Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
 Sercem pisane
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki duże
Psy duże
Suki średnie
Psy średnie
Suki małe
Psy małe
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
Opowiedz o nas innym
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia
Wolontariat
Oddział Jarocin
Oddział Krosno O.
Koło Brańsk
Koło Katowice
Koło Łowicz
Koło Siedlce
Koło Słupsk
Koło Warszawa









Nara
Płeć: suka
Rok urodzenia:
Opis:Bestialsko potraktowana przez ludzi (została znaleziona wrzucona w studni, z dużą raną na szyi), spokojna , bardzo zrównoważona i przyjacielska suka.

Tylko do adopcji wirtualnej!!!




sierpień 2009
NARA ODESZŁA!
Ok 14 letnia suka mix ONka uratowana przez nas w ub. roku ze wsi pod Górą Kalwarią. Jakieś bydlę, tylko przez pomyłkę nazwane człowiekim chciało sie pozbyć swojego starego psa - więc najpierw ją powiesił na drucie kolczastym; ale suka długo nie umierała, więc zniecierpliwiony wrzucił ją do studni. "Miłosierni" mieszkańcy wsi zawiadomili policję, PONIEWAŻ WYCIE SUKI PRZESZKADZAŁO IM W NOCY !!!! Wezwani strażacy bali się wejść do studni ze względu na możliwość pogryzienia. Zawiadomiono naszą fundację - Tomasz wyjechał niezwłocznie. Na miejscu zastał straż oraz liczną gawiedż, bo rozrywka we wsi była niezła. Wszedł do studni, po tę nieszczęsna ofiarę. Suka wpiła się czterema łapami w jego klatkę piersiową czując, że to jest ratunek. Tak więc niemal nie używając rąk wyniósł ją na własnej piersi.
Po zbadaniu okazało się, że jest zagłodzona, odwodniona, ma dookoła szyi ropiejącą ranę od drutu, który w klinice wyjęto z rany. W ranie zagnieżdziły się muchy - stąd były tam larwy. Suka miała krwawą biegunkę i panicznie bała się każdego zbliżenia do niej.
Wyleczyliśmy ją i osiągnęliśmy taki stan jej psychiki, że choć nie garnęła się do człowieka i nie oczekiwała pieszczot - to nie reagowała też panicznym lękiem. Niestety ostatnio jej stan stale się pograszał. Chodziła z coraz większym trudem; przy wstawaniu nie mogła unieść zadu, a chodząc nie była w stanie go utrzymać w pionie. Coraż częściej nie wstawała nawet do jedzenia, które trzeba jej było podawć pod pysk. W końcu nie wstawała w ogóle; potrzeby fizjologiczne załatwiała pod siebie. Nie reagowała na swoje imię...
Stary, biedny, umęczony przez człowieka pies - juz nie miał siły żyć !!!
Tylko schylić głowę w pokorze i prosić o wybaczenie za swoje i nie swoje winy!!
NARO - przebacz !!
Gender: female
Born:
Description: Cruelly treated by people (she was found thrown into well, with a big wound on her neck). She`s calm, very balanced and friendly female dog.
Född:
Beskrivning: En gammal tik, hittad i en brunn. På halsen hade hon djupa sår efter fnågon hade försökt att strypa och hänga henne.Mycket lugn, välbalanserad, vänskaplig både mot människor och hundar.