Strona główna
|
Nasze bannery
|
Mapa strony
|
Wolontariat
|
Forum
|
Blog
|
Kontakt
Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam
Podarunek z psim sercem
Adoptuj Wirtualnie
Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia
Główna
Okruchy Cierpienia
Pieśń o suce
Okruchy Cierpienia
Wielkanoc
Modlitwa psa
Wszystkie moje psy
Do serca przytul psa
Akt podzięki dla pewnego wrażliwego człowieka
Prośba o łaskę
Pieśń o suce
Wędrówka
Za Tessę
Bezimiennym ofiarom kieleckiej mordowni
Neli – matce...
Donisiowi – jamnisiowi...
Modlitwa umierającej Nary...
Człowiekowi...
Koń prowadzony na rzeź
Nos
To tylko pies...
I jak tu nie kochać psa?
Litania Wigilijna
Psi Adventus
Przyjaciel
Mój pies
Schronisko Niechcianych Uczuć
Gwoździk
Pieśń o suce
Rankiem w żytniej stodole,
Gdzie rogoże się złotem mienią,
Urodziła siedmioro suka,
Rudych, siedmioro szczeniąt.
Do wieczora szczenięta pieściła,
Językiem je przylizywała,
I topił się śnieg powolutku,
Gdy brzuchem swoim je grzała.
A gdy na grzędy siadają kury
I zbliża się wieczoru pora,
Wyszedł właściciel ponury,
wszystkie zgarnął do wora.
Przez zaspy starała się biec,
co sił próbowała za nim gnać...
I długo, długo drżała,
Niezamarzniętej wody gładź.
A gdy wracając , powoli się wlokla
Liżąc swe boki od potu,
Wydał się jej księżyc nad chatą,
Jednym ze szczeniąt z jej miotu.
W ciemnej nocy otchłań suka patrzyła,
i przeciągłym wyciem swą rozpacz koiła
Aż cienka księżyca tarcza,
Za pagórkiem na polu się skryła.
W tej ciszy, jak jałmużnę, miast chleba
Rzucali jej kamień dla śmiechu,
Potoczyły się szybko psie oczy,
I utkwiły gwiazdami w śniegu.
Siergiej Jesienin
tłum. Krystyna Sroczyńska