Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia


Schronisko w Legnicy




Za co Legnica trafiła na mapę zła?
Przez Piotr Kanikowski / 31/10/2020 / No Comments
Pod hasłem “Stop mordowniom” fundacja Emir, walcząca z okrucieństwem wobec zwierząt, od kilku miesięcy tworzy mapę zła. Zaznacza na nich punkty, gdzie łamana jest ustawa o ochronie zwierząt. Legnica trafiła na tą mapę jako jedna z pierwszych miejscowości – za hurtowy wywóz psów przez handlarzy z Niemiec.
Tworzenie mapy zła (nazywanej też mapą cierpienia) polega na gromadzeniu dokumentacji, ikonografii, orzeczeń lekarzy weterynarii i wszystkiego, co z czasem pozwoli udowodnić popełnione w tych miejscach przestępstwa. Inicjując akcję “Stop mordowniom!” fundacja zapowiada składanie doniesień do prokuratur.
Legnica została wpisana na czarną listę jeszcze w marcu 2012 roku za współpracę z Martiną Chmielnik i jej fundacją Hunde in Not, która masowo wywozi psy ze schroniska i handluje nimi w Niemczech.
- To nie tylko Legnica. Tak samo jest w Świnoujściu, Rudzie Śląskiej i wielu innych miejscowościach – mówi Krystyna Sroczyńska z Fundacji Emir. — To działa mafia, bo w grę wchodzą ogromne pieniądze. Zbyt wielu jest zaangażowanych w ten biznes, by jedna fundacja była w stanie z tym sobie poradzić. Materiały nadsyłane przez wolontariuszy zamieszczamy na naszej stronie, licząc, że ktoś się nimi zainteresuje. Może jakiś prokurator odważy się wszcząć postępowanie z urzędu.
Według obrońców zwierząt, gminy, które wydają psy handlarzom z Niemiec, nie mają możliwości rzetelnej kontroli tego, co się później z czworonogami dzieje. Krystyna Sroczyńska twierdzi, że poza zdrowymi psami przeznaczonymi na handel, podejrzane organizacje wywożą psy chore, stare, z założenia przeznaczone do eksperymentów.
- To śmierdzący interes. Moralnie tak naganny, że trzeba z tym zrobić porządek – mówi Krystyna Sroczyńska.
Przekaż nam 1% DotPay PalPay SiePomaga Allegro