Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
 Sercem pisane
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki duże
Psy duże
Suki średnie
Psy średnie
Suki małe
Psy małe
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
Opowiedz o nas innym
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia
Wolontariat
Oddział Jarocin
Oddział Krosno O.
Koło Brańsk
Koło Katowice
Koło Łowicz
Koło Siedlce
Koło Słupsk
Koło Warszawa






Coco
Płeć:suka
Rok urodzenia:
Opis:Wpis a aktualnościach z dnia 22.11.2009:
Historia malutkiej Coco, od dwoch tygodni przebywającej w naszej Fundacji:
4 listopada na naszym forum pojawił się apel o ratunek:
Te czarne śliczności to mama i córka. Suczkę rozdzielono z jej dzieckiem na kilka dni ponieważ mała Coco(Koko?) miała podejrzenie parwowirozy. W dniu odwiedzin w schronisku mała była w zamkniętym boksie dla szczeniaków, nie było jej zupełnie widać. Kiedy bawiliśmy się ze starszymi szczeniaczkami usłyszeliśmy nagle straszliwy lament gdzieś niedaleko... to mała Coco chciała być zauważona! Trzęsącą się z zimna małą zabraliśmy do mamy trzeba było widzieć radość mamy i córki! Coco zabrała się zaraz za ssanie mamy. Ona trochę pozwoliła ale potem już nie chciała jej karmić. Mama Sunia jest
młodziutka, ktoś bez serca zostawił ją i jej dziecko na placu targowym. Obie krótkowłose, trzęsły się z zimna i zostały przewiezione do schroniska. Mama jest przerażona, nie pozwoliła się pogłaskać, podeszła do krat dopiero wtedy, gdy pokazałam jej Coco. Mama jest wielkości pinczerka, straszliwie wychudzona (widać kości kręgosłupa), być może jest to efekt karmienia szczeniąt. Krótka sierść i brak podściółki tłuszczowej powoduje,że cały czas trzęsie sie z zimna. Martyna przywiozła małej i jej mamusi kurczaka z ryżem, obie zjadały z ogromnym apetytem.
POMÓŻMY ZNALEŹĆ DOM dla Koko i Mamy.
Mama nie jest sterylizowania (jest miesiąc w schronisku) ale napewno będzie.
Coco może już być oddzielona od Mamy.
POMOCY, schronisko to nie jest miejsce dla takich maleństw!!! Nie zimą!
3 dni później mama przyjechała do Fundacji (córeczka w międzyczasie pojechała do nowego domku, gdzie została przechrzczona na Tosię). Dostała imię Coco.
Poniżej zdjęcie mamy i córki jeszcze ze schroniska:



18.1.2010:
Coco została adoptowana
Gender:female
Born:
Description:
Född:
Beskrivning:Tik.