Uwaga kleszcze !!!
Uwaga - lekkie zimy spowodowały zwiększoną inwazję kleszczy, które roznoszą choroby - niezauważone w porę przez opiekunów, kończą się tragicznie - śmiercią psa.
Gołym okiem wyglądają na niegroźne „czarne kropeczki”. Dopiero pod mikroskopem widać zakończony haczykami aparat gębowy, tzw. hypostom, przy pomocy, którego zakotwiczają się w ciele ofiary. To kleszcze – groźne pasożyty zewnętrzne psów, przenoszące niebezpieczne choroby.
Kleszcze — to pajęczaki z rzędu roztoczy. Dorosłe samice są długości 3-4 mm, natomiast samce — 2,5 mm. Cykl rozwojowy jednego pokolenia kleszczy trwa średnio 2 lata.
Na pełny cykl życiowy kleszczy składają się trzy etapy, tzw. stadia rozwojowe. Stadium larwy, nimfy oraz imago. Rozwój każdego z tych etapów, jest bezwzglednie warunkowany ilością dostępnej krwi, czyli jedynego przyswajanego przez kleszcze pożywienia.
Na wiosnę samica kleszcza składa do ziemi ok. 3000 małych, zapłodnionych jaj. Latem z jaj wylęgają się larwy, których pierwszym żywicielem stają się często małe ptaki lub gryzonie. Po kilkudniowej "uczcie", najedzone larwy opuszczają żywiciela i przybierają postać nimfy. Nimfy zimują nieaktywnie, zakopane w ziemi i dopiero wiosną wychodzą na żer. Kilka dni po odnalezieniu żywiciela, najedzone, schodzą na ziemię i przekształcają się w postać dorosłą, imago.
Przez lato i jesień dorosłe osobniki żywią się krwią napotkanych ofiar oraz intensywnie kopulują. Zimą samce giną, zaś samice przeczekują mrozy i na wiosnę, składają zapłodnione jaja. Jeśli dorosłe samiczki nie znajdą jesiennego żywiciela, przeczekują aż do wiosny, a ich cykl zostaje wydłużony. Kleszcze są "niesłychanie cierpliwe" i w niesprzyjających warunkach, są w stanie czekać na żywiciela, nawet dwa lata.
Wzrost temperatury powoduje wzrost aktywności kleszczy, która rozpoczyna się na przełomie marca i kwietnia, a trwa do października/listopada. Maksimum aktywności zależy od czynników klimatycznych i przebiega w Europie Środkowej w dwóch fazach, tzn. w maju/czerwcu i we wrześniu/październiku. Wilgotne lato i łagodna zima sprzyjają rozprzestrzenianiu się kleszczy. Optymalne warunki dla kleszczy i ich żywicieli stanowią ekotony. Większość dotychczas dokładnie zlokalizowanych naturalnych ognisk infekcji to obszary przejściowe między dwoma różnymi typami roślinności, jak np. brzegi lasów graniczące z łąkami, polany, błonia nad rzekami i stawami, zagajniki z zaroślami, obszary, gdzie las liściasty przechodzi w iglasty lub odwrotnie, albo wysoki w niski, obszary zarośnięte paprociami, jeżynami, czarnym bzem i leszczyną. Kleszcze spotyka się na trawie i w niskich krzakach. Wiszą na źdźbłach trawy i na spodzie liści, z tego powodu są niewidoczne.
CHOROBY PRZENOSZONE PRZEZ KLESZCZE
Babeszjoza – choroba odkleszczowa, która chyba najczęściej atakuje nasze zwierzęta domowe. Kleszcz przyssany do zwierzęcia wprowadza do jego krwioobiegu chorobotwórcze pierwotniaki babeszjozy, które atakują erytrocyty (krwinki czerwone). Pierwotniaki Babesia canis przenikają do wnętrza zaatakowanej komórki, gdzie ma miejsce ich gwałtowne rozmnażanie. W efekcie dochodzi do rozerwania krwinki i pasożyt atakuje kolejne erytrocyty. W wyniku tego procesu dochodzi do reakcji łańcuchowej, która prowadzi do zniszczenia znacznej części krwinek czerwonych i tym samym do anemii. Dochodzi do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych, w szczególności nerek i wątroby. Dodatkowo mogą wystąpić silne zaburzenia pracy układu krążenia, a także żółtaczka. Objawy choroby mogą pojawić się w czasie od kilku dni do nawet kilku tygodni od zakażenia, jednak często rozwój choroby jest błyskawiczny i może, mimo szybkiego podjęcia właściwego leczenia, doprowadzić do śmierci w ciągu kilku dni. Wśród charakterystycznych objawów babeszjozy należy wymienić: apatyczność, brak apetytu , powiększenie węzłów chłonnych, wysoka gorączka, wymioty, biegunka, zażółcenie błon śluzowych jamy ustnej, problemy w oddawaniu moczu, oddawanie moczu w kolorze brązowym (krwiomocz), niewydolność oddechowa, krążeniowa, zaburzenia układu nerwowego.
Erlichioza – paskudna choroba psów, bo jej okres ujawniania się, jest dość późny i nie zawsze skojarzymy go akurat z ukąszeniem kleszcza. Choroba może wystąpić nawet po kilku tygodniach od zarażenia! Objawy także nie są specyficzne, bo wyglądają jak zwykła grypa. Dopiero, gdy zwykłe leczenie nie skutkuje zaczynamy podejrzewać, że być może to coś po kleszczu.
Borelioza (choroba z Lyme) – dość często zdarza się w Polsce, choć rozpowszechniona jest w całej Europie na terenach leśnych. Chorują na nią zarówno psy, jak i ludzie. Charakterystyczny obraz choroby u ludzi, to „rumień wędrujący”, czyli od miejsca ukąszenia pojawia się zaczerwienienie, które powiększa się i stopniowo przesuwa. Poza tym występują bóle stawów. Choroba jest o tyle niebezpieczna, że może uszkodzić nerki, jak i serce.
Porażenie pokleszczowe – niby mały kleszcz, ale swoją toksyna jadową może wyrządzić wiele szkód w organizmie. W zależności od odporności człowieka, jak i zwierzęcia, porażenie po ukąszeniu może dotyczyć miejsca tylko ugryzionego, ale także całego organizmu. Mogą wystąpić trudności w połykaniu, poruszaniu się.
Ropne zapalenie skóry w miejscu ukąszenia – dotyczą zarówno ludzi, jak i zwierząt. Miejsce po ukąszeniu stanowi wrota zakażenia dla bakterii bytujących na skórze. Z niewinnego miejsca po kleszczu może powstać duży, bolesny ropień, a bakterie z miejsca zakażonego mogą przenosić się na inne partie ciała.
Piroplazmoza – to choroba dotycząca psów. Wygląda jakby pies się przeziębił, czyli nie ma apetytu, leży smutny, nie chce jeść, a do tego siusia na brązowo. Choroba jest bardzo poważna i nie leczona może doprowadzić do szybkiego końca zwierzaka.
Hepatozoonoza – dotyczy częściej kotów, aniżeli psów, z tego względu, że do zarażenia dochodzi poprzez zjedzenie kleszcza. A to koty są właśnie takimi czyściochami, że pół dnia wylizują się i jak jest kleszcz, to często go odgryzą i zjedzą. Choroba obciąża głównie nerki i przebiega z wysoką gorączką.
Jak widać chorób przenoszonych przez kleszcze jest sporo. Również środków zabezpieczających przed nimi jest sporo i w sklepach zoologicznych i u weterynarzy. Chroniąc swoje zwierzaki przed tymi pasożytami, chronimy także siebie, bo musimy pamiętać, że najedzony kleszcz odpada od zwierzaka i szuka nowego żywiciela. A w mieszkaniu łatwo będzie mu nas znaleźć.
CO ZROBIĆ Z KLESZCZEM
Gdy na psie znajdziemy kleszcza jeszcze nie umocowanego, szybko go strząśnijmy. Jeżeli jednak doszło do "wkleszczenia", trzeba go odpowiednio usunąć.
Pamiętajmy, aby nigdy nie dotykać kleszcza golą ręką, ponieważ niektóre choroby przenoszone przez kleszcze mogą zaatakować człowieka. Nie smarujmy kleszcza masłem ani oliwą. Wprawdzie udusimy go, ale przed śmiercią zdąży on wydzielić ślinę, co może prowadzić do zakażenia. Nie wyrywajmy też kleszcza na siłę, ponieważ pozostawione części gębowe prawie zawsze wywołują bolesny miejscowy odczyn zapalny. Chwyćmy kleszcza przez cienką folię u samej nasady części głowowej, na tyle delikatnie, by jej nie urwać, i wolno w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara wykręcajmy go. Można kupić do tego specjalne szczypce. Jeżeli nie mamy pewności, czy nie urwała się cześć główki, zwróćmy się do lekarza weterynarii.
ZAPAMIĘTAJ !!!
Nie wolno kleszcza wyciskać ani smarować masłem, tłuszczem, benzyną - kleszcz dławiąc się będzie wypluwał ślinę zawierającą bakterie powodujące choroby.
LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ
Leczenie chorób przenoszonych przez kleszcze jest trudne, ponieważ do lekarzy trafiają zaawansowane przypadki, gdzie właściciel nie zauważył w porę kleszcza. Dlatego najlepiej jest zapobiegać inwazji kleszczy, poprzez zabezpieczenie naszego pupila odpowiednim środkiem.
Lekarze podpowiadają, że dobre i wygodne w użyciu są specyfiki, które ze specjalnych kapsułek wylewa się wprost na skórę zwierzaka. Ich cena zależy od wielkości psa. Koszt to od kilkunastu do ponad 30 zł. Skuteczność zachowują przez mniej więcej miesiąc. Chętni mogą się też zdecydować na zakup obroży, która chroni przed kleszczami nawet przez siedem miesięcy. Kosztuje ok. 50 zł.
Stosujmy się do instrukcji producenta przestrzegając terminu ważności, metody aplikacji i wieku psa. Zwróćmy także uwagę na informacje, jak woda wpłynie na działanie preparatu (jest to ważne przy kąpieli psa).
Nie jest to jednak 100% gwarancja, że nasz pies uniknie złapania zakażonego kleszcza. Dlatego też, po każdym spacerze należy skórę psa sprawdzić.
Obserwujmy nasze psy i każde ich odbiegające od normy zachowanie takie jak:
- pies smętny, nie ma ochoty na nic, na co do tej pory miał, nie m chęci na zabawy, wyjście na spacer, ma wyraźne bóle 'w kościach', problemy z oddychaniem,
- brak apetytu, nie zjada z chęcią swojego do tej pory ulubionego jedzenia
lub przestaje w ogóle jeść, wymiotuje,
- podwyższona temperatura,
- mocz mętny,
- żółtaczka (to już dalszy etap, groźny) gałki oczne, dziąsła żółte.
Należy natychmiast, udać się z psem do lekarza weterynarii.
Tylko szybka reakcja z naszej strony może uratować życie psu.