Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia


Schronisko w Ruskiej Wsi koło Ełku, czerwiec 2012

Kolejna mordownia gdzie za publiczne pieniądze stworzono piekło dla bezdomnych zwierząt.
Poupychane w świńskich, betonowych klatkach, chore, głodne, wiecznie przerażone czekają na naszą pomoc.
Nie stój! Nie bądź obojętny! Reaguj!


„Zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą!”

Pomóżcie wspólnym wysiłkiem zakończyć ten horror i winnych postawić przed sądem!

      


             



      







30.06.2012:
Fundacjom zajmującym się sprawą interwencji w Ruskiej Wsi, na ich prośbę, nasza fundacja udzieliła wsparcia merytorycznego w zakresie, jaki pozwala na skuteczne przeprowadzenie interwencji. Sprawaą fundacji Rottka i Bernardyn jest, czy zechcą z tego skorzystać. 
Nasza fundacja działa skutecznie w wielu aspektach dot. spraw zwierząt i ich losu i ta nasza wieloletnia praca jest dla nas najważniejsza i jest wizytówką Fundacji EMIR.

Młodszym, mającym mniejsze doświadczenie organizacjom zawsze jesteśmy skłonni pomóc.
Życzę wytrwałości i powodzenia na tej szlachetnej drodze, którą obie fundacje obrały.
Fundacja nasza tak jak dotychczas służy merytoryczną pomocą i wiedzą - bo dobro zwierząt stawiamy ponad ludzką małość. A z głupotą będziemy walczyć zawsze.








Czerwiec 2012, relacja Agnieszki Pawlickiej - kliknij








28.06.2012:


















































27.06.2012:

Fundacja EMIR we współpracy z Fundacjami ROTTKA i BERNARDYN prowadzi interwencję w schronisku w Ruskiej Wsi.
Informacje zamieszczane są na bieżąco na Fb i na naszym forum.
  1. Nawiązaliśmy kontakt z Posłem Wojciechem Kosakowskim, który wspiera nas w podejmowanych działaniach. Dziś był w schronisku.
  2. Poprosilismy go o osobistą interwencję u Prezydenta  Miasta Ełk w celu zobowiązania prezesa spółki zarządzającej schroniskiem do natychmiastowego poprawienia warunków: tj godziwego i właściwego karmienia oraz  rozpoczęcia leczenia psów, ktore tego wymagają.
  3. W przyszłym tygodniu  organizujemy ponowny wyjazd; potrzebny jest transport  ( samochody, najlepiej z klimą)i miejsca w DT lub DS.
  4. W miarę zebranych darowizn ( Konto Fundacji ROTTKA) będa pokrywane koszty ( po przedstawieniu faktur wystawionych na Fundację ROTTKA) poniesione przez osoby, które przejmują  psy.
  5. Składamy zawiadomienie do prokuratury ( z pomnięciem prokuratury miejscowej ze względu na powiązania rodzinne i miejscowe układy towarzyskie)
  6. Występujemy do Woj.Insp,.Wet. o natychmiastowe zamknięcie schroniska ze względu na stan psów i zagrożenie epidemiologiczne.
  7. Zwrócimy się także do gmin, które miały podpisane umowy o ich zerwanie z tym schroniskiem, informując jendocześnie o stanie faktycznym.

cdn w miarę podejmowanych dalszych działań .





26.06.2012, 21.20:

wyjechali ze schroniska; wiozą 17 psów - wszystkie w stanie ogólnym złym; przeważają choroby skóry( jakie? do zdiagnozowania) trzeba tam pojechać po raz kolejny w kolejnym terminie; teraz DT konieczne! Zgłaszajcie na Fb lub bezpośrednio do nich ale jutro - ponieważ teraz są w trasie!





26.06.2012, 18.30:

W Ruskiej Wsi od rana interwencja;wniosek o wydanie nakazu przeszukania i zabezpieczenie dokumentacji schroniska Prokurator Rejonowy rozpatrzył pozytywnie; z nakazem, w asyście policji i TVN od rana pracują "Nasi" : Agnieszka od Rottków, Ewa od Bernardynów wspomagane przez osoby z Polski, które dotarły tam dziś.Jest z nimi niezalezny lekarz wet. Wspólnie dokonują inwentaryzacji psów przebywającychw schronisku. Kilka umarło na ich rękach ( będa przeprowadzone sekcje zwłok) kilka zostało bezzwłocznie odwiezionych do kliniki. Praca trwa.
Z info, jakie mam wynika,że PP ( czyli Pan Prezydent) dał niezły popis swoich możliwości - ale niestety tym razem był nieskuteczny.

Fundacja EMIR uczestnicząc w dniu dziesiejszym na posiedzeniu ekspertów NIK zlożyła na piśmie informacje o tym co dzieje się w Ruskiej Wsi oraz dołączyła płytę ze zdjęciami. Dalsze materiały i dokumenty w miarę ich pozyskiwania również przekażemy do NIK- u.

ostatniej chwili - trwa walka o zabranie psów w trybie art.7 pkt 3


















Relacja Agnieszki Pawlickiej na forum Fundacji Rottka - kliknij

"Kazdy moze mieć swoje zdanie. Czyli schronisko w Ruskiej Wsi koło Ełku prowadzone przez społkę Eko Ar

Umówiona od wczoraj pojechałam dzisiaj do owego schroniska celem zabrania starego i srednio miłego rottka który siedzi tam juz prawie rok i nie wygląda dobrze

Dotarłam ok 13.30, schronisko zlokalizowane przy drodze nr 16 Ełk-Orzysz. W dawnych chlewniach, budynki bez dostępu światła dziennego z wybiegami na zewnątrz, i otwieranymi z obu stron drzwiami, w srodku bród, smród, wszędzie kupy (schronisko czynne od 7.00 a nie widać sprzatania), psy mokre, pracownicy zmywają odchody w boksach lejąc po psach, odpływy zatkane kupami i sierścią więc nic nie spływa, psy leżą na mokrym gównie, te mniejsze wchodzą do betonowych paszników bo tam sucho, niektóre wychodzą na siatkę. Ok 1/3 bardzoą zwierząt chudych, część mocno brudnych, sfilcowana sierść obklejona kupami, na kilka psów w boksie jest tylko jedna miska z wodą.
Dużo psów leżących wyglądających na chore. Jeden z ranami i na skórze ubytki w sierści - wygląda na chorobę skóry, pies razem z innymi psami, nie widziałam kwarantanny, szczeniaki razem z dorosłymi, jeden pies jadł sobie szczura-zapytałam pracownika jak to możliwe? Powiedział że czasem tak jest, w jednym boksie zobaczyłam małego rudego psa/sukę, który miał otwarte rany na głowie i szyi, lała się z nich ropa i krew. Poprosilam pracownika i pokazałam psa i mowię że trzeba weta wezwać a on na to że wet będzie w poniedziałek i poszedł dalej, zero reakcji. Na pytanie co się stało powiedział, że pies się nabił na coś, wersja kierownika suka miała cieczkę i psy ją pogryzły.
Po tym co zobaczyłam postanowiłam zadzwonić do kierownika żeby wezwał lekarza, postanowiłam także złożyć zawiadomienie na policję o popełnieniu przestępstwa.
Zadzwoniłam na policję, przyjechał patrol, potem dochodzeniówka (robiła zdjęcia) niestety odmówiła - co mam na piśmie - zabezpieczenia dokumentacji ewidencji i dokumentacji medycznej.
Przyjechał powiatowy lekarz weterynarii, jakiś inny wet, wet schroniskowy i TOZ z Ełku, plus kierownik i właściciel schroniska, zgodnie uznali że przesadzam, bo pies przecież mógł poczekać, nie szkodzi że miał drgawki z bólu, stan psa po zszyciu ran pod narkozą, niestety dla mnie niewiadomy nie uzyskałam takiego info.
Za to wszyscy zgodnie twierdzili że się czepiam bo gdzie indziej jest gorzej i jestem złośliwa.
A to, że jak się sprząta psy polewa się wodą - Pani z TOZu stwierdziła, że to dla ochłody, a że kupy są - jedzą to srają.
Że chude nie wiadomo... Ani właściciel ani kierownik ani pracownicy nie wiedzą, czy i na co psy leczone a trochę chorych było.
Lekarz powiatowy powiedział, że jakiś pechowy dzień, bo jak on kontrole robi to wszystko dobrze. Ciekawe co on widzi na tych kontrolach.
Z tego co mi wiadomo gminy placą stawkę dzienna za psa i to nie małą, 8-10 zł/dziennie. Psów jest ok 250. Za taką stawkę można dobrze zadbać o psy, tylko trzeba chcieć.
Policjant na koniec składania mojego zawiadomienia z uśmiechem powiedział, że i tak to nic nie da. Współwłaścicielem spółki jest podobno były kierownik schroniska w Siedliskach, lek wet. Lech Dąbrowski
to jego pracownicy tak ciągneli psa ze złamana miednicą





Agnieszka Pawlicka"
Facebook Wyślij SMS Przekaż nam 1% DotPay PalPay SiePomaga Allegro


Poniżej - skan artykułu opublikowanego na łamach portalu informacyjnego










Kilka lat temu na łamach portalu Gmina Ełk prezes zarządu spółki prowadzącej schronisko, Marian Palczewski, mówi:
(...)Za dobę pobytu czworonoga samorząd miejski zapłaci 10 zł, za odłowienie psa - 220 zł(...).




A tak malowniczo prezentuje się schronisko na swojej stronie internetowej:





Nieco danych:



































Mimo reklamy, strona internetowa lecznicy nie istnieje

Lecznicę prowadzi Małgorzata Dobrzycka-Guzek, żona prokuratora rejonowego w Piszu, Daniela Guzek.