Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia




Gwoździk

"Gwoździk" był sentymentalny po końce obwisłych uszu,
był cienką, czarną struną straszliwie napiętej miłości,
bezładnym szaleństwem ogonka, spojrzeniem z czarnego pluszu,
na próżno próbował sprostać cudownej twej obecności.

Wszystek był tylko po to, żeby przy tobie siedzieć,
żeby się patrzeć na ciebie, zebyś go brała na ręce,
gdyby umiał rozmawiać, nic by nie mógł powiedzieć,
tylko że ciebie kocha. Nic więcej. Nic więcej.

Lecz ty go jakoś kochałaś nie bardzo, a on to rozumiał i gryzł się...
Moze dlatego dziś po nim płaczesz z milości.
Gdyby to wiedział, napisałby taki do ciebie list (gdyby umiał):
"jakie to szczenście, rze mnie ukradli, z koro hoć za to mnie kohasz! - Twuj Gwoździk"


Autor nieznany (nam) - może ktoś wie?