Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia





Aktualności 2011








Osoby, chcące wesprzeć leczenie Shiry, proszone są o adnotację "na leczenie Shiry".
Za wszelką pomoc bardzo dziękujemy!!!!





    





Osoby, chcące wesprzeć leczenie Tessy lub Mikusia, proszone są o adnotację "na leczenie Tessy"/"na leczenie Mikusia".
Za wszelką pomoc bardzo dziękujemy!!!!



Tessa Miki FBTessa FBMiki




          
Facebook Wyślij SMS Przekaż nam 1% DotPay PalPay SiePomaga Allegro


Alpha Lingmind

https://www.uia.archi/lv/alpha-lingmind-anglu-valodas-apguve-manekeniem-novatoriska-binauralo-sitienu-metode/
Szybka nauka języków obcych! Nawet do ośmiu języków na raz!
31.12.2020

Honor - kolejna ofiara "człowieka". Więcej zdjęć - kliknij
Honor jest przepięknym długowłosym owczarkiem niemieckim. Błąkał się długi czas na opuszczonych działkach pod Halinowem. Od czasu do czasu jakaś litościwa dusza dokarmiała go. Honor słabł coraz bardziej z wygłodzenia i chyba tęsknoty. Zabraliśmy go z tych działek zagłodzonego, odwodnionego i wychłodzonego.  Wiek Honora lekarz ocenił na 10-12 lat. Liczne stare blizny na kufie i uszach świadcza o nienajlepszyym jego poprzednim losie; ew. walkach z innymi psami. Stwierdził przewlekły stan zapalny przewodu pokarmowego oraz dróg oddechowych; stan zapalny oczu i uszu. Honor ma problemy ze stawami tylnych łap. Pobrano krew na profil diagnostycznmy. Rokowania były ostrożne.
Honor dostawał przez 5 kolejnych dni kroplówki i był dożywiany pozajelitowo. Obecnie jego stan poprawił się na tyle,ze odstawiono kroplówki. Nękająca go cuchnąca biegunka już ustąpiła. Dostaje antybiotyk, immunostymulator, leki p./bólowe. Jest karmiony 4 x dziennie i pochłania wszystko błyskawicznie. W związku z tym, że nie może przebywać w zimnie  (a boksy szpitalne zajęte)ulokowaliśmy go w biurze. Chyba jest z tego zadowolony.
Honor jest przepięknym, bardzo przyjaznym i kontaktowym psem.





Shira po kąpieli - kliknij






30.12.2020

Mikuś - kliknij
Potencjalna opiekunka Mikiego nie odezwała się, co traktujemy jako rezygnację z jego adopcji. Proces leczenia zostal zakończony. Teraz tylko czas pozwoli zabliźnić się niewielkim rankom, jakie pozostały na jego ciele. Mikuś został dziś odebrany z kliniki i przewieziony do DT u naszej inspektorki. Będzie czekał tam na swój prawdziwy i odpowiedzialny dom. Dom, który da mu miłość i opiekę do końca jego życia, bez względu na to, czy rany pooperacyjne zabliźnią się nie pozostawiając śladu, czy też blizny pozostaną. Ze względu na jego bezpieczeństwo (u nas nużyca) nie zabraliśmy go do naszego schroniska.





Tessa - nawrót choroby - kliknij
Tessa po kolejnej wizycie kontrolnej; dostała ivomec, witaminy i leki wspomagające; kontynuujemy antybiotyk (synulox); 2x dziennie miejsca chorobowo zmienione nakrapiamy octeniseptem; Krwawiące rany wysuszyły się i nie ma stanów ropnych na skórze.
Cieczka trwa. Walczymy dalej.







29.12.2020
Dobre Wieści od Łezki, Morelki, Neli, Samby i Diany





25.12.2020

Mikuś - kliknij
Przeszczep się przyjął, blizny pięknie się goją







23.12.2020

Shira zaczyna porastać sierścią - kliknij
W badaniu kału stwierdzono kokcidia; Shira dostaje Endocox, antybiotyk, hormon tarczycy, Heparegen, immunostymulator; jest żywiona karmą Trovet. Dzis kąpiel w Sebovetcie.
Ogólnie jest lepiej.




Tessa - nawrót choroby - kliknij
Walczymy - Tessa dostaje co 48h Zylexis, kwasy nienasycone, immunostymulator i antybiotyk oraz oczywiście hormon tarczycy; jest w dalszym ciągu na karmie Trovet.








21.12.2020
Dobre Wieści od Leny, Lolka i Rudej





21.12.2020

Podziękowania - kliknij
Kilka dni temu dostaliśmy następujący list:
Dzień Dobry,
W tym roku w pracy w moim dziale nie robiliśmy sobie (jak co roku) prezentów, tylko pieniądze przewidziane na upominki zebraliśmy i zrobiłam przelew na Państwa konto.





W świąteczny, zabiegany czas znaleźli się ludzie, którzy zechcieli pomyśleć o bezdomnych psach. Ludzie, dla których wartość prezentu mierzy się biciem serca.
Zamiast wzajemnie obdarować się prezentami podarowali te pieniądze naszym schroniskowym biedakom pod choinkę.
Szanowni, Nieznani Przyjaciele – odruch Waszych serc nie ma ceny.
Dziękuję i życzę Wszystkim Państwu, aby dobro ofiarowane wróciło do Was po stokroć. Niech los sprzyja Wam i Waszym Najbliższym przez cały nadchodzący rok.
Wesołych i Szczęśliwych Świąt
życzy wdzięczne emirowe stado wraz ze mną
Krystyna Sroczyńska









19.12.2020

Odeszła od nas Sonia
Dziś w godzinach popołudniowych nasza staruszka opuściła nas i emirowe stado.
Pewno jej zmęczone serce nie wytrzymało tęsknoty. Odeszła poszukać swojego ukochnego pana, który umierajac nie zabrał jej ze sobą.Mam nadzieję,że teraz się odnajdą.
Soniu - do zobaczenia w świecie, gdzie nikt nie porzuca przyjaciela; gdzie nie ma zdrady i kłamstwa.





16.12.2020

Shira - łyse, wychudzone ciałko - kliknij
15.12 - Shira już wróciła z kliniki; rano pojawiły się problemy z krążeniem i natychmiast zawieźliśmy ją do kliniki; ona niestety jest bardzo wycieńczona i osłabiona chorobą i serduszko nie daje rady.
Ślijcie dobre mysli i módlcie się za nią; ja robię wszysto co w mojej mocy, aby ją uratować ! Boję się nadchodzącej nocy i tego co może się zdarzyć.Jutro kolejna kroplówka.
16.12.11 - Noc minęła bez złych zdarzeń; dziś kolejna kroplówka







14.12.2020

Odeszła od nas Troska Wczesnym popołudniem zakończyliśmy bezskuteczna walkę o życie Troski. Wezwany lekarz byl bezradny. Odeszła z powodu krwotoku spowodowanego( najprawdopodobniej) pęknięciem nowotworu w obrębie jamy brzusznej.
Ona wiele lat czekała i nie doczekała się swojego domu, a już nowe bezdomne, skazane na poniewierkę lub w najlepszym razie życie w schronisku- powołują ludzie na świat!
Śpij spokojne Troseczko  i wybacz ludziom!

13.12.2020
Z sali sądowej § - kliknij
13.12.11 - odbyła się kolejna sprawa E. Biedrzyckiej o znęcanie się nad psami w Małym Bożym. Zeznawali przybyli świadkowie; inni zostali ukarani przez sąd grzywną za niestawiennictwo. E.Biedrzycka wyraźnie "gra na zwłokę" i powołała następnych świadków.
Kolejny termin 27.12.godz.13.oo

6.12.11 Prokuratura Rejonowa w Kielcach wydała postanowienie o zasięgnięciu uzupelniającej opinii nowego biegłego z zakresu psychologii zwierząt,  listy Prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach. Termin dostarczenia opinii przez biegłego - 16.12.11








13.12.2020
Dobre Wieści od Dżekusia







12.12.2020
Materiał w Panoramie dotyczący zarządzenia Min. Finasów z 23.11.11. w sprawie eutanazji psów slużbowych wycofanych ze służby czynnej - od minuty 21.21 - kliknij







09.12.2020
Z sali sądowej § - kliknij
7.12.11 odbyła się kolejna rozprawa przeciwko "Sforze" zeznawali świadkowie powołani przez pozwanego. Mieliśmy okazję wysłuchać rewelacyjnych opowieści, które ze stanem faktycznym niewiele miały wspólnego. Zeznania były składane poodebraniu od każdego ze świadków przyrzeczenia.
Następny termin rozprawy 28.03.2020





09.12.2020
Bohaterski Mateusz, który z narażeniem życia ratował psa - fotorelacja z wizyty








08.12.2020

Mikuś - zdjęcia po operacji





08.12.2020
SHIRY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 5

temp. 39,6 oC
- kroplówka j.w.
- Zylexis - dawka III
- Invwermektyna dawka I
- wyniki:
inwazja nużeńca w stopni średnim
czekamy na dalsze wyniki badań
jutro kolejna kroplówka





07.12.2020

Mikuś - kliknij

Mikuś 1.12 opuścił klinikę w Łowiczu i został przewieziony do Konstancina.

2.12 odbyła się konsultacja chirurga i stwierdzono,że stan psa jest na tyle dobry,że można wykonać zabieg przeszczepu skóry.

3.12 rano operacja została wykonana przez zespół lekarzy pod kierownictwem dr Tomasza Kalinowskiego. Zabieg przebiegł bez zakłóceń.
Mikuś wybudził się bez problemów i już po południu rozdawał uśmiechy w całej lecznicy.

6.12 - stan Mikusia dobry; tylko pies cierpi niewygodę z powodu unieruchomiena łapki (konieczne ze względu na bezpieczeństwo szwów pooperacyjnych, które przy bardzo naciagniętej skórze mogłyby popękać- co skutkowałoby ponownym zabiegiem.)
Wg informacji od dr Kalinowskiego - jest wielce prawdopodobne,że z czasem nie bedzie śladu po tym straszliwym okaleczeniu.
Ze względu na rozleglość urazu i możiwość ew. komplikacji pooperacyjnych Mikuś pozostanie w klinice ok 3 tyg.
(jutro odwiedzimy Mikusia i zamieścimy aktualne zdj. z kliniki)



07.12.2020

Shira - łyse, wychudzone ciałko - kliknij
28 listopada pojawił się następujący apel na portalu dogomania:

"Zaawansowana nużyca małe łyse ciałko tylko 10 m-cy PILNY TRANSSPORT Ruda Śl Warszawa
Szira imię robocze. Pies znikąd

Długo zastanawiałam się czy założyć wątek Czy ta psinka ma jakąkolwiek szansę?

Znaleziona przywiązana do drzewa blisko schroniska tydzień temu wychudzona przypominająca chińskiego grzywacza. Rany na ciele, pojedyńcze włosy i fetor.

Zaawansowana nużyca. Szira ma zaledwie 8-10 miesięcy W warunkach schroniskowych szanse na wyleczenie prawie zerowe

Podjeliśmy leczenie po tyg podawania Iwerminy, kapiel na razie raz w amitrazie nie ma zadnej poprawy łyse jest całe ciałko głowa pokryta strupami. Szira dostała takze Zilexis od jutra ma dostawać scanamune"




Fundacja EMIR postanowiła przejąć opiekę nad sunią





4.12.11 – SHIRY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 1

Sunia przywieziona do fundacji w godzinach późnowieczornych; wyziębiona i odwodniona. Z powodu kliku godzinnego opóźnienia w jej dostarczeniu wezwany lekarz, który czekał bezskutecznieł po południu nie był w stanie udzielić jej natychmiastowej pomocy,.
Po przyjeździe umieszczona została w ogrzewanym szpitaliku; podaliśmy jej ZYLEXIS, została nakarmiona niewielką ilością rosołu z indyka z ryżem.


5.12. - SHIRY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 2

Rano stwierdziliśmy, że suka jest bez kontaktu, zwiotczała, nie reaguje na glos; podnoszona głowa opada bezwładnie. Natychmiast została przewieziona do lecznicy i podłączona do kroplówki. Wezwaliśmy na konsultację drugiego lekarza wet.
Sunia ma ok. 1,5-2 lat ( widoczny kamień nazębny);
waży 7,6 kg; temp.
41,0 o C.


Pobrano zeskrobiny w kierunku pasożytów zewnętrznych dermatofitów,
wymaz bakteriologiczny,
krew na profil rozszerzony + T4
Po odzyskaniu przytomności przebadana.
Leczenie:
ZYLEXIS co 48 h
SYNOLUX
METACAM
RINGER + DUPHALYTE
CATOSAL
IMMUNOACTIV BALANCE tabl.
OMEGAN
BB&RECOVERY; BALANCE

sunia jest odżywiana pozajelitowo ( w kroplówce)
żywienie normalne co 4 h
do picia woda z miodem lub z glukozą
konieczne ograniczenie utraty ciepła ( ubranko lub mata grzewcza)

W badaniu klinicznym :
kacheksja,
błony śluzowe blado różowe,
czas kapilarny 1,5 sek.;
wypływ śluzowo-ropny z nosa;
silny kaszel reaktywny;
tkliwa okolica krtani i tchawicy;
osłuchowo wzmożony szmer krtaniowo- tchwiczny;
niewielkie szmery sercowe
powiększone dość znacznie węzły chłonne podkolanowe i podżuchwowe,
odwodnienie
skóra
uogólnione wyłysienie
łojotok tłusty
miejscami powierzchniowe ropne zapalenie skóry
odleżyny
objaw szczurzego ogona
ubytki symetryczne w małżowinie usznej ( do obserwacji) w tej chwili wypełniajace się ziarniną.
Stan ogólny zły; rokowania niepewne.

6.12.- SHIRY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 3

Noc minęła spokojnie. Suka jest w kontakcie.; przestała się trząść.
Kaszle uporczywie i bardzo ją to męczy.
Kolejna kroplówka j.w
W dalszym ciągu odwodnienie
Temp 40,1 oC
2 dawka ZYLEXIS.
Żywienie co 4 h
Jutro kolejna kroplówka







30.11.2020
Dział Komentarze - kliknij
Komentarz do głośnej w ostatnim czasie sprawy schroniska Fundacji Niedzwiedź w Korabiewicach:


Sprawa nie jest jednoznaczna, a prawda trudna do zaakceptowania. W lwiej części za ten stan schroniska w Korabiewicach odpowiadają 2 organizacje Viva i Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki. Prezes Zarządu Pogotowia Grzegorz Bielawski osobiście dwukrotnie "najeżdżał " nocą Korabiewice, robił kipisz u Magdy Szwarc w jej prywatnym domku, wykradał psy (ktore sąd nakazał mu zwrócić, bo nie było podstaw do ich zabrania - tylko psy rozpłynęły się w kosmosie - nie one jedne spośród tych, którymi "zaopiekowało się" Pogotowie). Załatwił może karmę? lekarza? budy? Ależ skąd! Przecież to Viva ze swoim prezesem przez czas jakiś (chyba ponad 2 lata) zawiadywała Fundacją Niedźwiedź i Korabiewicami . Swego czasu "Psi Anioł" również był bardzo operatywny w zbieraniu 1% dla Korabiewic - tylko, że (wg z uzyskanych informacji) te pieniądze nigdy nie zostały przekazane schronisku w Korabiewicach. Co w tym czasie zrobiono dla psów, dla poprawienie warunków ich życia? Zbudowano profesjonalny wolontariat? Przeszkolono pracowników? Zatrudniono weterynarza, czy technika na stałe do opieki nad przebywającymi tam zwierzętami? Może gabinet zabiegowy, czy szpitalik? Poprawiono infrasktrukturę? Gdzie się podziały pieniądze z 1% wpłacane na rzecz psów korabiewickich ale na konto Vivy? Organizacje obie w sposób cyniczny uprawiają autokreację kosztem tych zwierząt i kosztem starego człowieka, który 40 lat życia poświęcił zwierzętom. Teraz na starość, gdy sił zabrakło (zarówno fizycznych, jak i mentalnych) zamiast natychmiastowej efektywnej pomocy dla zwierząt i siebie - dostaje kopy ze stron "obrońców zwierząt". Najgłośniej zaś gardłują neofici, którzy o zwierzętach i pracy z nimi mają takie pojęcie, jak niemowlę o funkcjonowaniu giełdy. Materiał w tv nie jest rzetelny - zmanipulowano go pod z góry założoną tezę: oto na pędzącym rydwanie jawią się z odsieczą prawdziwi obrońcy mordowanych i dręczonych przez M. Szwarc zwierząt.

Jasne wydaje sie jedno - nie o pomoc psom w tej sprawie chodzi; trzeba zgnoić M.Szwarc i dorwać się do żyły złota jaką jest teren, schronisko od lat egzystujące, umowy z gminami etc etc. Dla tych organizacji to jest Eldorado.

Jak dotąd nie zrobiono niczego i ci "miłośnicy i obrońcy" śpią spokojne mimo, że w Korabiewicach nadal brakuje karmy, nie ma prądu i nie wiadomo ile z 500 zwierząt przeżyje tę zimę.

Oni za czas jakiś znów wezwą media, pokażą się na ekranie, zagrają"troskę i współczucie dla "biednych piesków".

Całość ich działań budzić musi wyłącznie odrazę!!

Poniżej - artykuły o Fundacji Niedźwiedź w Korabiewicach:

    







28.11.2020
Bohaterski Mateusz, który z narażeniem życia ratował psa
Zgodnier z zapowiedzią 1.12 spotykamy się z Mateuszem i jego mamą; wieziemy upragnionego przez Mateusza pieska - białego pekińczyka;  Psiaka wyrzucono z samochodu kilka tygodni temu. Znalazł go czlowiek przyzwoity i przywióżł do fundacji. Mateusz nadał mu imię CUDEK. Cuduś jest zaszczepiony, zaczipowany, pięknie wykąpany i przystrzyżony - słowem pięknota. Dostał od nas wyprawkę: piękny identyfikator z wygrawerowanym swoim imieniem i nr chipu, czerwoną skórzaną obróżkę, obróżkę p/pchelną, smycz pneumatyczną, kocyk, przepiękne posłanko i 2 miski. Jest wyleczony, odrobaczony i zaszczepiony. Wieziemy także prezenty od organizacji i prywatnych darczyńców - laptop - oraz prezenty od Fundacji "Jak pies z kotem".
Relację z wizyty razem ze zdjęciami zamieścimy po powrocie.








27.11.2020
Avia - kliknij
- 25 listopad
Wiek daje się we znaki Aviusi - cierpi bardzo przy każdej próbie wstawania;od 2 dni prawie nie chodzi.Lekarz wezwany do niej po zbadaniu zaaplikował metacam na okres 10 dni.Podajemy jej także glukozamine w tabl. Avia głównie leży - jedzenie i wodę podajemy jej bezpośrednio pod pysk. Przy próbie wstawania " na nogi" wyje przerażliwie, aż serce rozrywa. Śpi ze mna w pokoju, abym mogła ją non stop obserwować i w każdej chwili jej pomóc. Rozczulajace jest to,że gdy Avia jęczy, to Arka ( jej córka) stara sie położyć przy matce jak najbliżej. Oczywiścei Arka ma od dawna abonament na spanie wmoim łóżku

- 27 listopad
Aviusia przestał jęczeć przy każdym ruchu, ale w dalszym ciągu w zasadzie nie wstaje ( tylko na wypróznienie).Utrzymujemy metcam i glukozaminę.








25.11.2020

POŻEGNANIA - ZYTA - kliknij
Zaczyna się kolejny zwyczajny dzień; jak każdy jesienny – zamglony i zadumany.
Taki sam, a jednak inny, bowiem świat stał się bardziej pusty o jedno psie istnienie, o jedno psie serce, które dzisiejszej nocy przestało bić.
Odeszła nasza Zyta.
Zasnęła spokojnie. Rano na jej martwym pysku nie widać było oznak cierpienia czy bólu. Oczy i pysk miała zamknięte, ciało zimne spokojem śmierci. Zgasła tak cicho, jak żyła. Odeszła we śnie. O czym śniła umierając? O latach, gdy była kochana? Czy może o latach cierpienia i męki u starej chorej psychicznie kobiety, która ją więziła? Nie dowiemy się nigdy – bo tę tajemnicę zabrała Zyta ze sobą. Łagodna, łaskawa, podchodziła zawsze, jakby przepraszała, że żyje. Pragnąca ciepła i dotyku; ciesząca się z każdego zbliżenia się do niej. Zyta – piękne ciało okryte jedwabista długą sierścią, która z wiekiem nie straciła blasku. Już nigdy nie podejdzie do bramki boksu i milcząc nie podsunie wielkiego łba do pogłaskania.
Zyto o aksamitnych oczach i takim samym sercu
– śpij spokojnie gdziekolwiek jesteś - w moim sercu masz swoje miejsce na zawsze.

emir









23.11.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 90

Badania kontrolne:
sierść porasta; brak oznak nawrotu nużeńca,
poziom tarczycy – w normie- utrzymujemy podawanie leku w tej samej dawce
ogólny stan fizyczny psa – dobry
stan psychiczny – dobry
socjalizacja – dobra

Kolejne ( mamy nadzieję ostatnie ) usg, diagnostyczne badanie krwi i zeskrobiny – koniec stycznia 2012 r.
Następnie sterylizacja i.....szukamy domu dla pannicy.

Po 90 dniach walki o życie psa- po dniach lęku i niepewności -mogę zatem powiedzieć, z wielką radością i niemałą satysfakcją
TESSĘ URATOWALIŚMY.

Dziękuję za pomoc i wsparcie Wszystkim znanym i nieznanym Przyjaciołom, których los Tessy tak bardzo poruszył. Wszystkim, którzy swoją wiarą dodawali nam otuchy, wspierali finansowo.
Szczęśliwe pyszczydlo Tessy i jej pełne radości oczy – to jest nasze wspólne zwycięstwo!
Dziękuję

Krystyna Sroczyńska







20.11.2020
Dobre Wieści od Brysia, Żużla, Tomisia i Morelki







17.11.2020
Nowe zdjęcia Tessy

Zobacz więcej zdjęć - kliknij









17.11.2020
"Bo dzieło zniszczenia w dobrej sprawie jest święte, jak dzieło tworzenia"

Zobacz więcej zdjęć - kliknij



17.11.2020
Mikuś


13.11.2020
EMIR w Panoramie

od 23 minuty - kliknij

11.11.2020
Martusia
Stan Martusi nieco się porawił: wymioty ustały niemal całkowicie; w dalszym ciągu jest na ścisłej diecie; ma wydzielaną wodę i pokarm oraz dostaje antybiotyk i immunostymulator.

Poniżej - zdjęcia Martusi:


11.11.2020
Mikuś
Zgodnie z sugestiami lekarza prowadzącego podjęliśmy decyzję, że Mikuś do końca następnego tygodnia pozostanie w klinice.Proces leczenia przebiega prawidłowo i nie mamy zastrzeżeń, co do sposobu i metod wdrożonego leczenia.Decyzja co do dalszego jego pobytu podjęta zostanie po upływie tego czasu. Dobro psa jest tu najważniejsze.
Liczymy, że Nasi Przyjacielel nie opuszczą Mikusia do czasu,aż wróci do zdrowia.



10.11.2020
WYROK!
Stan oczu Lolka to skutek działania człowieka.Gałki oczne są kompletnie zniszczone; zostały wypalone jakąś żrącą substancją chemiczną; zdarzenie musiało zaistnieć +/- ok pół roku temu,świadczy o tym nieodwracalny już teraz proces degeneracji gałek; równiez nerwy wzrokowe są zniszczone. Nie ma sposobu, aby w drodze leczenia, czy zabiegu operacyjnego przywrócić mu widzenie.

LOLEK POZOSTANIE ŚLEPY DO KOŃCA ŻYCIA !
Doktor Garncarz pozbawił nas nadziei; stwierdził jeszcze,że nie jest możliwe przypadkowe takie okaleczenie, oraz,że gdyby pomoc nadeszła od razu, być może udałoby się uratować widzenie choćby w pewnym procencie.
na kata i oprawcę Lolka przekleństw mi zabrakło !
.....I NIE MÓW MI, ŻE MAM KOCHAĆ LUDZI!!!

Lolek w tej chwili ma wszystko, czego potrzebuje: bezpieczeństwo, opiekę wet i opieke naszą i stały kontakt z nami; głasków i przytulań i słow milości mu nie brakuje.
Lolek "urzęduje z nami" od rana w biurze; dziś zdążył już zapoznać się z kablem od komputera i z myszą- ani jedno ani drugie nie przetrzymalo tego spotkania (musimy kupić nowe). Lolek w tej chwili z wielką determinacją "pracuje" jako niszczarka nad zawartością kosza na śmieci.
Jest pogodnym i bardzo ufnym psiaczkiem.
Nie jestem w stanie ogarnąć swoim umysłem stopnia degeneracji tego indywiduum i zastanawiam się jaka musiłaby być kara, aby była ona adekwatna do tej zbrodni. Bo człowiek dopuścił się zbrodniczego czynu na bezbronnym szczenięciu. Może miał zamiar je zabić, ale chciał sprawić by bardziej cierpialo?! Modlę się, aby udało nam się go odnaleźć i zrobić wszystko, co w naszej mocy na drodze prawnej i poza prawnej tak, aby nie miał już życia w swoim środowisku- miejscu zamieszkania i pracy.
Proszę wszystkich, którzy mogą dostarczyć najmniejszych nawet informacji z terenu Pabianic o pomoc.

09.11.2020
LOLEK na wpół ślepy szczeniak - spaniel zabrany ze schroniska w Pabianicach.
Jutro pilna konsultacja u dr J.Garncarza

Więcej zdjęć - kliknij


09.11.2020
Martusia
Następny dzień (7.11.) po jej przyjeździe zaczął się źle. Suka wykazywała b. silne podniecenie, zachłannie i w dużej ilości piła wodę, wymiotowała; miała silny ślinotok.
Natychmiast pojechaliśmy do weta. , który po badaniu - stwierdził; temp. 40o; nieżyt przewodu pokarmowego, wychudzenie, inwazję pcheł, ogólny stan określił jako zły. Podał lek rozkurczowy, antybiotyk, witaminy; zalecił staranną obserwację suki, ograniczenie ruchu, ograniczenie wody oraz zakaz karmienia do końca dnia. Martusia wylądowała zatem w boksie szpitalnym.
W godzinach popołudniowych stan się szybko pogarszał: wzrósł ślinotok i podniecenie – suka „nie mogła sobie znaleźć miejsca” , objętość brzucha zwiększyła się znacznie. Kolejny wyjazd tym razem do chirurga (podejrzenie wgłobienia jelita lub skrętu). Wykonano rtg przewodu pokarmowego i odbarczono brzuch z gazów. Dostała leki rozkurczowe i p/bólowe.

8.11. Utrzymują się wymioty i to zarówno treścią pokarmową jak i samą śliną. ; brzuch w normie, ślinotok ustał. Suka ma wydzielana wodę w minimalnych ilościach i jest karmiona gotowanym pokarmem 3 x dziennie również w minimalnych ilościach. Jutro kolejna wizyta u lekarza.

9.11:
Po wizycie u weterynarza: stan zapalny przewodu pokarmowego utrzymuje się, najprawdopodobniej suka ma też stan zapalny dróg oddechowych; kontynuacja antybiotyku + immunodol; woda i karmienie utrzymane j.w.
Przy zastoswanych lekach stan powinien ulec poprawie, jednak musimy organizmowi dać czas.
Martusia nie jest wyprowadzana; w dalszym ciągu przebywa w szpitaliku - jest izolowana od psów.

07.11.2020
Na jednej z zapyziałych polskich wioch, około dwuletnia suka - (przy dużej dozie dobrych chęci można uznać: "w typie bermardyna") - od zawsze pokutowała za nieswoje winy, przywiązana do metrowego łańcucha. Ciasna uwięź powodowała uraz szyi i trudności w łapaniu oddechu. Pozbawiona wody, jedzenia i jakiegokolwiek schronienia - czekała na wybawienie, jakim mogła być tylko śmierć. Ale to nie wyczerpuje katalogu jej udręczenia. Właściciel - młody tubylec pozbawiony serca i mózgu zapewne też, wyładowywał na jej wygłodzonym ciele swoje najgorsze instynkty - katował ją bez pamięci tak, że skowyt i jęki bitej suki rozlegały się po wsi.
I co? A no nic! Bogobojni mieszkańcy jak CIA "niczego nie chcieli widzieć, niczego nie słyszeli i nic nie mówili."
Ostatnio oprawca przepadł gdzieś, pozostawiając sukę przywiązaną na opuszczonej posesji - skazał ją na śmierć z głodu i pragnienia.
Gdyby nie dobry, wrażliwy człowiek (p.Marta J. mieszkanka Warszawy, bywająca tam okazjonalnie), która karmiła i poiła to nieszczęsne stworzenie - nikt nie zauważyłby śmierci suki, a jej zwłoki pewnie rozkładałyby się na opuszczonej posesji.
Suka jest bardzo zalękniona (syndrom psa bitego) wychudzona i ogólnie zaniedbana.
Na cześć swojej wybawicielki dostała imię Martusia i już jest bezpieczna pod opieką naszej fundacji.


07.11.2020
Pies obdarty ze skóry - Miki, nowe zdjęcia

Rrozleglość ubytku i brak choćby kawałka części oderwanej skóry sugeruje "rękę" oprawcy - degenerata;
Więcej zdjęć - kliknij
Wątek Mikiego na naszym forum - kliknij

07.11.2020
Dobre Wieści od Dumki, Adeli i Tajgi

04.11.2020
Kiedy powiedzenie "ŻYWCEM OBEDRZEĆ ZE SKÓRY" nabiera innego wymiaru...

więcej zdjęć Mikiego - kliknij


Mikuś, znaleziony przez naszych wolontariuszy, w tej chwili znajduje się w lecznicy, walczy o życie.

Mamy stały kontakt z lecznicą, w której jest Mikuś. Zostanie tam tak długo, jak lekarze uznają za konieczne. Również prosiliśmy o stosowanie terapii NASKUTECZNIEJSZEJ, a nie najtańszej. Chcemy jak najszybciej oszczędzić psu bólu i wspomóc jego powrót do zdrowia. W dalszej perspektywie rozważane jest uzupełnienie ubytku skóry poprzez przeszczep.
Wszelkie informacje będą na bieżąco zamieszczane na forum fundacji, zaś rozliczenia w wątku rozliczeniowym Mikusia.
Prosimy Naszych Przyjaciół o pomoc!

DotPay PalPay

Konto Fundacji:
Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR"
Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola
Bank Śląski O/Grodzisk Maz.

88 1050 1924 1000 0022 6878 6056
Przelewy zagraniczne:
ING Bank Śląski S.A.
Kod SWIFT:
ING Banku: INGBPLPW
IBAN:
PL 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056


Za okazane serce ogromnie dziękujemy!

Poniżej przebieg wydarzeń:
03.11.2020, 20.37, wpis na naszym forum: Od kilku dni poszukujemy zaginionego Elmo, przeczesujemy okoliczne wioski wzdłuż i wszerz, zostawiamy ogłoszenia.
Dzisiaj z Sylwią i Maćkiem w jednej z wsi znaleźliśmy leżącego bez pomocy Mikusia. Nikogo nie obchodził jego los - przecież to pies... wyliże się... leczenie jest kosztowne... ja może bym dała, ale dla męża to tylko pies... za kilka dni przyjedzie weterynarz do krowy, może na niego spojrzy... może uśpi przy okazji... pieniędzy nie warto dawać...

ZA KILKA DNI!!! Ludzie, czy zdajecie sobie sprawę, że ten pies to nie rozdarty pluszaczek??? Czy nie widzicie, że on cierpi???
Czy potraficie wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji???
MILCZĄ!

A Mikuś leży od kilku dni (według lekarza wypadek zdarzył się jakieś 5 dni temu), bezpański pies, nieprzydatny kłopot!
Wstał, pomerdał ogonem, łasił się do nóg, prosił o głaski i POMOC...
NIE MOGLIŚMY GO ZOSTAWIĆ!
Mikuś trafił do lecznicy, gdzie otrzymał niezbędną pomoc.
Jego leczenie do poniedziałku będzie kosztowało 220zł
Jeśli zostanie w lecznicy dłużej, każdy dzień opieki będzie kosztował 30zł, naszym zadaniem powinien zostać w lecznicy dłużej.

BŁAGAMY O POMOC DLA MIKIEGO!

SAMI NIE DAMY RADY!!!
Mamy pod opieką 7 psów w domach tymczasowych,
nie licząc własnych stworzeń.

MIKI jest psem niewielkich rozmiarów, jest bardzo cierpliwy i łagodny, ma około 10 lat.




03.11.2020

Bari przestał wstawać i potrzeby fizjologiczne od 3 dni załatwiał pod siebie. Wezwany dziś lekarz podjął decyzję o eutanazji ze względów humanitarnych.

"MODLITWA PSA"

Bari - pies, którego całe życie bylo jednym wielkim cierpieniem zadawanym mu każdego dnia przez jego właściciela - odszedł .
Całe życie czekal na miłość;,pragnąl pieszczoty kochajacej ręki i przyjaznego głosu .Biedny stary, schorowany pies w naszym schronisku przeżył bezpiecznie ponad 2 lata i w spokoju zakończył swoje smutne życie.
Żegnaj najsmutniejszy z psów i niech twojego snu nic już nie zakłóci.


Panie,
waruję na straży!
Beze mnie,
kto będzie strzegł ich domu?
Pilnował ich owiec?
Kto będzie wierny?
Nikt - prócz Ciebie i mnie -
nie wie, czym jest wierność.
Mówią mi: "Dobry piesek! Grzeczny piesek!"
To tylko słowa...
Klepią mnie,
rzucają mi stare kości
i bardzo się niby cieszę...
Przyjmuję wszystko,
bo oni myślą, że jest mi dobrze.
Czasem ktoś mnie kopnie,
gdy mi wejdzie w drogę.
Przyjmuję i to, bo cóż mi szkodzi!
Waruję na straży!
Panie,
nie daj mi umrzeć,
dopóki cokolwiek im grozi.


Carmen Bernos de Gasztold


03.11.2020
Dobre Wieści od Katii, Clifforda, Frido i Tigry

1.11.2020



Wszystkie moje psy

1.XI.2011
- w ogrodzie moim i waszym zapalam lampkę dopóki żyć będę,
WY będziecie w moim sercu i mojej pamięci

dla Hani


i te,
które odeszły,
zgasły.
Widzę ostatnie spojrzenie mętniejących oczu,
czuję ostatnie takty słabnącego serca,
słyszę cichutkie westchnienie...
dorosły do śmierci

przy mnie gasła lampka ich życia-
wpisany w narodziny finał psiego losu,
dopalał się ogarek
- wiedziały
że jestem, że czuwam...
dorosły do śmierci

i te
żyjące
ratowane - wymodlone
wygłaskane - przytulane,
aby odpędzić zło całe
w psim ciele zastane,
aby wymazać ból i razy,
pamięć udręki i twarz dręczyciela
żeby poczuły się kochane, potrzebne;
że każdy jest tym jedynym,
niepowtarzalnym bożym cudem na świecie
żeby umiały pokochać, wybaczyć
uwierzyć w dobroć człowieka...

już w różnych miejscach
już w innych domach
szczęśliwe, bezpieczne, zadbane
ale i tak na zawsze
moje – jedyne


Krystyna Sroczyńska - emir
Okruchy Cierpienia - kliknij



Pieśń o suce

Rankiem w żytniej stodole,
Gdzie rogoże się złotem mienią,
Urodziła siedmioro suka,
Rudych, siedmioro szczeniąt.

Do wieczora szczenięta pieściła,
Językiem je przylizywała,
I topił się śnieg powolutku,
Gdy brzuchem  swoim  je grzała.

A gdy na grzędy siadają kury
I zbliża się wieczoru pora,
Wyszedł właściciel ponury,
wszystkie zgarnął  do wora.

Przez zaspy starała się biec,
co sił próbowała  za nim gnać...
I długo, długo drżała,
Niezamarzniętej wody gładź.

A gdy wracając , powoli  się wlokla
Liżąc swe boki od potu,
Wydał się jej księżyc nad chatą,
Jednym ze szczeniąt z jej miotu.

W ciemnej nocy  otchłań suka patrzyła,
i przeciągłym wyciem swą rozpacz koiła
Aż cienka księżyca tarcza,
Za pagórkiem na polu się skryła.

W tej ciszy, jak jałmużnę, miast chleba
Rzucali jej kamień dla śmiechu,
Potoczyły się szybko psie oczy,
I utkwiły  gwiazdami w śniegu.

Siergiej Jesienin
tłum. Krystyna Sroczyńska
Okruchy Cierpienia - kliknij

30.10.2020
Ponieważ często otrzymujemy słowa uznania i podziękowania za naszą pracę, postanowiliśmy otworzyć nowy temat na naszym forum, w dziale "PRZYJACIELE POMAGAJĄ - PODZIĘKOWANIA", zatytułowany "Podziękowania dla FUNDACJI EMIR".
Wielu ludzi w sposób bezstronny ocenia naszą pracę, cieszą ich nasze sukcesy i martwią trudności na jakie napotykamy, czy nasze porażki, bo i te się przecież zdarzają. Ich życzliwość, żeby nie powiedzieć przyjaźń jest dla nas bezcenna.
Tym cenniejsza, że przecież nie znamy się osobiście. Oni "widzą" naszą pracę, nasze wracające do zdrowia i sił psy, potem te już w nowych domach - my czujemy ich sympatię i wzruszamy się na dobre słowa skierowane do nas.

Szanowni, Nieznani Nasi Przyjaciele!
Drodzy Przyjaciele Emirowych psów!
Wasza życzliwosć, słowa otuchy, dobre życzenia, ktorych dostajemy tak wiele - są dla nas bardzo ważne.
Dumą napawa nas każde zwyciestwo nad złem czynionym zwierzętom: czy to wyrwanie psa ze szponów śmierci,czy z łap oprawcy, przez przypadek nazywanego człowiekiem, czy wreszcie , po latach wyrok sądu skazujący ludzka bestię.
Teraz wspólnie cieszymy się z faktu,że naszej Tessie udalo się. Bezpośrednie zagrożenie jej życia minęło. Tessa w dalszym ciagu jest chora i potrzebuje długotrwałego leczenia i systematycznej opieki. Ale to jest pies, który wrócił do grona żywych. Teraz może spotykać ją tylko samo dobro od losu i od ludzi. Całe jej cialo ( i dusza pewnie też) emanuje radością zycia i miłością do świata.
Wszystkim, którzy wspomagali i wspomagają Tessę finansowo, którzy śledzą każdy dzień jej walki z chorobą- słowem Wszystkim, którzy są z nami sercem - dziekuję i proszę o dalszą łaskawą życzliwość dla naszej pracy i zainteresowanie dla naszych psów.
Krystyna Sroczyńska


29.10.2020
Z sali sądowej § - kliknij
Wczoraj, 28.10.11, odbyła się kolejna rozprawa przed Sądem Rejonowym w Jarocinie z oskarżenia prywatnego M. Kryś o zniesławienie. Przesłuchiwani byli świadkowie, ktorzy w swoich zeznaniach pootwierdzili informacje o naruszeniu zapisów ustawy o ochronie zwierząt w schronisku w Radlinie. Po ich przesłuchaniu Sąd zamknął rozprawę. Pełnomocnik powódki w swojej mowie końcowej podtrzymał zarzuty aktu oskarżenia domagajać się odszkodowania finansowego na rzecz M.Kryś osobiście + na rzecz schroniska. Dodatkowo zamieszczenia w miejscowym organie prasowym, że zarzuty z artykułu prasowego są fałszywe i przeproszenia powódki. Stwierdził, że schronisko było prowadzone znakomicie, a wszystkie zarzuty są fałszywe, że Fundacja (czyli ja) dopuszczała się napaści na M.Kryś i na Urząd Miasta Jarocina w celu (tu cytuję dosłownie:) "przejęcia lukratywnych przychodów ze schroniska w Radlinie".
Szkoda, że radlińskie psy nic nie wiedziały i dotąd nie wiedzą o lukratywnych przychodach jakie zagarniała pani ich życia i śmierci.
Podtrzymaliśmy wszystkie zarzuty dodatkowo podkreślając fakt, że łamanie praw zwierząt w tym schronisku trwało latami przy milczącej aprobacie urzędnikow i służb weterynaryjnych, do obowiązków których należał nadzór. M.Kryś ma wśród tamtejszych ludzi opinię osoby mściwej i nietykalnej. Związane jest to z jej znajmościami w urzędzie miasta (pracuje na rzecz urzędu), organach wymiaru sprawiedliwości oraz powiązaniami rodzinnymi i osobistymi z tamtejszą policją.
Podkreśliliśmy, że zgodnie z art.213 kk "nie popełnia przestępstwa zniesławienia, kto rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu"
. Radlińskie psy bronić się nie mogą - musieliśmy zrobić to my.
Domagaliśmy się uniewinnienia w niniejszej sprawie.
Ogloszenie wyroku 3.11.11.

27.10.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 69
Wynik biopsji drobnoigłowej węzła chłonnego wyklucza zmiany nowotworowe.
Stan węzłów jest raczej ( jak sugerują lekarze) skutkiem długotrwałego uogólnionego stanu zapalnego w organizmie.
Utrzymuje się wysoka leukocytoza (22.000) jednak znacznie mniejsza niż w poprzednim badaniu
Pozostałe parametry są w normie, lub nieznacznie od niej odbiegają.
Reasumując: Tessa nie jest jeszcze całkowicie wyleczona.
Dziś dostała ostatnią dawkę inwermektyny. Kontrola w kierunku nużeńca za miesiąc.
Zostaje utrzymane podawnia antybiotyku do 14 dni, kwasy nienasycone, Bioprotect, Eltroxin

Nowe zdjęcia Tessy - kliknij


24.10.2020
NOWY DZIAŁ - "Prawa Zwierząt" - sprobujmy powstrzymać zalegalizowanie masowych kaźni psów w Rumunii.
Dziś psy rumuńskie potrzebują naszego wsparcia - może my niedługo będziemy potrzebować ich głosów.
Może nam się nie uda zatrzymać ich piekła - ale jeśli nie spróbujemy - NA PEWNO SIĘ NIE UDA!!!



24.10.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 66
wynik badania zeskrobin:
NUŻEŃCA NIE STWIERDZONO !
wynik usg:
MACICA NIEZNACZNIE POWIĘKSZONA; BRAK PŁYNNEJ ZAWARTOŚCI
badanie na poziom hormonu tarczycy:
W NORMIE
(co oznacza, że dawka leku została dobrana prawidłowo i taka będzie nadal dostawała 2 x dz.)
Czekamy na wyniki: biopsji węzłów chłonnych i diagnostycznego badania krwi.
Tessa pięknie porasta sierścią; opuchlizna łap znacznie się zmniejszyła.
Jeszcze dwukrotnie, w odstępach tygodniowych dostanie inwermektynę i następnie wykonamy kolejne badanie zeskrobin;
Hormon tarczycy podajemy w ustalonych dawkach; kontrolne badanie za miesiąc;
Tessa przez 2 tygodnie dostaje antybiotyk Ceporex, aby ostatecznie zakończyć sprawy stanów zapalnych w jej organizmie.
Z pewną nieśmiałością pozwolę sobie napisać:
TESSA JEST URATOWANA!!
(najnowsze zdjęcia jutro)


15.10.2020


15.10.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 54
Tessa dostała kolejną dawkę inwemektyny. Pobrano także krew w celu skontrolowania poziomu hormonu tarczycy oraz krew na szeroki profil diagnostyczny w związku z zakończeniem podawania antybiotyku.
Sunia nie ma podwyższonej temperatury; wyciek z dróg rodnych jest  minimalny. Tessa ma apetyt i tryska energią. Nabiera ciała. Sierść odrasta.
W poniedziałek powtórne badanie usg i pobranie zeskrobin (kontrola obecności nużeńca)

15.10.2020
POŻEGNANIA - NATASZA - kliknij
Dostaliśmy dziś smutną wiadomość o tym, że odeszła Natasza.

Natasza była wyjątkowej urody suką rasy moskiewski-stróżujący . Sunię tę przywieźliśmy do fundacji 21.05.2020 r. Była zagłodzona i chora. Po wyleczeniu została wysterylizowana i 16.03.2020 pojechała do nowego domu, gdzie żyła otoczona miłością aż do dnia śmierci.

Wiernie strzegła swoich opiekunów przez 6 lat. Była ich wielką radością i dumą, aż nieuleczalna choroba zakończyła jej życie.

Żegnaj – wspaniała Nataszo – symbolu psiej wierności i oddania.



13.10.2020
Nowe wieści z koła wolontariatu w Wałbrzychu - kliknij

13.10.2020
ZWYCIĘŻYLIŚMY!!!
Deklarację podpisało 400 Europosłów!!!





12.10.2020
Bohaterski Mateusz - c.d.
Mateusz wyszedł ze szpitala i już jest w domu. Przy upadku doznał rozległych urazów. W szpitalu przeszedł operację w obrębie jamy brzusznej. Jest potłuczony, obolały, ale życiu jego nie zagraża niebezpieczeństwo. Jest pod opieką lekarzy, także psychologa i neurologa. Opiekuje się nim matka. Dla dobra Mateusza i ze względu na ogólny stan psychiczny chłopca, matka nie wyraża zgody na żadne kontakty z mediami .
Rozmawiałam zarówno z mamą Mateusza, jaki i z nim samym. Powiedziałam jak wielu ludzi zainteresował i poruszył jego los; jak wielu gratuluje mu odwagi i wrażliwości. Zarówno on jak i mama byli wyraźnie wzruszeni i zaskoczeni . Mateusz jest bardzo skromny. Mateusz mówi z trudem, ale prosił aby wszystkim podziękować i przekazać, że on to zrobił, bo tak było trzeba.
Mateusz marzy o komputerze, na zakup którego jego matki nie stać ( wiem to od jego mamy).
I teraz :
koszt komputera stacjonarnego to ok. 3000 zł
koszt laptopa ok. 2000.
Do potrzebnej kwoty brakuje nam jeszcze sporo (do dnia dzisiejszego zebraliśmy 1130zł).
Zatem apeluję do Wszystkich zarówno organizacji jak i osób prywatnych: pomóżcie zebrać potrzebną kwotę i spełnić jedno z marzeń tego bohaterskiego chłopca.
(Jestem w stałym kontakcie z matką Mateusza; kolejne wiadomości będę zamieszczała w miarę ich pozyskiwania)


12.10.2020
ZWIERZĘTA ZWYCIĘŻYŁY! OD NOWEGO ROKU Z NOWYM ORĘŻEM BIERZEMY SIĘ DO DZIAŁANIA
- na pohybel oprawcom, różnego rodzaju handlarzom, pseudohodowcom i innym kreaturom !!
Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt podpisana
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelę ustawy o ochronie zwierząt, zaostrzającą kary za znęcanie się nad zwierzętami, w tym za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. Ustawa zakazuje też trzymania zwierząt na uwięzi dłużej niż 12 godzin. więcej - kliknij

11.10.2020
Z sali sądowej § - kliknij
Dziś odbyła się kolejna rozprawa; słuchani byli świadkowie.E.Biedrzycka powołoła 3 następnych świadków. Następna rozprawa 8.11. godz. 13.20.
Obecnie Biedrzycka gromadzi psy w Małym Bożym 2 miejscach W jednym jest ok 130 psów i w drugim ok. 70-80 szczeniąt.
Interes kwitnie!

11.10.2020
Nowe zdjęcia Okruszka i Aksy


11.10.2020
Nowe zdjęcia Atosa


09.10.2020
Okruszka w Fundacji dzień drugi
Maleństwo noc spędziło oczywiście w łóżku; dziś został odpchlony i odrobaczony; chudzinka z niego wielka - żeberka pod skórą i wyczuwalny cały różaniec kregosłupa. Nożynki ma "jamnicze" więc tak sądzę, że w jego "rodzinie" była jamnisia oraz bliżej niezidentyfikowani co do rasy adoratorzy.
Jeszcze mi nie przeszło wkur...nie, więc poprzedniemu właścicielowi Okruszka życzę upiornej niedzieli i jeszcze gorszego nowego tygodnia itd. itd. itd.
ps. subtelne dusze uprzejmie informuję, że nie ma we mnie ani miłosierdzia, ani przebaczenia dla ludzkiego s k u r w y s y ń s t w a.

08.10.2020
Nowe zdjęcia Tessy:



08.10.2020
AKT PODZIĘKI DLA PEWNEGO WRAŻLIWEGO CZŁOWIEKA.

Człowieku, który wczoraj nocą, a może dziś rankiem,
porzuciłeś przy drodze mała psinę
dziękuję ci za okazane serce i wrażliwość.
Miałeś go dość;
mogłeś przecież utopić go,
zwyczajnie otruć,
zagłodzić,
przyłożyć czymkolwiek w mały łepek – siekiera nie byłaby ci potrzebna,
mogłeś powiesić u siebie w domu lub w lesie,
lub kopniakami nauczyć kto jest panem
nie zmęczyłbyś się – on taki niewielki
nie oddałby ci.


Miałeś tyle możliwości
a ty, litościwy człeku, dałeś mu szansę,
żeby sam zginął pod kołami samochodu
lub uwiądł z pragnienia i głodu.
Wielka twoja dobroć, duszo chrześcijańska.
Wyprostowany staniesz w niedzielę przed ołtarzem;
dumnym spojrzeniem omieciesz kruchtę,
sprawiedliwy człowiek, dobry mąż, ojciec i zacny katolik.
Czyn twój nie może zostać bez nagrody
- życzę ci zatem, abyś doświadczył tego samego,
a błagania twojego w godzinie trwogi, niech wysłuchają
wszyscy skrzywdzeni przez ciebie i ludzie i zwierzęta.



Okruszek jest maleńką psinką ok 4 kg smutku i przerażenia; dostał profilaktycznie Stagloban i położony do łóżka trzęsie się jak galareta. Na razie odmawia jedzenia i picia - jest tak potwornie zestresowany. Zaciekawiona Aksa usiłuje nawiązać z nim przyjazny kontakt - jak dotąd bezskutecznie.

05.10.2020
13-letni Mateusz omal nie zginął ratując psa.
Fundacja EMIR zwraca się z apelem do organizacji prozwierzęcych - kliknij

05.10.2020
Z sali sądowej § - kliknij
27.09.11 Prokuratura Rejonowa w Stalowej Woli umorzyła śledztwo "w sprawie o znęcanie się nad zwierzęciem poprzez porzucenie go w dniu 16.07.2020 r. w Stalowej Woli woj.podkarpackie - trzech szczeniaków tj. o przestępstwo z art 35 pkt. 1 ustawy o ochronie zwierząt - wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa".
29.09.2020 Prokurator Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli zatwierdził postanowienie.


05.10.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 44
Kolejna i ostatnia już kroplówka za nami; przebiegła bez zakłóceń; nadal utrzymuje się ropny wyciek z dróg rodnych, o takim samym nasileniu.
W czwartek kolejna dawka inwermektyny.

Nastepnie kolejno czekają Tessę :
* kontrolne badanie krwi na poziom hormonu tarczycy,
* pełne badanie diagnostyczne krwi
* powtórne badanie usg, po zakończeniu podawania antybiotyku,
* oraz po 8 dawce inwermektyny - badanie zeskrobin.
Sunia ma dobry nastrój i mimo uporczywego świądu, popuchniętych łap, nie straciła apetytu ani dobrego humoru.


04.10.2020
LIST wystosowany przez Zarząd Fundacji do polskich posłów w Unii Europejskiej - kliknij

30.09.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 41
Kolejna kroplówka; Tessa ani w ciągu nocy ani dzisiaj nie wymiotowała. Temperatura w normie. Niestety wyraźnie widać, że jest osłabiona. Na skórze znów pojawiły się strupy, które krwawią.
Tessa ponownie zaczęła się intensywnie drapać. Apetyt ma i zjada 3 porcje dziennie.
Jutro kolejna kroplówka.

30.09.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 40
Dobry Boże – w  Twojej  mocy wszystko
i nasz los i życie każdego stworzenia na tym świecie
spojrzyj z miłością na  sukę, której
nie oszczędziłeś bólu i cierpienia
spójrz, w jej ufne, pełne nadziei oczy
na jej walkę o przetrwanie
pochyl się nad tym obolałym ciałem
i usłysz jej bijące dla Ciebie serce
nie odbieraj nam wiary i nadziei,
bo miłości do niej odebrać nam nie jesteś w stanie
Panie,
nie gaś płomienia życia, który w niej płonie,
przecież jesteś dobrym bogiem,
więc nie mścij się na jednym niewinnym stworzeniu
za krzywdy, które  ludzie wyrządzili Tobie.
 

Po konsultacji lekarze podjęli decyzję o leczeniu zachowawczym. Tessa  będzie przez dwa tygodnie dostawała antybiotyk, leki osłopnwe i w dalszym ciągu preparaty  podnoszące odporność. Po tym czasie wykonane zostanie kontrolne badanie usg oraz podjęte decyzje co do dalszego postępowania.

Oczywiście gdyby nastąpiło pogorszenie stanu zdrowie operacja zostanie wykonana niezwłocznie bez względu na ryzyko z nią związane. teraz Tessa leży po kroplówką. Kroplówki będą podawane przez najbliższe dni.

Tessa w czasie podawania kropłówki dostała drgawek; lekarz zadziałał błyskawicznie - podał zastrzyk i po paru minutach uspokoiła się. KropLówka "szła " 2 godziny, ponieważ kolejno dodawane były leki. Teraz Tessunia zjadła 1/2 kg mielonego wołowego ("nagroda za kroplówkę") i siedzi w swoim boksie.
Jutro od 9.00 rano kolejna kropłówka.



30.09.11, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 41
Kolejna kroplówka; Tessa ani w ciągu nocy ani dzisiaj nie wymiotowała. Temperatura w normie. Niestety wyraźnie widać, że jest osłabiona. Na skórze znów pojawiły się strupy, które krwawią.
Tessa ponownie zaczęła się intensywnie drapać. Apetyt ma i zjada 3 porcje dziennie.
Jutro kolejna kroplówka.


30.09.11, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 40
Dobry Boże – w  Twojej  mocy wszystko
i nasz los i życie każdego stworzenia na tym świecie
spojrzyj z miłością na  sukę, której
nie oszczędziłeś bólu i cierpienia
spójrz, w jej ufne, pełne nadziei oczy
na jej walkę o przetrwanie
pochyl się nad tym obolałym ciałem
i usłysz jej bijące dla Ciebie serce
nie odbieraj nam wiary i nadziei,
bo miłości do niej odebrać nam nie jesteś w stanie
Panie,
nie gaś płomienia życia, który w niej płonie,
przecież jesteś dobrym bogiem,
więc nie mścij się na jednym niewinnym stworzeniu
za krzywdy, które  ludzie wyrządzili Tobie.
 

  Po konsultacji lekarze podjęli decyzję o leczeniu zachowawczym. Tessa  będzie przez dwa tygodnie dostawała antybiotyk, leki osłopnwe i w dalszym ciągu preparaty  podnoszące odporność. Po tym czasie wykonane zostanie kontrolne badanie usg oraz podjęte decyzje co do dalszego postępowania.

Oczywiście gdyby nastąpiło pogorszenie stanu zdrowie operacja zostanie wykonana niezwłocznie bez względu na ryzyko z nią związane. teraz Tessa leży po kroplówką. Kroplówki będą podawane przez najbliższe dni.

Tessa w czasie podawania kropłówki dostała drgawek; lekarz zadziałał błyskawicznie - podał zastrzyk i po paru minutach uspokoiła się. KropLówka "szła " 2 godziny, ponieważ kolejno dodawane były leki. Teraz Tessunia zjadła 1/2 kg mielonego wołowego ("nagroda za kroplówkę") i siedzi w swoim boksie.
Jutro od 9.00 rano kolejna kropłówka.


29.09.2020 godz.23.25, TESSA:
Badanie usg potwierdziło ropomacicze i torbiele na jajnikach;
Dodatkowo uogólniony silny  stan zapalny wszystkich węzłów chłonnych ( co może być spowodowane jej złym stanem  ogólnym lub wskazywać na chorobę nowotworową.)
Sytuacja jest tragiczna i każde wyjście jest złe!
W świetle powyższego wraz z lekarzem prowadzącym  zadecydowaliśmy o konsultacji. Jutro o godz. 9.00 ma się ona odbyć. Lekarze wspólnie  mają zadecydować czy przy tak wielkim ryzyku związanym z zabiegiem raczej podjąć leczenie zachowawcze,  (też ryzykowne, bo jeśli się nie powiedzie to stan suki jeszcze bardziej się pogorszy) czy też operować, mimo ryzyka, że suka może operacji nie przeżyć?
Nie ma dobrego wyjścia.
Tessa już śpi znużona badaniami i jeżdżeniem.
My czekamy chyba na cud.


29.09.11, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 39
Tessa wymiotuje; ma także ropny wyciek z dróg rodnych. Niezwłocznie pojechaliśmy  do lekarza.
Istnieje podejrzenie ropomacicza.
Konieczne jest potwierdzenie tej diagnozy badaniem usg. W przypadku potwierdzenia – leczenie zachowawcze nie wchodzi w rachubę.

Operacja na cito byłaby przeprowadzona jutro. Jest ona obarczona  bardzo wysokim ryzykiem.  Tessa może nie przeżyć zabiegu.

Natomiast po pomyślnym zakończeniu operacji, bardzo prawdopodobna jest ponowna inwazja nużeńca.

W tej chwili suka dostaje kropłówkę wzmacniającą. Usg  będzie wykonane  popołudniu przez jednego z najlepszych w Warszawie specjalistów -  doktora Marcińskiego.




29.09.2020 godz.23.25, TESSA:
Badanie usg potwierdziło ropomacicze i torbiele na jajnikach;
Dodatkowo uogólniony silny  stan zapalny wszystkich węzłów chłonnych ( co może być spowodowane jej złym stanem  ogólnym lub wskazywać na chorobę nowotworową.)
Sytuacja jest tragiczna i każde wyjście jest złe!
W świetle powyższego wraz z lekarzem prowadzącym  zadecydowaliśmy o konsultacji. Jutro o godz. 9.00 ma się ona odbyć. Lekarze wspólnie  mają zadecydować czy przy tak wielkim ryzyku związanym z zabiegiem raczej podjąć leczenie zachowawcze,  (też ryzykowne, bo jeśli się nie powiedzie to stan suki jeszcze bardziej się pogorszy) czy też operować, mimo ryzyka, że suka może operacji nie przeżyć?
 Nie ma dobrego wyjścia.
Tessa już śpi znużona badaniami i jeżdżeniem.
My czekamy chyba na cud.

29.09.2020
TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 39
Tessa wymiotuje; ma także ropny wyciek z dróg rodnych. Niezwłocznie pojechaliśmy  do lekarza.
Istnieje podejrzenie ropomacicza.
Konieczne jest potwierdzenie tej diagnozy badaniem usg. W przypadku potwierdzenia – leczenie zachowawcze nie wchodzi w rachubę.
Operacja na cito byłaby przeprowadzona jutro. Jest ona obarczona  bardzo wysokim ryzykiem.  Tessa może nie przeżyć zabiegu.
Natomiast po pomyślnym zakończeniu operacji, bardzo prawdopodobna jest ponowna inwazja nużeńca.
W tej chwili suka dostaje kropłówkę wzmacniającą. Usg  będzie wykonane  popołudniu przez jednego z najlepszych w Warszawie specjalistów -  doktora Marcińskiego.

29.09.2020
POŻEGNANIA - Opowieść prawdziwa z najprawdziwszym zakończeniem - kliknij

29.09.2020
321 europosłów podpisało deklarację, brakuje "tylko" 57!!!!
25 polskich europosłów dotychczas NIE PODPISAŁO:

Czarnecki,Ryszard;Gróbarczyk,Marek Józef;Kamiński,Michał Tomasz;Kurski,Jacek Olgierd;Legutko,Ryszard Antoni;Piotrowski,Mirosław;Poręba,Tomasz Piotr;Ziobro,Zbigniew;Borys,Piotr;Buzek,Jerzy;Grzyb,Andrzej;Hübner,Danuta Maria;Kalinowski,Jarosław;Kolarska-Bobińska,Lena Barbara;Kozłowski,Jan;Marcinkiewicz,Bogdan Kazimierz;Nitras,Sławomir Witold;Protasiewicz,Jacek;Siekierski,Czesław Adam;Skrzydlewska,Joanna Katarzyna;Trzaskowski,Rafał;Wałęsa,Jarosław Leszek;Zalewski,Paweł;Zasada,Artur;Olejniczak,Wojciech Michał - więcej...

27.09.2020, § - wydarzenia w kraju
27.09.2020 złożyliśmy zawiadomienie do Komisariatu Policji w Jaktorowie o przestępstwie z art.35 ust.2 (przywiązanie psa do torów; nadjeżdżajacy pociąg zabił zwierzę) popełnionego przez sprawcę do ustalenia.

25.09.2020
"Pieszki Agnieszki" -kartki, które użyczyła nam malarka pani Agnieszka Kazała - kliknij
24.09.2020
Dobre Wieści od Figo

Pewnego dnia
wyjdę z domu o świcie,
tak cicho,
że nawet się nie zbudzicie,
I pójdę,
i będę wędrować po świecie,
i nigdy mnie nie znajdziecie... Okruchy Cierpienia - kliknij




21.09.11, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 30


Podczas wizyty kontrolnej w ubiegłym tygodniu Tessa miała pobieraną krew. Chodziło o skontrolowanie poziomu hormonu tarczycy w związku z podawaniem określonej dawki leku.
Niestety wynik nie jest zadowalający i w dalszym ciągu występuje niedobór. Zgodnie z decyzją lekarza zwiększamy dzienną dawkę.
We czwartek kolejna dawka inwermektyny.
Tessa ma cieczkę, w związku z czym nie wychodzi na spacery do ogrodu, abyśmy nie zaliczyli „wpadki”.
Stan sierści jak dotąd bez znaczących zmian. Kontynuujemy leczeniu uszu i stanu zapalnego oczu.
Psychicznie jest w dobrej kondycji – przyjazna, domaga się uwagi i pieszczot – zachowuje się jak szczeniak.
Sądzę, że najgorsze momenty są już poza nią. Obecnie jej stan jest na tyle dobry, że nie wymaga czuwania każdej godziny

Nowe zdjęcia zrobimy po zakończeniu cieczki.
Proszę także o wyrozumiałość ; Tessa nie jest jedynym psem przebywającym w naszej fundacji, wymagającym opieki.
Mamy kolejne psy , których stan jest dla nich zagrożeniem życia , a dla nas wyzwaniem.
Im też musimy poświęcić nasz czas i pilną uwagę.
BRAK WIADOMOŚCI – TO DOBRA WIADOMOŚĆ !
cdn.

21.09.2020
Jak nas widzą za granicą - polski parlament przegłosował nowelizację ustawy poprawiającą los zwierząt w naszym kraju

17.09.2020
BARDZO WAŻNE!!! Do 6 października mamy szansę wpłynąć na europosłów - kliknij...
17.09.11
Tessa:
17.09.11
HARFA już po operacji – mamy nadzieję, że wraca powoli do zdrowia i po okresie rekonwalescencji i rehabilitacji będzie w pełni sprawna. Zakończyliśmy podawanie antybiotyku i leków p/bólowych. Harfa jest b. spokojna i cierpliwa mimo niedogodności jakie sprawia jej założony kołnierz. Stara się wstawać i nieco poruszać, po ograniczonej powierzchni, jaką ma do dyspozycji. Za 10 dni od operacji wizyta kontrolna w klinice i zdjęcie szwów.
Rodzi się pytanie – czyja nieodpowiedzialność doprowadziła do wypadku, którego skutkiem mogła być śmierć psa, a w najlepszym razie trwałe kalectwo?!
Nie przyjmuję do wiadomości i nie potrafię „rozgrzeszyć” ew. tłumaczenia: że ktoś zapomniał zamknąć furtkę, że właśnie goście wychodzili, lub dzieciak wypuścił, albo auto wyjeżdżało z posescji i „pies sam uciekł”!
ZAWSZE MYŚLEĆ MA CZŁOWIEK, A NIE PIES!
CZY TO TAK TRUDNO WBIĆ SOBIE DO GŁOWY!

Jak mantrę powtarzam od lat:
NIE MA OBOWIĄZKU POSIADANIA PSA
– ALE JEŚLI SIĘ GO WZIĘŁO TO MA SIĘ OBOWIĄZEK
ZAPEWNIENIA MU BEZPIECZEŃSTWA I GODZIWEGO ŻYCIA!

Jest przerażające, że jak pokazują zdarzenia każdego niemal dnia – myślenia i odpowiedzialność to są atrybuty deficytowe.
ps. wersji, że ew. jakiś drań wyrzucił sukę w ogóle nie rozpatruję.
Krystyna Sroczyńska




15.09.11
Z inicjatywy m.in. polskiego europosła pana Janusza Wojciechowskiego, w czerwcu br.zarejestrowano w Parlamencie Europejskim deklarację regulującą humanitarne traktowanie zwierząt - w szczególności zwierząt bezdomnych. Unia Europejska przywiązuje wielką wagę do strategii ograniczenia bezdomności. Strategia ta która obejmuje m.in. kastracje, identyfikację oraz ponoszenie przez właścicieli pełnej odpowiedzialności za posiadane zwierzę.

Aby deklaracja została zatwierdzona, musi ją podpisać co najmniej 378 europosłów
Do dnia 16 września zebrano 223 podpisy (aktualizacja: do 12 października zebrano 358 podpisów).

To my, ludzie jesteśmy głosem zwierząt. Mamy moralny obowiązek upominać się o prawa dla nich, o ich godne życie.

Apelujemy zatem o aktywność i masowe przesyłanie maili do europosłów, aby uzmysłowić im skalę problemu oraz naszą siłę i determinację w tej bardzo ważnej sprawie.

Aby Państwu ułatwić, przygotowaliśmy na stronie tzw. "wersję szybką" - kilka kliknięć rozsyła wszystkie maile.
Zachęcamy do wysyłania do wszystkich europosłów, nie tylko polskich, wersji angielskiej.
Oczywiście jest również możliwość wysłania maila po polsku, tylko do polskich posłów.
Szanowni Państwo! Przyjaciele Zwierząt! Czasu mamy niewiele - tylko do 13 pażdziernika.

Przed 13 października musimy "przekonać" co najmniej 155 posłów.
Ich podpisy - to jest „być, albo nie być” dla tej deklaracji !
Nie zostawiajmy naszych przyjaciół - zwierząt bez pomocy, gdy ta jest potrzebna.

Liczymy na Was i wierzymy, że przy Państwa pomocy zrealizujemy ważny cel: za naszego życia zakończymy piekło zwierząt, które homo sapiens im zgotował.






11.09.11, 17.15 - operacja zakończyła się pomyślnie;
wieoloodłamkowe (czytaj: kość strzaskana na kilka odłamków) złamanie kości zostało zespolone siedmioma śrubami i metalową płytką; Sunia śpi teraz;
Konieczna będzie druga operacja.
Więcej szczegółów jutro - jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego - jutro zabieramy ją do fundacji.
Operację wykonał wraz z zespołem nieoceniony doktor Jacek Stępkowski z Kliniki "LANCET" w Warszawie.
Nie po raz pierwszy mogliśmy się przekonać jakiej wielkiej wiedzy, jakiej klasy jest to lekarz. A dodatkowo ma tzw. "złote ręce" i ogromne serce do swojej pracy.
Doktorze - dziękujemy za uratowanie Harfy

11.09.11, 15.15 - wiadomość z kliniki odnośnie Harfy
- chirurg zdecydował, że będzie operował niezwłocznie; uszkodzenia kości łapy są bardzo duże; operacja się zaczęła;

11.09.11 - suka potrącona przez samochód
Noc minęla mało spokojnie, ponieważ suka wyje - nie chce być sama. Dostaje leki i czekamy na operację (ze wzgl na skompliowanie zabiegu będzie operował zespół trzyosobowy: chirurg, anestezjolog i asysta); laborant w pogotowiu. Nie stwierdzono objawów wskazujących na uszkodzenie kręgosłupa.
Dostała imię HARFA.
Osoby, które zechcą wesprzeć finansowo HARFĘ proszone są o dopisek "darowizna na Harfę".
Fundacja EMIR posiada status OPP - kwotę darowizny można odliczyć od podatku przy rozliczenia rocznym PIT.
Za wszelką pomoc bardzo dziękujemy!!!!


11.09.11 - TESSA
Wynik badania kału na obecność pasożytów – negatywny.
W terapii b.z. Tessa dużo przebywa w ogrodzie na świeżym powietrzu. Musze przyznać, że udał się nam pomysł z zakupem czerwonej obroży. Tessa wygląda w niej ślicznie i „domowo”
Wykazuje duże zainteresowanie otoczeniem: zrobiła kontrolę wszystkich ogrodowych bud, przymierzając się do każdej z nich. Jej stan fizyczny się polepsza – ogolona sierść zaczyna odrastać; niestety fatalna opuchlizna łap w dalszym ciągu nie schodzi.
Tessa dziś rano wdała się w normalną „pyskówkę” z psami, (oczywiście przez siatkę) - ale pyskowały nieźle i to bardzo donośnie. Takie zachowanie wskazuje, że Tessa w sensie psychicznym wraca do normalności, co jest efektem poprawiającego się jej stanu fizycznego.
We czwartek kolejny zastrzyk z inwermaktyny i.. koleje chwile niepewności.

10.09.11 - interwencja, suka (jak narazie bezimienna) potrącona przez samochód
Telefonicznie dostaliśmy wiadomość od bezradnych ludzi, ktorzy byli świadkami potrącenia psa przez samochód; sprawca odjechał.
Decyzja mogła być tylko jedna: Trzeba ratować - EMIR przejmuje opiekę nad psem, którego jeszcze nawet nie widzieliśmy. Błyskawicznie skontaktowaliśmy się z kliniką i uzgodniliśmy przyjęcie psa na cito.
Pierwsze info po badaniu wstępnym: rtg (bez sedacji) stwierdzono wieloodłamowe złamania łapy tylnej; krwiaki podskórne; wstępnie nałożono opatrunek unieruchamiający i podano leki - także p/bólwe;
decyzję czy operować na cito jutro (mimo niedzieli) czy też w poniedziałek - podejmie chirurg, który musi wykonać przed operacją zdjęcia rtg w sedacji;
Suka ma ok 4-5 lat waży ok 20-kg; mix wielorasowy.
cd jutro, gdy dowiemy się jak minęła noc oraz jakie dalsze decyzje podejmie chirurg.




10.09.11 - nowe zdjęcia Tessy
ZA WSZYSTKIE DOTYCHCZAS PRZYSŁANE DARY
- TESSA DZIĘKUJE I MY WRAZ Z NIĄ




Chcę Wszystkim bez wyjątku podziękować, za tyle zainteresowania i miłości, którą przekazujecie Tessie.Mocno wierzę,że ona to czuje - Wasze dobre myśli i życzenia.

Po tych ponad 2 tygodniach mogę powiedzieć, że sunia powoli nabiera chęci do życia. Apetyt ma dobry. W dalszym ciągu żywiona jest 4 x dziennie - 2 x karma specj. i 2 x kurczak gotowany z marchewką oraz ryżem, 1x tyg żółtko, co drugi dzień - twaróg; dostaje wszystkie zaordynowane leki;

została ostrzyżona, aby lepiej pielęgnować jej chorą skórę; była już dwa razy kąpana w peroxywetcie i zmienioną chorobowo skórę przemywam octeseptinem; strupy powoli odpadają; a te które jesze są - juz nie krwawią. Zakrapiamy oczki (oj nie lubi tego, nie lubi - ale zawsze dostaje coś "za cierpienie").

Tessuni nieco zaokrągliły się boczki. Niestety skóra na całym ciele w dalszym ciagu jest b. rozpalona; w najgorszym stanie są łapy i brzuch; uszy - to jest tragedia - czekamy na wynik wymazu; codziennie wyprowadzamy ją do ogrodu (ale nie w pełne slońce) aby mogła pospacerować.

Tessa jest bardzo spokojna, ogromnie przyjazna i garnie się do człowieka. Jest "głodna" pieszczot i bliskiego kontaktu.

Każdy czwartek jest dniem strachu - przy podawaniu inwermektyny.
Rodzi się ostrożny optymizm i nadzieja. Jeśli nie zdarzy się coś fatalnego - nieprzewidzianego - bo jest to jeszcze w dalszym ciągu bardzo chory i bardzo słaby organizm.
Każdy kolejny przeżyty przez Tessę dzień - to jej zwyciestwo nad chorobą.

Emir - Krystyna Sroczyńska


8.09.11 TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 18
Właśnie wróciliśmy z Tessą z lecznicy; Dostała Zylexis i kolejna dawkę inwermektyny - negatywne objawy ( na szczęście) nie wystąpiły. Na widok miski – zaszczekała donośnie. Nasza panna zjadła zaraz po przyjeździe dość obfity „obiadek” ( a apetycik to my mamy oj, mamy) i siedzi w szpitaliku, ponieważ u nas dość mocno pada.

7.09.11 TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ 17
badanie wymazu z uszu wykazały obecność gronkowca
aplikujemy Otomax
mamy także zalecenie sterylizacji suki, w momencie, gdy jej kondycja na tyle się poprawi, że podanie narkozy nie będzie zagrażało jej życiu; zachodzi obawa, że przy cieczce spadnie odporność i nastąpi kolejna inwazja nużeńca.
Ze względu na bezpieczeństwo suki zabieg sterylizacjimusi odbyć sę pzry zastosowaniu narkozy wziewnej
Tak więc po zlikwidowaniu stanów zapalnych, kolejny etap – to sterylizacja

Wizyta z dnia 01.09.11
Suka TESSA- stan utrzymania-zły, odżywienia-zły; pies ze stwierdzonym nużeńcem- proces uogólniony, skóra gorąca pokryta strupami, pododermatitis, uogólnione wyłysienia, hiperkeratoza, hiperpigmentacja
zapalenie woszczynowe przewodów słuchowych zewnętrznych, w badaniu otoskopowym przewody słuchowe zmienione zapalnie,błony bębenkowe b.z
pobrano wymaz
w badaniu klinicznym: dostępne do badania błony śluzowe różowe, czas kap. ok 1 sek, tętno 80/sek, dostępne do badania ww.chłonne powiększone(uogólnione powiększenie ww.chłonnych),
w badaniu oczu :przewlekłe grudkowe zapalenie 3 powieki
przy dostępności testu łzowego i fluoresceinowego proszę przeprowadzić badanie,
na razie dicortineff 3 razy dziennie



6.09.11 ZDJĘCIA TESSY Z WIZYTY W KLINICE
gdzie cierpliwie znosi wszystkie zabiegi:
2.09.11 PIERWSZY SPACER TESSY W NOWYM ŻYCIU
 
Witam Was Kochani, z mojego pierszego spaceru w Nowym Życiu.
Dziękuje, że o mnie pamiętacie. Przeszłam Drogę do Piekła. Wracam... przede mną bezdroża, ścieżki, dróżki zanim wejdę na Trakt Szczęśliwości. Będą przystanki, postoje dłuższe i krótsze. Będa zrywy i zapewne upadki. Ale jeżeli będziecie przy mnie trwać to DAM RADĘ.

Coraz bardziej chce mi się żyć, coraz bardziej świta mi w głowie, że mam szansę być szczęśliwa, kto wie może nawet będę miałą swoją kanapę. Boję się o tym myśleć jeszcze teraz. Bo wiem zę dzięki Wam mogę mieć takie marzenia, ale mam lęk abyście nie odeszli. Doprowadźcie mnie prosze do Mojego Prawdziwego Domu.

1.09.11 TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ JEDENASTY
 
Dziś w lecznicy Tessa miała po raz kolejny pobieraną krew na profil rozszerzony i tarczycę; zmierzono jej poziom cukru – jest ok.; pobrano wymaz z obu uszu – wynik za ok. 10 dni; dostała drugą dawkę inwermektyny ( w inj.) oraz kolejna dawkę Zylexisu; Niestety podawanie inwermektyny jest każdorazowo obarczone możliwością wystąpienia wstrząsu, który może doprowadzić do zgonu.
W badaniu lekarz stwierdził jeszcze uogólnione powiększenie węzłów chłonnych ( przy tak rozległej i zaawansowanej nużycy – jest to możliwe) ; zmiany na łapach są skutkiem inwazji nużeńca.
Tessa zachowywała się bardzo spokojnie – rzekłabym z godnością, a na zakończenie poczęstowana chrupkami podała lekarce łapę !!
Po powrocie do domu Tessa zjadła posiłek ( pierwszy dziś, ponieważ do musiała być na czczo) zrobiła.... dorodną kupę i ..... spokojnie położyła się na swoje posłanko.
Stopniowo pozbywamy się tych koszmarnych strupów, którymi była pokryta – miejsca chorobowo zmienione przemywamy kilka razy dziennie chłodnym rumiankiem na zmianę z octeniseptem.Po minie Tessy widać, że jej się to podoba, bo przynosi ulgę. Za to zakrapianie oczu – znacznie mniej. Niestety zmieniona skóra na całej powierzchni jest opuchnięta i gorąca.
Karmienie utrzymujemy w takim samym rytmie + zaordynowane leki i preparaty wzmacniające.
OTWARTE SERCA DLA TESSY
SŁÓW KILKA DO JEJ PRZYJACIÓŁ

Jest rzeczą niezwykłą, gdy w naszym zapędzonym, pełnych gorączkowego pośpiechu, obojętności i zawiści – świecie – nagle, nieznani ludzie, śpieszą z pomocą – i zaczyna się tworzyć łańcuch serc; łańcuch dobrych życzeń i łańcuch bezinteresownej pomocy; nagle ta okaleczona, żywa istota staje się dla nich ważna.
Powoduje, że na chwilę, na sekundy zatrzymujemy się i to ona jest najważniejsza – jej cierpienie.


Dobre myśli wielu nieznanych ludzi i ich pomoc jest tym, co dodaje otuchy w zwątpieniu – daje iluzoryczną nadzieję, że jeżeli tylu nieznanych sobie ludzi wspólnie walczy

– TO MUSI SIĘ UDAĆ – URATUJEMY TESSĘ!
Przywrócimy do zdrowia;
wspólnie podarujemy nowe, szczęśliwe życie.
 

Szanowni, Nieznani Przyjaciele – nie ma ceny na Waszą życzliwość i serce okazywane suni.
Życzliwości tej nie skąpcie jej nadal i nie opuszczajcie Tessy.
Wiadomość o jej stanie i okrutnym losie rozeszła się nie tylko po Polsce, ale także poza nasze granice.


Tak niewiele mogę, ale proszę przyjmijcie Wszyscy moje najgorętsze podziękowania:
Znane porzekadło mówi: "Nadzieja umiera ostatnia"
– ja pozwolę sobie je strawestować:
nadzieja na wyzdrowienie Tessy rośnie każdego dnia dzięki Wam Wszystkim – Nieznanym jej Przyjaciołom.
dziękuję

– Krystyna Sroczyńska – emir


Za TESSĘ
Ziemia naszą wspólną matką ?
Wszystkie istoty na niej żyjące –braćmi ?
Jak niewiele trzeba , aby pokochać ?
Jak wiele trzeba, aby skrzywdzić ?
To ty - stworzony „na obraz i podobieństwo Boga” ,
to ty - bezwzględny oprawca, nędzny wszarz,
to ty - pozbawiony uczuć ssak
- zatruwający powietrze i zanieczyszczający Ziemię,
to ty - najpodlejszy z podłych
nędzniku- obrazo Stworzyciela i jego dzieła.

To ty - powinieneś doświadczyć tego, co zrobiłeś
bezbronnemu stworzeniu,
to ty - powinieneś cierpieć latami ból zadawany z rozmysłem
i skowyczeć o zmiłowanie;
zdychać z pragnienia i skomleć z głodu.
To ty - jak Tantal pozbawiony nadziei,
powinieneś konać co noc i co dnia
wiedząc, że kres nie nadejdzie nigdy,
a męka jest wieczna.
To ty - powinieneś błagać o przebaczenie,
i krwią swoją zmywać winę, ludzki śmieciu!
W jej oczach może ujrzałbyś przebaczenie
w naszych – nigdy!
emir
Okruchy Cierpienia...


27.08.2020, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ SZÓSTY
 
Noc minęła  spokojnie.
Tessa została dziś ostrzyżona w profesjonalnym zakładzie fryzjerskim dla psów. Podjęłam tę decyzje, ponieważ strzyżenie jej nożyczkami  było powolne i było męczące dla nas obu.
Dziś, po  ostrzyżeniu ujawniło się jak bardzo jest ona wychudzona. Dokładnie widać teraz  obraz zniszczenia  skóry na całym ciele,  opuchliznę łap i te nieszczęsne uszy, których kopiowania ( prawdopodobnie) nie robił fachowiec tj. lekarz wet. Przez cały czas trwania strzyżenia była bardzo spokojna i cierpliwa,, chociaż wyraźnie bala się maszynki .
 Tessa nie wytrzymała   też fizycznie i pod koniec strzyżenia nie miała siły stać. Strzyżenia dokończono na „leżąco” i w związku z tym odstąpiliśmy od zamiaru wykąpania jej w rumianku. Po przyjeździe zjadła posiłek i teraz śpi.
cdn.
Wyłania się tragiczny obraz bardzo  chorej, suki, dla której choroba nie była jednym źródłem cierpienia. Nie wiemy dlaczego ów drań ją tak okaleczył; nie wiemy do jakiego celu mu służyła. Wiemy jedno -  dręczono ją, cierpiała latami. Znęcano się nad nią także poprzez brak opieki, głodzenie, brak właściwych warunków do życia i poprzez okrutne porzucenie, strasznie wyniszczonego chorobą ,śmiertelnie zagrożonego psa. Jej właściciel powinien odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem .Takie draństwo nie może chodzić  po świecie przekonane o swojej bezkarności, bo zwierzę go nie wyda.
Fundacja  EMIR rozważa możliwość zamieszczenia w lokalnej prasie ogłoszenia – wraz ze zdjęciem Tessy  – może ktoś ze znajomych, czy sąsiadów rozpozna sukę i uda się ustalić  jej właściciela .
 Kilka zdjęć zrobionych dziś, po ostrzyżeniu


26.08.2020, TESSY WALKI O ŻYCIE DZIEŃ PIĄTY

Wbrew obawom Tessa (m.in. po podaniu Ivomecu) przeżyła noc. Dziś od rana zaczęliśmy przygotowania do pierwszej kąpieli; martwa sierść została delikatnie wyczesana (suka ma odruchy bólowe przy dotykaniu żywej skóry, która jest jedną raną); łapy bardzo opuchnięte ze zmienioną skórą, gorące i pokryte strupami; potem znów strzyżenie i oczyszczanie skóry z przylegających strupów i dredów; wreszcie kąpiel. Tessa został obficie zmoczona letnią wodą, tak aby woda dotarła wszędzie i zmiękczyła zasuszone strupy; następnie wmasowaliśmy Peroxyvet, który pozostawał na skórze ok. 15 minut; w tym czasie przystąpiliśmy do usuwania z gołej powierzchni skóry strupów i ropy; po tym czasie, całe ciało zostało obficie spłukane letnią wodą i delikatnie osuszone papierowymi ręcznikami.
W czasie zabiegu Tessa zachowywała się bardzo spokojnie tak, jakby rozumiała, że to co robimy ma przynieść jej ulgę w cierpieniu..
Po kąpieli widać było jej zachowaniu wyraźne ożywienie. Z apetytem zjadła trzeci dzisiejszego dnia, posiłek i pozwoliła zrobić sobie kilka zdjęć. Wreszcie zwinęła się na posłanku dając chyba znać, że na dziś ma dość. Mimo tego jeszcze oczyściliśmy jej uszy i zaaplikowaliśmy Aurizon.
Przy okazji usuwania dredówe i sierści na uszach okazało się, że Tessa jest okropnie okaleczona! Ma obcięte małżowiny uszne nieomal przy samej skórze! Czyżby jej oprawca – był w dodatku kretynem i chciał z niej zrobić kaukaza?
Jutro kolejny dzień jej walki o życie i naszej pracy, aby dolegliwości Tessy malały z dnia na dzień, a regeneracja organizmu postępowała najszybciej jak to jest możliwe.
Podczas dzisiejszej kąpieli zużyliśmy 1 opakowanie tj 500ml Peroxyvetu i 5 opakowań ręczników papierowych.
Kolejna kąpiel za 3 – 4 dni. W zależności od samopoczucia psa.
Jutro kolejna dawka Zylexisu i leki zgodnie z ustaleniami.
Spokojnej i bezpiecznej nocy Tessuniu!


26.08.2020
Z Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie otrzymaliśmy zawiadomienie, że akt oskarżenia przeciwko Pawłowi D. znęcanie się nad swoimi 2 psami, został skierowany do Sądu Rejonowego w Żyrardowie.

26.08.2020
informacje o TESSIE:
24.08: Tessa dostała kolejną kroplówka nawadniająco - wzmacniającą.
Je 4 x dziennie; posiłki zjada chętnie, ale nie łapczywie. po raz pierwszy zaszczekała na widok miski z jedzeniem. Głównie śpi.
25.08:
Dziś kolejna wizyta u lekarza i konsultacja z lekarzem wet. dermatologiem, który, poproszony przez nas, specjalnie przyjechał do lecznicy w Milanówku.
Po badaniach i konsultacji lekarze ustalili i podjęli decyzję o postępowaniu w jej leczeniu.
Suka dostała:
Combivit, Zylexis, Enrobioflox, wyczyszczono jej uszy; kolejnych kroplówek już nie będzie.
Tessa ma ok. 4-5 lat, a nie 2 jak poprzednio sądzono.
Wynika badania parazytologicznego: zdiagnozowana zaawansowana nużyca.
Tessa jest dorosłą suką, cierpi więc na nużycę uogólnioną psów dorosłych. Choroba ta nigdy nie występuje jako samodzielna, do jej wystąpienia prowadzą stany upośledzonej odporności z powodu niedoczynności tarczycy, nadczynności kory nadnerczy, cukrzycy lub nowotworu. Należy szukać choroby podstawowej. Brak ustalenia pierwotnej przyczyny choroby może prowadzić do niepowodzenia i tak już trudnego i długotrwałego leczenia. W leczeniu tym konieczna jest żelazna dyscyplina i konsekwencja zarówno w wykonywaniu zabiegów, podawania leków, jak i przestrzegania reżimu sanitarnego. Jednym z najważniejszych zadań - poza leczeniem objawowym-jest podniesienie odporności suki i zregenerowanie jej wyniszczonego organizmu.
Stan suki jest zły i rokowania w dalszym ciągu złe, a lekarze pełni rezerwy.
Tessa ma podwyższoną temperaturę ( 39,8) skóra na całym ciele jest gorąca i opuchnięta; uszy także zaatakowane; opuszki łap czerwone, opuchnięte i bardzo gorące. Przy strzyżeniu i usuwaniu kłębów zlepionej ropą i krwią zaschniętej sierści, ukazują się kolejne ogniska zapalne. W uszach - zaatakowanych również przez nużeńca oraz chyba przez grzybicę ( wymazu z uszu nie pobieraliśmy) – cuchnąca brunatna wydzielina ; oczy – zapalenie spojówek z obfita wydzieliną ropną.
Suka cały czas balansuje na krawędzi życia i śmierci. Wypowiedzi obu lekarzy nie dają większej nadziei. Możemy liczyć tylko, że suka, tak bardzo chcąca żyć przetrzyma i że nasze zabiegi i starania jej w tym pomogą. Tylko jej organizm wspierany lekami może sobie poradzić w tempie i czasie, jaki wyznaczy.
Zrobimy wszystko co w naszej mocy aby wspomóc Tessę w jej walce o życie, ale na wiele nie mamy wpływu. Jej los tylko w części zależy od lekarzy i od nas jej opiekunów.
Zapewniam Wszystkich ,że nie zabraknie mi determinacji i cierpliwości oraz uporu w walce o jej życie.
Zobaczcie proszę na jej spojrzenie – ta suka bardzo cierpi, ale ONA CHCE ŻYĆ!.I w tej jej woli życia cała nasza nadzieja.
Ustalono:, że pierwsza faza leczenia trwać będzie 8 tygodni.
Od dziś suka dostaje codziennie ZYLEXIS, ENROBIOFLOX ,ROBORAN H. Raz w tygodniu IVOMEC.
Po ostrzyżeniu musi być kąpana w specjalistycznym szamponie .
Należy przestrzegać ostrych wymogów sanitarnych zarówno ze względu na możliwość rozwleczenia nużeńca w schronisku, jak i na możliwość zarażenia osłabionej suki jakąś infekcją.
Każdy przeżyty przez Tessę dzień daje iskierkę nadziei.
Zgodnie z przyjętą w naszej fundacji zasadą - informację o jej stanie będę podawała na bieżąco – jeśli coś istotnego będzie się działo. Moją rzeczą jest ratować ją i zapewnić jak najlepszą opiekę, zaś podawanie biuletynów jest w tym przypadku rzeczą drugorzędną – i proszę to właściwie zrozumieć. Ze względu na bezpieczeństwo pozostałych psów Tessą zajmuję się osobiście; i tylko ja, ponieważ suka zakaża nie możemy dopuścić do rozniesienia nużeńca.
Zatem – tak jak zawsze u nas - brak informacji – jest dobrą informacją.

Jeszcze informacja do tych, którzy chcieliby odwiedzać Tessę: obecnie nie ma takiej możliwości; jak już pisałam suka zaraża i możliwe jest rozniesienie nużeńca po całym terenie i przeniesienie go do własnego domu.
Zabiegi pielęgnacyjne wokół Tessy zabierają w sumie kilka godzin dziennie , godzin, których nie mogę poświęcić odwiedzającym.
Codziennie wycinamy jej tę zaropiałą sierść , ale wiąże się to z jej cierpieniem i po jakiejś godzinie suka ma dość – musimy przerywać, aby za czas jakiś znów to robić. Dochodzą do tego kąpiele i żywienie co 4 godziny. Poza Tessą mamy pod opieką 150 psów, których normalny cykl egzystencji w schronisku oraz opieka nad nimi nie może ulec zakłóceniu.
Tak więc kończąc tę relację bardzo proszę o pomoc dla Tessy, która walczy o każdy dzień swojego życia i o dobre myśli i życzenia dla niej.

TESSA po częściowym ostrzyżeniu!

Do Wszystkich,
którzy razem z nami chcą walczyć o życie i zdrowie TESSY!

Zwracam się z prośbą do Wszystkich Państwa o współudział w leczeniu tej biednej suni.
Jeśli ktoś z Was posiada cokolwiek z listy podanej poniżej i mógłby podarować Tessie to byłaby to dla NIEJ ogromna pomoc. Ze względu na stopień zaawansowania choroby rokowania są złe.
My jednak podjęliśmy wyzwanie i walczymy o nią.
Leczenie psa  będzie długie i kosztowne, rezultaty niestety na dzień dzisiejszy nieznane i nie możemy obiecać, że się uda.
Niech każdy z Państwa zastanowi się, czy wobec niepewności co do zasadności podjęcia próby ocalenia tego psiego dziecka, jesteście skłonni razem z nami  podjąć to ryzyko.
My wraz z lekarzami będziemy walczyli o To życie. Wy macie wybór.
Szacowane koszty związane bezpośrednio lekami, opieką medyczną i środkami pielęgnacyjnymi to miesięcznie ponad 2000 zł.
Leczenie potrwa przynajmniej pół roku.
Tessa , jeśli przeżyje, ma przed sobą całe psie życie.
MUSIMY JEJ DAĆ TĘ SZANSE!!!
Szczęśliwe życie, bo przyszły dom i jej opiekunów wybierzemy z niezwykłą starannością.
Już nigdy nie będzie głodna, bita, nie będzie bolało. Wolna od cierpienia i strachu będzie żyła otoczona miłością i opieką – tylko musimy wspólnie dać jej tę szansę.
Dlatego jeśli w domach Państwa znajdują się niżej wymienione rzeczy, bardzo prosimy PODARUJCIE JE TESSIE.

Potrzebujemy dla Tessy:




TESSA CHCE ŻYĆ !
PROSZĘ POMÓŻCIE JĄ URATOWAĆ!

22.08.2020
Już po wizycie u lekarza.Stan Tessy określił jako bardzo zły i rokowania złe. Stwiedził,że nie 50% ale 90% powierzchni jej ciała jest chorobowo zmienione i zaatakowane najprawdopodobniej przez nużeńca. Stan chorobowy musiał narastać przez długi czas. Skóra jest pokryta ropiejącymi rankami, opuchnięta, zmieniona w grubą powłokę; Zmiany obejmują też skórę pod całym brzuchem i na klatce piersiowej. oraz uszy. Stwierdził stan zapalny spojowek. Suka dostała kroplówkę wzmacniającą. Zostały pobrane zeskrobiny, oraz krew do badań. Tessa dostała także Stronghold.
Do czasu uzyskania wyników lekarz wstrzymał się z rozpoczynaniem leczenia antybiotykiem i innymi lekami.
Zdecydowaliśmy,że mimo tak złych rokowań podejmujemy próbę leczenia jej, biorąc pod uwagę jej młody wiek.
Tessa ma być dobrze żywiona karmą RC Convalescence Support suchą oraz + RC CS proszek rozpuszczany w wodzie. Żywienie co 4 godziny w niedużych porcjach. Do wody do picia dodajemy trochę miodu .
Tessa zjada chętnie posiłek i głównie śpi. Jest bardzo spokojna.
Trzymajcie za nią kciuki! Tessa bardzo potrzebuje dobrych życzeń i pozytywnych myśli!
 
Jak nazwać tę dwunożną kreaturę ,która doprowadziła ją do takiego stanu ? Naraziła  na wielomiesięczne cierpienie i w końcu porzuciła  w rowie jak śmieć!!
Gorąco apeluję też o wsparcie finansowe dla Tessy; leczenie trwać będzie miesiącami i jest bardzo kosztowne.
Osoby, chcące wesprzeć leczenie Tessy, proszone są o adnotację "na leczenie Tessy". Za wszelką pomoc bardzo dziękujemy!!!!



21.08.2020
NUKA - ok trzymiesięczna wilkowata sunia - 3 dni temu została wyrzucona z pędzącego trasą katowicką ,samochodu. Numerów nie udalo się zapisać. Sunia jest szczęściarą, ponieważ nie zginęla pod kołami kolejnych przejeżdżających samochodów. Najadła się tylko strachi i trochę poobijała. Kości ma cał; apetyt wilczy i jest ogromnie towarzyska.e. Nuka dostała profilaktycznie Stagloban. Umieszczona w szpitaliku na 14 dni do czasu uzyskania odporności. ( zdj. niebawem)

21.08.2020
Aksa jest maleńką, piecioletnią sunią. Jej pani wyjechała za granicę na stałe, ale bez psa. Sunia miała trafić z kanapy na Paluch, gdzie jej szanse przeżycia były bliskie zera. Tak więc Aksa trafiła do fundacji i usadowiła się w moim łózku, zgodnie dzieląc je z Atosem i innymi "lokatorami". Jest rozpieszczoną, ufną sunieczką. Widać, że dotąd żyła w dobrych warunkach. Przed adopcją zostanie wysterylizowana.

21.08.2020
Młody, ok. roczny owczarek niemiecki błąkał sie nieopodal Halinowa; przeganiany przez "dobrych miejscowych" miał niewielkie szanse na to,że długo pożyje. Zabraliśmy go do fundacji.
Dostał imię SAMBOR
Był odwodniony, wychudzony i niesmowicie zapachlony. Już po nawodnieniu, odpchleniu i odrobaczeniu, Sambor nabiera ciała. Jest bardzo towarzyski, przyjazny dla ludzi i innych psów.
Przed oddaniem do adopcji zostanie wykastrowany.

21.08.2020
Dziś przed południem dostaliśmy informację o suce leżącej w rowie. Dobry człoweik przejeżdżając obok niej nie mial sumienia tak jej zostawić. Suka została przwieziona do nas do fundacji.
Tylko jedno słowo na określenie jej stanu: TRAGEDIA
Suka kachektyczna, odwodniona, ponad polowa powierzchni ciała pozbawiona sierści ( prawodopodobnie zaawansowana nużyca) ; miejscowo ropne stany zapalne skóry ciała , łap oraz pyska; nieco wylękniona.Sądząc po stanie uzębienia - nie starsza niż 2 lata; w typie leonbergera.
Umieszczona w szpitaliku, izolowana; karmienie co 3 godziny. W poniedziałek wizyta u lekarza, badanie krwi, pobranie zeskrobin , nawodnienie i rozpoczęcie leczenia.
Nazwaliśmy ją TESSA.
Rokowania ostrożne.
Zdjęcia suni:


20.08.2020
Infromuję, że Katarzyna Śliwa-Łobacz z dniem 19.08.2020 przestała pełnić funkcję rzecznika prasowego fundacji.
Życzymymy jej dalszych sukcesów we wszelkich podejmowanych przez nią działaniach, dziękując jednocześnie za pracę jaką dotychczas wykonała na rzecz fundacji.
19.08.2020
Wygraliśmy!
Nasza determinacja i połączenie  sił sprawiły,że do posłów dotarło: zwierzęta mogą też przemówić- przemówić głosem swoich obrońców!
Wczoraj one były z nami .
Dziekuję Wszystkim Uczestnikom tego pięknego marszu - że byliście - że nie zabrakło Wam energii, aby przyjechać z całej Polski.
Dziękuję Warszawiakom, Wszystkim, którzy byli wczoraj z nami.
Dziękuje za jedyną w swoim rodzaju atmosferę - zgody i wspólnego, radosnego przeżywania zdarzenia niepowtarzalnego, nie mającego dotąd precedensu!
Zwierzęta poszły pod Sejm i..WYGRAŁY!
Od 1.01.2020 o musimy z taką samą konsekwencją i determinacją walczyć, aby uchwalone zapisy nowelizacji ustawy nie były martwymi przepisami.    
Jeszcze raz dziękuję
emir
p.s od nowej kadencji Sejmu bierzemy się do  pracy nad kolejnymi zmianami ustawy

18.08.2020, 22.40:
ZWIERZĘTA WYGRAŁY!
382 POSŁÓW POPARŁO USTAWĘ

7 posłów przeciw
14 posłów wstrzymało się
18.08.2020:
Zdjęcia z dzisiejszej manifestacji pod Sejmem - kliknij...
18.08.2020:
„Psy maszerują pod Sejm” - "Pytanie na Śniadanie" - kliknij...

02.08.2020:
1.08.2020 - rozpoczęły się przesłuchania świadków w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami w schronisku miejskim w Radlinie.

2.08.2020:
„Polskie zwierzęta proszą o głos na TAK!” - marsz pod Sejm 18 sierpnia 2011




28.07.2020:
Mała nowelizacja Ustawy o Ochronie Zwierząt przyjęta!
18.08 debata w Sejmie nad nowelizacją ustawy; 19.08 głosowanie posłów



27 lipca 2011, 17.30, z ostatniej chwili:
we wtorek 26.07 w późnych godzinach Poseł Sprawozdawca Magda Kochan zwołala posiedzenie Komsji Nadzwyczajnej do spraw ustawy o zmianie Ustawy o Ochronie Zwierząt i Ustawy o Porządku i Czystości w gminach; projekt został przez Komisję ponownie przyjęty i ponownie przekazany do Komisji połączonych pod kolejne głosowanie. Posiedznie trzech połączonych  komisji w piątek 29.07.11 o godz.10.00

18.08 debata w Sejmie nad nowelizacją ustawy; 19.08 głosowanie posłów



27 lipca 2011, 14.40:
Połączone komisje sejmowe cofnęły we wtorek wieczorem projekt przygotowany przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt do podkomisji Więcej...
Komentarz prezes Fundacji:
WALKA TRWA !!
MUSZĄ ZWYCIEŻYĆ ZWIERZĘTA ! ZWYCIĘSTWO MUSI BYĆ NASZE!!

Nie zamierzamy skapitulować! Uznaliśmy wspólnie,że cel jest najważniejszy ! Organizacje prozwierzęce uczestniczące w prOcesie powstawania nowelizacji ustawy ,zjednoczone jak nigdy dotąd.
WALCZYMY DESPERACKO - połączone siły Posłów i organizacji prozwierzęcych .
Właśnie otrzymaliśmy powiadomienie z Sejmu: jutro o godz.15.00 wspólne posiedzenie Komisji Samorządu Terytorialnegoi Polityki Regionalnej, Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Porządek obrad: rozpatrzenie sprawozdania podkomisji nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt i ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Poseł sprawozdawca: Magdalena Kochan
Transmisji nie będzie. 

27 lipca 2011:
Komentarz prezes Fundacji EMIR:

PIS-owska Targowica!!!
haniebny układ PIS i SLD w podłej partyjnej rozgrywce
Jeżeli ktokowlwiek z miłośników zwierząt, ludzi wrażliwych na ich podły los w naszym kraju- zechce zagłosowac na PIS, niech w swoimj sumieniu rozstrzygnie co jest dla niego ważniejsze godziwy los zwierząt, prawda, przyzwoitośc czy głosowanie na partie PIS, bo ksiądz tak kazał !!
Zgnojono projekt wypracowywany w trudzie przez dwa lata - nam wszystkim pracującym przy tej nowelizacji napluto w twarz!
W imię podłych, partyjnych interesów obrońcy zwierząt zostali potraktowani na równi ze zwierzętami, o los których walczą - JAK ŚMIECIE!!
Miłośnicy zwierzat pamiętajcie o tym w dniu wyborów !!

Listę posłów , którzy z premedytacją "uwalili" projekt podam za chwilę
p.s proszę o zamieszczanie powyższego komunikatu z obrad komisji na wszelkich możliwych nośnikach informacji tak, aby prawdziwy oraz "dzałalności pisowskiej" dotarł do jak największje liczby wyborców!

20.07.2020
Kilka dni temu na FB pojawił się następujący apel:
Młoda suczka w typie Posokowca Bawarskiego wraz z dziecmi - pilnie poszukujemy dla niej domu tymczasowego
Forum Posokowców wpis z 9 lipca uczyniony przez naszą forumowa Snuszkak;"Oddam znalezioną szczenną suczkę poskowca bawarskiego. Weterynarz powiedział, że ma najwięcej 8 miesięcy, nauczona czystości i jazdy w samochodzie. Piesek jest bardzo miły i przyjazny dla otoczenia, uwielbia dzieci i przytulać się, znalazłam ją tydzień temu i muszę oddać ponieważ mam w domu drugiego psa, a stosunki między nimi nie są zbyt dobre. Bardzo proszę jakąś dobrą duszyczkę o zaadoptowanie suni bo ja nie jestem w stanie zapewnić jej wszystkiego na co zasługuje... z ciężkim sercem czekam na jakikolwiek telefon w tej sprawie"......Za jakiś czas Sznuszkak po kontakcie z osobą która dała schronienie ciężarnej dodała informację że suczka urodziła siódemkę maluchów (dwie suczki i 5 piesków). Maluchy urodziły się 15 czerwca a w obecnym domu tymczasowym mogą pozostać do 25 lipca powód osoba dająca schronienie matce i dzieciom wyjeżdża z kraju i jeśli do tego czasu nie znajdziemy dla matki i dzieci domu tymczasowego aby maluch mogły osiągnąć wiek 8 tygodni i zostać wydane do nowych domów, suka z dziećmi zostanie oddana do schronu. Snuszkak pytała o możliwość tymczasu w zaprzyjaźnionej fundacji ale sytuacja latem wszędzie jest krytyczna i nie ma miejsca. Czego nam potrzeba; przede wszystkim miejsca gdzie maluchy mogłyby z matką bezpiecznie dorosnąć do wieku 8 tygodni. Chcę zebrać grupkę dobrych ludków z wielkimi sercami, którzy pomogą nam czyli Pogotowiu Adopcyjnemu Posokowców zapewnić bezpieczny byt maluchom a forumowe mrówki zajmą się ogłoszeniami dla tych drobinek i matki. W PAP mamy obecnie trudną sytuację prócz tej suczki jeszcze czwórka posoczków do adopcji w tym psy z rodowodami. Proszę udostępniajcie swoim znajomym potrzebna pilna pomoc w tej sprawie DOM TYMCZASOWY karmę dla szczeniąt i suki zorganizujemy, ja zafunduję szczepionki .......Czas nas goni !!!!!


W związku z coraz częściej pojawiającymi się apelami o pomoc dla ciężarnej suki i jej potomstwa, Prezes Fundacji komentuje:

Kto to jest? Jakaś małolata, czy odmóżdżona „cioteczka”?
DLACZEGO SUCE NIE WYKONANO STERYLKI ABORCYJNEJ?!
Delikatne sumienie (Q..RWA) SUMIENIE?! A przywołać na świat ileś kolejnych bezdomnych stworzeń to ma sumienie?!
Osoba ta powinna się spotkać z powszechnym bojkotem ostracyzmem i potępieniem na wszystkich forach prozwierzęcych. Czy na tym ma polegać pomoc bezdomnym zwierzętom, że w sposób nieodpowiedzialny wręcz zbrodniczy.
Bo zbrodnią wobec tych szczeniąt jest powoływać je na świat, w kraju, gdzie jest ok 5 000 000 (TAK, PIĘĆ MILIONÓW albo i więcej) psów i kotów, bezdomnych, poniewieranych, trzymanych o głodzie i chłodzie na łańcuchach, katowanych!
Na tym ma polegać ta cholerna pomoc?! Kiedy wreszcie organizacje prozwierzęce i poważni myślący ludzie skrzykną się i nie będzie przyzwolenia na bezmyślne rozmnażanie? Osoba ta jest godna najwyższego potępienia. Podajcie, kto to jest! Niech teraz weźmie te zwierzęta do siebie na całe ich życie. Jeśli tego nie zrobi... nie mogę publicznie użyć słów, by ją nazwać tak, jak na to zasłużyła. Bo to jest draństwo i okrucieństwo!
NIE MA ŻADNEGO USPRAWIEDLIWIENIA DLA TEJ OSOBY!!

Jestem w stanie zaprosić tę subtelną osobę do udziału w interwencjach naszej fundacji – może jak zobaczy co ludzie potrafią psu zrobić, jakie mu los zgotować, jakie cierpienie – TO ZACZNIE MYŚLEĆ!
* jak na kolanach będzie brała skatowane do nieprzytomności zwierzę, które nie ma w sobie jednej kości całej,
* albo będzie wiozła psa, któremu dzieci właśnie wydłubały oczy, a inne dla zabawy poucinały narządy,
* albo oblanego benzyną i podpalonego, psa ze strzaskaną od siekiery czaszką, psa z poodcinanymi siekierą nogami,
* sukę przejechaną traktorem, żeby pozbawić ją życia,
* jamnika rozniesionego na kawałki na butach...
MOŻE WTEDY ZACZNIE MYŚLEĆ.

Jestem gotowa wysyłać po nią samochód, żeby własnymi oczyma patrzyła na te tragedie liczone w tysiące. Czy wtedy starczy jej odwagi, żeby kolejne szczenięta powołać na ten cholerny świat?!

OŚWIADCZENIE
Pogotowie Adopcyjne Posokowców nigdy nie było w posiadaniu tych szczeniąt.
Nie miało możliwości uśpienia ślepego miotu. Szczenna suka nie została przekazana nam pod opiekę.
Nie został nawet podany adres pobytu suki i jej dzieci. Nie byliśmy w stanie zrobić nic w tej
sprawie. Byliśmy proszeni o pomoc, której udzielić się z przyczyn niezależnych od nas nie
dało się udzielić.
Nie wiemy co się stało z suka i jej potomstwem. Nie wiemy nawet czy ta suka faktycznie istniała.
Zdjęcie które "rzekomo" przedstawiały sukę - to zdjęcie skradzione z
ogłoszeń o zaginięciu innej suki. Na kolejnych zdjęciach była przedstawiona inna suka i szczeniaki.
Gdybyśmy były w posiadaniu szczenią w takim wieku jak te przedstawione w
ogłoszeniu. Z pewnością zostałyby podjęte odpowiednie kroki. Nie koordynowałyśmy tej akcji.

Pogotowie Adopcyjne Posokowców
Patrycja i Aleksandra

17.07.2020

Apel do Wszystkich
Zanim psu przyczepicie etykietkę AGRESYWNY -piętnując go, jak niegdyś piętnowano skazanych na galery - bardzo dobrze zastanówcie się ze trzy razy, a potem jeszcze raz. Bo Wasze stwierdzenie przekreśla jego życie, jego szanse na to,że znajdzie dom. Odbieracie mu jedyne, co może mieć pies bezdomny - NADZIEJĘ, ŻE JEGO BEZDOMNOŚC SIĘ SKOŃCZY ,że starczy mu życia, aby poczuć dotyk ręki kochajacego człowieka na swojej skołatanej głowie.

Zapamiętajcie to proszę i zastanówcie się dobrze za każdym razem, kiedy będziecie wydawać taki wyrok na niego...

emir


W związku z informacją z dnia 13.06.2020 w sprawie skazanej na śmierć "z powodu agresji" suczki Nordi - komentarz pani prezes Fundacji EMIR dotyczący relacji człowieka z psem tzw "agresywnym":
Na początek rozróżnić trzeba charakter i skalę konfrontacji z psem:
-złapanie przez psa i przytrzymanie (sygnał: zostaw, bo czuję się zagrożony)
-ugryzienie (jednorazowe złapanie i puszczenie) - przerwana ciągłość skóry, siniaki
-pogryzienie (najczęsciej kilkukrotne) - rany szarpane.

  1. Człowiek mający nawet dość mizerne pojęcie o agresji, przyczynach etc.etc zachowuje w postępowaniu i kontaktach z psem zasadę ograniczonego zaufania. Tym większą jeśli ma do czynienia ze zwierzęciem w stresie spowodowanym jakimkolwiek czynnikiem zaburzającym dotychczasowy status quo :urazem, zmianą sytuacji, dolegliwościami, zamknięciem ( klatka).
    Przy wykonywaniu jakichkolwiek czynności przy psie - PO PROSTU MYŚLI I ZAKŁADA PSU KAGANIEC; czynności bardziej skomplikowane wykonuje w asyście drugiej osoby.
  2. Osoba z doświadczeniem pracująca z psami WIE: stres wywołują czynniki zewnętrzne, a nie programuje go pies.
    Dlatego należy poprzez obserwację zidentyfikowac te czynniki i starać się eliminować je sukcesywnie.
    Inicjatywa w kontaktach zawsze należy do psa, a nie do człowieka. I należy CZEKAĆ, aż pies się wyciszy na tyle, że będzie tego kontaktu szukał. Wszelkie próby „na siłę” zawsze kończą się niepowodzeniem człowieka.
  3. Człowiek doświadczony nie przekracza tzw. strefy bezpieczeństwa, przekroczenie której pies
    odbiera jako zagrożenie. Z psami mogą pracować wyłącznie osoby stabilne emocjonalnie, bez skłonności do histerycznych zachowań .
  4. W pracy z psem nie należy wydawać poleceń, jeśli nie ma się pewności, że pies je wykona (wielokrotne powtarzanie polecenia podniesionym głosem podkręca niejasną dla psa sytuacje)
    Polecenia wydaje się głosem równym, opanowanym; muszą być krótkie i "czytelne" dla psa. Słowotok na wysokiej częstotliwości jest najgorszym z możliwych posunięć - pies się "gubi", a nawet może zareagować agresywnie ( agresja lękowa) ponieważ nie jest w stanie odebrać naszego przekazu. Zaś ton poddenerwowania i rozchwianie także jemu się udziela. Psychika psa jest materią delikatną ( nie tylko psa zresztą) i wszelkie dyletanckie manipulowanie przy niej może tylko zaszkodzić.
  5. NIE KAŻDY NADAJE SIĘ DO PRACY Z PSAMI!
    Szczególnie, gdy w psim życiorysie jest „biała karta” dot. poprzedniej egzystencji i traumy jakiej doznały. Dopiero ciągła i systematyczna praca naznaczona szacunkiem do zwierzęcia, praca w rytmie jaki pies wyznacza – pozwoli choć w części zapisać tę kartę. Pracować z psami może osoba stabilna emocjonalnie i silna psychicznie. Mająca wiedzę, intuicje, wrażliwość i serce . O ile wiedzę można zdobyć, o tyle pozostałe aspekty albo się ma, albo też nie.
  6. Dobry lekarz weterynarii, dobry i wnikliwy behawiorysta nie wyda opinii na podstawie wyrywkowych informacji osób postronnych i okazjonalnej obserwacji psa w warunkach ekstremalnych dla zwierzęcia. Ponieważ dobry lekarz wet, czy odpowiedzialny behawiorysta ma świadomość, że od jego opinii, a w konsekwencji wydanej decyzji zależy dalszy los psa, a nawet jego życie.
  7. Tu mieliśmy do czynienia z brakiem rzetelności i odpowiedzialności osób, odpowiedzialnych za Nordi w hoteliku w którym poprzednio przebywała.
    Na szczęście dla Nordi finał nie okazał się tragiczny, a niewiele brakowało aby taki był.
    Nasuwa się pytanie czy to były jedyne takie przypadki w owym hotelu i lecznicy? Tego się pewnie nigdy nie dowiemy. Nonszalancja w traktowaniu problemów jakie miała z psami osoba prowadząca hotelik, w którym przebywała Nordi, dyskwalifikuje ją etycznie, osoba o takiej jak ona konstrukcji psychicznej nie powinna mieć do czynienia ze zwierzętami.


14.07.2020
W związku ze złożonym przez skazaną Oliwię P. odwołaniem od skazującego wyroku Sadu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej (patrz: sprawa NELLY z 24 listopada 2009) - sprawę rozpatrzył Sąd Okręgowy w Katowicach i 21.01.2020 zmienił wyrok w ten sposób,że :
  1. za przypisany oskarżonej czyn z art.35 ust.1 ustawy o ochronie zwierząt w zw. z art.34 i 35 par.1 kk wymierza oskarżonej karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydzieści) godzin w stosunku miesiecznym.
  2. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy.


Dla przypomnienia poprzedni wyrok (informacja z dnia 21.09.2020):
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej wydał wyrok:
za znęcanie się nad psami i doprowadzenie suki Nelly do śmierci, Oliwia P. została skazana na 3 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata; oraz nawiązka 1000 zł


11.07.2020:


Jednocześnie do tej samej prokuratury zlożyliśmy wniosek o wyłączenie Prokuratury Rejonowej w Jarocinie od rozpoznania tych spraw.

7.07.2020:
Otrzymaliśmy z Prokuratury Rejonowej w Wieluniu postanowienie o umorzeniu dochodzenia w sprawie o czyn z art 35 ust.1 Ustawy o ochronie zwierząt w sprawie znęcania się w okresie od 1 maja 2009 r. do lutego 2010 r. nad bezdomnymi psami przyjętymi do schroniska miejskiego w Wieluniu poprzez utrzymywanie psów w niewłaściwych warunkach bytowanie – wobec braku znamion czynu zabronionego.

Dla przypomnienia Państwu - tak konały po podaniu im trucizny, psy w wieluńskim schronisku pod „opieką” Fundacji „Zwierzyniec". Według prokuratora działania te nie noszą znamion czynu zabronionego.... (uwaga!!! Drastyczne filmy!!!)
     
Poniżej - ten sam pies - z lewej jeszcze żywy....


 Zaiste – człowiek nie mógł tego napisać – tylko bezduszna, pozbawiona serca, uczuć wyższych i rozumu- maszyna – prokuratorski robot. Jawnie naigrywajacy się z polskiego prawa! Poniżając tym samym nas wszystkich jako społeczeństwo – sprowadzając nas do roli kreatur, dla których cyniczne mordowanie psów z premedytacją ”nie nosi znamion czynu zabronionego".

Jeżeli kiedykolwiek poczujecie się dumni, że należycie do gatunku homo sapiens, to spojrzyjcie na te filmy i zdjęcia – dowód niewyobrażalnego bestialstwa.
Ta, która mordowała chodzi wolna, jej ofiary zakończyły życie jako odpady!!!
Kiedy za te zbrodnie nadejdzie kara???


5.07.2020:
30.06.2020 Sąd Rejonowy w Grójcu po rozpoznaniu sprawy Wiesławy Ewy Biedrzyckiej... oskarżonej o to,że ...w miejscowości Krężel 13 gmina Chynów,znęcała się nad zwierzętami w ten sposób, że utrzymywała conajmniej 141 psów w niewłaściwych warunkach bytowania....bez zapewnienia właściwego pożywienia, opieki sanitarnej oraz właściwego leczenia i opieki weterynaryjnej chorym, rannym, zwierzętom tj. o przestępstwo z art.35 ust. 1 ustawy....
  1. oskarżoną Wiesławę Ewę Biedrzycką uznaje za winną popełnienia zarzucanego jej czynu ...że dopuściła się go wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami .... i za to na podstawie art.35 ust. ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt.... wymierza jej karę 5 ( pięciu) miesięcy pozbawienia wolności,
  2. na podstawie....zwalnia oskarżoną od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych,
  3. zasądza od Skarbu Państw na rzecz adw.... wynagrodzenie za obronę z urzędu..... wyrok jest nieprawomocny.


Kolejna sprawa Wiesławy Ewy Biedrzyckiej - tym razem o znęcanie się nad psami w Małym Bożym i o śmierć Wini - termin 9.08.2020 godz.11.30 s. IX Sąd Rejonowy w Grójcu

5.07.2020:
Małe zapyziałe miasteczko, kościół, rynek, knajpa; wóda, smród, brud i przemoc wobec słabszych. Sąsiad - wróg odwieczny.
Urząd? Policja? Toż krew z ich krwi, kość z ich kości. Sami swoi.
Pobić żonę, przyrżnąć dzieciakowi, udusić kota, up..lić łeb psu - codzienność!
Już nawet sił nie starcza, aby bić na trwogę.
A nad wszystkim góruje kościół !!!
Amen

A było to tak:
29.06.2020 dostajemy takiego maila:
„Witam serdecznie przeszukałam wszystkie fundacje i schroniska i przytuliska na Mazowszu – nikt mi nie chce pomóc; proszę o pomoc w adopcji pięknego zdrowego +/- dwulatka chyba jakiś rasowy .Musiał być w dobrym domu; był zadbany i elegancki został wyrzucony z jadącego samochodu przed moimi oknami i już się stąd nie ruszył. On ciągle czeka aż wrócą i go zabiorą. Biedna psinka. Oczywiście karmię go ale adoptować nie mogę. Jestem po zawale mam 70 lat i owczarka niemieckiego, który absolutnie nie toleruje konkurencji. Nawiększy problem jest tak, że ja mieszkam w małej mieścinie przy samej ulicy vis a vis miejscowej knajpy. Zaprawione towarzystwo wychodzi z tej knajpy i mają nową zabawę : rzucają w tego psinę petardy i on jest okropnie przerażony - już całkiem ogłupiał z tego strachu. To się dzieje dzień w dzień. On nie ma się gdzie schować. Wczoraj w nocy boso i w koszuli broniłam go na ulicy chcieli go zakatować. Ratujcie tę psinkę, bo ja już nie daję rady. Wezwani policjanci zachowywali się wobec mnie okropnie, a jeden z nich kopnięciem rozbił miskę, gdzie ja tej psinie dawałam jedzenie. Powiedzieli, że będzie złapany i uśpiony, bo to kosztuje tylko 80 zł. Na mój protest powiedzieli ze to nie ja będę decydować a jak będę protestować, to zostanę ukarana. Nie mam znikąd pomocy i ten pies zostanie tu zakatowany – a mnie już nie starcza siły, żeby o niego walczyć. Dużo się naczytałam o tak zwanych schroniskach; gdzie psy strasznie są traktowane , cierpią i są mordowane. To jest wyjątkowy psina - grzeczny spokojny. Dzieci go głaszczą; on się strasznie teraz boi. Był piękny ale przez to koczowanie w każda pogodę na ulicy tak zmarniał. Proszę wasza fundacje, o której czytam, że tyle dobrego robicie dla bezdomnych zwierząt; że je ratujecie -znajdźcie dobrego pana dla niego – proszę, tak bardzo proszę. Jestem emerytka ale będę wpłacać na wasze konto 50 zł co miesiąc. Będę to robiła z wdzięczności, że go ochronicie – dopóki żyję, bo tylko do was mam zaufanie. Proszę - serdecznie pozdrawiam liczę na odpowiedz halina”


Po naszej odpowiedzi:
„Matko Boska ! Pan Bóg mnie wysuchał i się odezwaliście. Od samego rana już płaczę nad nim - znowu go skopali przy wielkim aplauzie tutejszych mieszkańców. Znów walczyłam o niego, aż się przewróciłam ja już naprawdę nie mam sił, a te nerwy doprowadzą mnie do następnego zawału i co wtedy będzie z moim owczarkiem ? Też pójdzie na poniewierkę?
Proszę mnie nie zostawiać bez pomocy ja mieszkam w Czerwińsku nad Wisłą. Proszę o litość dla niego i dla mnie halina”


I trzeci mail od tej samej pani:

„jeszcze muszę to napisać - karmiłam go wyrzuconego z samochodu pod moim domem a sasiadka z vis a vis i pijaczki z knajpy zrobili sobie sport rzucać w niego petardami ale takimi jak wybuch bamby z błyskiem ; był już calkiem oszalały ze strachu nie miał się gdzie chować. Zebrali 30 podpisow przeciwko mnie ,że psy szczekają; przyjechała policja chyba 16 czerwca i powiedzieli że piesek będzie odłowiony i uśpiony. BYłam przerażona ponieważ piesek jest młody i zdrowy i nie wolno mu odbierać życia. Zwrócilam się do fundacji Emir z prośbą o pomoc , ktorą otrzymalam i bardzo dziekuję.Przyjechali po pieska i ma być dany do adopcji. Może znajdzie dobry dom i będzie miał wiecej szczęścia jak w Czerwińsku, gdzie nad Wislą mój pies znajdował obcięte psie głowy.”
Dziękuje raz jeszcze – halina

Mamy kłopoty -w schronisku miejsca brak, finansów także brak, ale mamy serca i sumienie i na taką prośbę nie mogliśmy pozostać głusi.

Zbraliśmy psa do fundacji; już jest bezpieczny, choć zestresowany. Jest w szpitaliku w osobnym boksie i odpoczywa.
Dostał imię JARO.
p.s. wyślemy zapytanie do gminy Czerwińsk jak realizują ustawowy obowiązek opieki nad psami bezdomnymi i wyślemy także zażalenie do komendanta powiatowego nadzorującego miejscowych funkcjonariuszy policji. Postaramy się także, aby owi policjanci zapoznali się dokładnie z treścią ustawy o ochronie zwierzat oraz ze swoimi obowiązkami, ktore wynikają z regulaminu służby.
O stanie Jaro i o całej sprawie info będzie na bieżąco.
Poniżej - zdjęcia Jaro - jeszcze z Czerwińska


5.07.2020:
List o poniższej treści został wysłany przez Fundację do adresata:

Oddział 3.07.2020 r.
Do
Dyrekcji i Grona Pedagogicznego
Szkoły Podstawowej w Kalenicach
Kalenice 119
99-420 Łyszkowice

„Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia – nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekꔿ
art.1 Ustawy o ochronie zwierząt 21.08.2020 r.


Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych „Emir’ zarejestrowana w KRS pod Nr 0000148346 w dniu 1.07.2020 interwencyjnie zabrała sukę mieszańca biało-rudą, po wypadku samochodowym.
Wg uzyskanych przez nas informacji pies ten poniewierał się w okolicy szkoły od przeszło dwóch lat. W trakcie swojej poniewierki uległ wypadkowi samochodowemu, co zaskutkowało jego trwałym kalectwem; (o cierpieniu z tym związanym nawet nie wspominam).
Oburzenie nasze wywołuję fakt, że przez te dwa lata zarówno Dyrektor szkoły, jaki i nauczyciele niewątpliwie widzieli tego bezdomnego psa.
Czy lato i upał doskwierał, ulewny deszcz, czy mróz trzaskający;
Widzieli i.. przechodzili obojętnie !
Nie obudził Waszej litości nawet widok czołgającej się z bólu suki z wypłyniętą gałka oczną, gdy została potrącona przez samochód.
Łacińska maksyma mówi : "Verba docent, exempla trahunt".
Z ubolewaniem stwierdzić należy, że całe Wasze grono pedagogiczne z dyrekcją na czele - od ponad dwóch lat daje przykład braku wrażliwości na krzywdę i cierpienie istoty słabszej . Co Państwo poza wbijaniem dzieciom do głowy wiedzy zgodnie z założeniami programu robicie, aby ucząc wychowywać jednocześnie ludzi mądrych, wrażliwych, światłych obywateli naszego kraju?
Edukujecie dzieci jak nie zauważać istot słabszych; nie zauważać bezdomności, biedy, nieszczęścia, być obojętnym, i pozbawionym emaptii.
Rośnie więc pokolenie, dla którego krzywdzenie zwierzęcia będzie normą, brak współczucia i pomocy dla człowieka w potrzebie - standardem, tragedia - śmiesznością.
Dla którego ważne będzie własne „ego”, „mieć”, a nie „być”.

Skandalem trzeba nazwać to, że ludzie o zerowej empatii kształcą przyszłe pokolenia, kształtują ich serca i umysły. Jeśli dom nie przeciwdziała destrukcji dokonywanej na charakterach dzieci, to jak potem można się dziwić okrucieństwu dzieci, wyczynom czy zbrodniom młodocianych bandytów?!
Ich tego nauczono w szkole?!!

W załączeniu przesyłam płytę ( tylko dla osób dorosłych !) – może jej obejrzenie przez grono pedagogiczne pozwoli Państwu zrozumieć, że takie właśnie są skutki ludzkiej znieczulicy. To Wy kształtujecie przyszłe pokolenia. Szkody wyrządzone w psychice dzisiejszych dzieci odezwą się w ich dorosłym życiu.
„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”
Hetman Wielki Koronny Jan Zamoyski
Akt Fundacyjny Akademii Zamojskiej
5 lipca 1600 r.


Z poważaniem
Prezes zarządu Fundacji
Krystyna Sroczyńska


4.07.2020:
Interwencja Koła w Łowiczu:
Bezdomna, średnia suńka od ponad 2 lat błąka się koło szkoły w Kalenicach .Litościwa kobieta dokarmia ją i prosi w gminie o pomoc. bezskutecznie ( to już norma wśród urzędników)
ALE :
każdego dnia dyrektor szkoły i wszyscy nauczyciele widzą tę sukę siedzącą przed szkoła.Czy lato i upał doskwiera, czy mróz trzaskający; widzą i.. przechodzą obojętnie.
Nie budzi ich litości nawet widok suki z wypłyniętą gałka oczną, gdy została potrącona przez samochód.
Jak mówi łacińska maksyma: "Verba docent, exempla trahunt". Całe to ( pożal się Boże) grono pedagogiczne z dyrektorką na czele - od dwóch lat daje przykład braku wrażliwości na krzywdę i cierpienie istoty słabszej .Edukują dzieci jak być obojętnym, pozbawionym emaptii.
Rośnie więc pokolenie, dla którego krzywdzenie zwierzęcia będzie normą, brak współczucia i pomocy dla człowieka w potrzebie - standardem. Tragedia - śmiesznością.
Jest to wielki skandal,że tacy ludzie kształcą przyszłe pokolenia, kształtują ich serca i umysły. Jeśli dom nie przeciwdziała destrukcji dokonywanej na charakterach dzieci to jak potem można się dziwić okrucieństwu dzieci, wyczynom czy zbrodniom młodocianych bandytów?!
Ich tego nauczono w szkole?!!

Kalinka już jest bezpieczna. Mamanabank przywiozła ją wczoraj do fundacji. Sunia prawdopodobnie nie widzi na oko; zostanie kaleką do końca życia. Jest bardzo zestresowana. Przebywa w szpitaliku. Jak się wyciszy - konieczna będzie konsultacja okulistyczna i doktora Jacka Garncarza i dalsze postępowanie w zależności od jego diagnozy. Następnie Kalinka zostanie wysterylizowana. Zobaczymy jak szybko będzie postępowała resocjalizacja.
cdn.
ps. Fundacja skieruje pismo- protest do dyrekcji owej szkoły; czy dotrze coś do nich? nie wiadomo!


24.06.2020:
22.06.2020 o godz. 13.30 rozpocznie się w tym samym sądzie kolejny proces Biedrzyckiej, o popełnienie przestępstwa znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i i uśmiercania  w miejscowości Małe Boże, gdzie Ewa Biedrzycka utworzyła kolejne miejsce kaźni psów zabieranych na podstawie bezprawnych umów z gminami (vide wątek: Śmierć Wini).
Nasuwa się pytanie: czy polski wymiar sprawiedliwości jest bezradny wobec cynicznych recydywistów? Jak długo jeszcze ten anioł śmierci i kat niewinnych stworzeń będzie uprawiał swój morderczy proceder? Kiedy znajdzie się ona w miejscu, gdzie znaleźć się powinna już dawno?
Oby pytania te nie pozostały wyłącznie retoryczne.

21.06.2020  zakończył się przewód sądowy w sprawie Wiesławy Ewy Biedrzyckiej, nr VI K/214/09 z art.35 p. 1 UoZ.
Sprawa dotyczyła znęcania się nad zwierzętami w pseudoschronisku w Krężelu / Maciejowicach.
Ogłoszenie wyroku w środę 22 czerwca o godz. 16.00.
Prokurator zażądała 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakazu prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, grzywny, pokrycia kosztów sądowych.
Oskarżyciel posiłkowy - Fundacja EMIR - przyłączyła się do wniosku prokuratora.

20.06.2020:
Osoby, które nie otrzymały nowego wydania fundacyjnego Newsletter a chciałyby go zaprenumerować, proszone są o kontakt pod adresem subskrypcja@fundacja-emir.pl

18.06.2020:
"Szczęściarz" - opowiadanie uczennicy gimnazjum w Chociwlu w naszym dziale "Sercem pisane"

17.06.2020:
9.06.2020 - w Komendzie Policji w Pruszkowie złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad 2 psami przeciwko ich właścicielowi Pawłowi D. z miejscowości Krakowiany.
Oba psy zostały odebrane. Suka (Kira) i pies (Kazan) pzrebywają w schronisku naszej fundacji. Właściciel zrzekł się obu psów.

13.06.2020:
09.06.2020:
KIRA ok 7 -letnia suka w typie bernardyna została odebrana przez nas przy udziale policji.
Suka leżała w klatce wielkości 1 m x1,5 przyklejona do własnego kału , który zalegał niewielką powierzchnię tej betonowej klaty. Upał ponad 30 stopni w słońcu, ani kropli wody, ani odrobiny cienia. Chuda, z łysymi plackami na ciele, zdredowana i cuchnąca. Jej właściciel nie miał sobie nic do zarzucenia i nawet nie mógł pojąć o co nam chodzi. Chałupa "wypasiona" ; w otwartych garażach dwa mercedesy (full wypas) , jakieś traktory, ciągniki, cacany ogródek z kwiatkami i zagłodzone, spragnione zwierzę.
A to polska wiocha właśnie!
Razem z suka odebraliśmy także 11 - letniego ONka w stanie równie powalajacym jak suka.
Fundacja kieruje zawiadomienie do organów ścigania o znęcanie się nad zwierzętami.

11.06.2020:
Kira i Kazan juz po badaniu lekarskim.Kira gorączkuje i ma biegunkę, któej kolor sugeruje krwawienie z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Antybiotyk, leki p/zapalne, witaminy; obserwacja; dieta, żywienie 3 x dz w niewielkich ilościach; Kontrola za tydzień.
Kirę, wypuszczoną na wybieg rozsadza energia ( m.in skutek długotrwalego zamknięcia w klatce bez możliwości realizowania potrzeby ruchu).Łagodna.
Wątek Kiry i Kazana na naszym forum
Poniżej - zdjęcia Kiry w "pałacu":




13.06.2020:
Nordi – suka po tragicznych przejsciach.

Cytat z dogomanii:
"Nordi to sunia po strasznych przejściach. W 2008 roku trafiła do przytuliska w Głownie wycieńczona i bardzo wychudzona. Została wyłowiona ze stawu przez strażaków. Ktoś kogo trudno nazwać człowiekiem nie dość, że ją porzucił, to pozostawił na środku oblodzonego stawu z łapami w ten sposób zaplątanymi w sznurek, że przy każdej próbie poruszenia przednimi łapami, sznurek zaciskał się jej mocniej wokół szyi... Gdy lód zaczął topnieć, Nordi próbowała się poruszać w wodzie, żeby nie utonąć, a sznurek się zaciskał... Na szczęście dzięki wysiłkowi strażaków udało się ją uratować, jednak trafiła do schroniska... Na początku była bardzo lękliwa i nieufna. Z biegiem czasu zaczęła ufać, jednak taka szaro-bura sunia nie miała szans na adopcję ze schroniska. Wyciągnęliśmy ją do hoteliku.
Nordi 7.02.11 pojechała do hotelu „Zemsta Nietoperza” w Józefowie
Niestety po pewnym czasie pojawiły się problemy z sunią. Zaczęła być agresywna. Tolerowała tylko właścicielkę hoteliku, a na inne osoby rzuca się z zębami, i to na poważnie. Była badana przez behawiorystkę, i zaczęła dostawać leki Segan i Nilogrin.
31.05.2020 sunia została odebrana z hoteliku przez Fundację Bernardyn, na prośbę interwencji osób z zewnątrz, a następnie przekazana Fundacji Emir."

Wiecej informacji na temat „agresywnej” suczki oraz dziennik obserwacji jej zachowania znajduje sie na naszym forum
Ponizej – kilka zdjęć „agresorki”, zrobionych przez osoby obce, odwiedząjace schronisko:


28.05.2020:
Postanowienie Sądu Rejonowego w Wołominie z 12.05.2020 r.
II Wydział Karny
w składzie:
Przewodniczący: SSR MARCIN FRELIK
Protokolant: Ewa Dzięcioł
po zapoznaniu zażaleń Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir" w Żabiej Woli.......na podstawie art 437 par.1 k.p.k.
postanawia

zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy
Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 30 czerwca 2010 r. orzeczonym w sprawie o sygn. akt: 2 Ds 211/09 Prokurator (Radosław Masłosz) Prokuratury Rejonowej w Wołominie umorzył śledztwo w sprawach:
......XIII.prowadzenie dzialalności nadzorowanej w rozumienu ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, w postaci schroniska dla zwierząt przy ul. Sikorskiego 97 w Wołominie, w okresie od 23 września 2008 r. do 10 lipca 2009 r pomimo braku stwierdzenia przez uprawniony organ tj.Powiatowego Lekarza Weterynarii w Warszawie, spełnienia wymagań weterynaryjnych tj. o czyn z art 77 pkt 1 ustawy o ochrnonie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierzat,

na podstawie art 17 par.1 pkt. 2 kpk wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego.

XIV. znęcania się nad zwierzętami w nieustalonym okresie, nie później niż w dniu 28 września 2009 r. w Wołominie, w lecznicy dla zwierząt położonej przy ul.Sikorskiego 97, polegającego na utrzymywaniu zwierząt w stanie rażącego niechlujstwa, które powoduje uszkodzenie ciała, cierpienie, brak możliwości koniecznego dla ich gatunku ruchu, przetrzymywanie w warunkach zagrażających ich zdrowiu i egzystencji, pozbawieniu właściwej opieki weterynaryjnej, leczenia i szczepień, przyzwalaniu na stosownie okrucieństwa i przemocy wobec zwierząt powierzonych opiece lekarskiej w wymienionej leczniicy, praktykowaniu i tolerowaniu okrucienstwa przy wykonywaniu zabiegów lekarsko-weterynaryjnych, nieuzasadnionym uśmiercaniu zwierząt, masowej eksterminacji psów odławianych, uśmiercaniu zwierząt niezgodnie z zasadmi etyki lekarskiej, przysparzaniu cierpień zwierzętom poprzez zaniechanie leczenia, lekceważeniu podstawowych zasad wiedzy lekarsko-weterynaryjnej, tj. o czy z art.35 ust.1 ustawy o ochronie zwierzat,
na podstawie art.17 par.1 pkt 2 k.p.k., wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego.
na postanowienie zażalenie nie przysługuje


10.05.2020:
ARES - ok. trzyletni nowofundland został oddany z nieznanych powodoów przez swojego właściciela razem z około roczną malutką sunią  - CZIKĄ;
Ares - niekastrowany, rasowy, piękny nowofundland stanowił nie lada gratkę dla pseudohodowców. Znamy tych "miłośników", dla których rasowa suka - to maszyna do produkcji towaru - czyli szczeniąt; zaś hodowla to "byznes" - jak mawiają. Udało się ich ubiec - Ares zostanie przedstawiony do adopcji po kastracji. Będziemy mieli pewność, że nie będzie maszynką do zapładniania suk.
Przebywa w boksie razem z CZIKĄ oboje są do siebie przywiązani.


28.04.2020:
Sznurek ma się coraz lepiej; spacerki w ogródku bardzo mu się podobają - jest "psem stróżującym" tzn wydziera pyszczynkę na każdego kto przechodzi za płotem!; czekamy na wynik badania kału.  
Badanie kału dało wynik negatywny: pasożytów nie stwierdzono. Maluch nie gorączkuje, a po apatii nie ma śladu.  
Sznureczek ma apetyt; wyraźnie poweselał i "odstawia" dzikie tańce z Gejszą (na czym cierpi pościel w łóżku oraz meble stanowiące przeszkodę w tych harcach).  
Utrzymuje się nadal nieżyt przewodu pokarmowego, więc dieta w dalszym ciągu obowiązuje. Kończy się działanie Staglobanu, zatem za tydzień szczepienie p-ko wirusówkom i...
SZUKAMY DOMU DLA TEGO MAŁEGO TRZPIOTA !!!!



23.04.2020:
Po dzisiejszej kroplówce i zastrzykach - koniec codziennych wizyt u weterynarza; jest duża poprawa. Sznureczek pięknie je 4 x dziennie (wczoraj dostał dodatkowo żółtko sparzone z twarożkiem). Wymiotów nie ma; w kale mniej śluzu. Wczoraj odbył krótki spacerek w dużym ogrodzie - chyba podobalo mu się. Wieczorem kilka razy zaszczekał w odpowiedzi na szczekanie psa z telewizora.
Zaczynam wierzyć, że najgorsze już za nim.

21.04.2020: Sznurkowych zapasów z chorobą dzień kolejny
Dziś znów kroplówka  ( już 3 )  i kolejne zastrzyki; odstawiliśmy cerenię, ponieważ wymioty  już  sie nie powtórzyły. Sznurek zjadł wczoraj i dzisiaj - z apetytem -  kurczaka z marchewką i.. sensacji nie było. Dostaje ponadto RC w papce oraz lakcid na poprawienie flory bakteryjnej.
Niestety kał  zawiera jeszcze dużą ilość paskudnego śluzu. Poza tym Sznurek głównie leży, albo śpi. Nie widać w nim szczenięcej radości ani energii. Musimy zatem  poczekać.
Jutro kolejna kroplówka
cdn

20.04.2020: Sznurkowych zapasów z chorobą dzień kolejny
Noc minęła spokojnie; wymioty ustąpiły. Wrócilismy z drugiej wizyty w lecznicy. Sznureczek dostał kropłówkę i leki; temperatura w normie - 38,5.
Mamy spróbowac podać obok RC raz dziennie zmiksowanego kurczaka z marchewką i obserwować reakcje. Jutro kolejna kroplówka.


24.06.2020:
22.06.2020 o godz. 13.30 rozpocznie się w tym samym sądzie kolejny proces Biedrzyckiej, o popełnienie przestępstwa znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i i uśmiercania  w miejscowości Małe Boże, gdzie Ewa Biedrzycka utworzyła kolejne miejsce kaźni psów zabieranych na podstawie bezprawnych umów z gminami (vide wątek: Śmierć Wini).
Nasuwa się pytanie: czy polski wymiar sprawiedliwości jest bezradny wobec cynicznych recydywistów? Jak długo jeszcze ten anioł śmierci i kat niewinnych stworzeń będzie uprawiał swój morderczy proceder? Kiedy znajdzie się ona w miejscu, gdzie znaleźć się powinna już dawno?
Oby pytania te nie pozostały wyłącznie retoryczne.

21.06.2020  zakończył się przewód sądowy w sprawie Wiesławy Ewy Biedrzyckiej, nr VI K/214/09 z art.35 p. 1 UoZ.
Sprawa dotyczyła znęcania się nad zwierzętami w pseudoschronisku w Krężelu / Maciejowicach.
Ogłoszenie wyroku w środę 22 czerwca o godz. 16.00.
Prokurator zażądała 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, zakazu prowadzenia działalności związanej ze zwierzętami, grzywny, pokrycia kosztów sądowych.
Oskarżyciel posiłkowy - Fundacja EMIR - przyłączyła się do wniosku prokuratora.

20.06.2020:
Osoby, które nie otrzymały nowego wydania fundacyjnego Newsletter a chciałyby go zaprenumerować, proszone są o kontakt pod adresem subskrypcja@fundacja-emir.pl

18.06.2020:
"Szczęściarz" - opowiadanie uczennicy gimnazjum w Chociwlu w naszym dziale "Sercem pisane"

17.06.2020:
9.06.2020 - w Komendzie Policji w Pruszkowie złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad 2 psami przeciwko ich właścicielowi Pawłowi D. z miejscowości Krakowiany.
Oba psy zostały odebrane. Suka (Kira) i pies (Kazan) pzrebywają w schronisku naszej fundacji. Właściciel zrzekł się obu psów.

13.06.2020:
09.06.2020:
KIRA ok 7 -letnia suka w typie bernardyna została odebrana przez nas przy udziale policji.
Suka leżała w klatce wielkości 1 m x1,5 przyklejona do własnego kału , który zalegał niewielką powierzchnię tej betonowej klaty. Upał ponad 30 stopni w słońcu, ani kropli wody, ani odrobiny cienia. Chuda, z łysymi plackami na ciele, zdredowana i cuchnąca. Jej właściciel nie miał sobie nic do zarzucenia i nawet nie mógł pojąć o co nam chodzi. Chałupa "wypasiona" ; w otwartych garażach dwa mercedesy (full wypas) , jakieś traktory, ciągniki, cacany ogródek z kwiatkami i zagłodzone, spragnione zwierzę.
A to polska wiocha właśnie!
Razem z suka odebraliśmy także 11 - letniego ONka w stanie równie powalajacym jak suka.
Fundacja kieruje zawiadomienie do organów ścigania o znęcanie się nad zwierzętami.

11.06.2020:
Kira i Kazan juz po badaniu lekarskim.Kira gorączkuje i ma biegunkę, któej kolor sugeruje krwawienie z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Antybiotyk, leki p/zapalne, witaminy; obserwacja; dieta, żywienie 3 x dz w niewielkich ilościach; Kontrola za tydzień.
Kirę, wypuszczoną na wybieg rozsadza energia (m.in skutek długotrwalego zamknięcia w klatce bez możliwości realizowania potrzeby ruchu).Łagodna.
Wątek Kiry i Kazana na naszym forum
Poniżej - zdjęcia Kiry w "pałacu":


13.06.2020:
Nordi – suka po tragicznych przejsciach.

Cytat z dogomanii:
"Nordi to sunia po strasznych przejściach. W 2008 roku trafiła do przytuliska w Głownie wycieńczona i bardzo wychudzona. Została wyłowiona ze stawu przez strażaków. Ktoś kogo trudno nazwać człowiekiem nie dość, że ją porzucił, to pozostawił na środku oblodzonego stawu z łapami w ten sposób zaplątanymi w sznurek, że przy każdej próbie poruszenia przednimi łapami, sznurek zaciskał się jej mocniej wokół szyi... Gdy lód zaczął topnieć, Nordi próbowała się poruszać w wodzie, żeby nie utonąć, a sznurek się zaciskał... Na szczęście dzięki wysiłkowi strażaków udało się ją uratować, jednak trafiła do schroniska... Na początku była bardzo lękliwa i nieufna. Z biegiem czasu zaczęła ufać, jednak taka szaro-bura sunia nie miała szans na adopcję ze schroniska. Wyciągnęliśmy ją do hoteliku.
Nordi 7.02.11 pojechała do hotelu „Zemsta Nietoperza” w Józefowie
Niestety po pewnym czasie pojawiły się problemy z sunią. Zaczęła być agresywna. Tolerowała tylko właścicielkę hoteliku, a na inne osoby rzuca się z zębami, i to na poważnie. Była badana przez behawiorystkę, i zaczęła dostawać leki Segan i Nilogrin.
31.05.2020 sunia została odebrana z hoteliku przez Fundację Bernardyn, na prośbę interwencji osób z zewnątrz, a następnie przekazana Fundacji Emir."

Wiecej informacji na temat „agresywnej” suczki oraz dziennik obserwacji jej zachowania znajduje sie na naszym forum
Ponizej – kilka zdjęć „agresorki”, zrobionych przez osoby obce, odwiedząjace schronisko:


19.04.2020: SZNURECZEK -  młodziutki chory jamniś; czy przeżyje?
18.04 2011 przywieźliśmy czteromiesięcznego  jamnisia; czarny podpalany o oczkach jak węgielki, chudziutki - poprostu sznureczek. Takie też imię nadaliśmy mu zamiast poprzedniego. Na oko widać bylo,że stan jego jest nieszczególny, zaś dane zawarte w książeczce - niekompletne . Budzą uzasadnione wątpliowści, nie tylko nasze, ale i  lekarza, co do ich rzetelności.  Oryginałówy wyników jakichkolwiek badań nie dostaliśmy - co rodzi podejrzenia,że  ich  nie zrobiono. Sznureczek jest spokojny, ale wymiotuje. W kale obecny śluz - co wskazuje na nieżyt przewodu pokarmowego. Zapobiegawczo  dostał Stagloban .Dziś rano został zawieziony do kliniki  celem postawienia diagnozy. Pies ma silną anemię ( dziąsła i język - białe). Jest tak potężnie odwodniony,że z powodu zapadnięcia żył niemożliwe ( mimo czterech prób) okazało się pobranie krwi; ma spuchniety brzuszek i przy dotykaniu wykazuje reakcję bólową. Temperatura ciała 37,6.  Podskórnie dostał kroplówkę oraz leki p/wymiotne, p/bólowe, witaminy, płyn Ringera. Jutro i do soboty włącznie kolejne kroplówki i zastrzyki. Dopiero po nawodnieniu możliwe będzie pobranie krwi. (także próby wątrobowe) Konieczne jest  wykonanie usg jamy brzusznej, badanie kału i  ew. rtg jamy brzusznej, aby wykluczyć obecność ciała obcego. Żywiony jest papką RC Convalescene Support co 4 godz. Ponieważ nie chce jeśc płyn podajemy strzykawką. Wg opinii lekarza rokowania są niepewne.


16.04.2020:
Do fundacji przybyli ostatnio nowi pensjonariusze:

Vigor (imię nasze) nie ma najlepszej opinii; chociaż labradory to uosobienie łagodności - on jest zaprzeczeniem tej opinii. Ma na swoim koncie pogryzienie człowieka. Jest po obserwacji - wściekliznę wykluczono.
Vigor - biszkoptowy labrador ma ok trzech lat. Nie wiemy w jakich warunkach żył dotąd, ale jego reakcje sugerują, że nie był to dom dobry.
Jest nieprzewidywalny, reaguje nerwowo, na każde wejście do jego boksu. Zamieszkal sam i popracujemy z nim. Po ustablizowaniu emocjonalnym i kastracji - do adopcji . Sugerowany dom bez dzieci




ŻULIK - prawdziwe psie dziecko z warszawskiej Pragi
Przytuliliśmy koleją psią biedę Przed kilku dniami zadzwoniła do Fundacji kobieta, która żaliła sie, że po sąsiedzku, u pijaka, przebywa młodziutki szczeniak, a jego "panu" nie podoba się, że zwierzaczek sika więc go kopie i grozi,że psa wyrzuci na ulicę. Co było robić, zwłaszcza, że - jak się okazało - ratunku dla pieska szukała trzynastoletnia córka owego człowieka . Rodzina jest patologiczna z problememj alkoholowym; dzoiewczynka żyje w domu dziecka, ale ona jedna wykazała się wrażliwością i wsród obcych ludzi szukała ratunku dla psinki.
Maluch został odebrany przez naszego inspektora i tym sposobem wzbogacilismy się o kolejnego podopiecznego.
Chłopaczek ma osiem tygodni, jest ciemnoczekoladowy, prawie czarny , podpalany i gładkowłosy. waży 8 kg... Na początek został przebadany, odrobaczony i przestawiony na prawdziwą karmę, bo żywiony byl odpadkami, co widać po ząbeczkach, które jeszcze dobrze nie wyrosły a już są brązowe. Żulik będzie dostawał preparaty witaminowe i dobrą karmę dla szczeniąt. Przebywa w DT u naszej wolontariuszki. Po szczepieniach i nabyciu odpornosci zamieszka w fundacji z bandą szczeniorków.



ORSO – bernardyn mix, ur 2009 od 8.04.2020 (Magdalenka)
Błąkał się wzdłuż trasy krakowskiej w Magdalence. Zgubił się? Uciekł? Może wyrzucony z samochodu ? Pałętał się między tirami i osobówkami, wywołując u jednych zaskoczenie; u kierowców, przekleństwa, aż trafił na plac budowy w Magdalence i...postanowił samorzutnie popilnować ! Skutek? Robotnicy nie mogli się ruszyć, czy wziąć do rąk jakiegoś narzędzia, ponieważ powarkiwał ostrzegawczo i pokazywał cały garnitur swoich pięknych zębów. Dostalismy alarmujące wezwanie z prośbą o wyzwolenie robotników i właścicielki spod tej intensywnej opieki.
ORSO ( taki imie mu daliśmy) to ok. dwuletni mix bernaryna. Jest duży nawet jak na tę rasę, wychudzony i niezbyt przyjazny, ale bez agresji. Dał się wprowadzić do samochodu. W fundacji zamieszkał na "bernardyńskim wybiegu" (1200 m) z Teklą i Zytą. Ogólnie przyjazny - w stosunku do nieznanych osób zachowuje dystans i rezerwę.
Po kastracji do adopcji do domu z ogrodem, raczej bez innych zwierząt i (sugeruję) i bez małych dzieci




16.04.2020:
Bari wstał - do lecznicy byl niesiony na noszach natomiast po kroplówce sam wyszedł. Przez 2 tyg będzie dostawał Rimadyl i glukozaminę, potem kontrola.
Przebywa w naszym szpitaliku i pozostanie w nim przez najbliższe 2 tygodnie.
Gdy przychodzimy do szpitalika głośno domaga się wypuszczenia go i pewnie chce juz pójść do "swojego" boksu. Musi odczekać te 14 dni do zakończenia kuracji; potem kontrola lekarska.



10.04.2020:
Stan Bariego w sobotę nagle gwałtownie się pogorszył; pies przestał wstawać i, załatwiał się "pod siebie"; weterynarz podał kropłówkę i leki przeciwbólowe oraz kazał go obserwować. Mimo podawania leków, niestety, dziś stan jest jeszcze gorszy. Bari nie wstaje wogóle, nawet nie usiłuje się podnosić. Miske przystawiamy mu pod pysk - zjadł b. niewiele i zwrócił, nie pije i także załatwia się pod siebie. Trzeba go przekładać i obmywać - musi mieć zakładany kaganiec, ponieważ gryzie. Jutro kolejna wizyta u wetrynarza.

10.04.2020:
Rona niedobrze się czuje - lekarz zalecił zrobienie EKG. Pojawiły się problemy z utrzymywaniem równowagi oraz trzymaniem moczu. Sunia chwieje się na boki, rozjedżają się jej łapy. Dodatkowo od czasu do czasu ma problemy z oddychaniem. Schudła - mimo,że jest odżywiana 2 x dziennie tak, jak wszystkie stare psy. Być może jest to związane z wiekiem - Rona może mieć ok 14 lat i żyła w fatalnych warunkach.



03.04.2020:
SALKO - juz po konsultacji okulistycznej. Oko nie jest zagrożone; dr Garncarz stwierdził "zespół suchego oka"; Salko ma zniszczony gruczoł łzowy w tym oczku - jest to skutek kiedyś przebytego i nieleczonego zapalenia ucha środkowego ( podobno często spotykane u spanieli - zapalenie a nie powikłanie) ma zapisane 4 rodzaje kropli do oczu, które musi dostawać co kilka godzin przez cały dzień i dodatkowo sztuczne łzy. Po 2 tyg. kontrola. Niestety stany zapalne będą się powtarzały - lekarz mówi,że mniej więcej co pól roku; natomiast sztuczne łzy trzeba mu podawć regularnie już do końca życia.
Salko stanowczo protestuje przeciwko tym zabiegom i niestety usiłuje gryźć - więc najpierw dostaje kaganiec, potem kropelki, a potem nagrodę "za cierpienie" - i tak 8 x dziennie.
Boczki zaokrągliły mu się i sierść powoli odrasta. Poza tym szaleje w ogrodzie; z innymi psami zachowuje stosunki średnio poprawne.

27.03.2020:
Nasz Bobik choruje; po ostatnim strzyżeniu dało się zauważyć, że schudł ostatnio.
Pojawiły sie trudności z jedzeniem, często zwracał nawet małe kęsy.
Miał zrobione rtg przewodu pokarmowego - wykluczono obecność ciała obcego.
Wozimy do do lecznicy. Dostaje kroplówki i antybiotyk.
Lekarz stwierdził zwężenie przełyku; objawy są związane ze starczym osłabieniem mięśni.
Usunięto mu 4 zęby, a pozostałe oczyszczono z kamienia.
Karmimy go kilka razy dziennie w małych ilościach - je niechętnie.
Nie jest to dawny radosny Bobiś - widać,że jest chory.

17.03.2020:
14.03.2020  - odbyła się w Sądzie Rejonowym w Jarocinie druga rozprawa. Kierowniczka M.Kryś oskarża naszą fundację o to, że mamy czelność mówić o eksterminacji zwierząt w schronisku w Radlinie, nad którym ona sprawuje "opiekę".
 Z jej zeznań wynika, że wszystkie zebrane przez nas materiały i dokumenty - to manipulacja, chamstwo i kłamstwo. Schronisko w Radlinie (wg niej) jest świetne - jakich niewiele w Polsce, a przebywajace tam zwierzęta mają znakomite warunki, pełną opiekę lekarską, leczenie, szczepienia, fachowych opiekunów i rewelacyjnie są karmione;
Do schroniska każdy ma wstęp i nie ma zakazu robienia zdjęć. Urząd miasta jest bardzo zadowolony i lekarz powiatowy również!
Kolejna rozprawa 18.04.

05.03.2020:
2.03 i 4.03.2020 miały się odbyć kolejne sprawy dotyczące znęcania się nad psami przez E.Biedrzycką; niestety obie zostały przełożone ponieważ oskarżona się nie stawiła.

25.02.2020:
DONA – piękna, rasowa suka owczarek podhalański ur. 6.06.2020; oddana z powodu ciężkiej choroby właściciela.
W stosunku do nieznanych ludzi początkowo przejawia umiarkowaną agresję lękową, prawdopodobnie z powodu zupełnej izolacji od innych - poza właścicielem -ludzi.
Po sterylizacji do adopcji  wyłącznie do ludzi, którzy wykażą się wiedzą w zakresie postępowania z nią oraz wielką cierpliwością.
Suka wychowana w mieszkaniu.


25.02.2020:
SALKO – ok. pięcioletni mix spaniela; od kwietnia 2010 przebywał w schronisku w Cieszynie. Mało asertywny nie radził sobie w warunkach, jakie mu stworzono - był gryziony przez inne psy przebywające razem z nim w boksie. Dzięki uporowi „dobrej duszy” - wieloletniej przyjaciółki emirowych psów - zabrany do nas do fundacji.
Pies był w stanie zaniedbania, składał się z dredów i brudu; na uszach miał dredy wielkości cytryn, a zapchany dredami z zaschniętym kałem, odbyt nie pozwalał ma na normalna defekację. Oko w strasznym stanie z ropno-krwawym wyciekiem. Wg uzyskanych informacji w Cieszynie lekarz miejscowy sugerował usunięcie gałki ocznej.
Salko został tego samego dnia poddany radykalnemu strzyżeniu i kąpieli odkażającej, oraz przewieziony na badanie do weterynarza. Okazało się że pod dredami ma wiele starych ran od pogryzień, przewlekły stan zapalny oczu (z prawdopodobieństwem ropnia gałki ocznej). Jednak przy wstępnym badaniu chore oko wykazywało reakcje na światło oraz zbliżanie się przedmiotów; dalej stwierdzono stan zapalny uszu. Pies nie był zagłodzony. Został odrobaczony i pobrano wymaz z uszu (w celu wykluczenia gronkowca i paciorkowca ropy błękitnej).
Otrzymuje antybiotyki oraz krople do oczu i uszu (czyszczenie uszu i zakrapanie oczu spotyka się z jego gwałtownymi protestami).
Widać , że obolałe oczy i uszy sprawiają mu ból.
Jeśli sytuacja finansowa Fundacji na to pozwoli (w tej chwili jest bardzo ciężka), Salko zostanie poddany konsultacji okulistycznej u dr Jacka Garncarza (mamy nadzieję na uratowanie oka)
Obecnie w celu zapewnienia mu spokoju na czas leczenia jest izolowany od innych psów; przebywa w szpitaliku.
W cieszyńskim schronisku przyczepiono mu etykietkę „agresywny” – co praktycznie eliminowało go z adopcji. Wg  nas ta „agresja” to po prostu reakcja obronna na zachowanie innych psów oraz na ból, którego całymi miesiącami doświadczał.




20.02.2020:
BARDZO SMUTNA HISTORIA STARSZEJ SUNI
SONIA – niemłodą suka mix ON-ka zabraliśmy w tracie interwencji  9.092008 r z łap Biedrzyckiej  -  z piekła w Maciejowicach ( nr naszej ident.M/101).
Ponieważ była szczenna  -  została tego samego dnia wysterylizowana i już następnego dnia znalazł się człowiek, który  zapewnił jej dom i  opiekę. Człowiek wielkiego serca, któremu nie przeszkadzał podeszły wiek suni. Żyła bezpieczna i była kochana. Szczęście  Soni skończyło się w dniu, kiedy jej opiekun zmarł. Osoba, która przyjęła spadek i liczyła na odziedziczenie także mieszkania po zmarłym, wzięła  Sonię. Niestety, kiedy okazało się po roku, że,  z dziedziczenia mieszkania „ wyszły nici” – sunia jako „agresywna” została odstawiona jak niepotrzebny grat,  na Paluch. Tam, ktoś przytomny skierował sukę do nas. Dziś ją odebraliśmy.
Sonia nie przejawia najmniejszej agresji. Jak na swój wiek jest w dobrej kondycji; kontaktowa i przyjazna zarówno w stosunku do  ludzi jak i do psów.
I tak Sonia znów została sierotą.
 Jakie szanse ma starszy pies, żeby znaleźć dom  na resztę swoich dni? Niewielkie!
Kto zechce  ją jeszcze pokochać ?



08.02.2020:
1.02.2020 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Słupsku - Zenon Modrzejewski postanowił "podjąć śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzętami, głównie psami w schronisku dla zwierząt w Słupsku oraz inne czyny tj. o przestępstwo z art. 35 ust. 1 w zw. z art. 6 ust 1 pkt. 4,8 i 10 i inne, zawieszone postanowieniem z dnia 30.06.2020 r."
W uzasadnieniu czytamy:
"Z uwagi na uzyskanie opinii biegłych oraz fakt, że jej treść daje podstawę do kontynuowania czynności procesowych w niniejszej sprawie - należy podjąć zawieszone śledztwo."

31.01.2020:
28.01.2020 - zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa fałszywego oskarżania osób oraz wprowadzania w błąd organów ścigania przez prezesa Pogotowia dla Zwierząt z Trzcianki - Grzegorza Bielawskiego.

21.01.2020:
19.01.2020 przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko Wiesławowi G. i Elżbiecie S. - zarządowi Fundacji SFORA - o naruszenie dóbr osobistych naszej fundacji.
Kolejna rozprawa 25.03.2020
W przygotowaniu są kolejne pozwy przeciwko organizacjom i osobom prywatnym, które dopuściły się naruszenia dóbr osobistych Fundacji "Emir".