Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia




Ewa B. - ciąg dalszy tragedii psów w Małym Bożym


16.06.2020:
Zdjęcia z inspekcji przeprowadzonej w Małym Bożym w dniu 14.06.2020 przez Powiatowego Inspektora Weterynarii z udzialem policji.
Zdjęcia zamieszczamy dzięki uoprzejmości Powiatowego Inspektoratu Weterynarii.
Przekaż nam 1% DotPay PalPay Allegro
23.01.2020:
Wczoraj razem z ARKĄ ponownie podjęliśmy interwencję w "schronisku" okrutnej Ewy B. w miejscowości Małe Boże, gmina Stromiec. Choć udało nam się skutecznie zablokować jej starania o pozwolenie na schronisko, dochodowa działalność i męczenie zwierząt rozwija się jak w Krężelu.
Gospodarstwo z rozwalającymi się budynkami, pijany agresywny i prymitywny osobnik z siekierą jako opiekun zwierząt, budy, łańcuchy, mnóstwo szczeniąt i choroby.
Pomimo obecności policji na teren wpuszczono tylko funkcjonariuszy i pracowników inspekcji weterynaryjnej.
I znów sytuacja się powtórzyła - policja nie znająca podstawowych przepisów i bezradność inspektorów PIW.
Po jakimś czasie przyjechała Ewa B. i słynny mazowiecki hycel, który własną piersią bronił jej i posesji przed nami.
Zrobiliśmy sporo zdjęć nakręciliśmy materiał filmowy.
Po kilku godzinach przepychanek udało nam się zabrać potwornie pogryzioną dwa dni wcześniej sunie, porzuconą na mrozie. W międzyczasie zamarzł wygłodzony szczeniak, który też miał byc zabrany, nie wydano nam bardzo chorej suki (podobna do podhalana suka na zdjęciach), ponieważ pani weterynarz z inspekcji nie mogła się zdecydować, jak bardzo jest chora.

Zabrana przez nas sunia, pomimo wysiłków lekarzy i po 5 godzinach walki o jej życie zmarła na moich oczach. Zdjęcia poniżej.
Ewa B. gdy już wiadomo było, że musi ja oddać, próbowała zatrzeć ślady - wykąpała biedną, wyziębioną do 34 st. sukę w zimnej wodzie, żeby usunąć krew. Przyśpieszyła jej śmierć.
Sunia, jeszcze w lecznicy, dostała na imię WINA. Po winie nadejdzie kara, to nasza obietnica. Sunia pomoże nam po śmierci - od poniedziałku machina sprawiedliwości dostanie kilka nowych zadań.
Poniżej - kilka zdjęć z nowego "raju" EwyB:

sunia WINA, która już nie żyje, bo była pod "opieką" Ewy B.



Więcej zdjęć z "raju"...



05.07.2020:
I znów się udało - EMIR i ARKA wywęszyły kolejne - piąte już (po Starej Wsi, Krężelu, Maciejowicach i Kociołkach)- miejsce, gdzie nasza niezawodna Ewa (choć to nie jest prawdziwe imię) zapewnia bezdomnym psom "opiekę" i "szczęśliwy los".
Tym razem to Małe Boże, gmina Stromiec, powiat białobrzeski. Ponieważ to ta gmina łamała prawo odpisując z nią umowy w latach 2007-2008, dobroczyńca zwierząt Ewa B. stwierdziła widocznie, że klimat będzie dobry.
Zwróciła się nawet o wydanie pozwolenia na prowadzenie legalnego schroniska.
Oczywiście nie dopuścimy do tego i sądzimy, że powiatowy wet i gmina zgodzą się z nami. Usilnie nad tym pracujemy.
Nad tupetem tej pani przeszliśmy już do porządku dziennego.
Serce rośnie, że nasze starania coś dają - zaledwie po dwóch tygodniach radosnej twórczości naszej ulubienicy, mieszkańcy wsi pod przewodnictwem kapitalnego sołtysa, odnaleźli informacje w internecie, zmówili się, protestują w gminie i obiecali nam, że pozbędą się takiego sąsiedztwa.
Trzymajcie kciuki, kto powiedział, że do trzech razy sztuka - może do pięciu?
Oficjalnie przyznaje się do 90 psów, ale wiemy, że pani z gminy niefrasobliwie poinformowała ja o naszej wizycie, a ona gorączkowo porządkowała obejście od rana.
Psy, które są na widoku w większości są przypięte łańcuchami (krótkimi) do bud. Reszta pozamykana w stodołach. Stan zwierząt ogólnie nie najgorszy, ale jak uczy doświadczenie, te w gorszych stanach są gdzies schowane, a raczej nieżywe.
Generalnie odbiera ciągle psy z Wołomina, od swojego serdecznego przyjaciela doktora K. - choć jego działalność wskazuje, że powinien się raczej nazywać doktor M.....
Poniżej kilka fotek, niepokojąco kojarzących się z Krężelem.