Fundacja
O nas
Regulamin
Statut
Sprawozdania
Prawa zwierząt
Okruchy Cierpienia
Linki
Adopcja
Adopcja
 Adopcja Wirtualna
Porady
Dobre Wieści
Pożegnania
Zwierzęta
Galeria
Zaginęły - OGŁOSZENIA
Identyfikacja
Zwierzęta
Suki małe
Suki średnie
Suki duże
Psy małe
Psy średnie
Psy duże
Opuściły schronisko
Aktualności
Aktualności
Komentarze
Nasze Interwencje
Newsletter
Stop Okrucieństwu
Rzeczywistość w polskich schroniskach
Pseudohodowle
(Nie)ludzkie bestialstwa
Z sali sądowej - wydarzenia w kraju
Z sali sądowej - sprawiedliwość po polsku
Petycje
Pomóż nam
 Podziękowania
Jak nam możesz pomóc
Przekaż nam  
 Podarunek z psim sercem
 Adoptuj Wirtualnie
 Wyślij naszą kartkę do Przyjaciół
Akcje, wydarzenia


Pseudohodowla w Konstantynowie Łódzkim



W dniu 18.12.2020 r. fundacja nasza przy wpółpracy z łódzką Fundacją "Niechciane i Zapomniane" - podjęła interwencję w celu uratowania psów z "dzikiej" hodowli w Konstantynowie Łódzkim przy ul.Leśnej. Z przeprowadzonego wcześniej rozpoznania i na podstawie zgromadzonych informacji, wiedzieliśmy, że Krzysztof W. wraz ze swoją konkubiną od lat rozmanaża psy, a następnie sprzedaje je na allegro. Psy przebywaja u niego w katastrofalnych warunkach. Dokonano także tzw. "zakupu kontrolowanego" w celu zdobycia dowodów. W dniu 13.12.07 powiatowy lek. wet w czasie dokonywania kontroli potwierdził nasze informacje.
Zgodnie z wymogami ustawy o ochronie zwierząt - o zamierzonej interwencji został powiadomiony burmistrz oraz komendant policji.
W tym miejscu należy dodać, że spotkaliśmy się z tzw. "oporem materii" ze strony zarówno urzędu miasta jak i policji. W toku 4 godzinnego oczekiwania na udzielenie nam asysty policji w czasie wykonywania interwencji, moglismy sie przekonac o bezradności i braku decyzyjnosci tych sluzb.
Nie udało się nam spotkać właściciela, ani jego towarzyszki ( choc z naszego rozpoznania wynika, że byli w domu) .Wobec nieskuteczności policji i przedstawicieli urzędu miasta podjeliśy działania sami. W toku przeprowadzonej interwencji zabraliśmy 25 psów, które bytowały w warunkach, jakie widać na zrobionych przez nas zdjęciach. Wszechobecny brud, sterty odchodów, w których psy leżały, dziurawe "coś" czego nie można nazwać "budami", brudne gary, bez kropli wody i bez śladu jakiegokolwiek jedzenia,; kilka psów zamkniętych w śmieniku, bez ochrony przed zimnem i opadami - również bez wody i jedzenia;
2 sznaucerki znaleźliśmy w jamie,którą wykopały w ziemi,pod jakimś wyrzuconym gratem.
5 ok 3 tyg. labradorków w dziurawej budzie, bez ocieplenia i żadnej podściółki leżały we własnych starych i świeżch odchodach. Ich ma tka - wygłodzona suka, leżąca na gołej ziemi w zakrzepłej kałuży krwi. Suka nie miała siły opiekować się małymi.
Psy zostały przewiezione do klinik wet. w Łodzi i Milanówku, gdzie przeprowadzono oględziny i udzielono im pierwszej pomocj . Szczeniaki wychłodzone i odwodnione otrzymały kroplówki - niestety dla jednego z nich ratunek przyszedł zbyt późno ( zszedł w czasie podawania kroplówki). Wszystkie psy maja "syndrom psa głodzonego" tzn. zjadają własne i cudze odchody, rzucają się na jedzenie łapczywie je poęerając, wymiotują i usiłują zjeść ponownie. U wszystkich stwierdzono zapalnie przewodu pokarmowego i zakażenie bakteriami kałowymi i salmonelli. Niektóre miały wysoką gorączkę oraz zmiany zapalne w obrębie gardła; w uszach świerzb i brud; sierść w dredach oblepiona własnymi odchodami; wszystkie były odwodnione i wyziębione.
Fundacja składa zawiadomienie do prokuratury przeciwko "hodowcom" Krzysztofowi W. i jego konkubinie.
Dla jasności trzeba dodać, że łódzkie słynie w calej Polsce jako zagłębie "dzikich hodowli psów". Jest to tajemnica Poliszynela dla calego kraju. Jedynymi nieświadomymi skali i ohydy tego problemu na swoim terenie sa miejscowe władze i slużby.

Przekaż nam 1% DotPay PalPay SiePomaga Allegro











Ekskrementy


Jedzenie











WIĘCEJ ZDJEĆ