Chociaż twój pies potrzebuje przewidywalnego schematu dnia i rutyny, ważne dla niego jest również coś wprost przeciwnego: psi charakter wymaga od życia także pewnej dozy niespodzianek i ekscytacji. Znaczna część problemów z zachowaniem zwierzęcia wynika z faktu, że po prostu mu się nudzi. Do głosu dochodzi wtedy jego natura, objawiająca się takimi zachowaniami, jak gryzienie, szczekanie czy kopanie dołków. Jeśli pozwolisz, aby pies sam znalazł sobie rozrywkę, będziesz zadziwiony jego inwencją twórczą. Jeśli nie ucieknie, by szukać przygód gdzie indziej, może zostać dekoratorem wnętrz, projektantem ogrodów albo może zająć się roznoszeniem „wiadomości” po okolicy. Inne zajęcia, którym psy poświęcają się z własnej, nieprzymuszonej woli, to nadgorliwy skoczek, archeolog i niszczyciel.
Psu potrzebna jest przynajmniej jedna niespodzianka w ciągu dnia. Może to być spacer, podczas którego sprawdzi „wiadomości” pozostawione przez inne psy, przejażdżka samochodem, zabawa z innym psem lub wizyta w psim parku. Miej zawsze w zanadrzu atrakcyjne zabawki, przysmaki i inne nagrody dla swojego pupila. Wydzielaj je w najmniej spodziewanych momentach. Miłe podarunki stanowią świetną motywację.
Także odpowiednia doza ruchu jest niezbędnym elementem codziennego życia psa. Dzięki bieganiu, skakaniu i dobrej zabawie może pozbyć się nadmiaru energii. Jedno jest pewne – nie spodziewaj się, że pies, który ma zbyt mało ruchu, przyjdzie do ciebie, kiedy go zawołasz, a nawet jeśli tak się stanie (i wróci do nudnego, przewidywalnego życia), to zrobi to niechętnie.
Jednak spacer, który polega na tym, że pan wędruje sobie pogrążony w myślach a pies albo ciągnie go na smyczy pod każde drzewko, albo - puszczony luzem - buszuje po krzakach i robi co mu się żywnie podoba jest kiepską imitacją tworzonej wspólnoty.
Psy nie są niezależnymi wolnymi duchami, jak to wmawiają nam czasem bardziej leniwi właściciele. One kochają czuć się częścią wspólnoty, jej ważnymi członkami, którym powierza się odpowiedzialne zadania.
Umiejętność rozpoznania jaki rodzaj zabawy sprawia psu największą satysfakcję jest kluczem do sukcesu, którym jest dobry kontakt z pupilem i - w dużej mierze – posłuszeństwo.
Pomyśl o swoim psie jak o gąbce, która chłonie wszystko i z chęcią uczy się nowych rzeczy. Uwielbia być podziwiany. Baw się z nim każdego dnia. To żywa istota o chłonnym umyśle, potrafiąca okazać miłość i wdzięczność, jeśli tylko pobudzisz jego ciekawość świata.
Zmiana codziennych ćwiczeń i zabaw stymuluje umysł psa. Jeśli zwierzak jest przyzwyczajony do tego, że najpierw siada, a potem zaraz się kładzie, poproś go, żeby zamiast tego przyniósł gazetę. Na początku będzie zaskoczony, ale następnym razem będzie się spodziewał kolejnych zmian i dzięki temu żywiej reagował na twoje polecenia. Zamiast dawać psu zabawkę, którą właśnie mu kupiłeś, powiedz, żeby został w miejscu i w tym czasie gdzieś ją schowaj. Niech nos będzie przewodnikiem twojego pupila, w końcu to uwielbia, ale bardzo rzadko wykorzystujemy ten zmysł. Zmiana miejsca zabaw to dodatkowa stymulacja. Każdy pies może nauczyć się jakiegoś zachowania w danym miejscu, ale sztuka polega na tym, by potrafił się przystosować i wykonać polecenie wszędzie.
A zatem ucz swojego psa na dworze, w domu przyjaciela lub na innym podwórku czy w nieznanym parku.
Nieważne, czego uczymy naszego psa, bylebyśmy go w ogóle czegoś uczyli. Psy, które nie są obdarzone przez naturę ognistym temperamentem uszczęśliwi choćby nauka kilku zabawnych sztuczek, typu "przybij piątkę". Ważne by wiązały się z tym pozytywne emocje: pochwały, nagrody i poczucie, że pan jest zadowolony. Odpowiednio przeprowadzony trening posłuszeństwa - pod pewnymi względami to też "nauka sztuczek", tylko znacznie bardziej zaawansowana - daje nam szanse wytworzenia głębokiej więzi między nami a psem.
W co i jak się bawić z psem?
Obecnie na rynku jest masa ciekawych psich zabawek.
Możemy podzielić je na 3 kategorie:
Zabawki do samodzielnej zabawy, do których dostęp pies ma na codzień.
2. Zabawki do zabawy z opiekunem, niedostępne dla psa poza czasem zabawy
3.Zabawki do gryzienia oraz gryzaki (przekąski, które pies długo zgryza, na przykład "kości" z prasowanej skóry)
Aportowanie
To chyba najpopularniejsza zabawa z psem, choć są psy, które za nią nie przepadają. Pogoń za aportem i przynoszenie go przez psa pozwala nie tylko wybiegać psa (ruch poprawia także nasze samopoczucie). Lubiący aportować pies i nauczony aportowania, łatwiej daje się odwołać, chętniej współpracuje z opiekunem i łatwiej kontrolować jego zachowania. Do aportowania nadają się wszelkiego rodzaju piłki (te na sznurku są poręczne, można je dalej rzucać), ringa, hantle, friesbee czy hantelki. Warto, przynajmniej na początku, mieć ze sobą dwa aporty. Część psów niechętnie oddaje aport i w takiej sytuacji można wymienić jeden aport na drugi. Aporty powinny być dostosowane do wielkości psich szczęk, być wygodne do chwycenia, nawet w locie i nie robić psu krzywdy, kiedy przypadkowo go uderzą.
Przeciąganie
Prototypem tego rodzaju zabawy jest wspólne rozszarpywanie przez wilki czy dzikie psy zdobyczy. Wbrew niektórym poglądom takie rozszarpywanie nie ma nic wspólnego z agresją czy walką między osobnikami, przeciwnie - jest wyrazem ścisłego współdziałania członków sfory. Nawet jeżeli psy warczą, jest to wyraz radosnego podniecenia, a nie złości skierowanej do opiekuna. W tego typu zabawach należy jednak uważać, jeśli mamy do czynienia z psem, który nie nauczył się kontrolowanego gryzienia ludzkich rąk lub ma skłonność do agresji. W wypadku jeśli pies gryzie nasze ręce, należy zabawę natychmiast przerwać i powrócić do niej po chwili, kiedy pies ochłonie z emocji. Do przeciągania nadają się wszelkiego rodzaju sznury bawełniane, ringa z twardej gumy, piłki na sznurku, skórzane lub z tkaniny "przeciągacze" wypełnione miękką anilaną lub innego rodzaju tworzywem, a dla małych psów wszelkiego rodzaju pluszowe zabawki.
Tropienie
Sporo psów, na przykład owczaki czy jamniki, wykazuje niesłychaną pasję węszenia tropów. Zdarza się, że na spacerach takie psy łapią trop wiewiórki, kota czy innego psa i podążają za nim głuchnąc na nawoływania opiekuna. Warto przekierować te zachowania i nauczyć psa tropienia śladów opiekuna, który ukrył się, zostawiając uprzenio swój ślad, odnajdywania zabawek, w których ukryte są smakołyki lub jakichkolwiek przedmiotów należących do opiekuna (nie ma wtedy na przykład problemy z odnalezieniem pęku kluczy zgubionych w trawie). Do tego rodzaju zabaw nadają się praktycznie wszystkie zabawki. Godny polecenia jest snack ball - kula z tworzywa z dziurkami, a której wypadają smakołyki.
Zabawa w domu
Każ psu zostać, ewentualnie poproś kogoś, żeby go przytrzymał. Pokaż mu smakołyk i udawaj, że chowasz go w różnych miejscach w pokoju — za sofą, za nogą krzesła, gdzieś w kącie, pod dywanem itp. Schowaj go w którymś z tych miejsc. Wróć do psa i każ mu szukać. Jeśli trzeba będzie, oprowadź go po pokoju, aż zrozumie zasady gry. Nagródź go za sukces. Trzy czy cztery takie zabawy dziennie wystarczą, a w miarę upływu czasu można zadania komplikować. Jeśli masz zamiar dać psu jakiś smakołyk, znacznie zabawniej będzie go ukryć i pozwolić, aby pies sam go znalazł.
Przytrzymaj psa, a ktoś z rodziny lub przyjaciół niech pokaże mu zabawkę lub przysmak i wyjdzie z pokoju, żeby się schować (początkowo kryjówka nie może być zbyt trudna). Najszybciej jak to możliwe zachęć psa do szukania ukrytej osoby na hasło “szukaj". Pierwszy raz szukaj razem z psem. Natychmiast, gdy pies odkryje kryjówkę, oboje — i ty i osoba szukana — dajcie psu coś dobrego i pochwalcie go. Kiedy pies zapamięta zasady gry, kuszenie go do szukania zabawką stanie się zbędne. Obydwie zabawy można aranżować również poza domem, w ogrodzie czy na terenie niezabudowanym. Na początku obszar poszukiwań nie powinien być zbyt rozległy, a kiedy pies pozna już i polubi te zabawy, można go stopniowo rozszerzać. Uważaj jednak, aby nie przetrenować psa, gdyż wtedy straci zainteresowanie zabawą.
zabawa w psa meldunkowego.
Wbrew pozorom psy mają pewien kłopot z kojarzeniem dźwięków jako abstrakcyjnych odpowiedników rzeczy i osób. Dlatego może się okazać, że nasz pies niekoniecznie zna wszystkich domowników z imienia. Ćwiczenia na początku powinniśmy przeprowadzać w domu - można więc zaproponować taką rozrywkę nawet całkiem małemu szczeniakowi, który tkwi w mieszkaniu na kwarantannie poszczepiennej. Zabawę zaczynamy stając w pewnej odległości od siebie. Jedna osoba przytrzymuje psa i mówi, na przykład: "Artur? Gdzie Artur?" - w tym momencie Artur radośnie woła psa i nęci go do siebie nagrodą. Kiedy pies przybiega do Artura, ten nagrodę oczywiście mu daje, po czym go przytrzymuje i mówi pytającym tonem: "Jadzia? Gdzie Jadzia?" - wówczas to Jadzi przypada w udziale wołanie psa i machanie kawałkiem żółtego sera.
Stopniowo wywoływane osoby ograniczają nawoływanie. Dość łatwo zauważyć kiedy pies zaczyna kojarzyć imiona - wie, że Artur to jego ukochany pan, a Jadzia to jego siostra, która zawsze go przytula i klepie, oraz że można przybiec do takiej osoby, gdy wskazuje ją inna, a nie bezpośrednio na jej wołanie. Kiedy pies już bezbłędnie wybiera domowników, zwiększamy odległości między nimi - aż do momentu gdy zwierzak przemieszcza się swobodnie pomiędzy pomieszczeniami, czyli kiedy nie wszyscy poszukiwani znajdują się w jego polu widzenia.
Zabawę można przenieść na zewnątrz, do ogrodu czy na bezpieczny, ogrodzony teren (nie będziemy wszak ryzykować bezpieczeństwa psa pozwalając mu przemieszczać się bez kontroli w miejscach publicznych). Warto zadbać o ładne wykończenie ćwiczenia, ucząc psa dowolnego zachowania - byle zawsze jednakowego - kiedy dotrze do wywoływanej osoby. Nich siada przed takim delikwentem, szczeka, waruje... to już zależy od naszej fantazji a nieraz i od tego, jaką komendę pies potrafi ładnie wykonać.
Zabawy w ogrodzie
Weź pełną garść sucharków dla psów i, podczas kiedy ktoś trzyma psa, ty obejdź trawnik i rozrzucaj sucharki jak dla drobiu. Potem puśćcie psa mówiąc “szukaj". Na początku pewnie trzeba będzie obejść z nim trawnik, żeby łatwiej pojął, o co chodzi. Ta zabawa jest znakomitym ćwiczeniem, kiedy ma się więcej psów, gdyż wtedy konkurują one ze sobą o zdobycz, co jest dla nich znacznie bardziej stymulujące. Nie widzę zresztą powodu, dlaczego jakiejś części swego codziennego posiłku pies nie miałby zdobywać, wykorzystując swoje naturalne zdolności do tropienia i odnajdywania zdobyczy. Przecież na wolności polowanie zawsze poprzedza jedzenie.
Zabawy w parku
Poproś kogoś ze znajomych, aby przytrzymał psa na długiej smyczy. Oznacz miejsce startu i odejdź 30-50 metrów, pociągając nogami, aby zostawić jak najwyraźniejszy trop. Połóż nagrodę na ziemi i wróć swoim śladem. Daj psu komendę “szukaj" i zachęć go, żeby podążył twoim
śladem. Jeśli zauważysz, że stara się iść na pamięć, skróć smycz. Zachowaj cierpliwość dopóki pies nie zrozumie, o co chodzi. Kiedy już zrozumie zasady gry, można zmieniać kierunki i odległości. Potem możesz zacząć chodzić normalnym krokiem lub chować nagrodę tak, żeby pies cię nie widział, ale te utrudnienia musisz wprowadzać stopniowo i bardzo powoli, aby pies nauczył się prawidłowo je wykonywać.
Kiedy pies cię nie widzi, idąc spacerowym krokiem upuść zabawkę w wysokiej trawie lub pod drzewem i kontynuuj spacer. Zawołaj psa i daj mu komendę “wróć, szukaj" (odległość nie powinna być większa niż 20 metrów). Nagródź go za sukces. Używaj wydłużającej się smyczy — początkowo, by mieć pewność, że w każdej chwili możesz odwołać psa do siebie. W końcu możesz zrezygnować ze smyczy, a po niedługim czasie będziesz mógł spokojnie gubić klucze na spacerze. Twój pies je zawsze znajdzie.
W tych zabawach mogą brać udział wszyscy członkowie rodziny, nawet dzieci. Dostarczają one wiele satysfakcji i rozrywki zarówno psu, jak i właścicielowi. Psa rozsadza duma z osiągniętego sukcesu, a właściciela — z powodu posiadania tak mądrego psa.
Gryzienie i żucie
Gryzienie i żucie jest naturalnym sposobem rozładowania napięcia, którego źródłem może być stres lub po prostu nuda. Szczeniaki i młode psy gryzą także i z tego powodu, że zmieniają zęby z mlecznych na stałe. Nawet gdy cały garnitur zębów jest już wymieniony (co następuje w 7 miesiącu życia), nowe zęby wciąż rosną i osadzają się w zębodołach, dając poczucie swędzenia czy rozpierania. Aby złagodzić to uczucie pies gryzie praktycznie co popadnie. Jeśli nie chcemy by jego ofiarą padły wizytowe buty czy pilot do telewizora, należy usunąć je poza zasięg pupila i dać mu w zamian gryzaki lub zabawki służące do gryzienia. Psy dorosłe możemy zajmować gryzieniem, kiedy mają pozostać same w domu lub kiedy mamy dla nich mniej czasu. Warto umożliwić psu w miarę stały dostęp do takich zabawek i gryzaków i ten rodzaj zabawy traktować jako stały rytuał, na przykład po porannym spacerze. Niektóre psy gryzą mocniej i intensywniej niż inne, dlatego trzeba wybrać im mocniejsze zabawki, których nie mogą rozgryźć na kawałki, które potem mogłyby połknąć. Małe psy zadowolą się miękkim pluszakiem, którego mogą żuć zasypiając na legowisku. Do gryzienia i żucia nadają się bawełniane sznury, wykonany z solidnego kauczuku kong, który można wypełnić pysznym pasztetem, "kości" z prasowanej skóry oraz wszelkiego rodzaju popularne gryzaki-przekąski. Część z tych gryzaków czyści dodatkowo zęby psa, co ma znaczenie szczególnie dla psów ze skłonnością do odkładania się kamienia nazębnego.
Każdy właściciel psa musi zdecydować czy chce mieć szczęśliwego, pełnego radości, dobrze wychowanego pupila - członka rodziny.
Jeśli jesteś w stanie poświęcić swój czas i uwagę swojemu pupilowi, to naprawdę warto.
Oboje bardzo na tym skorzystacie.