| Coco |
| Płeć:suka |
| Rok urodzenia: |
Opis:Wpis a aktualnościach z dnia 22.11.2009:
Historia malutkiej Coco, od dwoch tygodni przebywającej w naszej
Fundacji:
4 listopada na naszym forum pojawił się apel o ratunek:
Te czarne śliczności to mama i córka. Suczkę rozdzielono z jej dzieckiem na kilka dni ponieważ mała Coco(Koko?) miała podejrzenie parwowirozy. W dniu odwiedzin w schronisku mała była w zamkniętym boksie dla szczeniaków, nie było jej zupełnie widać. Kiedy bawiliśmy się ze starszymi szczeniaczkami usłyszeliśmy nagle straszliwy lament gdzieś niedaleko... to mała Coco chciała być zauważona! Trzęsącą się z zimna małą zabraliśmy do mamy trzeba było widzieć radość mamy i córki! Coco zabrała się zaraz za ssanie mamy. Ona trochę
pozwoliła ale potem już nie chciała jej karmić. Mama Sunia jest
młodziutka, ktoś bez serca zostawił ją i jej dziecko na placu targowym. Obie krótkowłose, trzęsły się z zimna i zostały przewiezione do schroniska. Mama jest przerażona, nie pozwoliła się pogłaskać, podeszła do krat dopiero wtedy, gdy pokazałam jej Coco. Mama jest wielkości pinczerka, straszliwie wychudzona (widać kości kręgosłupa), być może jest to efekt karmienia szczeniąt. Krótka sierść i brak podściółki tłuszczowej powoduje,że cały czas trzęsie sie z
zimna. Martyna przywiozła małej i jej mamusi kurczaka z ryżem, obie
zjadały z ogromnym apetytem.
POMÓŻMY ZNALEŹĆ DOM dla Koko i Mamy.
Mama nie jest sterylizowania (jest miesiąc w schronisku) ale napewno będzie.
Coco może już być oddzielona od Mamy.
POMOCY, schronisko to nie jest miejsce dla takich maleństw!!! Nie zimą!
3 dni później mama przyjechała do Fundacji (córeczka w międzyczasie
pojechała do nowego domku, gdzie została przechrzczona na Tosię). Dostała
imię Coco.
Poniżej zdjęcie mamy i córki jeszcze ze schroniska:
18.1.2010:
Coco została adoptowana
|
 |
| Gender:female |
| Born: |
| Description: |
 |
| Född: |
| Beskrivning:Tik.
|
|