry"aby zjadła cokolwiek -  odwraca głowę od miski, a jedzenie podane do pyska wypluwa.
W badaniu lekarz stwierdził tkliwy brzuch; Madi ma podwyższoną temp. 40.0. Bardzo się drapie i wylizuje sobie najrozmaitsze miejsca. W lecznicy usilowano wygolić jej  miejsca dotknięte zmainami - jednak Madi panicznie boi się dźwięku maszynki, a lekarz nie zgodził się na przyśpienie jej do wygolenia w związku z jej ogólnym stanem złym.Tak więc golenie chorych miejsc musi odbywać się "na raty" maszynką tradycyjną. Ogon po wygoleniu wygląda  fatalnie , i prawdopodobnei po wygoleniu łap "wyjdą" dalsze  zmiany na skórze. Lekarz widzac rozleglośc zmian nie tylko nalapach i ogonie, ale miedzy palcami, na opuszkach, uchutwierdzi,ze ten stan chorobowy trwa już od długiego czasu i nie jest to sprawa ostatnich tygodni.
Jutro mamy umówionego dr Marcińskiego, który zrobi jej usg jamy brzusznej, przewodu pokarmowego i macicy. Stan skóry jest wg lekarza odrębną jednostką chorobową oprócz jakiegoś schorzenia wewnętrznego. W dalszym ciagu nie znamy przyczyny schorzenia "zasadniczego'.





5.09.2020
Arbat
Zagłodzony jużak

Mimo bardzo wielu lat pracy z psami bezdomnymi nie pamiętam, aby zdarzylo mi się przyjąć psa w równie tragicznym stanie ogólnym. Jego wygląd budzi przerażenie pomieszane z litością dla tego biednego stworzenia.
Noc Arbat przespał spokojnie.
Teraz obserwacje po 1 dniu:
Pies jest kachektyczny wyniszczony do granic zagłady biologicznej, pozbawiony masy mięśniowej. Widać rażącą dysproporcję między wielkością łba a tułowiem.
Zdjęcia, które dziś mu zrobiłam nie oddają tragizmu jego wyglądu. Wg mojej oceny ma ok 20- 25 kg niedowagi.Jest bardzo spokojny - moim zdaniem zbyt spokojny nawet jak na jużaka. Sądzę,że jego zachowanie spowodowane jest bardzo złym stanem ogólnym i brakim sił.Ma stan zaplany spojówek - ale to drobiazg w porównaniu z calością. Zachowuje się bardzo przyjaźnie do nas i do psów, z którymi przebywa ( Reda, Rodan). Nie przejawia cienia agresji. Dostaje co 2-3 godziny male porcje gotowanego kurczaka z ryżem, lub sparzonej mielonej wolowiny; kefir z glukozą, preparaty wspomagające.Dziś został odrobaczony.
Ze względu na jego katastrofalny stan ogólny jutro wieziemy go na kroplówkę- zostanie nawodniony + witaminy + dodatkowo odżywianie pozajelitowe.Zostanie także pobrana krew na profil diagnostyczny.Lekarz zadecyduje o ilości kroplówek. Z tak wielkim wyniszczeniem jego organizm sam sobie nie poradzi. Bardzo obawiam się,czy pies przeżyje.
W przyszlym tygodniu wieziemy go na konsultację chirurgiczno -ortopedyczną, ponieważ stan operowanej łapy budzi nasze poważne obawy.
Sądze,że przy tak złym stanie psa nie należało wykonywać bardzo obciażającej organizm poważnej oprecji,która nie była zabiegiem ratujacym życie. Należalo poczekać, aż pies się wzmocni.
Przykro mi to pisać, ale najlepsze chęci, bez elementarnej wiedzy mogą zniweczyć ratowanie, a wręcz doprowadzić do tragedii.






5.09.2020
Arbat
Zagłodzony jużak

Apel na Facebook, 2.09.2020:


Historia Leona prawdopodobnie zaczęła się od krótkiego anonsu, który brzmiał " sprzedam szczeniaki po rodowodowych rodzicach ..... ", znalazł się kupiec i śliczny, puchaty szczeniak pojechał do nowego domu . Jednak przeznaczeniem lgnącego do ludzi szczeniaka nie było miejsce przy boku człowieka, a zimny kojec i buda bo Leon miał wyrosnąć na " złego psa "aby w przyszłości skutecznie pilnować dobytku "dobrego" pana .... Smutny jużaczy los ..... Co było potem nie wiadomo bo znana nam już jego historia rozpoczyna się od bram schroniska, gdzie trafił wychudzony, skołtuniony i powłóczący łapą pies . Dredy obcięto, złamana łapa została zoperowana ale na złamane psie serce jeszcze nie wynaleziono lekarstwa - Leon z tęsknoty za człowiekiem odmawia jedzenia, jedynie na nielicznych spacerach potrafi się ożywiać, pozwala się wtedy nakarmić i na chwilę uśmiechać najpiękniejszym na świecie psim uśmiechem .
To, że trafił do schroniska uratowało mu życie, ale paradoksalnie pobyt w schronisku powoli zabija Leona . On kocha otwartą przestrzeń, zieloną trawę i wiatr we włosach - schroniskowy boks to więzienie, z którym nie potrafi się pogodzić . Łapa po operacji musi być rehabilitowana, aktualnie pies jej nie używa i ma zaniki mięśni, brak rehabilitacji oznacza dla Leona trwałe kalectwo i zmarnowanie tej szansy jaką dała mu operacja . Leon to młody, 2- letni pies, ma przed sobą jeszcze całe życie .... o ile będzie chciał żyć .
Jedyną szansą dla Leona jest umieszczenie go w domu tymczasowym lub hotelu oraz możliwość zabiegów rehabilitujących chorą łapę . Aby uratować Leona musimy uzbierać na to wszystko środki, a dodatkowo nie mamy dużo czasu - za około 2 tygodnie wyjeżdża osoba, która pomaga Leonowi w schroniskowych warunkach odzyskać sprawność . Potem Leon zostanie sam a dla niego może to oznaczać tylko śmierć - nikt nie nakarmi go z ręki, nie zabierze na spacer, nie pomasuje łapy .
Leon to wspaniały pies, pies który preferuje kobiety, nie ufa obcym i nie miał szczęścia dorastać w otoczeniu dzieci - to pies, któremu zabrano dzieciństwo i nie dano niczego w zamian .
Prosimy o pomoc dla Leona, o szukanie mu domu lub pomoc w uzyskaniu środków na umieszczenie go w psim hotelu .
Kontakt 691129389, malgorzata.wasinska@gmail.com



UWAGA - UWAGA - UWAGA - UWAGA

NASZ SCHRONISKOWY LEON - TERAZ ARBAT SĄ JUŻ W
FUNDACJ EMIR.
DZIĘKUJEMY!!!!!!!
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, KTÓRZY OKAZALI ZAINTERESOWANIE LEONEM - CZYLI ARBATEM. WSZYSTKIM KTÓRZY POMOGLI NAM W PIERWSZYCH TYGODNIACH RATOWANIA MU ŻYCIA I WSZYSTKIM KTÓRZY PRAGNĄ MU POMAGAĆ DALEJ.
ARBAT ROZPOCZYNA NOWY ETAP ŻYCIA. PO DŁUGIEJ TUŁACZCE I CIĘŻKIM ZABIEGU AMPUTACJI GŁOWY KOŚCI UDOWEJ POWINIEN ROZPOCZĄĆ REHABILITACJĘ ŁAPY. NIE JEST TO JEDNAK MOŻLIWE BEZ WASZEGO FINANSOWEGO WSPARCIA. DLATEGO PROSIMY WAS KOCHANI O POMOC W LECZENIU I UTRZYMANIU ARBATA.
BĘDZIEMY STALE INFORMOWAĆ WAS O POSTĘPACH W LECZENIU I HISTORII LEONA - ARBATA.


NAJNOWSZE WIADOMOŚCI - Z PRZED PARU MINUT
dojechali; Arbat w "malym ogrodzie" spokojny, nieco zdezorientowany; dostał jeść; reszta...wieczorem




5.09.2020
Victor
VICTOR JEST ZDRÓW I GOTOWY DO ADOPCJI!!!
4.09.12  wizyta kontrolna
rana pooperacyjna bez zastrzeżeń; przetoka zamknięta
VICTOR JEST ZDRÓW I GOTOWY DO ADOPCJI
( kastracja po 2-3 miesiacach)  

Szukamy dla niego wspaniałego domu !
1) mogą być w nim mądre dzieci
2) pies musi mieć prawo włażenia do łózka
3) pies musi być najkochańszym domownikiem i przyjacielem
4) dobrze gdyby miał psią towarzyszkę/a do zabawy i wspólnych harców
5) muszą mieć świadomość,że pies wymaga w dalszym ciągu " czułej troski" choć nie jest chory  

zatem  LUDZIE macie jedyną szansę wzięcia pod swój dach najcudowniejszego cudaka, który wniesie do Waszego domu radość i bezwarunkową miłość








5.09.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Morelki, Tomisia, Sary, Heli, Dżekusia i Marusi - kliknij



2.09.2020
Łezka
Łezka

Kolejne badanie kontrolne zeskrobin:
NIE STWIERDZA SIĘ OBECNOŚCI NUŻENCA W ŻADNYM STADIUM!!
Nużeniec pokonany.
Teraz tylko operacja nóżki (po 10.09) i niestety 3 miesiące rekonwalescencji.
Wspierajcie prosze Łezkę tak jak dotąd, a może nawet bardziej, ponieważ przed nią cierpienie. To śliczna i mądra sunieczka.
Prosimy także gorąco o pomoc finansową dla niej.



2.09.2020
Madi
Madi

W piątek była kolejna (ostatnia) kroplówka.
Są już wyniki badań: stwierdzono obecność gronkowca, paciorkowca i bakterii coli.
To fatalny "zestaw", który dopadł sunię i rokowania co do wyleczenia - ostrożne. Do tego problemy z wątrobą i przewodem pokarmowym.
Zakończyliśmy podawanie kroplówek. Utrzymujemy antybiotyk, na który te bakterie są wrażliwe (wg anybiogramu); leki wątrobowe i dodatkowo  bioprotect;
Usiłujemy ją karmić 3 x dz.Dostaje gotowanego kurczaka, twaróg, żółtko, surową wołowinę - aby tylko zjadała cokolwiek. Jak dotąd karmienie jej (z ręki, bo inaczej odwraqca łeb i ignoruje miskę) to makabra.
Kontrolna wizyta za tydzień.



31.08.2020
Kociaki
3-niesięczne kociaki do oddania
Kilka dni temu otrzymaliśmy mail o następującej treści:
Pozwoliłam sobie napisać meila do Państwa bo przeczytałam dużo dobrego na temat Państwa Towarzystwa.
Może Państwo coś poradzicie, pomożecie w miare możliwości.
Na wsi koło Mszczonowa niedaleko Warszawy są 3 kotki(dziewczynki, dwie ślicznie umaszczone czarno-rude i jedna kolorowa tygryska), mają 3 miesiące. Mieszkają u starszej kobiety, która powiedziała że dłużej nie będzie się nimi zajmowała, niestety zwierząt się nie szanuje na tej wsi, na razie jest tam moja mama, która cały czas karmi kociaki, ale jak wyjedzie to nie wiem co będzie.
Kotki sa zdrowe, śliczne. Może Państwo coś wiedza, ze ktoś chciałby przygarnąć, opłacę transport, zawiozę kociaka, pokryję wszystkie koszty, a mam też możliwość załatwić bezpłatną sterylizację, własnie matkę tych kociaków zabieram na początku września na steryzlizację.


kontakt w sprawie kociaków: 604106638

Poniżej zdjęcia kotek:









30.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Celara - kliknij



29.08.2020
Burbon
Burbon został adoptowany




Jego nowa rodzina zobowiązała się wykastrować Burbona w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.



29.08.2020
Madi
Madi
Madi urodziła się 17.09.2020; to jest suka rodowodowa; szczenię było importowane z USA.
Dziś druga kroplówka, ponieważ Madi w dlaszym ciągu b. słabo je. Następna - jutro.
Oczyszczenia wymagają także miejsca na skórze, gdzie jest stan zapalny i sączy się ropa.
W perspektywie czeka ją wizyta u dr Garncarza i usunięcie entropium oraz sterylizacja.







25.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Tessy i Wolta - kliknij



24.08.2020
Madi
Madi

Znamy już wyniki badania krwi Madi. Leukocytoza, znacznie przekroczone wskaźniki wątrobowe. Suka ma uogolniony stan zapalny organizmu. Ropne zmiany wokół stawów łokciowych, wzdłuż łap, między palcami oraz wokół stawów tylnych łap budzą podejrzenia co do obecności gronkowca lub paciorkowca.
Zostały pobrane zeskrobiny także w kierunku stwierdzenia obecności grzybów.
Suka ma podwyzszoną temperaturę i uporczywy świąd chorych miejsc. Drapie się intensywnie. Dodatkowo - je b. marnie i ma sporą niedowagę.
Sunia nie była przyjaźnie nastawiona do naszego doktora; kaganiec niestety musieliśmy założyć w trosce o całość rąk naszego weterynarza.
Dostała dziś kroplówkę wzmacniajacą, steryd oraz na najbliższe 7 dni podajemy antybiotyk i kontynuujemy leki osłonowe i regenerujące wątrobę.
Przy braku poprawy w poniedziałek kolejna kroplówka.
Leczenie zapowiada się na długotrwałe ze skutkiem niepewnym.




24.08.2020
Burbon
Nowe zdjęcia








24.08.2020
Belisa
Nowe zdjęcia








24.08.2020
Capri
Stan po operacji

Capri wróciła. Tomek przywióżł ją obolałą i przygaszoną, ale żywą!
Operacja trwała 5 godzin i jak twierdzi lekarz była trudna zarówno ze względu na charakter jak i na zmiany, ktore zaszły samoistnie w miejscu pierwszej operacji. Dokonano zespolenia śródszpikowego 2 implantami.
Capri dostaje osłonowo antybiotyk i lek p/bólowy. Ma  nakaz ścisłego ograniczenia ruchu przez 2 miesiące - potem kontrolny rtg. Musi być dobrze odżywiana  3 x dziennie w niewielkich ilościch i przyjmować preparaty wspomagające odbudowę tkanki kostnej.
4.09 - zdjęcie szwów zewnętrznych.
Rokowanie co do zrośniecia się kości jest b. ostrożne - nam pozostaje czekać.
Capri spotkało w życiu tyle złego z ręki człowieka - bandyty. Obezwładniona bólem czekała na ratunek. Potem przeszła operację i miesiące niezrozumiałego cierpienia; teraz - powtórną.
 Ile jeszcze może znieść biedny pies nie wiedząc dlaczego! Dlaczego cierpi? Dlaczego ból nie pozwala leżeć, ani stać? Dlaczego każdy ruch to męka? Czy starczy nam sił patrzeć codziennie na jej walkę? Na walkę, której zakończenia nie zna nikt?  Jak uchronić ją od śmierci? Ile jeszcze? Pytań wiele - odpowiedzi żadnej.
Pozostaje w pokorze  prosić tylko: Boże - jakieby nie było Twoje imię - daj jej siłę do przetrzymania tego wszystkiego. Spraw, by ona zwycieżyła, by wygrała ten wyścig ze śmiercią.
A nam wszystkim daj Boże siłę, abyśmy nie zaniedbali niczego, aby nasza opieka i praca, nasze czuwanie nad każdym jej dniem - zakończyło się radoscią. Daj nam nadzieję i spraw, by zmieniła się w pewność zwycięstwa nad śmiercią, bólem i kalectwem.






24.08.2020
Nigra
Nigra




W nocy Nigra uciekła z pokoju przez otwarte okono i malym ogrodem widocznie przez płot. od rana szukaliśmy jej w całym schronisku i we wsi; sąsiedzi zawiadomieni.



24.08.2020
Victor
Kochający domek pilnie potrzebny!!!

Victor już bez kołnierza; zakończylimy podawanie antybiotyków i leków p/bólowych oraz immunostymulatorów;
Został chyba królem podwórza. Do domu wpada na krótko i tylko wtedy, gdy czuje, że uda sie coś zachachmęcić do jedzenia, a krednie wszystko ze sprytem godnym złodzieja z Wołomina. Szaleje z innymi i wcale nie jest pokorny. Moje łóżko porzucił dla posłanka w kuchni, gdzie śpi razem z kumplami.
W przyszłym tygodniu kontrola u weternarza.
Kto pokocha radosnego wariata z krzywą pyszczyną? Dla kogo jego wspaniały charakter, pragnienie bliskości człowieka, radość emanująca z całego ciała będą ważniejsza niż wymyślone przez ludzi kanony urody?
Dom dla Victora pilnie potrzebny z najcudownieszymi ludźmi na świecie!
On im za każdy gest czułości, za miłość i bezpieczny kąt odplaci stokrotnie swoim wielkim sercem; wniesie bezinteresowną radość bycia z czlowiekim, wierność i wiarę, że cuda sie zdarzają, że zawsze trzeba wierzyć!




24.08.2020
Boluś
Boluś




Przed chwilką Bolus miał atak padaczki - dość długi i mocny;  w ub. miesiącu też miał; weterynarz każe obserwować częstotliwośc i intensywność tych ataków



24.08.2020
Pożegnania
FRYCEK (imię dostał na cześć wielkiego Fryderyka Chopina na przekór małemu wzrostowi) – był z nami dwa lata.  Zgodnie  żył w stadzie tak jakby go nie było, cichy, nieduży nie wchodzący żadnemu psiakowi w drogę. Jego ulubionym miejscem była kuchnia - siadał tuż przy moich nogach kiedykolwiek robiłam coś w kuchni. Czekał spokojnie wiedząc, że zawsze jakaś niespodzianka do zjedzenia mu się trafi. Zimą lubił siedzieć na śniegu; w lecie wygrzewał się w słońcu – pięknymi, pełnymi tęsknoty oczyma  wypatrywał i czekał... czekał na tego jedynego człowieka. Czekał na dom.

Niestety! Podstępna, nieuleczalna choroba – nowotwór - dopadła tę psinę i rozwinęła się błyskawicznie. Pierwsza operacja – usunięcie guza i nadzieja, że wróci do zdrowia. Bardzo się myliliśmy. Ten podstępny zabójca nie dał za wygraną, szalał nadal w maleńkim ciałku Frycka i unicestwiał kolejne narządy. Zewnętrzne guzki  w miejscu operacji i ogromny guz usadowiony na pęcherzu i obejmujący wszystkie wnętrzności – to dzieło zniszczenia jakiego dokonał rak. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania; ich wyniki były przerażające i nie dawały szans. Jeszcze się łudziliśmy, nadzieja wszak umiera ostatnia. Jeszcze jedna próba ratunku – jeszcze jedna operacja. Po otwarciu brzucha nadzieja umarła. Ostatnie co mogliśmy zrobić dla niego to sprawić, by już nie obudził się ze snu.

Frycku – przyjacielu serdeczny - taki byłeś cichy i niepozorny dlaczego więc taka pustka po tobie i dlaczego serce boli?
Śpij spokojnie Kruszynko – my zapamiętamy twoje piękne i smutne oczy i twój ślad na piasku w ogrodzie.






23.08.2020
CAPRI
PO OPERACJI - CAPRI ŻYJE !!!




Operacja zakończyła się o 19.20 (zaczęła się o 14.20).
CAPRI ŻYJE !!!
Jej stan jest poważny ale stabilny. Rokowania ostrożne.




23.08.2020
Frycek
Frycek będzie operowany
Frycek miał wczoraj późnym wieczorem wykonane badanie rtg i usg jamy brzusznej;
stwierdzono obecność guza wielkości piłki tenisowej umiejscowionego nad pęcherzem;
pies ma wysoką tempertaurę; wczoraj dostał kroplówkę wzmacniajacą + antybiotyk.
Podjęliśmy decyzję o otwarciu jamy brzusznej i próbie usunięcia guza.
Jeśli po otwarciu okaże się, że jest to niemożliwe zostanie mu podany środek usypiający.
Podejmujemy te ostatnią próbę z nadzieją, że być może uda się go uratować!
Operacja Frycka dziś o 19.00








22.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Pestki - kliknij



21.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej
Sprawa schroniska w Słupsku - kliknij
17.08.12 - kolejna sprawa i słuchanie świadków, którzy w swoich zeznaniach potwierdziali fakty kopania psów i polewania w zimie lodowatą wodą (o przekleństwach kierowanych do psów nie wspominam, bo psy mają je gdzieś)
o indolencji kierownika i świadomym braku reakcji na zgłoszenia ludzi o katowaniu psów; o karmieniu psów i kotów sfermentowanymi resztkami z marketów;
o cięzkich smiertelnych często biegunkach i wynicowanych odbytach u kotów; 
o wszech obecnym brudzie, chorobach, zagryzaniu się psów i śmierdzącym lenistwie akceptowanych przez Jerzego Szyszkę oraz o braku wiedzy opiekunów.
Tak w zeznaniach swiadków wyglada to jedno z najlepszych schronisk w Polsce (wg opinii Urzędu miasta Słupska i urzędolących tam za nasze pieniądze nieudaczników pozbawionych wiedzy, i wrażliwości). 

Następny termin: 19.09.2020




21.08.2020
NIGRA
NIGRA
Dwa tygodnie temu Nigra była "niewyraźna" - ponieważ nic o niej nie wiemy, została pobrana krew do badania;
wyniki krwi były FATALNE - wskazywały na ciężkie uszkodzenie wątroby.
Nigra dostawała 2 x dz. kroplówki z lekami; dodatkowo Esseliv. Nie wiadomo skutkiem jakiego schorzenia był ten stan (babeszjoza nieleczona?).
Ciąży lekarz nie stweirdził, natomiast istniało podejrzenie ciąży rzekomej + stan zapalny listwy mlecznej.
Lekarz określił jej stan w następujący sposób: wiemy, że z kaloryfera leje się woda, ale nie wiemy w jakim stanie jest kaloryfer i dlaczego?

Stan Nigry poprawia się; sunia ma apetyt i wyraźnie poweselała. Antybiotyk odstawiony; dostaje tylko esseliv dla regeneracji wątroby;
po 15.09 badanie kontrolne krwi i jeśli będzie znaczna poprawa - sterylizacja.




21.08.2020
Nowy psiak
Madi
Odpowiedzieliśmy na rozpaczliwy apel właścicielki, która zmuszona sytuacją osobistą przeprowadzała się z domu do mieszkania w bloku.
Madi - wielka bernardynka nie mogła z nią zamieszkać w mieszkaniu na którymś tam piętrze.
Na dodatek suka jest chora i była leczona (chyba niezbyt skutecznie i szczęśliwie), bo objawy chorobowe nie ustapiły.
Pani ta długo szukała dla niej bezpiecznego miejsca; chciała mieć gwarancję, że suce nie stanie się nic złego i że nie trafi do jakiejś szemranej hodowli lub pseudohodowli.
I tak trafiła do EMIRA z prośbą o ratunek.
Tomasz z asystą pojechał po nią w święto i.. przywiózł z trasy w sumie 3 psy.
Madi została odrobaczona i przebadana wstępnie. Pobrano jej krew na profil diagnostyczny - czekamy na wynik.




21.08.2020
Adopcje - info
Szczerbatek został adoptowany




Szczerbatek został odwieziony do nowego domu. Dom z ogródkiem i 3 kobiety do głaskania go.
Dom znalazła nasza niestrudzona wolontariuszka Julia, a my sprawdziliśmy.
Dobrego i spokojnego życia Szczerbusiu!




21.08.2020
Nowe psiaki
Burbon i Belisa
15.08 w świąteczny ranek na drodze wieluńskiej biegały miedzy samochodami dwa szczeniaki.
Choć samochód fundacji wracał z Nysy, skąd zabieraliśmy chorą bernardynkę - nie mogliśmy zostawić psiaków i poprostu odjechać.
Radosny maluch jest szczeniakiem beagle'a. Nie jest ranny ani chory. Biegał razem z młodą sunią alaskan malamut (podejrzewamy, że  uciekły z jakiejś pseudohodowli).
Sunia to szczeniak alaskana malmuta; jest zdrowa i nie ma urazów.
Po przywiezienu do schroniska oba dostały zapobiegawczo surowicę i zostały odrobaczone.
Robali bylo mnóstwo - tak, że odrobaczenie powtórzymy za tydzień; potem szczepienia
Psiaka nazwaliśmy BURBON.
Sunia będzie do adopcji po sterylizacji. Dostała imię BELISA.
Zdjęcia wkrótce.




21.08.2020
Frycek
Frycek - nawrót nowotworu?




Na wewnętrznej stronie uda, gdzie umiejscowiony był guz (już usunięty) pojawiły się liczne guzki wielkości dużych ziaren fasoli.
Frycek jest osowiały, głównie leży; temperatura w normie.
Jutro wieziemy go do weta na pobranie wycinka do badania histopatologicznego. Jest źle!




21.08.2020
CAPRI
OPERACJA CAPRI
Operacja zaplanowana na 23.08 godz.14.00. Mamy świadomość zagrożeń jakie ten zabieg ze sobą niesie i musimy podpisać przed operacją stosowną zgodę:
- suka może nie przetrzymać operacji
- nie ma gwarancji, że po tym drugim zabiegu kości się zrosną ( wiadomo będzie po 2-3 miesiacach); do tego czasu Capri musi mieć ruch organiczony do minimum- lekarz zaakceptował nasz boks szpitalny).
Tak więc z jednej strony wiemy, co może jej grozić; z drugiej efekt operacji stanowi niewiadomą; podjęliśmy ostatnia próbę z nadzieję,że się powiedzie i Capri będzie uratowana; w przeciwnym razie - nie ma dla niej żadnej nadziei.
Proszę wszystkich bądźcie z nią dobrymi myślami - ja wierzę,że to ją uchroni od najgorszego.




20.08.2020
Orso
Orso został adoptowany




Szczęśliwego życia piesku!!!!





14.08.2020
Borys
 Opuścił nas Borys
U Boryska nagle wystąpiły duszności. Został natychmiast przewieziony do kliniki; przywrócono mu oddech i wykonano kontrolny rtg. Borys cierpiał. Okazało się,że nowotwór się rozprzestrzenił. Po wysłuchaniu opinii lekarza podjęliśmy decyzję o eutanazji.
Już ból nie będzie ciebie dręczył nigdy więcej - śpij spokojnie Borysku snem bez cierpienia.




14.08.2020
Nowe zdjęcia
Nowe zdjęcia: Victor po operacji i Werwa wygrzewa się na słońcu


więcej - kliknij







13.08.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Lary - kliknij



13.08.2020
VICTOR
VICTOR PO OPERACJI
9.08.12 Po konsultacji z stomatologiem- chirurgiem podjęliśmy decyzję o operacji Victora.
Operacja miała doprowadzić do zamknięcia przetoki. Z jej powodu do kanału dostawały się resztki pokarmu i powodowały stan zapalny.
Przetoka zamknięta; operacja choć długa i w głębokim uśpieniu przebiegła bez większych zakłóceń.
Victorek wrócił do nas jeszcze półprzytomny, z drenem w nosie. Przez noc kładliśmy mu na kufę zimny okład (zgodni z dyspozycją lekarza), aby zapobiec krwawieniu i opuchliźnie.
Oczywiście nie podobało mu się to bardzo. Zatem noc nie była spokojna  ani dla niego ani dla nas.
W końcu minęła beż złych zdarzeń, czego się obawialiśmy i na co uczulił nas lekarz.
Teraz Victor jest w lecznicy na II kroplówce. Przez najbliższy tydzień może dostawać (strzykawką) tylko jedzenie płynne. Potem zobaczymy.
cdn
więcej - kliknij



13.08.2020
7 KOCIĄT Z KSIĄŻENIC
7 KOCIĄT Z KSIĄŻENIC
Piękny sierpniowy niedzielny ranek. Pan Prezes jedzie do fundacji do pracy, nagle widzi na drodze niewielkie zbiegowisko i pędzące prosto pod koła maleńkie kociaki, które za sekundę rozmażą na asfalcie nadjeżdżąjace samochody.
Żaden nie zwolnił, nie mówiąc o tym, aby się zatrzymać.
Zatrzymał samochód, włączył światła awaryjne i sygnał dźwiękowy (mamy taki zamontowany).
Wziął kontener i zajął się odławianiem kotów, ku zdziwieniu gapiów i z towarzyszeniem ich "dowcipnych" komentarzy.
Oczywiście gawiedź zbiegła się nie po to, by ratować koty, ale aby obserwować widowisko i "co się dalej z nimi stanie" tzn. kiedy i którego najpierw zabije samochód.
Było ich 7 - szczęśliwie udalo sie złapać wszystkie. Mają nie wiejecj niż 8-10 tygodni. Bardzo brudne, zapchlone i wygłodzone.
Kociaczki zabrane, napojone i nakarmione, zostaną odrobaczone, a jutro zobaczy je wet.

Ot, dobry katolik i chrześcijanin postanowił w niedzielny ranek (zapewne jeszcze przed pójściem do kościoła) pozbyć się kłopotu!!
W taki "miły" sposób rozpoczął się nam kolejny dzień, niby świąteczny, a jednak zwyczajny ludzkim okrucieństwem, bezmyślnością i obojętnością.
więcej - kliknij



13.08.2020
Z sali sądowej
Z sali sądowej

8.08.12 odbyła się kolejna rozprawa przeciwko SFORZE ( o naruszanie dóbr fundacji EMIR); ukochnay świadek SFORY Jadwiga Adamczuk nie stawiła się.Kolejny termin 19.12.12.

więcej - kliknij



06.08.2020
Rozliczenia
Uaktualnione rozliczenia kosztów i darowizn na psy pod opieką naszej Fundacji





więcej - kliknij
06.08.2020
Szansa - sunia z gnojówki


Szansa - stan po operacji




Suni usunięto dziś staplery; rana pooperacyjna jest czysta; oby wewnątrz wszystko się pięknie goiło.
Sunia jest bardzo spokojna i cierpliwie znosi izolację, choć przez siatkę widzi kolegów "na wolności".
więcej - kliknij



05.08.2020
Psy z Karpnik
Psy z Karpnik - akcja odwołana
W związku z faktem, że fundacja Mondo Cane i Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki (dla niezorientowanych: Katarzyna Śliwa-Łobacz i Dominka Sadowińska) oficjalnie przejęły te psy, (vide FB) fundacja nasza nie widzi możliwości działania dla owych psów.
Temat zamykamy - i wracamy do naszej codzienności - pracujemy dalej tak jak od lat.





03.08.2020
Psy z Karpnik
Dostaliśmy rozpaczliwą prośbę o pomoc
Dostaliśmy rozpaczliwą prośbę o pomoc dla trzech bezdomnych psów w Karpnikach. Oto opis sytuacji:



Kilka słów o zwierzakach: z opisu mojej córki
Ich właściciele siedzą w więzieniu. 3 psy błąkają się po wiosce, leżą na podwórku lub włóczą po okolicy. Widać że pragną kontaktu z człowiekiem. Dozorca w zamku, przegania je niestety. Psy są płochliwe, każde tupnięcie, czy impulsywny ruch, krzyk to uciekają w popłochu. Ludzie na wiosce gonią je. Ludzie są beznadziejni, a one są głodne i pozostawione same sobie. Nawet suche bułki kradły z bagażnika auta dostarczającego towar do wiejskiego sklepiku. To mądre psy. Jak gwizdnę, dwa od razu lecą, trzeci trzyma dystans, ale obserwuje z ciekawością.

Czarny chyba najstarszy. Nazwałam go Czaruś. Ma prawdopodobnie nużycę, mocno zaropiałe oczy i problemy z wypróżnianiem. Ciężko mu się je, pewnie ma zęby chore. Suchą karmę jakoś dziamie, ale mokrą to tak mlaszcze, że cały pysk ma ufajdany. Najbardziej śmiały.

Wilczur - bardzo wychudzony. Dostał imię Wikuś; reaguje na komendę zostań. Na karku zauważyłam wczoraj taki łysiejący placek, pewnie przeszło od Czarusia.

Trzeci trzyma się na uboczu. Często nie chce jeść, nie podbiega. Ma taki bardzo mądry wyraz pyska. Sympatyczny, ale dość nieufny.


Interwencje podjęliśmy niezwłocznie. Stan najstarszego z psów jest na tyle poważny, ze transport do Warszawy jest wykluczony - pies mógłby nie przeżyć. Uzgodniliśmy z Kliniką " 4 Łapy" w Jeleniej Górze,że jutro psa przewiozą do siebie i wykonają wszelkie niezbędne badania w celu ustalenia diagnozy. Dwa pozostałe o- młodsze i w lepszej formie będa przewiezione do hoteliku w Nysie. Zostaną zaszczepione i zaczipowane. Szukamy dla nich domów. Gdyby jednak okazało się,że ze względu na ich stan psychiczny adopcja na razie nie jest możliwa - zabierzemy je do fundacji i rozpoczniemy resocjalizację. Po jej zakończeniu i przeprowadzeni kastracji psy będa przedstawione do adopcji.
zdjęcia udostępnione przez wolontariuszkę, która otoczyła psy opieką i powiadomiła nas o tragicznej sytuacji .
cdn






03.08.2020
Łezka
Łezka - sunia z nużycą





1.08 Łezka została wysterylizowana i zachipowana. Sunia czuje się dobrze.






03.08.2020
Szansa
Szansa - zdjęcia po operacji




31.07.2020
Szansa - sunia z gnojówki
Szansa już w Fundacji
Szansę przywieźliśmy z kliniki. Jest w stanie ogólnym dobrym. Zabieg był trudny ze względu na rozmiar uszkodzeń i upływ czasu od zdarzenia.
Szansa ma wykonaną częściową repozycję ( uszkodzona kość udowa była obrócona o 90 stopni)oraz artredezę stawu kolanowego płytką AO.
Zalecenia:
ścisła izolacja na najblizsze 3 miesiące( sunia umieszczona została w boksie szpitalnym)
zakaz kontaktu z innymi psami
6.08 wizyta w klinice i wyjęcie zespoleń zewnętrznych rany pooperacyjnej
30.10 - rtg kontrolny kończyny i dalsze decyzje
W czasie pobytu w klinice otrzymywała antybiotyk, leki p/zapalne i p/ bólowe. Teraz Szansa nie otrzymuje żadnych leków.
więcej - kliknij



31.07.2020
Nowa sunia
NIGRA - kundelek uratowany spod kół samochodu
Malutka sunia kundelek czarna podpalana porzucona prawdopodobnie z powodu wakacji. Cud, że nie zginęla pod kołami samochodu.Jest nieco nieufna ale, już bezpieczna w naszej fundacji. Jest młodziutka, sądzę, że ma niewiele ponad rok; wyjęliśmy kilka kleszczy i została odrobaczona; po szczepieniach i sterylizacji do adopcji.
Dostała imię NIGRA. Zdjęcia niebawem.
więcej - kliknij



27.07.2020
Szansa po operacji
Szansa została zoperowana
25.07.2020
Stan suni stabilny, ale lekarz zadecydował,że będziemy mogli ją odebrać z kliniki dopiero w poniedziałek.

24.07.2020
Wczoraj późnym wieczorem Szansa została zoperowana. Zabieg był skomplikowany. Ze względu na duży upływ czasu od zdarzenia zaczęły się tworzyć niekorzystne zmiany samoistne w obrębie stau kolanowego, który na skutek wypadku został całkowicie zmiażdżony. Nastąpił też zanik mięśni. Stawu nie udało się uratować - został usunięty a noga usztywniona płytką metalową i połączona śrubami. Szansa pozostaje w klinice i najprawdopodobniej jutro zabierzemy ją do fundacji. Ma zakaz ruchu oraz zakaz kontaktu z innymi psami, czyli szpitalny boks na co najmniej miesiuąc. Po miesiącu kontrola. Jeszcze nie wiemy jakie leki jej zaordynowano. więcej - kliknij







27.07.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Velveta - kliknij



23.07.2020
Upały
Nigdy nie zostawiaj psa w samochodzie!!!
Pobierz plakat do rozwieszenia



więcej - kliknij







23.07.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Łezki - kliknij



23.07.2020
Barbarzyński proceder
Podpiszmy petycję przeciw pozyskiwaniu żółci od żywych niedźwiedzi!
Zwierzęta trzymane są pojedynczo w ciasnych klatkach, zazwyczaj tak małych, że nie mogą w nich nawet usiąść. Niedźwiedziom wszczepia się w żołądek kraniki i upuszcza żółć.





20.07.2020
"Agresor" Bambi
Spotkanie megaagresywnego psa ze stadem

Dziś wypuściliśmy Bambiego po raz pierwszy z boksu szpitalnego na wybieg do stada. Żadnych oznak agresji ani do ludzi, ani do innych psów, czy suk. "Wszedł " w stado bez najmniejszych komplikacji i stado także go zaakceptowało. Biegał ogromnie ciekaw przestrzeni i najrozmaitszego towarzystwa, które się nim specjalnie nie zainteresowalo. Próbował nawiązać kontakty - z dośc mizernym skutkiem.Oczywiście będziemy dalszym ciagu obserwować jego zachowanie - ale już teraz można stwierdzić,że opowieści o "jego wielkiej agresji zagrażającej komukolwiek" są zwykłym kłamstwem. Chcieli pozbyć sie psa wszelkimi możliwymi sposobami z żądaniem eutanazji włącznie. Ot, co!



więcej - kliknij







20.07.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Okruszka, Avii i Arki - kliknij



20.07.2020
Lara
Lara została adoptowana
Lara odwiedziła dzisiaj salon psiej piękności,
gdzie została wyczesana i wykąpana. Bowiem jutro jest jej szczęśliwy dzień !
Jola i Jurek, po odejściu Bessi wypełnili jej ostatnią wolę i ZAADOPTOWALI LARĘ!
Slowa podziękowania dla Was - to tak niewiele, wobec Waszej decyzji.
Dziękujemy, a Larze życzymy szczęśliwych i spokojnych dni w czarokowo-medarowym domu.
więcej - kliknij



19.07.2020
Ofiara pijanego bydlaka
POTTER - przerażona światem mała psina
Dostajemy infromację, że degenerat i alkoholik w jednym (po długim wyroku i to nie za przechodzenie na czerwonym świetle) katuje swojego psa - kopie, bije, rzuca nim o ścianę oraz rzuca w niego siekierą (niecelnie, bo bydlę pijane było).
Sposob pozyskania psa, niech pozostanie tajemnicą.
Maluch (9 kg trzęsącego się ciałka) jest już z nami.
Przerażony ze ślinotokiem i oczoplącem dwie doby spędził pod moim łóżkiem.
Niewiele jednak było trzeba, aby zaufał - objawy panicznego strachu prawie minęły, chociaż boi się, gdy ktoś stoi przy misce podczas jedzenia.
Jest sprytny i łatwo się uczy - maluch wpakował się wraz z innymi do łóżka.
Został odrobaczony; w poniedziałek szczepienia.
Dostał imię; POTTER, ale, że malizna to wołam POTTI i.. reaguje
więcej - kliknij



19.07.2020
Capri
Capri - wizyta kontrolna
- kości nie zrastają się!

Przedstawiono nam 3 możliwosci daleszego działania:
1) eutanazja

2)amputacja łapy bardzo wysoko-ryzyko, że suka nie przetrzyma sedacji oraz 50% szans na przeżycie samego b. poważnego i inwazyjnego zabiegu.
Jeżeli nawet operacja się powiedzie to niewiadoma jest egzystencja tak dużej suki z amputowana przednią łapą;

3)ponowna operacja - ryzyko, że suka nie przetrzyma zabiegu oraz ryzyko, że kości ponownie nie zrosną się.

Mimo przedstawionego przez lekarza poważnego, z pełną świadomością podjęliśmy decyzję, że będziemy operować Capri ponownie.
Operacja zostanie przeprowadzone po 1.08 (ze wzgl. na urlopy).
O terminie zabiegu powiadomi nas lecznica po zebraniu zespołu operującego. Będzie 3 lekarzy + anestezjolog.
Przed operacją Capri będzie miała wykonane ekg, badanie krwi i rtg w sedacji.
Koszt opercaji wraz z badaniami ok 3.000,-.
Mimo wielkiego kosztu (i zapewne głosów krytyki) postanowiliśmy dać temu tak okrutnie okalecznemu przez człowieka, psu, jeszcze jedną szansę.
Ustaliliśmy z lekarzem, że w czasie trwania operacji bedziemy obecni w klinice, aby bezzwłocznie podjąć stosowną decyzję, gdy sytuacja będzie tego wymagała.
Pozostaje tylko prosić Boga, aby zlitował się nad Capri i pozwolił jej przeżyć operację i wrócić do zdrowia!
Przewidywany czas rekonwalescencji ok 6 miesięcy.

więcej - kliknij



19.07.2020
Victor
Victor
Victor zachorował;

Ma ropny wyciek z nosa i oczu, cuchnąca biegunkę. W badaniu krwi jest podwyższony pozim leukocytów, co wskazuje na stan zapalny w obrębie organizmu. Wczoraj i dziś dostał kroplowki z antybiotykiem, i lekami +duphalythe.
Leczenie: anybiotyk + metroniodazol jeszcze przez 5 dni; krople do oczu. Kontrola w poniedziałek
Biegunki ustały, wycieki ropne utrzymują się nadal. Pies jest wesoły i temperament go rozsadza; apetyt mu dopisuje.
p.s musieliśmy kupić kolejną obrożę; poprzednia nie wytrzymała jego zabaw z innymi.

więcej - kliknij



19.07.2020
PSIA MAĆ czyli Stop Pseudohodowlom
Kupując szczenię od hodowcy, zapytaj o jego MATKĘ bo to ona poniesie wszystkie konsekwencje TWOICH "oszczędności".


"(...)Fabryki zwierząt prowadzone przez niezrzeszonych w związkach kynologicznych właścicieli, nie podlegają żadnej kontroli. Na tym procederze najbardziej cierpią suczki, które wykorzystywane do granic możliwości przez całe życie przebywają w koszmarnych warunkach, aby ostatecznie trafić na ulicę czy do schroniska, bo nie są już materiałem do dalszej reprodukcji.
I chociaż co jakiś czas odbywają się głośne akcje likwidacji pseudohodowli, to w ich miejsce szybko powstają nowe. W takiej sytuacji potrzebna jest gruntowna zmiana świadomości społeczeństwa. I właśnie taki cel przyświeca twórcom kampanii Psia Mać.
– Nie mamy wpływu na pseudohodowców, ale możemy dotrzeć do ich klientów, amatorów tanich, rasowych szczeniaków.

(..)Zgodnie z nowym prawem można sprzedawać tylko psy posiadające rodowód, te nie pochodzące z zarejestrowanej hodowli mogą być jedynie oddane za darmo. Jednak nie brakuje osób chcących na różne sposoby ominąć prawo, np. sprzedających zwierzę za cenę jego odchowania, szczepień itd.


(...)Chociaż nielegalny handel zwierzętami to przestępstwo, za które grozi kara ograniczenia wolności lub grzywna do 5 tys. zł, to psie podziemie nadal kwitnie i ma się dobrze. Tylko otwarte społeczne napiętnowanie takich osób i przede wszystkim zaprzestanie kupowania zwierząt z pseudohodowli może ukrócić ten proceder, zgodnie z zasadą: mniejszy popyt-mniejsza produkcja.

(...)Wszystkie informacje na temat kampanii można znaleźć na stronie www.psia-mac.pl oraz www.facebook.com/psiamac.
więcej - kliknij








18.07.2020
Okruchy cierpienia
MOJA OSTATNIA WOLA
testament Bessie - psa, który był kochany



Przyjaciele płaczą.
Rozpacz nie pozwala im mówić, nie wstydzą się łez.
Dziś odeszła ich kochana Bessie.
Każde słowa są zbyt małe i pocieszenia nie ma i być nie może. Odszedł przyjaciel, z którym dzielili i dom i życie. Ani ich miłość, ani troska, ani opieka, której jej nie szczędzili do ostatniej minuty nie uchroniły Bessie od śmierci.
Jolku, Jurku - Bessie odchodząc miała za sobą szczęśliwe i beztroskie życie u Waszego boku. Miała Waszą miłość, miała prawdziwy dom. Czego wiecej może pragnąć pies?
Ratowaliście ją do końca - ale z losem targować się nie da. Uwierzcie proszę - Bessie odchodząc wiedziała, że jest kochana. I to jest najważniejsze.



Moi Kochani Opiekunowie Jurku i Jolu -
ludzie żegnając się z tym światem zapisują wszystko co mają najlepszego tym, którzy zostają.
Ja Bessie także zapisuję to co miałem najdroższego w życiu:
- mój dom szczęśliwy
- miskę i posłanie
- serca, które biły dla mnie,
- ręce, które głaskały czule
- kolana, na których kładłam łeb,
- jedyny na świecie glos, który wołał mnie z miłością

samotnemu, głodnemu, przerażonemu psu, który potrzebuje domu, pomocy i miłości.

Lata spędzone z Wami i Wasza miłość to wszystko co mam.
Gdy odejdę nie płaczcie i nie mówcie przez łzy, że nie pokochacie już nigdy innego psa – wypełnijcie moją ostatnią wolę i przytulcie do swojego serca najbiedniejszego z biednych – bezdomnego psa, który Was i Waszej miłości potrzebuje - a ja będę z Wami

zawsze wierna Wasza Bessie






18.07.2020
Kolejna ofiara "człowieka"
Bambi - uniknął śmierci, w ostatniej chwili zabrany z łańcucha
Bambi-  ok. trzyletni goleden retriver mix - przechodził dwukrotnie z rąk do rąk i trafiał coraz gorzej. Podobno jako szczeniak ugryzl dzieciaka ( pytanie- ugryzl, czy złapał, bo bachor go dręczył?) więc go oddano sąsiadce i psiak trafił na krowi łańcuch .Żywiony byle jak od przypadku do przypadku; podobno znów kogoś ugryzł ( pytanie ugryzł? czy złapał)

Cierpiący z powodu insektów i chorób go gnębiących; cierpiący  pragnienie i niewolę, wiecznie głodny , nie znający przyjaznego dotkniecia ręki  czlowieka i zapewne też poniewierany pies- może i złapał którego ze swoich dręczycieli.

Zapadł wyrok uśpić "agresywne, zagrażajace życiu ludzkiemu bydlę". Przyzwoity lekarz weterynarii ( nazwisko ustalimy i wyślemy specjalne podziękowanie) odmówił wykonania wyroku śmierci na młodym psie.

Takie były koleje losu Bambiego zanim , dzięki ludziom dobrej woli, traffił do naszej fundacji. Biedny, chory, wykończony głodem, przerażony pies. Już pierwsze obserwacja każą stanowczo zaprzeczyć temu,aby był on w jakimkolwiek stopniu agresywny.

(Ludzie ja jestem 100% bardzeij agresywna niz ta biedna psina; i jestem nieszczepiona przeciwko wściekliźnie!! Tych właścicieli mogłabym nie tylko gryźć, ale i zapiąć  ich na ten sam krowi  łańcuch , nie karmić, nie poić i nie leczyć!)

Bambiemu teraz jets potrzebny spokój, leki i dobre jedzenie. Na zawierania kontaktów przyjdzie czas.
 

16.07.12 I wizyta  w klinice
Bambi bezpośrednio po przywiezieniu go przez Czarok do naszej fundacji pojechał do kliniki na badania.
[u]ustalono:[/u]
badanie krwi:  nieznaczna anemia, podwyższone pozim leukocytów
powiększone węzły chlonne
chorobowo zmieniona skóra na grzbiecie, łapch i między palcami
stan zapalny w uszach
niedowaga ok 10 kg
bolesność  dotykowa stawów
bolesność brzucha
niekontrolowane drżenie kończyn
[u]leczenie;[/u]
dostał kroplówkę wzmacniajaco-nawadniającą
steryd
lek p/zapalny
antybiotyk
Fiprex
Cestal +
antybiotykoterapię utrzymujemy przez 14 dni
Wita-vet 3T dziennie
Omegan do posiłku
żywienie  ( dieta) 4 x dz. tylko gotowane i rozdrobnione
Kontrola za 14 dni.
Bambi jest izolowany i przebywa w szpitaliku.
 
Jakiż trzeba być ...... żeby doprowadzić mlodego psa to stanu takiej ruiny?

więcej - kliknij









18.07.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści od Frycka i Lolka - kliknij



18.07.2020
Wolontariat Brańsk




Wieści z koła wolontariatu w Brańsku
więcej - kliknij



16.07.2020
Rozliczenia




Uaktualnione rozliczenia kosztów i darowizn na psy pod opieką naszej Fundacji

więcej - kliknij



16.07.2020
Akcja "Zerwijmy łańcuchy"
Akcja "Zerwijmy łańcuchy" - przyłącz się!
XXI wiek na świecie, w Europie ale nie w Polsce!
Tu mamy  polską wieś z jej nawykami "po ojcach i dziadach".
Ciemnogród, znieczulica i... kraj jak najbardziej katolicki oczywiście, gdzie miłość bliźniego nie dotyczy zwierząt; te można katować, głodzić i wymyślać 1001 sposobów na okrutne ich uśmiercanie. Można szczenię zapiąć na łańcuch, na którym zostanie przez całe swoje życie aż do śmierci  - i na tym łańcuchu u "miłosiernego gospodarza" - skona.

"Zwierzę jako istota żyjaca zdolna odczuwania cierpienie NIE JEST RZECZĄ !" Homo  sapiens !  Człowieku! Chciałybyś  -  jako "istota żyjaca, zdolna do odczuwania cierpienia; czująca ból, głód,  zimno, pragnienie - spędzić całe swoje życie na łańcuchu?!
Jeśli nie - przykuj  się łańcuchem do budy - zaprotestuj przeciw barbarzyńskiemu traktowaniu psów !!
18.09.2020 r. weż udzial w ogólnopolskiej akcji "Zerwijmy łańcuchy "!



więcej - kliknij



13.07.2020
PIES W SAMOCHODZIE
Upał zabija!!!
Włoska supermodelka i aktorka Elisabetta Canalis uświadamia nam jak cierpi istota zamknięta w samochodzie





12.07.2020
Pożegnania
 Oszedł od nas Deliś


Zabrany z mordowni w Kielcach, spędził u nas swój czas spokojnie i bezpiecznie.
Deliś zasnął wczoraj w ciagu dnia.
Śpij spokojnie staruszku snem, którego nikt ci nie zakłóci

więcej - kliknij



12.07.2020
Petycja do podpisania

Pomóżmy koniom na krakowskim Rynku!!!
"Domagamy się wprowadzenia zakazu wjazdu dorożek na Rynek Główny w godz. 10-18, gdy temperatura w cieniu przekracza 28 st"


Więcej petycji - kliknij



09.07.2020
Z sali sądowej
Pan się wczasuje, pies sie gotuje...

Fundacja złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad własnym psem przez Jerzego S. w Kołobrzegu.
Człowiek ten przebywał na trzytygodniowym turnusie w ośrodku wypoczynkowym "Posejdon" w Kołobrzegu - swojego psa rasy labrador trzymał w zamkniętym samochodzie.
21.06.2020 Prokurator Prokuratury Rejonowej w Kołobrzegu odmówił wszczęcia dochodzenia wobec stwierdzenia, "że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".
Panu Prokuratorowi sugerujemy zamknięcie się na 24 godziny w samochodzie stojącym w pełnym słońcu. Być może zmieniłby wtedy spojrzenie na żywego psa i swoje oceny czynu popełnionego przez właściela.

więcej - kliknij



04.07.2020
Rozliczenia




Uaktualnione rozliczenia kosztów i darowizn na psy pod opieką naszej Fundacji

więcej - kliknij



04.07.2020
Nowa sunia
Sunia, której zawalił się świat

Różnie splatają się ludzkie losy z psimi; i różne bywają zdarzenia. Ktoś traci pracę, ktoś, traci dom i wszystko czego się w życiu dorobił. Wyjeżdża z kraju uciekając przed nędzą i bezdomnoscią. Ale jego nieszczęście, jego życiowe niepowodzenie to także tragedia jego psa. On wyjeżdża - bo musi, pies zostaje - bo musi. Tak właśnie stało się z Faridą. jeszcze niedawno miała dom, ale w obliczu nieszczęścia jej pani groza bezdomnosci i poniewierki stała się bardzo realna.

Tak więc ok 5-7 -letnia sunia mix czarny podpalany trafiła do nas. Jest przyjazna, choć nieco wystraszona. Zachowaniem swoim nie wykazuje aby wcześnij była żle traktowana.

Po przyjęciu została wysterylizowana, ponieważ zachodziło podejrzenie,że może być szczenna.
Ot cała historia suki, której świat się zawalił.
Miejmy nadzieję, że życie dopisze szczęśliwe zakończenie.
Farida po zdjęciu szwów będzie przedstawiona do adopcji. Preferowany dom bez małych dzieci.

więcej - kliknij



3.07.2020
Z życia schroniska




Nowe zdjęcia z Emirowa

więcej - kliknij



02.07.2020
Puszek - mix podhalana
Nowy nabytek "prosto z wiochy"

Zwyczajna wieś gdzieś w Polsce; wieś jakich tysiące i ludzie jakich setki tysięcy.
Gospodarstwo, czy raczej ruina; smród, brud i zachlany gospodarz.


A w tym wszystkim półtoraroczny pies w typie podhalana wzięty „żeby był ostry i żeby szczekał”.
Ale nie szczekał i okazał się samą łagodnością w białym futrze. „Za karę” był głodzony, nierzadko w pijanej furii obrywał; miano się go „pozbyć”, bo się nie nadaje.
Jeszcze suka – też poniewierana, głodzona, umordowana porodami - rodząca 2 x do roku, i szczeniaki zakopywane żywcem. „A to Polska właśnie”
Pies jest już bezpieczny w naszej fundacji. Suki nie udało się odebrać, ale zostanie wysterylizowana na koszt sąsiadki.
Nazywa się: PUSZEK; zachowaliśmy jego poprzednie imię, na które reaguje.
Jest bardzo wychudzony, nigdy nie był odrobaczany, ani szczepiony. Zatem zaczynamy „normalne” procedury.
Pies będzie przedstawiony do adopcji po kastracji.
Puszek jest bardzo łagodny – znakomicie sprawdziłby się w domu z dziećmi.
Psa nie oddamy do gospodarstwa wiejskiego!

więcej - kliknij



1.07.2020
Newsletter
Lipiec - fundacyjne newsletter

"Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!

„Wierności i przebaczania ucz się od psa"” - Bogumił Buczyński



Wielu z Państwa przypuszczalnie słyszało o kolejnym schronisku-mordowni w Ruskiej Wsi koło Ełku, odkrytym przez Fundację Rottka. W tej chwili trwa intensywna akcja ratowania psiaków - prowadzą ją Fundacja Rottka i Fundacja Bernardyn. Więcej informacji oraz link do obu fundacji jest na naszej stronie. Fundacja EMIR w razie potrzeby służy merytoryczną pomocą i wiedzą.

W naszym emirowym życiu schroniskowym, jak to w życiu: raz radość, raz smutek..."

więcej - kliknij



1.07.2020
Dzień Psa
1 lipca - "Dzień Psa" - lato w Emirowie.

Wszystkim psom świata bezpieczeństwa, godziwego życia i dobrych opiekunów życzą ich bracia z EMIRA

Po wczorajszym upalnym dniu, dziś to samo. Temperatura w słońcu 46 stopni c. Rano wszystkie boksy zostały porządnie zmyte wodą; teraz non stop zraszamy kolejne boksy i wybiegi;  biegamy także z wiadrami, ponieważ woda w wiadrach szybko się nagrzewa, a nasze psy nie chcą pić wody ciepłej.
Borys siedzi zamknięty w szpitaliku - upał bardzo go męczy.
Pozostałe szukają cienia i wylegują się pod drzewami i krzakami oraz we wszystkich możliwych wyszukanych przez siebie zacienionych zakamarkach.
Z przerażeniem myślę, o tych wszystkich nieszczęsnych psach w schroniskowych boksach, w upale, smrodzie, bez odrobiny cienia i nie mających nawet siły błagać skowytem o wodę.
A ile z nich nie przeżyje tego upału? Nie dowiemy się nigdy.
Schroniska skrzętnie ukrywają takie fakty.
Poza tym padły pies = miejsce dla kolejnego = następna kasa. Tak się to kręci.



30.06.2020
Tragedia psów w Ruskiej Wsi
Oświadczenie w sprawie zaangażowania Fundacji EMIR w interwencję w Ruskiej Wsi

Fundacjom zajmującym się sprawą interwencji w Ruskiej Wsi, na ich prośbę, nasza fundacja udzieliła wsparcia merytorycznego w zakresie, jaki pozwala na skuteczne przeprowadzenie interwencji. Sprawaą fundacji Rottka i Bernardyn jest, czy zechcą z tego skorzystać. 
Nasza fundacja działa skutecznie w wielu aspektach dot. spraw zwierząt i ich losu i ta nasza wieloletnia praca jest dla nas najważniejsza i jest wizytówką Fundacji EMIR.

Młodszym, mającym mniejsze doświadczenie organizacjom zawsze jesteśmy skłonni pomóc.
Życzę wytrwałości i powodzenia na tej szlachetnej drodze, którą obie fundacje obrały.
Fundacja nasza tak jak dotychczas służy merytoryczną pomocą i wiedzą - bo dobro zwierząt stawiamy ponad ludzką małość. A z głupotą będziemy walczyć zawsze.
więcej - kliknij



29.06.2020
Pierwsza pomoc
RKO dla zwierząt - czyli jak ratować nieprzytomnego psa zanim dostanie się pod opiekę weterynarza


więcej - kliknij







29.06.2020
Z sali sądowej
Śledztwo w sprawie schroniska w Słupsku

Sprawa schroniska w Słupsku - kliknij
27.06.12 Przed Sądem Rejonowym w Słupsku odbyła się kolejna rozprawa - przez siedem godzin zeznawał jeden świadek - pozostali zostali przesunięci na kolejny termin.
Zeznania świadka były wstrząsające także dla Sądu.
Kolejny termin 17.08.12 - będą słuchani następni świadkowie.

więcej - kliknij



28.06.2020
Tragedia psów w Ruskiej Wsi
Koszmar w Ruskiej Wsi
Filmy nagrane w "schronisku"


więcej - kliknij



28.06.2020
Tragedia psów w Ruskiej Wsi
Dramat psów w mordowni pod Ełkiem
Warunki życia psów w Ruskiej Wsi zatwierdzone przez Powiatowego Lekarza Weterynarii jako spełniające kryteria schroniska i dobrostanu zwierząt


więcej - kliknij



28.06.2020
Spotkanie w NIK
Udział Fundacji EMIR w spotkaniu w Siedzibie Głównej NIK
W dniu 26.06 w Siedzibie Głównej Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie odbył się panel ekspertów. Jego tematem było: ”omówienie problemów związanych z wykonywaniem zadań gmin dotyczących ochrony zwierząt (głównie domowych i gospodarskich) oraz z funkcjonowaniem schronisk.”
W spotkaniu uczestniczył Wiceprezes NIK, przedstawiciele Zarządu Głównego NIK, Delegatury w Białymstoku, naukowcy, prawnicy, przedstawiciele Min. Rolnictwa i Gł. Insp. Wet., oraz przedstawiciele kilku organizacji pro zwierzęcych.
Fundacja EMIR została zaproszona do udziału w tym spotkaniu. W ożywionej dyskusji podniesiono szereg problemów oraz aspektów dot. ochrony zwierząt w naszym kraju, jak również ułomności obowiązujących rozwiązań prawnych w tym przedmiocie. Nasz głos w dyskusji dotyczył czynników kryminogennych, którymi skutkują obecne umocowania prawne dot. realizacji zapisów uoz. oraz łamania prawa przez samorządy terytorialne. Przywołaliśmy znane nam empirycznie przykłady rażącego naruszania prawa przez podmioty prowadzące schroniska.
Postulowano również o rozważenie przez NIK powołania praktyków z organizacji pro zwierzęcych, którzy uczestniczyliby w charakterze społecznych ekspertów przy kontrolach schronisk.




27.06.2020
Tragedia w Ruskiej Wsi
Fundacja EMIR we współpracy z Fundacjami ROTTKA i BERNARDYN prowadzi interwencję w schronisku w Ruskiej Wsi.

Informacje zamieszczane są na bieżąco na Fb i na naszym forum.
  1. Nawiązaliśmy kontakt z Posłem Wojciechem Kosakowskim, który wspiera nas w podejmowanych działaniach. Dziś był w schronisku.
  2. Poprosilismy go o osobistą interwencję u Prezydenta  Miasta Ełk w celu zobowiązania prezesa spółki zarządzającej schroniskiem do natychmiastowego poprawienia warunków: tj godziwego i właściwego karmienia oraz  rozpoczęcia leczenia psów, ktore tego wymagają.
  3. W przyszłym tygodniu  organizujemy ponowny wyjazd; potrzebny jest transport  ( samochody, najlepiej z klimą)i miejsca w DT lub DS.
  4. W miarę zebranych darowizn (Konto Fundacji ROTTKA) będa pokrywane koszty ( po przedstawieniu faktur wystawionych na Fundację ROTTKA) poniesione przez osoby, które przejmują  psy.
  5. Składamy zawiadomienie do prokuratury (z pomnięciem prokuratury miejscowej ze względu na powiązania rodzinne i miejscowe układy towarzyskie)
  6. Występujemy do Woj.Insp,.Wet. o natychmiastowe zamknięcie schroniska ze względu na stan psów i zagrożenie epidemiologiczne.
  7. Zwrócimy się także do gmin, które miały podpisane umowy o ich zerwanie z tym schroniskiem, informując jendocześnie o stanie faktycznym.

cdn w miarę podejmowanych dalszych działań .
więcej - kliknij



27.06.2020
Borys
Poważny stan Borysa Borys dziś po raz drugi miał wykonany rtg; O konsultację został poproszony dr n. wet. Tadeusz Narojek. Diagnoza jest niestety tragiczna: Borys ma nowotwór kości w stanie zaawansowanym. Amputacja kończyny nie wchodzi w rachubę ze względu na b. wysokie umiejscowienie zmian. Stan jego jest niestety terminalny.Przez najbliższe 2 tyg. będzie dostawał steryd; w przypadku pogorszenia się oraz wystąpienia poważnych dolegliwości bólowych zostanie poddany eutanazji.
więcej - kliknij







25.06.2020
Wieści z nowych domów
Dobre Wieści od Wolta, Baji, Bary i Martusi - kliknij



25.06.2020
Stop okrucieństwu w schroniskach
STOP OKRUCIEŃSTWU W SCHRONISKACH!!!
Dramat zwierząt w Ruskiej Wsi koło Ełku
Kolejna mordownia gdzie za publiczne pieniądze stworzono piekło dla bezdomnych zwierząt.
Poupychane w świńskich, betonowych klatkach, chore, głodne, wiecznie przerażone czekają na naszą pomoc.
Nie stój! Nie bądź obojętny! Reaguj!


„Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą!”

Pomóżcie wspólnym wysiłkiem zakończyć ten horror i winnych postawić przed sądem!

(...)W dawnych chlewniach, budynki bez dostępu światła dziennego z wybiegami na zewnątrz, i otwieranymi z obu stron drzwiami, w srodku bród, smród, wszędzie kupy (schronisko czynne od 7.00 a nie widać sprzatania), psy mokre, pracownicy zmywają odchody w boksach lejąc po psach, odpływy zatkane kupami i sierścią więc nic nie spływa, psy leżą na mokrym gównie...
więcej - kliknij



24.06.2020
Wolontariat Brańsk
Wieści z koła wolontariatu w Brańsku
więcej - kliknij



24.06.2020
Brando został adoptowany
Brando został adoptowany będzie mieszkał w domu z ogrodem i do towarzystwa będzie miał starą sunię.
Ze względu na jego stan ogólny termin kastracji przesunęliśmy do końca roku. Nowi opiekunowie zrobią zabieg na swój koszt.

więcej - kliknij



23.06.2020
Wydarzenia w kraju
Śledztwo w sprawie schroniska w Kielcach-Dyminach
8.06.2020 Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód w Kielcach wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia przez lekarzy schroniska i Prezydenta miasta Kielce obowiązków tj. o czyn z art.231 par.1 kk
więcej - kliknij







18.06.2020
Wieści z nowych domów
Dobre Wieści od Dobrej - kliknij



18.06.2020
Zbiórka darów dla fundacji
Kolejna firma na warszawskiej Pradze wykazała się sercem dla naszych psiaków

Delikatesy Organic przy ulicy Fieldorfa 10a zorganizowały zbiórkę darów rzeczowych dla podopiecznych naszej Fundacji
więcej - kliknij







15.06.2020
Shira - małe, łyse ciałko








Shira - bieżąca informacja
Wynik badania krwi na poziom hormonu tarczycy: ok.
Pozostałe parametry w normie. Zatem utrzymujemy podawanie leku w tej samej dawce.
W dalszym ciągu sierść jest rzadka, włos łamliwy a skóra w stanie zapalnym. Stan skóry budzi niepokój.
Za miesiąc badania kontrolne i kontrolne badania diagnostyczne.
Poza tym sunia czuje się świetnie, znakomicie współżyje z innymi i przybiera na wadze.
więcej - kliknij








14.06.2020
Wieści z nowych domów




13.06.2020
Łezka - kaleka sunia z nużycą




Łezka - po wizycie kontrolnej u weterynarza

wizyta kontrolna 12.06.
waga 10 kg
temp. 39,0
w zeskrobinach stwierdzono inwazję nużeńca we wszystkich stadiach rozwoju
ogólny ropny stan zapalny całej powierzchni skóry
uogólniony stan zapalny węzłów chłonnych
badania diagnostyczne krwi wskazuje na stan zapalny organizmu
pozostałe parametry krwi w normie
pobrano materiał do badania mykologicznego w celu wykluczenia grzybicy

zakończyliśmy podawanie Zylexis (5 dawek)
kontynuacja leków
+ środki wspomagające
+ leki osłonowe przewodu pokarmowego
kąpiele w Peroxyvetcie co 3 dni
wizyta kontrolna za miesiąc

Łezka ma apetyt i ogolnie czuje się dobrze; jest zadziorna i "stawia się" spanielom.
więcej - kliknij




13.06.2020, 16.30
Shira - małe, łyse ciałko




Shira - po wizycie kontrolnej u weterynarza
wizyta kontrolna 12.06.
waga 11 kg, temp 38,8
w zeskrobinach nużeńca nie stwierdzono
badanie diagnostyczne krwi wykazuje stan zapalny
skóra w dalszym ciągu zaczerwieniona
zaprzestajemy kąpieli
kontynuacja leków
za miesiąc wizyta kontrolna i pobranie wycinka skóry do badania histopatologicznego (istnieje podejrzenie autoagresji)

Samopoczucie Shiry znakomite.
więcej - kliknij








13.06.2020
Szansa - sunia z gnojówki




Pani Katarzyna Anna S. z Suchego Lasu sfinansowała operację Szansy.
Za darowiznę w kwocie 2.000 zł serdecznie dziękujemy w imieniu Szansy.
Nadal zbieramy fundusze na dalsze leczenie i rehabilitację suni.

więcej - kliknij



13.06.2020
Victor - psi dzieciak
Otrzymaliśmy darowiznę 2000 zł od Pani Aleksandry D. z Gliwic na operację plastyczną Victorka. W imieniu psa i swoim - bardzo dziękujemy!
więcej - kliknij



11.06.2020
Podziękowanie dla Nowożeńców
Podziękowanie dla Nowożeńców
Państwa Marty Bijak i Piotra Haiduka
za przekazaną kwotę 2.600 zł zebraną na własnym ślubie dla naszych, emirowych psów.

Młodej Parze z całego serca życzymy samych dobrych i szczęśliwych lat na wspólnej drodze, którą właśnie rozpoczęli.
więcej - kliknij



10.06.2020
Petycja do podpisania




Więcej petycji - kliknij



10.06.2020
Wieści z nowych domów
Dobre Wieści od Brendy - kliknij



10.06.2020
Tessa - uratowana sunia
Dobre wieści od Tessy
Nużeniec pokonany - Tessa uratowana! Na dom najwspanialszy z możliwych!

Po bardzo długiej i uporczywej walce. Ale nie traciliśmy nadziei wierząc, ze Tessa, której w powrocie do zdrowia towarzyszy tyle dobrych myśli i życzliwosci od wielu, wielu ludzi - nie może tak poprostu NIE WYZDROWIEĆ.
Patrząc na obecne zdjęcia Tessy trudno mi uwierzyć,że na tych pierwszych z dnia przyjęcia do fundacji - to ten sam pies.
Wszyscy Przyjaciele Tessy - to jedno uratowane psie życie musi dać Wam przekonanie,że zawsze warto walczyć - dopóki istnieje choć mała iskierka nadziei. Za dotychczasowe wierne trwanie przy naszych psach - bardzo Wszystkim dziękuję.
Gdy kogoś z Was kiedykolwiek ogarnie zwątpienie popatrzcie na uśmiechniety pychol zdrowej Tessy - zadziała !

Dobre wieści od Tessy - kliknij



08.06.2020
Pożegniania

Pożegnanie Tytusa
- kliknij
08.06.2020
Wieści z nowych domów
Dobre Wieści
od Gejszy - kliknij
08.06.2020
Z życia schroniska
Nowe zdjęcia naszych psiaków
więcej - kliknij
08.06.2020
Dukat - piękny bernardyn
Dukat - "odrzucona masa spadkowa"
Mix bernardyna, wzięty po śmierci opiekuna.
DUKAT to ok. dwuletni bernardyn; trafił do nas jako odrzucona "masa spadkowa" - co mówiąc normalnym językiem oznacza, że jacyś tam spadkobiercy chętnie podzielili się majątkiem po zmarłym opiekunie psa ale... na psa już nikt nie reflektował.
Zatem przymierał głodem opuszczony i osierocony. Decyzją rodzinki miał wylądować w jednym z najgorszym polskich schronisk i zapewne szybko przeniósłby się do swojego pana.
A na to nie mogliśmy pozwolić - więc Dukacio jest z nami. Biega swobodnie z innymi psami bez konfliktów, aczkolwiek nie cierpi Victora i gdy sie widzą, to przez siatkę toczy się niezła pyskówa obu panów.
Dukat jest w ogólnym stanie dobrym; po szczepieniach i kastracji do adopcji.
Ponieważ nie znamy jego poprzednich losów preferowany dom z ogrodem bez małych dzieci, kur, królików oraz kotów.
Dukat nie zostanie wydany do gospodarstwa wiejskiego.
więcej - kliknij
05.06.2020
Victor - psi dzieciak
Nowe zdjęcia Victora
więcej - kliknij




05.06.2020, 16.30
Łezka - kaleka sunia z nużycą




Pierwszy dzień Łezki w Fundacji


Łezka ma ok 2-3 lata; nie jest wychudzona.Została dziś wykąpana w Peroxywetcie. Skóra chorobowo pokryta cuchnącym łojotokiem, zgrubiala i gorąca; liczne krosty o ropnej zawartości; sierść matowa, łamliwa;widoczna stan po urazie tylnej łapy ( rtg w terminie późniejszym)
temp.39,2
Będzie dostawała:
Zylexis co 48 h - łącznie 5 dawek
Synulox - 2x dz. -
Ivomec - 1 x dz.;
EFA Olie -1 x dz.
Nie ma potrzeby dodatkowego karmienia.
Kontrola + ponowne pobranie zeskrobin za 14 dni

Teraz chcę napisać o sprawie ważnej, chyba najważniejszej dla Łezki.
Oto nieznani sobie ludzie nie byli obojętni: Dorota  z Bielska Podlaskiego - nie mija  małego chorego stworzenia, które błąka się po ulicy; walczy o nią; inna "dobra dusza" robi zdjęcia; miejscowy wet. ( choć za usługi wystawia fakture) to  w prezenie robi usg - gratis ;nasza Honoriuszowa Marysia na prośbę o pomoc w transporcie - bierze urlop w pracy, poświęca cały dzień i przywozi małą. O Oskarze nie wspominam, bo on ma wiedzę i doświadczenie -  to oczywiste,że jedzie gdy trzeba. I tak łańcuch rąk i serc ludzi sprawił,że możemy Łezkę ratować;sunia jest bezpieczna;że nikt już jej nie przepędzi kamieniem, nie zginie pod kołami samochodu. Mało atrakcyjna sprawa - może ktoś powiedzieć, wobec innych  akcji  ! Mało?!! dla tej suki - TO ŻYCIE - i  dlatego to skuteczne działanie  wielu ludzi,JEST BEZCENNE.
Dziękuje Wszystkim!

więcej - kliknij




05.06.2020
Śliczna - maleńka sunia




Śliczna - czeka na kochający dom

Śliczna jest czteroletnią sunią w typie king charles spaniela.Od szczeniaka była oczkiem w głowie swoje "panci"- kochana i rozpieszczana nie wiedziala co to bezdomność, cierpienie i samotność. Niestety nieubłagany i okrutny los zburzył ten jej szczęśliwy świat. Opiekunka udawała się w drogę z której nie bylo powrotu i w tych ostatnich dniach jej troską bylo zapewnić swojej ukochanej suni bezpieczeństwo i uchronić ją od poniewierki. I tak Śliczna trafiła do nas. jest przyjazna, kontaktowa i oczywiście przyzwyczajona do łóżka .
Czeka na dom, gdzie bedzie znów kochana i miejmy nadzieję do końca swego życia szczęśliwa.
Jest sterylizowana.
więcej - kliknij




05.06.2020
Szansa - sunia z gnojówki




Szansa - ropomacicze

Podczas czwartkowej wizyty lekarz stwierdził u Szansy ropomacicze. Została podjęta decyzja o operacji. Zabieg przeprowadzono w piątek. Komplikacji nie było. Sunia czuje się dobrze; osłonowo dostaje antybiotyk.
więcej - kliknij




04.06.2020
Łezka - kaleka sunia z nużycą




Kolejne psie nieszczęście w drodze do Fundacji

"...I wtedy w słuchawce słyszę słowa, które były najbardziej budującymi słowami jakie usłyszałam od dawna, to słowa Pani Krystyny cyt. "pójdę z torbami albo spalą mnie na stosie ale bierzemy tę suczkę pod opiekę Fundacji, prosimy jednocześnie o wsparcie"... "

Miasteczko na Podlasiu - Bielsk Podlaski - a w tym mieście rozgrywał sie dramat małej Łezki. Suczka została wyrzucona na jedno z osiedli ( według mieszkańców w długi majowy weekend) . Ja zauważam sunię około dwa tygodnie temu. Uwagę zwraca jej widoczna choroba, prawie łysa, pomarszczona skóra, zaskorupiona, pełna łupeżu. Jakieś dzieci próbują się z nią bawić, ale rodzice odpędzają suczkę, rzucają w nia kamykami i patykami. Boją się że suczka zarazi chorbą ich dzieci. Tłumacza dzieciom, ze pies smierdzi i ma parchy, że nie wolno go dotykac. Przegoniona suczka znika tego dnia zanim zdążę zareagować. Nastepnego dnia spaceruję ze swoimi psami, rozgladam sie za psinką i ona sie pojawia. Wychodzi z krzaków, radośnie do mnie podbiega. Pochylam sie nad nia , dotykam, jest cuchnąca, chuda i łysa. Jej małe ciałko przedstawia straszny widok, same łysiny, strupy i pełno łupieżu. Ale wystawia brzuszek do głaskania, zachęca moje psy do zabawy, jest miła, biega, poszczekuje. Zachowuje sie tak jakby nic jej nie było, tylko ta potwornie chora skóra. Zauważam, ze utyka na jedną łapkę. Tego dnia płyną moje łzy, łomocze serce i w głowie mam tylko jedną myśl - jak tej małej pomóc. Nie mam pomysłu co z nią zrobić, zabrać do domu nie mogę, nie mam śmiałości prosić kogokolwiek aby przytulił suczkę, bo podejrzewam, ze jej choroba to nużyca i to w bardzo zaawansowanym stadium, że leczenie będzie trudne, żmudne a przede wszystkim kosztowne i nie daje żadnej szansy na wyleczenie. Kalkuluję ze nawet z pomocą przyjaciół nie poradzę sobie finansowo a przede wszystkim nie mam dla niej żadnego lokum. Rozważam eutanazję, ale widzę że ona jest pełna życia i wiem, ze każdy wet tego odmówi.
więcej - kliknij




03.06.2020
Wieści z nowych domów




Dobre Wieści
od Bary & Baji, Tomisia, Cymy i Puzona - kliknij




03.06.2020
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju




30.05 12 przed Sądem Rejonowym w Poznaniu
odbyła się kolejna (jedna z wielu) rozprawa dotycząca "interwencji" Grzegorza Bielawskiego (Pogotowie dla Zwierząt w Trzciance) i podstępnego wyprowadzenia 4 psów rasy nowofundland "w celu ratowania im życia".
Bielawski był już przesłuchiwany na początku procesu. Jednak wobec jawnych sprzeczności w zeznaniach jego świadków i rozmaitych wersjach zdarzeń opisywanych podczas konfrontacji, Sąd poczuł potrzebę dosłuchania go w charakterze świadka.
Niestety amnezja wsteczna dotycząca zdarzeń z jego własnej interwencji nie pozwoliła Bielawskiemu udzielić odpowiedzi na najprostsze pytania...
więcej - kliknij




01.06.2020
Lato tuż tuż





Lato tuż tuż czyli fundacyjne newsletter

Drodzy Państwo! nasi Przyjaciele!

„Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie” - Franz Kafka

Już za chwilę pożegnamy wiosnę i przywitamy lato, a z nim kolejne nowe bezdomne psy będą oczekiwały pomocy i ratunku. Będą to kolejne ofiary braku serca i odpowiedzialności.

Stan naszej Capri poprawia się, choć nie tak szybko, jakbyśmy sobie tego życzyli .Zrastanie kości postępuje powoli i dlatego nie można było usunąć jej metalowych wzmocnień chroniących łapę...
więcej




01.06.2020
Serduszkowy zawrót głowy




Serduszkowy zawrót głowy czyli nakarm psiaka

Pomóżcie nam przetrwać wakacje!!!


ZWRACAMY SIĘ Z PROŚBĄ DO WSZYSTKICH
Drodzy Państwo, wszyscy ci, którzy nie przejdą obojętnie obok bezdomnego zwierzaka.
Los sprawił, że pod skrzydła Fundacji Emir w ostatnim czasie trafiły zwierzęta, które wymagały natychmiastowej pomocy – ratującej ich życie...kliknij












30.05.2020
Dobre Wieści od Łezki, Mikusia i Brendy



Z sali sądowej - wydarzenia w kraju § - kliknij
  1. 23.05.2020 r. Sąd Rejonowy w Kielcach II Wydzial Karny w składzie: Przewodniczący SSR Bogdan Staniek
    przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód - Jerzego Dylewskiego
    (...)
    postanawia:
    uchylić zaskarżoną decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa i przekazać sprawę Prokuratorowi Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód w Kielcach do ponownego rozpatrzenia.
  2. 24.07.2020  kolejna rozprawa pko Ewie Biedrzyckiej
  3. 19.06.2020 odbędzie się kolejna rozprawa o znęcanie się nad zwierzętami, przeciwko Jadwidze Adamczuk - kierowniczce byłego schroniska w Węgrowie




Wróciły do Fundacji
MARCELEK adoptowany kilka dni temu i LARA adoptowana w lecie ub. roku - wróciły do fundacji - opiekunom "się odwidziało" a argumentów, aby oddać psa jest zawsze parę tysięcy!







23.05.2020
Dobre Wieści od Dumki







22.05.2020
AVIA i ARKA zostały adoptowane - razem!!!
Będą mieszkały w domu z ogrodem i stawkiem. Opiekunka jest fizjoterapeutką i pracuje w domu.
Po wielu latach szczęście przyszło do tych- ciężko doświadczonych przez ludzikie bydlę - psinek.

KOCHANE MOJE SUNIECZKI! ŻYCZĘ WAM TYLKO SZCZĘŚLIWYCH I SŁONECZNYCH DNI W DOMU PEŁNYM MIŁOŚCI DO WAS!!









VICTOR - kliknij
Victor wykąpany i ostrzyżony (nie bez problemów - bronił się jak lew).
Czuje się wyraźnie lepiej; wieczorem wpakował się do łóżka, tak jakby spał tam od wieków;
chwilę dyskutowali z Atosem do kogo należy poduszka i zasnęli zgodnie z Muchą przytuloną do ich boków;
ja zajęłam resztę miejsca obok Szczerbatka i też usiłowałam zasnąć (kiepsko mi szło)


21.05.2020
BRANDO - z trasy, milcząca ofiara bydlaka zwanego człowiekiem - KLIKNIJ
Właśnie przyjęliśmy do fundacji ON-ka ok 3-4 letniego; pies został wyrzucony w okolicy miejscowości Mrozy, z jadącego samochodu, a następnie potrącony przez kolejny nadjeżdżający. Ten, który psa potrącił nawet się nie zatrzymał. Pies wylądował w rowie. Pośród bydlaków za kierownicą znaleźli sięwrażliwi ludzie, którzy oniemieli z przerażenia na ten widok. Niestety nr samochodów nie udało się zapisać. Państwo ci szukali bezskutecznie pomocy u wielu bogatych i potężnych fundacji (VIVIA, Psi Anioł i parę innych) wszędzie im, a raczej psu w potrzebie, odmówiono z powodu braku pieniędzy, braku miejsca i, najbardziej chyba, z braku serca.
Pies nie ma widocznych obrażen i skaleczeń; jest bardzo wynędzniały, wychudzony i odwodniony. Został zabezpieczony p/kleszczom, ponieważ na jego skórze kleszcze były. Jest ogromnie wystraszony (pewnie też obolały), ale nie przejawia najmniejszej agresji. Jutro wizyta i badanie u weterynarza.
Na razie dostał już dwukrotnie jedzenie w małej ilości + scanomune.
Nazwaliśmy go BRANDO!
Państwo, którzy go uratowali zadeklarowali objęcie Brando adopcją wirtualną.








16.05.2020
Powieszona sunia - TVP2 "REPORTER POLSKI" 15.05.2020
- KLIKNIJ









15.05.2020
Powieszona sunia
Dziś 18.40 TVP2 "REPORTER POLSKI" - program o suni powieszonej w Skierniewcach - kliknij









14.05.2020


Firma z sercem dla psów - kliknij

Szanowni Państwo

w naszym pozbawionym wrażliwości świecie, w zabieganej codzienności mało już zostało miejsca na chwilę refleksji i odrobinę wrażliwosci na innych, w tym na los zwierzat.
Dlatego uważamy, że żaden gest empatii nie powinien przejść niezauważony .
Zwracamy się zatem z prośbą – jeśli zauważycie Państwo najmniejszy choćby taki gest: miseczkę z wodą, informację, że można wejść z psem, miseczkę z karmą w firmie, restauracji, barze, czy sklepie, lub też może sami pracujecie w takiej firmie – przekażcie nam informację na adres mailowy info@fundacja-emir.pl.



Chcemy sporządzić "listę dobrych firm", które możemy odwiedzić z naszym czworonogiem, nie obawiając się "a kysz" ze strony personelu, a wręcz przeciwnie - wiedząc że się zawsze będzie mile przyjętym. Listę firm” gdzie pracują prawdziwi przyjaciele zwierząt.

„Człowiek jest tyle wart ile daje z siebie innym”

Prosimy o pomoc w przeprowadzeniu naszej akcji.







CAPRI - kliknij 14.05 - wizyta kontrolna
Po dzisiejszym badaniu rtg okazało się, że pogruchotana kość nie zrosła się na tyle aby można było usunąć płytki metalowe.
Capri nie otrzymuje żadnych leków po za Salvikalem.
Kontrola za miesiąc i ew. usunięcie ich, jeśli stan zrostu na to pozwoli.



VICTOR - kliknij Victor codziennie kontroluje cały wybieg, uprzejmie interesuje się suczkami ( niestety bez wzajemności); nasze suki poprostu go ignorują!
Dziś dostał 3 zabaweczki: 2 piszczące: pieska i myszkę oraz sznurek z pętelkami. Wykończenie myszki i pieseczka zajęło mu ok 5 minut; sznureczek w trakcie maltretowania - nie sądzę, aby wytrzymał do wieczora.



Dobre Wieści od Żulika, Nlli & Bubki







11.05.2020

SZANSA - suczka z gnojówki - kliknij
10.05.12 pierwsza wizyta i konsultacja chirurgiczna.
Stwierdzono: stan po urazie stawu kolanowego sprzed kilku miesięcy; staw kolanowy zniesiony;widoczna atrofia mięśni uda; Łapa bezwładna;stan powoduje dolegliwości bólowe.
Sugerowane leczenie operacyjne i artrodeza ew. endoproteza stawu kolanowego prawego.
Koszt operacji ok 2.000 bez badań diagnostycznych i leczenia pooperacyjnego oraz rehabilitacji.
W stanie , w jakim jest obecnie łapa Szansy- zostawić jej nie można, ponieważ suka cierpi, nie obciąża łapy i porusza się na 3 kończynach z tym,ze chora łapa wyraźnie jej przeszkadza;postępuje atrofia mięśni.
Szansa nie jest szczenna.
Mimo fatalnej sytuacji finansowej podjęliśmy decyzję o operacji.
Konkretny termin zostanie ustalony po wykonaniu badań diagnostycznych: rtg, ekg i badania krwi.
Po raz kolejny prosimy o pomoc tym razem dla Szansy.




VICTOR - Młodziutki spaniel ze zdiagnozowanym rakiem kości - wyrwany śmierci
- kliknij
10.05 wizyta kontrolna
zdjęcia szwów pooperacyjnych
nadal widoczna przetoka w jamie ustnej
przewód nosowy dotąd zablokowany - drożny
przepłukano przez przetokę jamę nosową
brak ropnego wypływu
stan ogólny psa dobry.
Victor ma niedowagę więc utrzymujemy karmienie 2 x dz. + preparaty wspomagajace.
Kontrola wizyta za miesiąc.
Decyzja o ponownym zabiegu - najwcześniej za 3-6 miesięcy w zależności od tego jak będzie postępował samoistny proces "wyrównywania" zniekształceń.
Teraz musimy zająć się także jego bardzo zdredowaną sierścią i wykąpać.
Victor ma wiele energii, jest bardzo ciekawski i ogólnie przyjaźnie nastawiony do innych psów.Bardzo lubi siedzieć w słońcu i obserwować "okolicę", po której snują się leniwie, lub ganiają jak nakręceni, jego koledzy.
Za kilka dni (po kąpieli) opuści szpitalik i przeniesie się do sypialni tzn. do Atosa, Muchy, Szczerbatka i Arki. Czuj duch! Już się boimy !





SHIRA - maleństwo z nużycą - kliknij
10.05 wizyta kontrolna
w pobranych zeskrobinach stweirdzono w dalszym ciagu obecność nużeńca;
skóra wolna od ropnych nacieczeń i krost;
nadal utrzymują się obszary wyłysień i łuszczący się naskórek;
zakończono kurację antybiotykową; utrzymano: biomectin i hormon tarczycy.
W poniedziałek 14.05 kontrolne pobranie krwi na T4 (suka musi byc na czczo) _________________



CAPRI - ofiara zwyrodnialca z bronią palną - kliknij
10.05.12 - wizyta kontrolna.
Stan ogólny suki dobry. Proces gojenia przebiega bardzo dobrze.
W poniedziałek 14.05 zostaną usunięte płytki metalowe.
Capri przebywa w dużym ogrodzie, gdzie zadomowiła się na dobre i stała się suką bardzo stróżującą. Biega sprawnie, chociaż "oszczędza" operowaną łapę. W dalszym ciągu nieustająco domaga się pieszczot.




Rena została adoptowana

Sama sobie wybrała "ludzi". Tak pięknie prosiła o dom i dawała łapkę, że cała rodzina zdecydowała się natychmiast.
Jej opiekunowie mają już naszą suńkę (Xenię - córkę Xary), którą adoptowali gdy była szczeniakiem.
Rena, po latach doczekała się !
Szczęśliwych dni w radosnym domu, sunieczko!







03.05.2020
"Witaj majowa Jutrzenko..."- "Nasze komentarze" - kliknij

3.05.2020  r. - "Witaj majowa Jutrzenko..."

data zapisana w sercu każdej Polki i każdego Polaka. 
Dzień, w którym świat usłyszał te słowa:

"W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Stanisław August [1] z Bożej łaski i woli Narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski i Czernichowski, wraz ze Stanami Skonfederowanymi, w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi.
Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu.
Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają" (...)


Szanujmy to, co dla naszych przodków było świętością - naszą Ojczyznę - Polskę

















Przekaż nam 1% DotPay PalPay

















02.05.2020
§ - wydarzenia- kliknij

18.04.2020 w Sądzie Rejonowym w Słupsku odbyła się pierwsza rozprawa dot. znęcania się nad zwierzętami w schronisku miejskim w Słupsku.
W związku z nieobecnością jednego z oskarżonych, którego pełnomocnik przedstawił zaświadcznie lekarskie Sąd odroczył rozprawę do 28.05.2020.
Jednocześnie Sąd powołał biegłych lekarzy psychiatrów na okoliczność stwierdzenia stanu zdrowia oskarżonego Patryka R. - lekarza wet. ze schroniska.
Kolejna rozprawa 28.05.2020, na której biegli mają przedstawić swoją opinię.







30.04.2020
VICTOR
- kliknij
Przywieżliśmy Victora. Jest wesoły i ma apetyt. Kołnierz bardzo mu przeszkadza, ale niestety będzie goi nosił do calkowitego wygojenia ran pooperacyjnych. Chodzi o to by łapkami nie rozdrapywal ich.
Ze względu na rozleglość zniekształceń spowodowanych tym,że b. długo nie udzielono mu pomocy - będzie za 2-3 miesiące potrzebna druga operacja plastyczna. Ma ona przywrócić kufie w miarę prawidlowy kształt i jeszcze bardziej poprawić drożność kanału nosowego.
Dostaje antybiotyk i preparat ImmunoActiv Balance. Ze względu na trudności z poruszaniem szczękami i gryzieniem jest żywiony 3 x dziennie gotowanym kurczakiem z ryżem.
Jest wychudzony i ma zaniki mięśniowe

Bardzo proszę o pomoc w finansowaniu jego dalszego leczenia.





Dobre Wieści od
Mimi



Kwiecień-plecień
- newsletter - kliknij













27.04.2020
MIMI została adoptowana - kliknij




Nowe zdjęcia emirowych psiaków - kliknij




SZANSA - suczka z gnojówki - kliknij
Szansa umieszczona w szpitaliku spokojnie spędziła noc. Wczoraj, zaraz po przyjeżdzie została odrobaczona.
Wg mojej oceny jest to młoda suka max 2 lata; dalekie skojarzenia z rottweilerem;
w ogólnym stanie dobrym. Nie ma na ciele ran ani śladów urazów powierzchniowych.
Prawa tylna lapa jest bezwładna luźno zwisa; suka nie panuje nad jej ruchami.
Wygląda jakby miała uszkodzony, bądź zniesiony staw.
Ma duży wzdęty brzuch - jeśli to nie robaczyca to być może jest szczenna.
Ze względu na następujący teraz szereg dni wolnych i wyjazd naszego lekarza, Szansa będzie poddana badaniom po 10.05.
Jest łagodna i przyjazna w stosunku do ludzi i do psów. Nie chce siedzieć szpitaliku; teraz wygrzewa się w słońcu.









26.04.2020
SZANSA - suczka z gnojówki
Kilka dni temu otrzymaliśmy następujący mail:
Szanowni Państwo,
czy jest jakaś szansa, że przygarniecie bezdomną suczkę, potrzebującej
zarówno dachu nad głową, jak i pomocy lekarskiej?
Szukam domu choćby tymczasowego dla tej sieroty, ale na to potrzeba czasu.

Do siebie nie mogę jej wziąć, bo niecały miesiąc temu
adoptowałam nowego psa ze schroniska.

Ta sunia, w sprawie której piszę, od listopada zeszłego roku 'mieszka'
na kupce gnojówki w pod radomskiej wsi (ktoś ją wyrzucił z samochodu).
Właśnie ludzie zaczynają prace na polach i może stracić nawet to swoje
miejsce.

Miesiąc temu samochód przetrącił jej tylną łapę. Kończyna jest źle
zrośnięta i sunia kuśtyka
dziś na trzech.

Rozmawiałam ze schroniskiem w Radomiu, ale nie mogą jej przyjąć.
[...]
Bardzo proszę o odpowiedź.
Anna W.


Pani Ania założyła suni album na Facebook:


"Błagam o szybką o pomoc! Całkiem przypadkiem znalazłam się w tym miejscu Pojechałam sprawdzić dom do którego miał iść nasz psiak. Przejeżdżając zobaczyłam, że na ogromnej górze gnojówki leży coś czarnego. Zatrzymałam się i ruszyłam w pole. Błagałam Boga żeby to coś czarne żyło. Sunia na mój widok zaczęła się przeciągać. Złapałam oddech. Miałam przy sobie tylko telefon, więc szybko zaczęłam robić zdjęcia. W tym momencie ktoś musiał mnie zauważyć co ja robię w tym polu i ruszył w moją stronę. Była to kobieta. Grzecznie wypytałam o sunię i co się dowiedziałam...

Wyrzucił ją ktoś z samochodu (w listopadzie z żuka) i tak stała parę dni.
Pani gdzieś to zgłosiła, ale kogo interesuje kolejny wywalony pies. Jak to bywa na wsi jeden rzuci kromkę chleba, drugi przegoni widłami. I tak sunia znalazła sobie TO LEGOWISKO. Wiedziała, że może liczyć tylko na siebie. Miesiąc temu potrącił Ją samochód. Leżała przy drodze. Pani twierdzi, że znowu gdzieś dzwoniła i nikt nie pomógł.
Podczas naszej rozmowy (ruszyłam już w stronę samochodu) sunia wstała i kawałek nas odprowadziła. Zobaczyłam Jej nóżkę. Na pewno była złamana (tylna prawa).
Jest krzywo zrośnięta. Teraz pewnie już tak bardzo nie cierpi jak od razu po wypadku.
Ale przecież nie możemy tam Jej tak zostawić. Jest bardzo sympatyczna. Na wysokość ponad kolano. Wiek ok. 3-4 lata. PROSZĘ POMÓŻCIE. MOŻE JEST JAKAŚ SILNA FINANSOWO FUNDACJA? SUNIA POTRZEBUJE DIAGNOSTYKI. KASIA 507 237 447 - BŁAGAM...."


"TAK MIESZKA ta kaleka - na stercie GNOJÓWKI!!
nie wiem jak pomóc - SUNIA Z GNOJÓWKI ze źle zrośniętą - kiedyś roztrzaskaną - łapą!!! POMÓZCIE...KASIA 507 237 447"



Nie jesteśmy "SILNĄ FINANSOWO FUNDACJĄ", ale nie mogliśmy obojętnie przejść koło cierpień suki - Fundacja postanowiła wziąć ją do siebie.
Dostała imię SZANSA - aby los dał jej szansę na bezpieczne życie w spokoju i zdrowiu! W EMIRZE zrobimy wszystko, co w naszej mocy.









22.04.2020
"Wielkanoc"
- "Okruchy Cierpienia" - kliknij



9.04.2020 Sierakowice Lewe


dzwony biją – alleluja !
radujmy się – alleluja !
czas miłości, czas radości nam nastał
          - alleluja!
w dzień ten jasny
w dzień ten święty
          - alleluja!
pod mostek, nad rzeczką
ufna jak zawsze podąża za panem
na ostatni spacer,
zdradzona
          - alleluja!
pan - morderca, sznur – mocny
          - alleluja!
daremnie szuka oparcia dla łap
przerażonymi oczyma błaga o łaskę
          - alleluja!
jej kat i morderca kończy papierosa
i patrzy konającej w oczy
          - alleluja!
walczyła daremnie
skonała w męce
nie doczekawszy łaski,
ludzkie ścierwo poszło do domu podzielić się jajkiem
          - alleluja!
.........


w świątecznej ciszy
do łap martwej suki upadło dziecięce serce
prosić o przebaczenie za winę człowieka
i błagać Stwórcę Zmartwychwstałego
o karę dla bestii
ALLELUJA !



9.04.2020
Sierakowice Lewe
–bez przebaczenia
emir




VICTOR - godz.14.00 info z kliniki
- kliknij

Operacja zakończona - trwała od godz. 8.00 – 13.30.
Została usunięta częściowo torbiel oraz zęby, oczyszczona kość; niestety okazało się, że jest b. intensywny wypływ ropy na skutek rozległego i trwającego długi czas, stanu zapalnego. Pies musiał odczuwać ból.
Wg opinii lekarzy przyczyną powstania torbieli był najprawdopodobniej uraz szczęki (upadek lub uderzenie) we wczesnym okresie szczenięcym.
Oczyszczono i rozpoczęto udrażnianie kanału nosowego prawego. Założono dren i kanał jest płukany; Plastyka kufy powiodła się. Cały zabieg przebiegł bez zakłóceń.
Victor już się wybudził;dostaje bardzo silne leki p/bólowe, antybiotyk; jest podłączony do kroplówki.
W klinice pozostanie przez kilka dni.
cdn
p.s na zdjęcia lekarz nie wyraził zgody.



VICTOR - czeka go operacja, prosimy o pomoc w pokryciu kosztów
- kliknij
21.04.12 godz. 11.00 info z kliniki: Już po konsultacji z chirurgiem i laryngologiem wet. Operacja Victora jutro rano.
Będzie się składała z 2 etapów. Najpierw zostanie usunięta część torbieli, usunięte przerosty oraz wrośnięte nieprawidłowo zęby;
następnie udrożnienie przewodu nosowego; plastyczne odtworzenie ubytku (ew. implant); i plastyka kufy.
Przewidywany koszt operacji (bez dalszego leczenia) tj. ok. 2.500-3.000 zł.
Proszę bardzo o pomoc – sami nie jesteśmy w stanie pokryć takiej kwoty; dojdą do tego koszty późniejszego leczenia.



Stan Shiry uległ pogorszeniu; znów zaczyna łysieć.
Z determinacją kontynuujemy leczenie.







20.04.2020
Powieszona sunia, informacja z FB:
Wyznaczona nagroda za wskazanie sprawcy tego brutalnego mordu Suni wynosi 5000zl
Taka kwote zadeklarowali zebrani tu fb-owicze!!
dodatkowa, prywatna nagroda od p. Marcina N. - 5000zl
PREZYDENT SKIERNIEWIC Leszek Trębski deklatuje 1000zl nagrody.

WYSOKOŚĆ NAGRODY za WSKAZANIE SPRAWCY ZAMORDOWANIA SUNI wynosi:


*** 11.000 zl (jedenaście tysięcy złotych) ***


Więcej informacji i plakat do pobrania - kliknij


Fundacja Emir złożyła zawiadomienie do Prokuratury i wystąpi w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
Bierność wobec okrucieństwa oznacza bowiem przyzwolenie. Ta ludzka bestia żyje gdzieś wśród nas - pomóżcie ją odnaleźć!



Dobre Wieści od Joyki, Misi i Homera







19.04.2020
Młodziutki spaniel ze zdiagnozowanym rakiem kości - wyrwany śmierci
VICTOR - to młodziutki spaniel - szczeniak niemal, z wyrokiem śmierci wydanym przez lekarza weterynarii ze schroniska w Słupsku.
Ze zdiagnowowanym  w schronisku  rakiem kości.
Wczoraj przy okazji pobytu w Słupsku w Sądzie na sprawie przeciw oprawcom ze słupskiego schroniska, nie omieszkaliśmy zajrzeć do schroniska.
Mieliśmy informację, że już od roku wolontariuszki usiłują uratować tego psiaka i bezskutecznie zabrać stamtąd.
Psa porzucił właściciel, a schronisko przez rok nie podjęło żadnego leczenia.
Psina czekała na śmierć!
Udało się - VICTOR (ZWYCIĘZCA), bo takie imię mu nadaliśmy - ZABRANY PRZEZ NAS ZE SŁUPSKIEGO SCHRONU już jest w klinice poddawany niezbędnym badaniom diagnostycznym.
Lekarze po przeprowadzonym konsylium podjęli decyzję o operacji.
Po wstępnej diagnozie wykluczają raka kości!  
VICTOR MA SZANSĘ NA ŻYCIE!
cdn









18.04.2020
Powieszona sunia
- nagroda za wskazanie sprawcy zbrodni.
Więcej informacji i plakat do pobrania - kliknij















17.04.2020
Dzieci z grupy V z Przedszkola Miejskiego Nr 3 w Działdowie przysłały swoje prace na nasz konkurs - kliknij aby obejrzeć prace







16.04.2020
Nadeszły pierwsze prace na nasz nieustannie trwający konkurs dla dzieci.
Prace przysłali uczniowie z klasy IB ze Szkoły Podstawowej nr 114 w Warszawie - kliknij aby obejrzeć prace







12.04.2020
Powieszona sunia
W Wielkanoc 9.04.12 w miejscowości Sierakowice Lewe k/Skierniewic jakaś ludzka bestia powiesiła w sposób szczególnie okrutny sukę rasy bokser. Fundacja EMIR składa do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Spontanicznie na FB jest prowadzona zbiórka na nagrodę za ujawnienie sprawcy.
Chcę przpomnieć, że dokładnie 3 lata temu (marzec 2009) w Skierniewicach dokonano bestialskiego mordu na psie, który był katowany, truty i wreszcie powieszony. Zorganizowaliśmy wtedy Marsz Milczenia w proteście przeciw temu niewyobrażalnemu okrucieństwu. Wyznaczona została nagroda w wysokości 10.000 zl za wskazanie sprawcy. Niestety bez skutku. Policja miejscowa również "nie wyrywała sobie rękawów" i sprawę umorzyła z powodu niewykrycia sprawcy.







10.04.2020
Dobre Wieści od Tessy, Baji i Bary oraz Brysia



















12.04.2020
Powieszona sunia
W Wielkanoc 9.04.12 w miejscowości Sierakowice Lewe k/Skierniewic jakaś ludzka bestia powiesiła w sposób szczególnie okrutny sukę rasy bokser. Fundacja EMIR składa do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie. Spontanicznie na FB jest prowadzona zbiórka na nagrodę za ujawnienie sprawcy.
Chcę przpomnieć, że dokładnie 3 lata temu (marzec 2009) w Skierniewicach dokonano bestialskiego mordu na psie, który był katowany, truty i wreszcie powieszony. Zorganizowaliśmy wtedy Marsz Milczenia w proteście przeciw temu niewyobrażalnemu okrucieństwu. Wyznaczona została nagroda w wysokości 10.000 zl za wskazanie sprawcy. Niestety bez skutku. Policja miejscowa również "nie wyrywała sobie rękawów" i sprawę umorzyła z powodu niewykrycia sprawcy.







10.04.2020
Dobre Wieści od Tessy, Baji i Bary oraz Brysia





05.04.2020r
Capri - nowe zdjęcia - kliknij




Mikuś został adoptowany - kliknij
Relacja z nowego domu:
Mikusiowi się podoba

Jest świetnie i chłopak poza swoim ulubionym zajęciem, leżeniem w różnych pozach i miejscach, zaczyna radośnie biegać. Myślę, że tęsknota mija i coraz bardziej Mikuś czuje się u siebie. Wczoraj korzystał ze słońca i opalał się trochę. Dziś jest bardziej aktywny i bardziej kontaktowy, a najlepsze jest to, że od pierwszego dnia potrafił sam zadecydować kiedy chce wracać do domu z podwórka - staje pod drzwiami i szczeka. Wygląda, że kupił to miejsce

Coraz bardziej jest nasz, a my jego.

Po świętach będą pierwsze zdjęcia, ale o te spoza wylegiwania trudno, bo Mikuś bez smyczy zrobił się wszędobylski i ruchliwy

P.S.: Mikuś zupełną obojętnością reaguje na naszego kota-włóczykija i okoliczne odwiedzające nas koty - pełna spokoju symbioza

Poniżej zdjęcia Mikusia z nowego domu




 



  Tessa została adoptowana - kliknij
Po 8 miesiacach walki o życie i zdrowie Tessy jest wielka nadzieja, że choroba nie wróci i sunia będzie się cieszyć swoimi Pańciami i swoim domem, a ludzie poczują miłość i radośc z obcowania z psem, któremu dali swój dom i otworzyli przed nim serca.

Szczęśliwej drogi do prawdziwego domu, mój skarbie!

Szczęśliwego i spokojnego życia bez chorób i cierpienia

...ale smutno jakoś....

Wszystkim, którzy przez wiele miesięcy pomagali w ratowaniu Tessy, mówię:
dziękuję z całego serca i cieszcie się, bo to także Wasz sukces.




 





30.03.2020r
Newsletter - Marcowe Aktualności





26.03.2020r
Nowe zdjęcia ze schroniska - kliknij



  26.03.2020r, 17.00:
Capri - kliknij
  Capri dojechałado schroniska fundacji; jest bardzo zestresowana, przeraźliwie chuda; łapa opuchnięta mocno i sączy sią z niej płyn;
sunia usiłuje wstawać; dostaje leki i preparaty wzmacniające; za 5 dni kontrola;
ona jest b. młodziutka, powiedziłabym, że szczeniak niewiele ponad roczny.
zrobiłam kilka zaledwie zdjęć, aby jej bardziej nie stresować; powinna odpoczywać i reszta już nie w naszych rękach.
Niech Wasze myśli strzegą jej, a dobry los pozwoli odzyskać zdrowie;
ja zrobię wszystko co w ludzkiej mocy, aby Capri w tym pomóc.



INA - po wizycie kontrolnej - kliknij Już po wizycie kontrolnej;
stan Iny jest zły; w miejscu operacji utworzył się bardzo duży (wielkość pomarańczy) guz wypełniony płynem;
dostała kroplówkę i jest przygotowywana do ponownego otwarcia jamy brzusznej jutro o godz. 19.00.
Jest osowiała, nie chce opuszczać posłania.





26.03.2020r:
Wydarzenia w kraju § - kliknij
21.05.12 o godz. 10.00 w Sądzie Rejonowym w Kielcach oidbędzie się rozprawa przeciwko Grażynie Khier.

16.04.2020 w Sądzie Rejonowym w Węgrowie odbędzie się kolejna rozprawa przeciwko Jadwidze A. (byłej kierowniczce schroniska w Węgrowie i prezesowi TOZ O/Węgrów) oskarżonej z art 54 par.1 kks, art 61 par.1 kks, art.35 ust.1 ustawy o ochronie zwierząt.
Proces ten ciągnie się od roku 2006, kiedy to nasza fundacja wystąpiła do organów ścigania z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez prezesa miejscowego oddziału TOZ i kierwniczkę "schroniska" w jednej osobie.
Miejscowe układy i powiązania zaskutkowały tym, że fundacji naszej (mimo złożenia zawiadomienia) nie uznano za reperezentanta praw pokrzywdzonego.
Miejmy jednak nadzieję, że ślepa Temida sama weźmie w obronę węgrowskie bezdomne zwierzęta i nie zważając na republikę kolesiów wyda sprawiedliwy wyrok.




GAPCIO wczoraj zasnął, aby już się nie obudzić.
Po daremnym 6 - letnim oczekiwaniu na dom odszedł Gapcio.
Kaleka psina odebrana przed laty z węgrowskiego piekła, jakie zgotowała psom kierowniczka - słynna Jadźka.
Śpij spokojnie maleństwo -  biedna, pozbawiona miłości ofiaro ludzkiej podłości.




Gwiazdeczka po latach poniewierki i cierpień na łańcuchu w Laszczynach, po 2 latach pobytu w naszej fundacji dożyła swojego najszczęśliwszego w długim życiu, dnia -  
GWIAZDECZKA ZOSTAŁA ADOPTOWANA!
Nadzwyczajnej wrażliwosci osoba nie zraziła się ani jej wiekiem, częściową ślepotą, brakiem zębów , wykrzywionymi ze starości nóżkami i wątpliwą urodą.
Pani ta popatrzyła na nią sercem i zobaczyła maleńkie stworzenie pragnące miłości i własnego miejsca na ziemi!
Wielki nasz szacunek i podziękowanie Pani Grażynko!
Gwiazdeczko - starowinko, życzymy ci  z całego serca najlepszych i najszczęśliwszych chwil w nowym domu.





25.03.2020r, 10.10 wiadomości z kliniki:
Capri - kliknij
 
  Dziękuję Wszystkim, którzy śledzą losy Capri, za dobre myśli, za dobrą energię i za serce i proszę nie opuszczajcie Capri – ona dopiero rozpoczęła swoją długą  walkę o życie i o zdrowie – ale jej los jest w dalszym ciągu niepewny





23.03.2020r:
INA - wizyta kontrolna po operacji - kliknij
Ina dostała kroplówkę z witaminami oraz antybiotyk; już jest w swoim posłanku i śpi.
Ina jest bardzo spokojna i przyjazna. Je chętnie. Rano wyszła na spacer i bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami.
Przez tydzień dostawać będzie antybiotyk SYNULOX; za tydzień kolejna kontrola. Pozostałe leki - kontynuacja.





23.03.2020r, 14.50 info z kliniki:
Stan Capri się pogorszył - kliknij
daliśmy naszą zgodę na podejmowanie wszelkich niezbędnych działań zmierzających do jej ratowania.
Będziemy walczyć o jej życie dopóki lekarze dają nam nadzieję.
O tym, czy chcecie nas wspomagać w tej walce (być może skazanej na klęskę) zdecydujcie sami.





22.03.2020r:
INA - informacja po operacji - kliknij

Wykonana wczoraj ciężka operacja obfitowała w zaskakujące ustalenia. Po otwarciu brzucha suki okazalo się,że są tam dwa martwe i już rozkladające się płody. bez ich usunięcia suce groziła w najbliższym czasie śmierć. Usunięto rozległego guza oraz dwa mniejsze guzy na dwóch kolejnych sutkach. Na macicy stwierdzono kilka guzów wielkości od czereśni do dużej śliwki. Macica wraz z jajnikami została także usunięta. Ina dostała antybiotyk i lek p/bólowy
Suka po wybudzeniu została przewieziona z powrotem do fundacj; noc minęła spokojnie.
Istnieje realne zagrożenie dalszych przerzutów nowotworu do narządów wewnętrznych. Musimy czekać, a czas zweryfikuje nasze przypuszczenia.
Ze względów finansowych nie zlecilismy badania histopatologicznego usuniętych guzów.
Ina dostaje antybiotyk, combivit i Immunoactiv Anticnacer;
Na razie leży i macha ogonem na widok człowieka; nie je i nie pije
jutro kontrola u weterynarza
Zdj. niebawem
p.s bardzo serdecznie apelujemy o wpłaty na leczenie Iny.



CAPRI - ofiara policyjnej lub wojskowej broni palnej - kliknij

Po przeanalizowaniu informacji z kliniki zdecydowaliśmy się na zgodę na operację Capri.
Operacja trwała 4,5 h; rozpoczęła się o godz. 16.00 i trwała do 20.30. Uczestniczylo 2 lekarzy chirurgów - ortopedów, anestezjolog i asysta.
Lekarze stwierdzili całkowite zniszczenia kości na przestrzeni 5 cm. Z wielkim trudem oczyścili miejsce postrzału z samoistnie wytworzonej tkanki; uzupełnili braki kości miazgą uzyskaną ze sproszkowanych resztek kości wydobytych z rany. Ze względu na ogólny zły stan suki zaniechano pobrania wycinka kości z uda. Operowana noga została wzmocniona śrubami i listwami metalowymi. Suka wybudziła się; jest na silnych środkach p/bólowych oraz antybiotyku. Nie ma informacji co do zniszczenia nerwów - o ich stanie lekarze wypowiedzą się wówczas, gdy suka zacznie wstawać i obciążać kończynę - co na razie  jest wykluczone.
Po pozytywnym zakończeniu leczenia noga pozostanie wyraźnie krótsza.
 
Proszę bardzo o pomoc w ratowaniu suki - ofiary ludzkiego bestialstwa.
Ze względu na rodzaj użytej broni sprawcą jest albo policjant albo wojskowy.

Poniżej - zdjęcia Capri po operacji







21.03.2020r:
INA - staruszka, czy ma szansę? - kliknij
Przyjęliśmy sukę mix ON- ka. Po badaniu wstępnym okazało się,że suka ma ok 14 lat ogromnego guza na listwie mlecznej i wzdęty brzuch.
Badanie wstępne :
wynik badania krwi: suka na niewielką anemię, a obraz krwi wskazuje na zarobaczenie
niewydolność krążeniowo- oddechowa
bolesność kończym tylnych w obrębie kręgosłupa
stan ogólny zwierzęcia - zadowalający
ew. ciąża (?)
stan brzucha może także wskazywać na ew. przerzuty nowotworu do narządów wewnętrznych
Ustalono termin operacji na 21.03 godz. 19.00.
Suka znajduje się w lecznicy i jest przygotowywana do operacji







21.03.2020r:
CAPRI - ofiara bandziora spod Chynowa - kliknij

Przedwczoraj popołudniu dostaliśmy zgłoszenie o rannym psie błąkającym się w okolicach Chynowa.
Następnego dnia rano wyjechalismy po niego. Pies w typie bernardyna z poważnie uszkodzoną przednią łapą; bardzo wygłodzony i zaniedbany;agresywny. Został zabrany przez nas i ze względu na tragiczny stan zwierzecia niezwłocznie przewieźliśmy go do kliniki. Po wstępnych oględzinach i badaniu okazalo się,że to suka , młoda. Poważne uszkodzenie łapy jest skutkiem postrzelenia jej z broni krótkiej. Została strzaskana kość, a po stronie wylotowej kuli są duże ubytki kości. Łapa bardzo wpuchła,w ranę wdała się infekcja.Zdarzenie musiało mieć miejsce ok 3 tygodni temu. Przez ten czas suka bardzo cierpiała z powodu bólu( stąd prawdopodobnie jej agresja).
Operacja takich uszkodzeń kończyny u tak dużego psa niesie za sobą wielkie ryzyko. Podjęliśmy je jednak, ponieważ alternatywą byloby uśpienie zwierzęcia.
Ze względu na stan uszkodzeń operacja musi odbyć się jak najszybciej. Termin zostal ustalony na dziś. Operację wykonywać będzie zespól 3 lekarzy + asysta.Lekarze będą zespalać strzaskane kości; ze względu na duży ubytek masy kostnej zostanie zrobiony przeszczep- masa zostanie pobrana z uda. Następnie zalożone zostaną stabilizatory zewnetrzne i wewnętrzne w celu ochrony zespolonej kości.
Od razu została podłączona do kroplówki w celu przygotowania jej do dzisiejszej operacji.


Sunię nazwalismy CAPRI.

Trzymajcie kciuki za jej szczęsliwą operację i bardzo proszę o wsparcie finansowe dla niej.

Kolejne info będą zamieszczane w miarę ich pozyskiwania.


21.03.2020r, godz 18.25:

Ze względu na b. poważny stan suki dziś w południe odbyła się konsultacja chirurgów - ortopedów.
Oto ustalenia:
operacja obarczona jest b. wielkim ryzykiem z powodu:
upływu czasu od zdarzenia
rozleglości uszkodzenia kości i jej ubytku
uogólnionego stanu zapalnego organizmu
samoistnych procesów jakie zaszły od czasu zdarzenia
ogólnego złego stanu organizmu ( wyniszczenie, wyglodzenie)
ryzyka,że suka nie przeżyje operacji
ryzyka,że organizm odrzuci przeszczep

Dodatkowo, jeśli operacja się powiedzie i organizm nie odrzuci przeszczepu - rehabilitacja będzie trwała kilka miesięcy i lecznie będzie poważnym obciążeniem dla zwierzęcia zarówno w sensie fizycznym jak i psychicznym.
Szanse na powodzenie lekarze oceniają na 40 %.

Z całą świadomościa zagrożeń podjęliśmy decyzję o przeprowadzeniu operacji , mając na uwadze ogromne ryzyko jakie ona za sobą niesie oraz to,że alternatywą była wyłącznie eutanazja , bowiem ze względu na parametry suki amputacja kończyny nie wchodzi w grę.

Czekamy na wiadomosci z kliniki.

ps. nie mamy zdjęć, ale w tej chwili toczy się walka o życie Capri i zdjecia sa sprawą drugorzędną.





18.03.2020r:
Wydarzenia w kraju § - kliknij
Schronisko w Kielcach-Dyminach:
23.05. o godz. 12.00 w Sądzie Rejonowym w Kielcach II Wydz. Karny s.VII, odbędzie się posiedzenie w przedmiocie zażalenia na postanowienie Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód w sprawie o sygn akt Ds425/11

Schronisko w Słupsku, od 2006 ciągnie się sprawa dot. o znęcania się nad zwierzętami w schronisku miejskim w Słupsku; wreszcie trafiła do sądu (sprawa dot. zawiadomienia, jakie nasza fundacja dwukrotnie składała do miejscowej prokuratury o znęcaniu się nad zwierzętami w schronisku miejskim w Słupsku):
18.04.12 o godz. 9.00 w Sądzie Rejonowym II Wydział Karny w Słupsku odbędzie się rozprawa przeciwko Janowi K. i Patrykowi R.





18.03.2020r:
Wydarzenia w kraju § - kliknij
5.12.11 Sąd Rejonowy II Wydział Karny w Miliczu po rozpoznaniu sprawy Czesława Kantarczyka „oskarżonego o to, że: ”w dniu 9 czerwca 2010 roku w Gądkowicach (...) znęcał się nad własnym psem ze szczególnym okrucieństwem w taki sposób, że za pomocą pałki drewnianej umyślnie okaleczył swojego psa doprowadzając go do stanu agonalnego, po czym włożył go do foliowego worka i pozostawił go na poddaszu swojego budynku gospodarczego tj. o czyn z atr 35 ust 2 w zw. z art. 6 ust.2 ustawy z dnia 21.09.2020 o ochronie zwierząt (...)
  1. uznaje oskarżonego (...) za winnego popełnienia czynu opisanego w częsci wstępnej wyroku (...) i za to (...) wymierza mu karę 1 ( jednego) roku i 10 ( dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności;
  2. (...) warunkowo zawiesza wykonanie kary pozbawienia wolności na okres 4 ( czterech) lat próby;
Wyrok jest prawomocny.





13.03.2020:
Wydarzenia w kraju § - kliknij

  1. 13.03.2020r:
    10.03.2020 Otrzymaliśmy zawiadomienie, że Prokurator Katarzyna Kasowska-Pedrycz z Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód odmówiła wszczęcia śledztwa
    w sprawie "niedopełnienia obowiązków przez lekarzy weterynarii w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach (...) niedopełnienia obowiązków przez Prezydenta Miasta Kielce i urzędników UM Kielce w zakresie wydanych decyzji dot. funkcjonowania Schroniska (...), czym nie zapewnili bezdomnym zwierzętom z terenu Miasta Kielce opieki, czym dzialali na szkodę interesu publicznego"
    wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

    p.s.mam nadzieję, że miejscowe organizacje prozwierzęce tak prężnie działające w sprawie schroniska w Dyminach, złożą stosowne odwołanie od tej kuriozalnej decyzji.

  2. 13.03.2020r:
    16.03.2020 o godz. 13.00 s. VIII w Sądzie Rejonowym w Kielcach II Wydz. Karny odbędzie się posiedzenie w trybie art 97 kpk w sprawie dot. Grażyny Khier








13.03.2020
Podziękowanie za przekazane dary rzeczowe zebrane w akcji: "Zimowa pomoc psom emirowym" - Podziękowania - kliknij







12.03.2020
EMIR - psia nadzieja - newsletter



Dobre Wieści od Giny





10.03.2020

Giaur zasnął na zawsze
Odszedł niezauważenie i spokojnie w ciągu dnia.
Żegnaj - daremnie czekałeś przez tyle lat na swoje miejsce na ziemi; nie doczekałeś swojego domu i już nikt Cię nie przytuli.
Śpij snem wiecznym bez bólu i tęsknoty.







04.03.2020
Dobre Wieści od Żużla, Tomisia, Baji i Bary







03.03.2020
Harry - kliknij



27.02 starą trasą poznańską jadę  do Poznania; spieszę się bardzo na spotkanie ,na które spóźnić się nie wypada.
Nagle pod Łowiczem spostrzegam biegnącego poboczem bernardyna i 4 psy wielorasowe za nim. Obok nich gnają  tiry – giganci szos – śmierć czai się w  każdej sekundzie,  a ja jestem kompletnie bezradna. Auto dwumiejscowe, z tyłu odkryta paka . Mam ok. godziny spóźnienia, ubrana „służbowo” w samochodzie żadnego sprzętu. Słowem horror.Pies samobójca nieświadom zagrożenia, razem z kumplami  truchta. Dzwonię do mamynabank, która mieszka w Łowiczu – może ona?  W niej cała nadzieja. Niestety jest bez samochodu. Obiecuje jutro rankiem pojeździć , popytać i poszukać.  Anita jeździ,patroluje trasę, pyta ludzi błyskawicznie – nic. Pies zapadł się pod ziemię – ani widu, ani słychu.
Prosi napotykanych ludzi,  aby w sytuacji, gdy pies się pojawi zawiadomić ją.
Mijają dni po psie ślad zaginął. Wczoraj telefon – pies jest! Anita  błyskawicznie zorganizowała posiłki i odłowiła delikwenta. Został przewieziony do kliniki, przebadany, odrobaczony i zaszczepiony p/ko chorobom wirusowym. To facet ;ma ok. 3-4 lata ;wychudzony, bez widocznych urazów. Łagodności i dobroduszności wielkiej, ale piekielnie  boi się wystrzałów.
Dziś przywiozła go do nas. Dostał piękną czerwona obrożę ( od uroków) porządna porcję pysznego żarełka , popyskował przez siatkę z Tessą ( ta zawsze się awanturuje) i teraz śpi w budzie.
Dostał imię HARRY.
Anito – bardzo, bardzo Ci dziękuję – ocaliłaś mu życie!

 

02.03.2020
ARKA - potrzebny kosztowny antybiotyk, prosimy o pomoc - kliknij

Problemy Arki z wciąż niegojącą się nogą- nie skończyły się. Zrobiliśmy antybiogram i okazało się,że bakterie,które są w ranie wrażliwe są jedynie na antybiotyk CONVENIA, który trzeba jej podać. Niestety lek ten kosztuje ok 1000 zł i nie wiadomo, czy ta kuracja wystarczy.
Musimy zrobić allegro lub bazarki, ponieważ koszt jest b. duży, a suki pozostawić bez leczenie nie można.
Mam nieśmiałą nadzieje,że spośród naszych przyjaciól znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie sfinansować zakup tego leku.







1.03.2020
Dobre Wieści od Velveta



Newsletter - schroniskowe aktualności







28.02.2020
Paragraf - wydarzenia w kraju

Dzisiejsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Grójcu (W. Biedrzycka o znęcanie się nad psami w Małym Bożym), została odroczona, ponieważ nie stawiła się ani oskarżona ani jej świadek (II wezwanie bezskuteczne). Sąd nałożył na świadka grzywnę w wysokości 500 zl i zarządził przymusowe doprowadzenie.
Kolejny termin 24.04.12 godz.11.20

3.03.2020 przed Sądem Okregowym w Radomiu odbędzie się rozprawa apelacyjna w sprawie Wiesławy Biedrzyckiej oskarżonej o przestępstwo z art 35 ust.1 ustawy o ochronie zwierząt.
W.B. odwołała się od wyroku skazującego za znęcanie się nad psami w Krężelu i Maciejowicach)







27.02.2020
Dobre Wieści od Timura







25.02.2020
Wieloletnia przyjaciółka psów emirowych MONICA OHLSSON ze szwedzkiej organizacji Baltic Animal Care. MONICA OHLSSON - kobieta o nieprzeciętnej wrażliwości i wielkim sercu – od lat zaangażowana w pomoc dla zwierząt na całym świecie;  walcząca  o ich prawa i godziwe traktowanie. Walcząca  także  o poprawę losu zwierząt  w polskich schroniskach, działa w tej chwili jako wolontariuszka w Tajlandii. Z determinacją i siła, jakiej nikt nie spodziewałby się po tej drobnej osobie, walczy o dzikie zwierzęta, brutalnie wywożone przez tajskie władze.





Mamy moralny obowiązek wesprzeć ją w tej walce!
Podpiszcie proszę petycje i prześlijcie dalej. Okrucieństwo wobec zwierząt nie zna granic; zatem, nikt i nic nie może nas ograniczać w wyrażaniu protestu przeciw temu bestialstwu.




Dobre Wieści od Baji i Bary







24.02.2020


MIMI - nowe zdjęcia - kliknij














22.02.2020


"Jedni mają antyki, my mamy psy" - dla niektórych z Państwa to przypomnienie, dla innych - "jak to się zaczęło"

To rodzinny dom dziecka dla zwierząt - mówi o swoim podwarszawskim przytulisku Emir Krystyna Sroczyńska... - kliknij







20.02.2020


MIMI - nowe zdjęcia - kliknij






Dobre Wieści od Lolka





Adopcje - KLIKNIJ

Po wielu latach oczekiwania Nugat zabrany z krężlowskiego piekła, doczekał się domu. Nugat zamieszkał na plebanii.

MARTUSIA i BAJA zostały adoptowane;
Baja znalazła wspaniałych ludzi i dom, który w 2007 roku adoptowal od nas BARĘ - trzymiesięcznego szczeniaka;
Martusia ujęła za serce osobę, która wraz z darami od wolontariuszy z Urzędu Dozoru Technicznego byli w naszym schronisku. Tak ładnie wtedy dawała łapkę i prosiła o dom. I ulegli jej urokowi. Martusia już w  swoim nowym domku.







19.02.2020
EMIR w Panoramie - KLIKNIJ










14.02.2020
Smutne Wieści od Halnego







13.02.2020
MARCELEK z parkingu przy autostradzie - kliknij
Pewnie miał skończyć pod kołami samochodów pędzących autostradą albo zamarznąć...W poniedziałek 6 lutego jechałam z Mamą w kierunku Warszawy. Zatrzymałyśmy się na krótki postój i ruszyłyśmy w dalszą drogę...I niech mi ktoś powie, że nie ma przeznaczenia....Po mniej więcej 20 minutach mój pęcherz znowu się odezwał zupełnie bez sensu, bo nie jestem przeziębiona....Zjechałyśmy na kolejny parking. Zanim wysiadłyśmy z samochodu podbiegł do niego machając ogonkiem maleńki piesek. Jak zobaczył, kto wysiada z samochodu skulił się i drżąc, z ogonkiem schowanym pod siebie zaczął się cofać. Rozejrzałam się po wielkim parkingu, ale oprócz kilku wielkich tirów, których kierowcy najprawdopodobniej spali, nie było widać żywego ducha. Na dworze minus dwadzieścia stopni i ten malutki trzęsący się piesek. No nie mogłam go tak zostawić....po prostu nie mogłam....On się tak strasznie bał i tak bardzo trząsł się z zimna....Zapakowałam malucha do samochodu (po złapaniu za kark pisnął, ale nie próbował mnie gryźć). Dopiero później zaczęłam myśleć....Co ja właściwie z nim pocznę (jadę na tydzień, będę mieszkać na kwaterze, a właściciel na pewno nie zgodzi się na zamieszkanie z nami psa..., w samochodzie przez tydzień też go nie przetrzymam na takim mrozie...)Zadzwoniłam do szefowej i zaraz po pierwszym zabiegu pojechaliśmy do Fundacji. Dziękuję Ci, Krysiu. Zawsze można na Ciebie liczyć!!! Marcelek już nie zamarznie, już mu nie grozi śmierć pod kołami samochodu, już nie musi się żywić jakąś folią i papierkami z opakowań jedzenia (to znalazłam na dywaniku po przekazaniu Marcelka).
Marcelek jest malutkim pieskiem o aksamitnym futerku. Pewnie nie przebywał na parkingu zbyt długo, bo nie wygląda na bardzo wychudzonego i zaniedbanego. Tylko jego psychika na pewno ucierpiała z powodu porzucenia, ale Marcelek nadal chce zaufać człowiekowi. Dziewczyny, pomóżcie z ogłoszeniami. Taki maluch powinien szybko znaleźć dom. Wystarczy mu kilka rundek wokół bloku, niewielka miseczka i ciepła ręka człowieka.



TESSA - kliknij
W oparciu o wyniki antybiogramu musieliśmy zmienić antybiotyk; pozostałe leki i specyfiki bez zmian; niestety ze względu na ujemne temperatury nie możemy jej kapać (a mialo być 2 x w tyg.)Uznałam jednak, że teraz kąpiele to zbyt wielkie ryzyko. Czekamy na wyniki mykologii.
Tessa straciła apetyt (skutek leków ?) i je tylko z ręki jeśli w pokarmie przeważa mięso; do suchej karmy zabiera się bez entuzjazmu - niestety.

MIMI - kliknij
W badaniach stwierdzono: nużeńca, bakterie i grzyby bardzo inwazyjne; rozpoczęliśmy b. intensywne leczenie antybiotykami i lekiem p-/grzybiczym; dodatkowo: preparaty wspomagające odporność i osłaniające przewód pokarmowy; kąpiele odkażające 2 x w tyg. oraz przymoczki skóry zmienionej grzybem; intensywne żywienie ( 3 x dz) karmą Trovet ze względu na jej kiepski stan ogólny oraz obciążenie organizmu lekami.
Musimy rygorystycznie przestrzegać reżimu sanitarnego, ponieważ zarówno bakterie jak i grzyby stanowią zagrożenie dla psów i przenoszą się na ludzi.
W czwartek kontrola.

SHIRA - kliknij
W badaniu kontrolnym - nawrót nużeńca - kontynuujemy leczenie;
Shira dostaje karmę hypo z powodu świądu; kąpiele 2 x w tyg. w szamponie Hexaderm oraz Afrodyta ( cynk z alanntoliną) na miejsca chorobowa zmienione.
Mimo choroby Shirunia to tornado+tsunami+spidermann w jednym







08.02.2020
Dobre Wieści od Dumki, Muzy i Łapki







06.02.2020
Noc z niedzieli na poniedziałek równie mroźna jak poprzednie; ocieplenia choćby minimalnego nie widać.
Psy mają się dobrze – dziś dołożyliśmy świeżej słomy do wszystkich bud.
Zgodnie z prawem Murphy`ego:
- pękły dwa ( z czterech) zawiasy u drzwi wejściowych do domu
- popękało coś tam, coś tam i nie ma toalety ( się rozsypała)
- popękały rury od kaloryferów i w domu jest w okolicach paru minusów ( nie ma termometru pokojowego – za to piękne, piękne „dymki” przy oddychaniu)
- zastrajkowały samochody,
Wczorajszą noc spędziliśmy na piciu herbaty oglądaniu tv i krótkim podsypianiu –z powodu dojmującego zimna dłużej spać nie sposób.
Mimo usilnych prac od rana nie udało się wymienić rur, które popękały na zewnątrz, ani popękanych rur od ogrzewania. Szykuje się upojna noc czuwania i wyglądania wiosny.
U psów w szpitaliku, gdzie grzejemy węglem jest najcieplej i tam chodzimy się ogrzać
Acha – kuchenka gazowa działa więc możemy psom ogrzewać wodę do picia.
Do wiosny zostały 44 dni!








04.02.2020
ZIMOWY NEWS z EMIROWA
Prognozy meteo, że noc z czwartku na piątek była najmroźniejsza można sobie w ”buty” wsadzić. Dzisiejszej nocy ok. 24.00 temperatura przy domu na wysokości okna wynosiła –34 st.C.!!!!!!! Psom przy oddychaniu robiły się dookoła pysków lodowe „koronki”. Dzięki Bogu noc przeżyły wszystkie. Teraz karmimy je ciepłym ryżem z mięsem i odmrażamy lód z wiader. Dostaną do picia ciepła wodę, ale zajmie to nam ze 3 godziny. Po południu – sucha karma zmieszana z olejem i preparatami witaminowymi.
Węgla przeznaczonego do ogrzewania szpitalika ubywa w zastraszającym tempie. W szpitaliku utrzymujemy temp +20 st.C
Wstał kolejny cholernie mroźny lutowy dzień.


03.02.2020
Wczorajszą noc wszystkie przeżyły;natomiast zamarzła nam woda we wszystkich kranach,  albo gdzieś w ziemi pękła rura.więc jak już kiedyś nosimy wiadrami od sąsiadów; czyli masakra!!
Jedyna pociecha ,że psy żyją. Teraz najedzone już śpią.
Oby kolejna mroźna noc była dla nich wszystkich również szczęsliwa i oby wszystkie obudziły się rano.
Przerażeniem napawa mnie świadomość tego jak cierpią psy w schroniskach pozostawione na tym mrozie własnemu losowi, bo obsługa idzie po południu do domu. Dla ilu z nich te mroźne noce są ostatnimi w ich życiu?  Tego się nie dowiemy nigdy,ponieważ  prawdę ukrywać bedą ci, którzy za ich cierpienie i śmierć są odpowiedzialni. Mam na myśli kierownictwa schronisk i urzędasów w gminach, którzy grzeją tłuste dupska w cieple i mają gdzieś los bezdomnych stworzeń.





02.02.2020
U nas dziś rano przy domu było - 28 st. C.  Karmimy psy2 x dz., w tym jeden posiłek ciepły; do suchej karmy dajemy olej; podajemy do picia ciepłą wodę z glukozą ; w budach słoma, koce , kołdry i maty osłaniające; max ilość psów przenieśliśmy do pomieszczeń ogrzewanych - pod dach ( tzn . do szpitalika na korytarz i do domu.  Na podłogach we wszystkich pomieszczeniach stoją psie posłanka,rozesłane są kołdry i koce - w związku z czym nie ma gdzie postawić nogi). W nocy ze 2 x obchodzę boksy i budzę psy, aby zmusić je do wstania i reakcji; jak dotąd wszystkie nasze psy przeżyły - dzisiejsza noc ma być najzimniejsza - bardzo się o nie boję !








03.02.2020
TESSA ŻYJE!!! - kliknij
Tessa żyje !!!
Sterylizacja przebiegła bez zakłóceń; w operacji uczestniczyli 2 lekarzy wet. i anestezjolog.
Dermatolog poproszony o konsulatcję stwierdził nużycę oraz głęboki uogólniony stan zapalny całej powierzchniu skóry; pobrano mat. do wykonania antybiogramu oraz zeskrobiny na badanie mykologiczne i bakteriologiczne.
Tessa w sobotę wraca do nas. Leczenie zostanie wdrożone zgodnie z zaleceniami.
Dziękuję wszystkim za dobre myśli, modlitwy i życzenia, które- głęboko w to wierzę- pomogły Tessie.
Walczymy dalej, a domek pełen miłości czeka na nią.







31.01.2020
MIMI kliknij
Podczas dzisiejszej wizyty Mimi została przebadana przez lekarza i obejrzana przez dermatologa, który pobrał zeskrobiny ze skóry zmienionej chorobowo, ropiejących strupów oraz wymaz z uszu.
Stwierdzono uogólniony stan zapalny organizmu; powiększone węzły chłonne, ropne zmiany na skórze ok. 80% całej powierzchni, ropną wydzielinę z uszu. Prawdopodobieństwo uczulenia pokarmowego
Suka niedawno rodziła; ma max ok. 2 lat; prawdopodobnie z pseudohodowli (ogon kopiowany).
Leczenie:
kąpiel odkażająca
antybiotyk przez 14 dni
Zylexis co 48 h
przemywanie strupów na skórze
czyszczenie uszu z wydzieliny (Beforex) + krople Easotic
karma Hypoalergenic
kolejna wizyta za tydzień
czekamy na wyniki badań
Poniżej zdjęcia Mimi w momencie zabierania jej ze schroniska w Skierniewicach





Osoby, chcące wesprzeć leczenie Mimi proszone są o dopisek "na leczenie Mimi".
Za wszelką pomoc bardzo dziękujemy!!!!









30.01.2020
MIMI kliknij
Dzięki czujności wolonatriuszek ze schroniska w Skierniewcach przyjęliśmy dziś sunię- buldożka franc.
Suka ma zaawansowaną nużycę, a to oznaczało dla niej wyrok śmierci w tym schronisku.
Leczenie nużycy i chorób pokrewnych, które b. często jej towarzyszą jest kosztowne, b. uciążliwe i żmudne oraz często nieskuteczne. Tak więc schroniska najczęściej likwidują i problem i chorobę przy pomocy morbitalu. Jej się udało - dziewczyny ocaliły ją i dowiozły do nas.
Sunia została dziś odrobaczona.
Na jutro mamy umówioną wizytę u weta wraz z konsultacją dermatologa.
I zaczynamy o nią walczyć.
Daliśmy jej imię MIMI.
( zdj. niebawem)







24.01.2020
Dobre Wieści od Morelki, Brysia i Ludki





19.01.2020:
Trybunał Konstytucyjny Rumunii odrzucił ustawę, która pozwalała władzom na eutanazję bezpańskich psów...Więcej - prawa zwierząt w Rumunii





16.01.2020:
Mikuś - kliknij
Aktualne zdjęcia Mikusia bez kołnierza; rany goją się pięknie, a pies "rozkwita" każdego dnia; jest kontaktowy, przyjazny, skory do zabaw z innymi psami i ogromnie dynamiczny







16.01.2020:
Dochodzenie w sprawie mordowni dla zwierząt bezdomnych w Kielcach-Dyminach

pro memoriam:
"PSI RAJ" W KIELCACH-DYMINACH



Fundacja Emir przygotowała listy protestacyjne oraz petycję STOP BRUTALITY AND MASSACRE OF DOGS IN POLISH SHELTERS/STOP OKRUCIEŃSTWU W SCHRONISKACH!!! którą podpisało 2808 osób z całego świata.
8.10.2020 r. fundacja złożyła zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Kielcach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierowniczkę schroniska i lekarzy wet. tam pracujących. Jednocześnie do tej samej prokuratury złożyliśmy wniosek o wyłączenie Prokuratury Rejonowej w Kielcach od rozpoznana sprawy ze względu na powiązania towarzyskie i układy lokalne - nie gwarantujące rzetelności w pracy prokuratury i ocenie materiału dowodowego.

A oto "wynik" pracy władz:
  1. Dochodzenie w sprawie mordowni dla zwierząt bezdomnych w Kielcach-Dyminach zostało umorzone! Skan umorzenia - kliknij
  2. Otrzymaliśmy zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa przeciw weterynarzom w schronisku:
    "30.12 2011 r. postanowieniem Prokuratora Rejonowego Kielce - Wschód w Kielcach odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków przez lekarzy weterynarii w Schronisku dla Bezdomnych Zwierzą w Kielcach poprzez nienależyte sprawowanie opieki weterynaryjnej nad znajdującymi się w schronisku zwierzętami oraz niedopełnienia obowiązków przez Prezydenta Miasta Kielce i urzędników Urzędu Miasta Kielce w zakresie wydanych decyzji dotyczących funkcjonowania Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Kielcach tj. o czyn z art.231 par.1 kk"

  3. Otrzymaliśmy zawiadomienie o przesłaniu aktu oskarżenia:
    "W dniu 30.12.2020 r. został przesłany do Sądu Rejonowego II Wydzial Karny akt oskarżenia przeciwko: podejrzany Grażyna K(...) oskarżonemu o popełnienie przestępstaw z art 35 ust.1 Ustawa o ochrnie zwierząt (...._ art 6 ust.2 pkt 10 ustawy o ochronie zwierząt (...)  


Nasze gratulacje  dla prokuratury za obiektywizm, fachowość i rzetelność w prowadzeniu sprawy, oraz ocenę materiału dowodowego z kieleckiej mordowni,
z życzeniami ...  takiego samego życia i takiego samego końca!!!











15.01.2020
Dobre Wieści od Okruszka, Iskierki, Misia i Shili





12.01.2020:

Frido wrócił z adopcji - kliknij
Pani urodziła dziecko i nagle ten łagodny, bezproblemowy i dobrze wychowany pies (jak sami go określali) okazał się agresorem demolującym mieszkanie, skaczącym po meblach i zagrażajacym dziecku.
Frida odebraliśmy natychmiast, ponieważ zaczęto stosować wobec niego metody noszące znamiona znęcania się nad psem. A wszystko z jednego powodu - "państwu się odwidziało" i starali się go pozbyć.
Przy odbieraniu Frida pani nie zdobyła się nawet na jedno słowo; oddała smycz z przypiętym Frido i dosłownie uciekła !! A taki był podobno kochany, taki cudowny! Nie mam słów oburzenia nad brakiem odpwiedzialności owych ludzi i brakiem wrażliwości. Zadaję sobie pytanie, czy jak ten niemowlak "im się odwidzi" z jakichś powodów (może nie ta uroda, lub kolor włosów) to oddadzą go do domu dziecka, porzucą gdzieś czy w inny sposób się go pozbędę.
Niestety moje motto "I nie mów mi, że mam kochać ludzi" jest ciągle aktualne.





12.01.2020:
Wydarzenia w kraju § - kliknij
  1. Dnia 30.12.11 Prokuratura Rejonowa w Słupsku przesłała do Sądu Rejonowego II Wydział Karny w Słupsku, akt oskarżenia przeciwko Patrykowi R. i innym o popełnienie przestępstwa z art 35 ust.1

  2. Dnia 29.12.11 umorzono śledztwo "w sprawie znęcania się nad zwierzętami w Schronisku Miejskim w Radlinie (...); poświadczania nieprawdy w dokumentach prowadzonego schroniska (...) złożenia fałszywych zeznań przez M.Kryś, lek.wet. Sz. Boguckiego, PIW M. Gogulskiego, st. insp.P.Marcinkowskiego(...); poświadczania nieprawdy przez lek.wet, Sz.Boguckiego, PIW M.Gogulskiego, st.insp.P.Marcinkowskiego w dokumentach dot. schroniska(...)
    (...) na zasadzie art 17 par.1 pkt.1 kpk wobec stwierdzenia braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa, a wobec pkt III również umorzyć śledztwo wobec braku znamion czynu zabronionego na zasadzie art 17 par 1 pkt 2 kpk."

    W świetle powyższego umorzenia oraz pozostałych umorzeń dot. Wielunia, Kielc, Klamczyńskiego i inn. fundacja zaprzestaje tej nierównej walki z wiatrakami tzn. działań na drodze prawnej - jako pozbawionych sensu.
    Przy wspólpracy z parlamentarzystami skieruje zażalenie do Ministra Sprawiedliwości.








11.1.2020
Dobre Wieści od Granady i Simki